ariel pink
Nowy utwór: Theophilus London feat. Ariel Pink „Revenge”

Pamiętacie jeszcze Vibes? Drugi oficjalny album Theophilusa Londona poległ na zasadzie niespełnienia nadziei z nim związanych, a te poparte były między innymi współpracą muzyka z Kanye i Leonem Ware’em. Dwa lata później Theo powraca z nowym singlem, za pomocą którego mści się na tych, którzy w niego zwątplili. Dobra, przesadzam, ale newwave’owe „Revenge” brzmi jak wyrwane z debiutanckiego Timez Are Weird These Days, co mi osobiście nawet odpowiada. Dzieła sprowadzania na nas widma lat osiemdziesiątych dopełnia gościnny występ idola miłośników indie-lo-fi-psychodeli-cholera-wie-czego-jeszcze, czyli Ariela Pinka we własnej osobie. Singiel udostępniony został do ściągnięcia na stronie wytwórni Fool’s Gold, czyżby to oni byli nowymi wydawcami artysty? Czekamy na więcej informacji, a jeszcze bardziej czekamy na więcej muzyki.
Ariel Pink robi soul
Synth popowy outsider Ariel Pink, wraz ze swoim przybocznym Haunted Graffiti oraz z pomocą doskonale znanego Soulbowlowym czytelnikom Dam-Funka, w swoim najnowszym singlu sięgnął po nieco zakurzony numer duetu Donnie & Joe Emerson z 1979 roku. „Baby”, bo o nim mowa, to delikatna, leniwie płynąca piosenka, oparta na wyrazistej, lekko psychodelicznej linii basu. Nowa wersja jest równie udana, a może nawet lepsza niż oryginał – bez wątpienia bardziej mroczna i zdecydowana. Kawałek promuje nadchodzący album grupy Mature Themes, który ukaże się 21 sierpnia nakładem 4AD i ma pokazać Pinka w zupełnie odmiennej niż dotąd stylistyce. Kto wie – może przyjdzie nam częściej pisać na łamach miski o Ariel Pink’s Haunted Graffiti.
Z innej miski: Ariel Pink’s Haunted Graffiti „Round and Round”

Zdaję sobie sprawę, że wyżej zapostowany obrazek, będący swoją drogą okładką do prezentowanego przeze mnie singla, niezbyt zachęca do zapoznania się z towarzyszącą mu muzyką. Bardzo usilnie próbowałem znaleźć jakiekolwiek zdjęcie Ariela, które prezentowałoby się lepiej i jednocześnie nie kolidowało z tematem postu, ale niestety nie udało mi się znaleźć nic lepszego. Muzyka jednak jest naprawdę warta uwagi – to taki lekko psychodeliczny pop, niemalże żywcem wyjęty z lat 60tych; naprawdę bardzo przyjemne, nastrojowe granie. Utwór już od kilku tygodni można pobrać zupełnie za darmo (chociażby ze strony Pitchforka), a 26 kwietnia ukaże się limitowana wersja winylowa z towarzyszącym mu b-sidem: „Mistaken Wedding”. Ariel Pink nie jest debiutantem, do tej pory wydał już 6 płyt długogrających, z czego aż 5 ze swoim zespołem Haunted Graffiti. W tym roku ma ukazać się kolejna Before Today. Póki co jednak żadne szczegóły nie są znane.
