big k.r.i.t.

Recenzja: Big K.R.I.T. 4eva Is a Mighty Long Time

Big K.R.I.T.

4eva Is a Mighty Long Time (2017)

Multi Alumni / BMG

Samozwańczy król południa powrócił. Trzyletnią przerwę od ostatniego oficjalnego wydawnictwa wynagrodził nam wolnym od logo Def Jamu ambitnym 4eva Is a Mighty Long Time. Podzielony na dwa krążki (zakładając, że wciąż słuchamy muzyki na CD) projekt bardziej dosłownie niż kiedykolwiek przypomina nam o odwiecznie bijącej z twórczości rapera dychotomii — równowagi między Big K.R.I.T.em – Graczem a Big K.R.I.T.em – Poetą.

Prawdopodobnie zgodnie z zamierzeniem autora, pierwszy album zdominowany został przez Gracza – tego od dynamicznym bangerów, wyrazistego flow z podniesionym głosem, odmieniania hasła „król południa” przez wszystkie przypadki. Jest tu kolejny odcinek sagi o subwooferze, jest i cała plejada gości grających na strunach naszego sentymentu do starego dobrego dirty southu. Wszystko jest dosyć przewidywalne, zachowawcze, jakby z generatora tracków w oparciu o bazę utworów z poprzednich płyt Krizzle’a. Brak wyrazu pogłębiony bywa przez niesmak, jaki wywołuje dosyć nieudolny hołd dla Cash Money Records — i to pomimo zaangażowania samego Manniego Fresha. Gorsze wpadki osładza nam za to „Get Up 2 Come Down” z Cee Lo i Sleepym Brownem — nawet Big Boi nie potrafił na swoim ostatnim krążku z taką lekkością nawiązać do własnej, starej szkoły Dungeon Family. Aha, drogi autorze płyty, nikt wcale nie tęskni za głupawymi skitami umieszczanymi dawniej hurtowo na albumach.

Odpalając w odtwarzaczu drugą płytkę (nadal zakładając, że słuchamy muzyki na CD) możecie odetchnąć z ulgą, bo wszystko najgorsze już za nami. Czas na Poetę. Drugie CD już na etapie potężnego soulowego intra wkupuje się w moje nadzieje o jakimkolwiek artystycznym rozwoju rapera. Chociaż nie jest to rozwój porównywalny z tym, jakiego z albumu na album dokonują Danny Brown, Vince Staples albo Tyler, the Creator, dałem się kilka razy zaskoczyć. Numery z udziałem gościnnie występujących wokalistek to już nie typowe rapowe kawałki ze śpiewanym refrenem, a świadomie pisane gatunkowe crossovery, wrażliwością wskazujące na soul/r&b. Natchnione, gospelowe „Keep the Devil Off” buja o dziwo lepiej niż cokolwiek z pierwszego krążka. Bogate instrumentarium „Miss Georgia Fornia” nastraja nas na minimalizm następującego po nim „Everlasting”, a „The Light” to trochę spóźniony, ale podświadomie potrzebny nam bonusowy rozdział To Pimp a Butterfly Kendricka.

Talent Big K.R.I.T.a do bycia jednoosobowym OutKastem nie zdał się na wiele, gdy przyszło mu nagrać swoje własne Speakerboxxx/The Love Below. Elektryzujący nas na płytach Andre i Big Boia efekt „The Player & The Poet” polegał na tym, że nigdy nie byliśmy w stu procentach pewni który z nich był którym w tej analogii. Krizzle w dosyć łopatologiczny sposób obdziera nas z tej niepewności i mimo wszystko zachęca bardziej do polubienia jednego ze swych obliczy. Gdyby płyty te były sprzedawane oddzielnie, nie miałbym cienia wątpliwości, na którą wydać pieniądze i postawić na półce. Zakładając, że wciąż słuchamy muzyki na CD.

#FridayRoundUp: Big K.R.I.T., Majid Jordan, Snoop Dogg, Yelawolf i inni.

Tym razem aż dwanaście bardzo mocnych premier, wśród których idealnie po połowie rozłożyły się rzeczy dla hip-hopowych głów (Big K.R.I.T., Snoop Dogg, Yelawolf, Ty Dolla $ign, L’orange, Overdoz) oraz dla fanów wokalnych popisów (Majid Jordan, Curtis Harding, Bootsy Collins, George Maple, Gregory Porter, Funkadelic). Warto jednak sprawdzić wszystko, bo na pierwszy rzut oka, nie widzimy tu słabych rzeczy.


