atu
Poznajcie: Sonder „One Night Only”

Najwyższa pora przedstawić na Misce Sonder! Jest okazja, bo amerykańskie trio R&B właśnie wydało nowy singiel „One Night Only”. Utwór co prawda był dostępny w sieci już od kilku miesięcy w nieco innej wersji, ale ta finalna ukazała się dopiero teraz, zasilając plejlisty serwisów strimingowych. To naprawdę pięknie ułożone pościelowe, na wpół akustyczne R&B z wyrazistym hiphopowym bitem i natchnionym mostkiem zawieszone gdzieś pomiędzy latami 90. a nową falą alt R&B. Brent Faiyaz, bo to właśnie on jest wokalistą Sondera, brzmi tu trochę jak Mario Winans, ale słychać i inspiracje wykonawcami pokroju Blackstreet. Za produkcję odpowiadają Atu i Dpat. W tym składzie Sonder wydali już w sumie aż cztery epki — debiutancką trylogię w sierpniu i wrześniu 2016, a błyskotliwy follow-up Into pół roku później. To dzięki temu wydawnictwu grupa została dostrzeżona, a Brent Faiyaz mógł pod koniec roku zabrylować na solowym longplayu Sonder Son. Posłuchajcie koniecznie „One Night Only”. Takich piosenek potrzebuje dzisiaj radiowe R&B!
Darmowa kompilacja od Soulection
Kalifornijski kolektyw Soulection właśnie zebrał 100 tysięcy followerów na ich profilu soundcloudowym. Z tej okazji postanowili podzielić się z fanami wyjątkowym prezentem w postaci kompilacji 100K. Składankę tworzy 14 premierowych utworów od producentów ściśle związanymi z labelem. Sango, Atu, IAMNOBODI, ESTA, LAKIM, Losco i wielu innych. It’s really about The Sound of Tomorrow. Całość do pobrania za darmo na bandcampie i do odsłuchu poniżej.
Soulection świętuje 3 urodziny dzieląc się darmową kompilacją
Jeden z najciekawszych labeli/kolektywów ostatnich lat celebruje właśnie 3 rocznicę istnienia. Często na łamach miski wspominamy o albumach, luźnych numerach, remiksach czy wszelkich nowinkach z obozu ekipy Soulection, dlatego urodzinowego prezentu w postaci darmowej kompilacji nie możemy pominąć. Składanka 3 Years of Soulection to 32 wyselekcjonowane utwory stanowiące highlighty spośród wszystkich releasów jakimi dzieliła się kalifornijska wytwórnia począwszy od pierwszego projektu, czyli kompilacji Soulection Compilation Vol.1. Album idealnie odzwierciedla rozwój oraz ewolucję dźwięków reprezentantów kolektywu na przestrzeni 3 lat prezentując ciepłe, soulowe i elektroniczne utwory takich artystów jak Atu, Sango, Ta-Ku, IAMNOBODI, AFTA-1, LAKIM, Insightful, Evil Needle oraz wielu innych. Całość możecie odsłuchać oraz za darmo pobrać z bandcampa, gdzie znajdziecie również wszystkie dotychczasowe albumy jakie wydało Soulection.
Nowy utwór: Atu „Doubts”
Atu to młody, uzdolniony producent, który już ukształtował swój dosyć charakterystyczny styl. W zeszłym roku za pośrednictwem labelu Soulection ukazał się jego długogrający album Pictures of Silence. Świetny materiał został odrobinę przemilczany, ale Atu, by nie pozostać w cieniu swoich wytwórnianych kolegów, wraz z początkiem roku zaprezentował nowy utwór. „Doubts” to świetne połączenie zapętlonych sampli wokalnych, dobrego beatu i delikatnego pianina. Fuzja czarnych brzmień i chillwave’u, która ukoi duszę i odpręży zmysły. Koniecznie sprawdźcie.
Trochę muzycznej miłości od We Love Beats
Jeden z członków ekipy We Love Beats postanowił po dwuletniej przerwie zrobić podcast. Nie byle jaki podcast, bo składający się z utworów mocno nastrojowych, traktujących o miłości.
