amanda reifer
Amanda Reifer miała kiepski dzień

Amanda Reifer przekuwa złe emocje na dobrą muzykę
Amanda Reifer miała kiepski dzień, ale zrobiła o tym niezłą piosenkę. Okazuje się, że nawet recepturaa na koktajl z wyciągiem z zajebistości, może nie wystarczyć, żeby wszystko szło jak z płatka. Ale przyznajcie, też byście czuli się nieswojo, gdybyście nagrali stuprocentowy sztos, a reakcja na niego była taka o. Ale są pozytywy — na streamach „Rich Bitch Juice” już teraz przebiło trzykrotnie popularnością wcześniejszego lidera w dyskografii piosenkarki. A „Shitty Day” pomimo dołującego tytułu jest naprawdę ładnie zrobionym numerem R&B i w dodatku bardzo rel.
Amanda Reifer chwali się, co pije

Amanda Reifer leci na soczkach
Amanda Reifer, piosenkarka znana z barbadoskiej grupy Cover Drive, która w 2012 roku zanotowała kilka przebojów na Wyspach Brytyjskich, od jakiegoś czasu próbuje zrobić solową karierę. Jej nowy singiel to szóste nagranie, które wypuściła pod własnym nazwiskiem od 2018 roku. Na okładce wystąpiła co prawda w pozie Lany del Rey i anturażu Rosalii, ale nie dajcie się zwieźć — receptura napoju Reifer przypomina ten, którym w zeszłym roku raczyła się Lizzo, która, jak wie doskonale każde dziecko na planecie Ziemia, jest a 100% that bitch. I na szczęście Reifer singlem „Rich Bitch Juice” nijak nie próbuje tego kwestionować, zwłaszcza że jej trapowe R&B ma nieco mniej charyzmy niż funkująca koleżanka. Mimo wszystko trzymamy za Amandę kciuki! Niech się leje sok!