4eva Is a Mighty Long Time

Big K.R.I.T.

BMG Rights Management (US) LLC

Ostatni piątek października okazał się jednym z najbardziej obfitych w premiery dni w ciągu całego roku. To muzyczna uczta, szczególnie dla fanów południowych brzmień. Co prawda, Big K.R.I.T. i Yelawolf rozważali w przeszłości możliwość nagrania wspólnego projektu, jednak w zamian za to zdecydowali się na kolejne albumy solowe — dziś mamy okazję się z nimi zapoznać. Każdy, kto miał styczność z twórczością Krizzle’a wie, że stoi na niesamowicie wysokim poziomie. Jego dotychczasowa dyskografia, zarówno jeśli chodzi o oficjalne wydawnictwa, jak i free albumy, to fascynująca podróż po soczystych i tłustych zarazem brzmieniach głębokiego południa USA. Tym bardziej cieszy fakt, że raper zdecydował się nagrać podwójny album. 4eva Is a Mighty Long Time podzielone jest na dwie części (łącznie 22 utwory), z których pierwsza utrzymana jest w tonie bangerów idealnych na długie wycieczki samochodem, podczas gdy druga stanowi refleksyjne i spokojniejsze odzwierciedlenie osobowości artysty. Jeśli single, które promują wydawnictwo tj. “Confetti”, “Keep The devil Off” i “Aux Cord” w pełni oddają klimat płyty, to z całą pewnością możemy mówić o kandydacie na tegoroczne top 10. Równie obiecująco wygląda lista gości, wśród których usłyszymy weteranów południowego rapu; CeeLo, T.I. i UGK, jak i utalentowanych wokalistów, takich jak Bilal, Lloyd, czy wspaniała Jill Scott. Było warto czekać? Już teraz wiem, że tak — Adrian


The Space Between

Majid Jordan

OVO Sound

Idealnie tuż przed zmianą czasu na ten bardziej senny kolejni artyści z wielkiej trójki hipsterskiego R&B dołączają swoją cegiełkę do nowych wydawnictw z OVO Sound. Na podstawie singli promujących The Space Between mogliśmy się przekonać, że Majid Jordan trzymają sztamę ze swoimi ziomkami z OVO, czyli dvsn i PartyNextDoor. Duo udowodniło też, że raczej nie zamierza nas zaskakiwać. W tej chwili nie mają chyba ku temu żadnych powodów. Najnowszy album jako zawieszenie gdzieś pomiędzy klubem a sypialnią –- my nie mamy nic przeciwko. — MajaDan


Make America Crip Again

Snoop Dogg

Doggystyle Records

Snoop Dogg od dawna nie ukrywał, po której stronie politycznej barykady stoi. Od początku prezydentury Donalda Trumpa otwarcie go krytykował, nie szczędząc mocnych słów komentujących decyzje i poczynania Republikanina. Kiedy w marcu ukazał się teledysk do „Lavender” BadBadNotGood z udziałem Snoopa, internet zawrzał — w jednej ze scen raper mierzy z pistoletu do postaci przypominającej Trumpa (pistolet był oczywiście jedynie zabawką). Odniesień do aktualnej sytuacji politycznej nie brakuje również na nowej epce. Już okładka Make America Crip Again zapowiada tematykę wydawnictwa. Niebieska czapka i tytułowy napis to parodia kampanijnego hasła czterdziestego piątego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Epka to osiem utworów, a gościnnie usłyszeć możemy między innymi Chrisa Browna, Shona Lawona czy O.T. Genasis. Stylem nieco odbiega od ostatniego albumu Neva Left, który nawiązywał do początków twórczości Snoopa. Make America Crip Again to muzyczny miks: zawiera zarówno nowoczesne brzmienia, jak i wyluzowane numery. Sam raper o swoim najnowszym materiale mówi, iż nie chodziło mu wyłącznie o polityczny manifest, a o warstwę muzyczną. — Polazofia