Już od pierwszego numeru w nim zawartego (serduszko dla Atu) miałam pewność, że będzie to dobrze zestawiona selekcja, dzięki której na 53 minuty przeniosę się do świata wybujałej fantazji. A że tego typu mixy są dla mnie zawsze jakąś formą opowiadanej historii, którą mogę poznać i/lub nawet stworzyć swoją własną, odrywając się tym samym na chwilę od trudów dnia codziennego, to tym chętniej patrząc na tracklistę, w której zawarty jest bezlik nubeatsowego, soulowego brzmienia skierowałam kursor na przycisk play.
Co usłyszymy? Zarówno starsze numery, na przykład sztosy od Ginuwine, Amel Larrieux, Brandy, Ambassadeurs, jak też nowsze nagrania Ta-Ku, Franka Oceana, duetu Bondax czy bezbłędny remix Amerie w wykonaniu Kaytranady.
Żeby nie przedłużać zachęcam i Was do pozwolenia sobie na chwilowe oderwanie od rzeczywistości. Odsłuch poniżej. Zdecydowanie warto było tak długo czekać na kolejny mix od WRB.
Nowy utwór: Drake feat. Jhené Aiko „From Time” (Atu & Sango Edit)
Drake pewnie cieszy się już z sukcesu swojego nowego krążka Nothing Was the Same. Jeśli jednak znudziły Wam się numery brzmiące jak „Drake featuring Drake”, posłuchajcie nowej aranżacji utworu „From Time” z tejże płyty. Za ten siedmiominutowy remiks odpowiadają, możliwe, że znani Wam Atu i Sango z wytwórni Soulection. Chill-outowa, nieco marzycielska produkcja świetnie nadaje się na chwilę odprężenia. Mimo aż siedmiu minut, kawałek nie nudzi ani przez chwilę. I bez obaw — nie usłyszycie tu samego rapera, jedynie troszkę zmysłowej Jhené. Jej jednak nigdy za wiele.
Nowy utwór: Atu feat. Asante „Lately”
Łapcie prezent od Atu! Taki ładunek, że co słabszych zniesie na jedną stronę. Piękne klawisze, wypasione basy, wokal Asante — idealne dopełnienie głębokiej układanki. „Lately” to bonus track do wydanego wiosną, bardzo dobrze przyjętego i ocenianego longplaya Atu, o tytule Picture of Silenie. Zawartość zawartością, a co z opakowaniem? Utwór zaopatrzony został adekwatnym obrazkiem autorstwa Samuela Johnsona, twórcy wielu wizualnych znakomitości z Soulection. Później, nie znaczy za późno.
Nowy album: Atu Pictures of Silence
Gdyby chciano zapowiedzieć premierę tego materiału na szklanym ekranie, informacji szukalibyśmy na czerwonych paskach zaraz po wyrazach Uwaga Pilne! a wydający go label Soulection byłby na językach wielu. Zanim jednak album trafi pod strzechy i znajdzie się w blasku jupiterów i fleszy, warto by pochylić się nad nim już teraz, ponieważ odpowiedzialny za niego amerykański producent Atu zasługuje na uwagę właśnie w tym momencie. Samo wydawnictwo tworzone było prawdopodobnie w oparach ładnie pachnącego dymu, bowiem przesiąknięte jest narkotycznym (wręcz hipnotyzującym) klimatem, od pierwszej do ostatniej sekundy jego trwania. Wskazywanie faworytów mijałoby się z celem, ponieważ Pictures of Silence jest tak pięknie zharmonizowane, że całość brzmi jak jeden idealnie zmasterowany track. Jeśli z kolei miałbym w jakikolwiek sposób tagować ten materiał, to zdefiniowałbym go jako mistrzowską fuzję soulu, dream popu, chillwave, nowych bitów i tak w zasadzie cholera wie czego jeszcze. Mający ledwie 20 lat producent, zdążył już bowiem wypracować swój własny – bardzo rozpoznawalny – styl. Jego debiut z pewnością w najbliższym czasie będzie u mnie na ostrej rotacji.
Polecam jako substytut diety tym co lubią chmurkę lub dwie:)