Trial by Fire

Yelawolf

Interscope Records

Yelawolf to jeden z najbardziej interesujących raperów ostatnich lat. Odważnie wkroczył w świat hip hopu, prezentując agresywny, niepokorny i bardzo doszlifowany styl, dzięki któremu szybko zdobył sympatię słuchaczy i kontrakt z Shady Records. Okres ten przyniósł kilka mniej lub bardziej udanych posunięć muzycznych, aby zakończyć się pełną transformacją, którą artysta przeszedł w 2015 roku, wydając album Love Story. Silna fuzja hip hopu i country okazała się strzałem w dziesiątkę, i wypełniła lukę, którą pozostawili po sobie tacy artyści jak Bubba Sparxxx, czy Kid Rock. Dziś dane nam jest usłyszeć kolejny krok w wytyczonym wtedy kierunku, pod postacią płyty Trial By Fire. Udane single, takie jak “Row Your Boat”, “Punk”, czy “Get Mine”, i tracklista (14 utworów), wskazują na to, że raper wyciągnął wnioski z ostatniej płyty, stawiając na bardziej radykalne i dopracowane brzmienie. Wśród gości znaleźli się Kid Rock, Travis Barker, Juicy J, oraz postacie ze świata country; Lee Brice i Wynonna Judd. Wszystko każe mi myśleć, że materiał na pewno przypadnie do gustu fanom ostatniego albumu reprezentanta Alabamy. Zabieram się do odsłuchu — Adrian


Beach House 3

Ty Dolla $ign

Atlantic Records

Najnowszy Beach Hosue to tak naprawdę czwarta odsłona zapoczątkowanej w 2012 serii dzięki, której reprezentant LA zaczął być coraz lepiej widoczny na muzycznej mapie Stanów Zjednoczonych. Mogliśmy mieć pewne obawy co do tego ile nowego materiału będzie na nas czekało podczas odsłuchu, bo Ty zaserwował nam aż pięć utworów przed premierą. Okazało się jednak, że mixtape jest naprawdę obszerny i zawiera łącznie dwadzieścia pozycji. Połowa z tego to kolaboracje, których jak sam artysta przyznaje, jest wielkim zwolennikiem. Trochę szkoda, że płyta nie ukazała się latem, lecz z drugiej strony może powiew ciepłej Kalifornii podczas deszczowej jesieni to jeszcze lepszy moment? — mmisiak


The Ordinary Man

L’orange

Mello Music Group

Na albumie wydanym dla niezawodnego Mello Music Group, producent L’Orange, za pomocą hip-hopowych beatów opowiada nam historię pewnego magika, który odkrywa, że świat magii to jedno wielkie oszustwo. Rozczarowany tym faktem, stara się popchnąć własny show na niezbadane terytorium, demonstrując rzekomo niemożliwe wyczyny, co niesie za sobą nieoczekiwane konsekwencje. W przekazaniu tej opowieści swoją pomoc niosą m.in. Del Funkee Homosapien, Blu, Elzhi czy Oddisee. Zapowiada się więc ciekawa i dosyć nietypowa rzecz (materiały prasowe opisują to jako Harry’ego Pottera spotykającego na swojej drodze piekło), który spodobać się może w szczególności fanom takich wykonawców jak: RJD2, Dj Shadow czy Blockhead — efdote


Face Your Fear

Curtis Harding

Anti

Jak informowaliśmy w lipcu Curtis Harding, jeden z najciekawszych soulowych debiutantów ostatnich lat i twórca fantastycznego krążka Soul Power z 2014 roku wraca z nowym materiałem. Pod koniec sierpnia artysta ujawnił szczegóły projektu, który został, podobnie jak zeszłoroczny album Michaela Kiwanuki, silnie zainspirowany psychodelią lat 70. i współprodukowany przez Danger Mouse’a. Czy to oznacza definitywnie odejście Hardinga od dotychczasowych inspiracji Motown lat 60. w stronę bardziej gitarowego i intensywnego brzmienia? Posłuchajmy! — Kurtek


World Wide Funk

Bootsy Collins

Mascot Records

Jedna z najbarwniejszych postaci w historii muzyki powraca z nowym albumem po sześcioletniej przerwie. Na World Wide Funk — jak to zwykle bywa na krążkach Bootsy’ego — pojawi się cała masa gości i to nie tylko takich związanych z funkową sceną. Będzie roić się zarówno od stałych bywalców jak Chuck D czy Musiq Soulchild, ale pojawią się też nowe twarze, m.in. Kali Uchis czy October London. Single pokazują, że legendarny basista nie ucieka od tego co świeże i inspiruje się twórczością młodszych kolegów po fachu (w przypadku „Worth My While” może nawet za bardzo). Myślę, że to idealna propozycja na zbliżające się deszczowe dni. — Mateusz


Lover

George Maple

Utopian Ideas PTY

Utalentowana, pracowita, o głębokim i ciepłym wokalu, tworząca muzykę z pogranicza electro-soulu, alt-popu i R&B. Jest oryginalna, pomysłowa, a jej wyobraźnia jest nieograniczona. Mowa o George Maple, a właściwie Jess Higgs, która zaprezentowała swój debiutancki album Lover. W przeciwieństwie do wielu innych artystów, umieściła na nim aż dwadzieścia utworów, z których aż 6 to interludia. Posunięcie dosyć ryzykowne, ale po wysłuchaniu wszystkich promowanych singli, które są mieszanką rytmów z EP Vacant Space i komercyjnego popu, apetyt na pozostałą zawartość krążka rośnie. Artystka określiła swoją płytę jako odkrywanie własnej intymności, w różnych kolorach i strukturach, ze wzlotami i upadkami włącznie. Zapowiada się więc bardzo osobiste wydawnictwo z nieschematycznym podejściem do muzyki. — Forrel


Nat King Cole & Me

Gregory Porter

Blue Note

Ktoś kiedyś powiedział Gregory’emu Porterowi, że brzmi jak Nat King Cole. Początkowo nie wziął sobie komplementu do serca, ale z czasem ziarno zakiełkowało, a artysta wnikliwiej zaczął przesłuchiwać winyle króla. Fascynacja idolem obudziła w wokaliście miłość do muzyki, a z czasem narodził się pomysł na nagranie największych klasyków Cole’a. Stworzony z pełną orkiestrą pod kierunkiem Vince’a Mendozy album Nat King Cole & Me zawiera nowe wersje najbardziej cenionych klasyków Nata, jak: „Mona Lisa”, „L-O-V-E”, „Nature Boy”, czy „The Christmas Song” oraz premierową kompozycję Portera, inspirowaną twórczością króla „When Love Was King”. Jesień jazzową uważam za rozpoczętą. — Forrel


2008

Overdoz

RCA Records

Od podpisania kontraktu z wytwórnią RCA Records minęły cztery lata, przez które fani wyczekiwali debiutanckiego krążka od kalifornijskiej ekipy Overdoz. Wraz z każdym nowym singlem, wydanym na przestrzeni tego czasu, wydawało się, że ta chwila zaraz nastąpi, ale chłopaki ćwiczyli naszą cierpliwość, aż do dziś. Bez szumnych zapowiedzi ukazał się bowiem album 2008, zawierający produkcje m.in. od takich postaci jak THC, Organized Noize, Terrace Martin czy Hit-Boy. Dokładamy do tego wyluzowane nawijki, z jakich znani są Kent, Cream, P oraz Joon i otrzymujemy dawkę słońca w samym środku szarej jesieni. — efdote


Reworked By Detroiters

Funkadelic

Ace Records

Podczas gdy swój nowy krążek podarował nam dzisiaj Bootsy Collins, na który czekali wszyscy fani P. Funku, wytwórnia Ace Records również przygotowała nam nie lada gratkę. Dokłądnie dzisiaj ukazała się bowiem kompilacja najbardziej znanych utworów zespołu Funkadelic, zremixowanych przez najważniejsze postacie elektronicznej sceny Detroit. Wśród osób odpowiedzialnych za te przeróbki znaleźli się m.in. Moodyman, Amp Fiddler, Underground Resistance, Anthony “Shake” Shakir and T Dancer czy Claude Youn Jr, a biorąc pod uwagę fakt, jakim kultem otoczony jest w Motor City (i nie tylko tam) ten zespół, nie może być tu mowy o żadnej profanacji. — efdote


Nowy utwór: Big K.R.I.T. „Aux Cord”

Już za tydzień Big K.R.I.T. wyda swoją trzecią oficjalną solówkę, podwójne 4eva Is A Mighty Long Time. Pojawiły się już dwa single — „Confetti”„Keep the devil Off”. Nowy numer, wyprodukowany przez DJ’a Khalila „Aux Cord” wyszedł dwa dni temu i trzeba przyznać, że skutecznie podgrzewa atmosferę przed premierą. Może być mocna płyta i oby taką była, bo poprzednie trzymały wysoki poziom, więc wypadałoby zaliczyć hat tricka.

Odsłuch: Keyon Harrold The Mugician

Keyon Harrold dał się poznać jako świetny muzyk sesyjny chociażby na płytach Beyonce, Maxwella czy Gregory’ego Portera. Współpracował też z Robertem Glasperem przy ścieżce dźwiękowej do Miles Ahead. To po prostu piekielnie utalentowany trębacz. W 2009 nagrał świetną solówkę Introducing Keyon Harrold, a w tym roku wyszła jego nowa płyta The Mugician. Krążek sprzed ośmiu lat był materiałem stricte jazzowym, natomiast na nowym albumie dostajemy kolaż gatunków — od jazzu i soulu po hip-hop, a nawet reggae. Gościnne udziały takich artystów jak Bilal, Big K.R.I.T., czy Pharoahe Monch tylko zachęcają do sprawdzenia całości. Karierę Harrolda śledzę już od jakiegoś czasu, więc przyznam, że jestem bardzo ciekawy, co tym razem przygotował.

Nowy utwór: Big K.R.I.T. „Confetti”

Kilka dni temu Big K.R.I.T. usunął wszystkie zdjęcia ze swojego konta na Instagramie i wstawił obraz z tajemniczo brzmiącymi literami TTI. Okazało się, że litery odnoszą się do pierwszego singla zatytułowanego „Confetti” z nadchodzącej trzeciej płyty rapera. Chciałoby się powiedzieć, że wreszcie coś wydał, bo przyznacie, ostatnio troszkę ucichło o reprezentancie południa. Na razie nie wiadomo kiedy premiera, ale będziemy trzymać rękę na pulsie.

Nowy utwór: Keyon Harrold feat. Bilal & Big K.R.I.T. „Stay This Way”

artworks-000201871986-9kilpc-t500x500

Być może osoba Keyona Harrolda niewiele wam mówi, ale jest szansa, że macie na swoich półkach płyty, na których się udzielał ten wspaniały trębacz. Bee GooodTake Me To The Alley Gregory Portera, Back To Love Anthony Hamiltona, BLACKsummers’night Maxwella czy American Gangster Jaya-Z to tylko kilka z nich. Poza tym współpracował też między innymi z Beyonce, Big K.R.I.T.em i ostatnio Robertem Glasperem przy okazji ścieżki dźwiękowej do Miles Ahead. Ma też na koncie bardzo dobrą, ale trochę niedocenioną solową płytę Introducing z 2009 roku. Co więcej, produkował również bity na przykład dla Stata Quo i 50 Centa. Teraz przyszedł czas na drugą solówkę. Nie ma ona jeszcze tytułu, ale wiadomo już, że będzie dostępna… tylko do odsłuchu, więc jeśli ktoś liczył na kupno fizycznej kopii to raczej będzie zawiedziony. Niemniej jednak czekać warto, bo Keyon nieraz pokazał, że potrafi robić świetną muzykę. Singiel ze wspomnianej płyty — „Stay This Way” tylko to potwierdza. To spokojny numer, w którym gościnnie pojawiają się Bilal oraz wspomniany Big K.R.I.T. i nie trzeba dodawać, że wykonują wspaniałą robotę. Kiedy premiera krążka? Tego nie wiadomo, ale być może będziemy mieli do czynienia z kolejnym świetnym wydawnictwem jeszcze bardziej umacniającym nową falę jazzu.

Nowy teledysk: Bilal feat. Big K.R.I.T. „Pleasure Toy”

bilal-pleasure-toy-ft-big-k-r-i-t-715x445

Bilal wciąż promuje swój ostatni album In Another Life. Tym razem nagrał teledysk do jednego ze stand outów na płycie — „Pleasure Toy”, w którym gościnnie udziela się Big K.R.I.T. Bilal i jego koleżanka tańczą na biało-czarnym tle i do tego pojawiają się w kosmosie. Dlaczego akurat taki pomysł, nie wiem. Pewnie trzeba by zapytać, co siedziało w głowie reżysera. Niemniej jednak ogląda się przyjemnie. Szkoda tylko, sam K.R.I.T. pojawia się tylko w formie wokalnej.

Nowy utwór: Big K.R.I.T. „Free Agent”

dsc_0057

Wiadomo od lipca, że Big K.R.I.T. nie jest już w Def Jamie. Wydał tam dwa świetne albumy — Live from the UndergroundCadillactica. Dziś ukazał się „Free Agent”, numer potwierdzający muzycznie ten fakt. To klasyczny K.R.I.T. w najlepszym wydaniu. Słychać, że pójście własną drogą dobrze chłopakowi zrobiło i nie mogę się już doczekać jego kolejnych projektów. Czyżby zakładał własny label? A może będzie wypuszczał materiał za darmo, jak mu się przecież już nieraz zdarzało? Poczekamy, zobaczymy. Będzie na co czekać.

Nowy utwór: Big K.R.I.T. „So Bad”

artworks-000154653456-gic9w3-t500x500

Ostatnim większym projektem Big K.R.I.T.’a było It’s Better This Way. Od tamtego czasu o reprezentancie Mississippi raczej cicho. Aż do teraz. Właśnie ukazało się „So Bad”, singielek nagrany okazji pięciolecia darmowego LP — Return of 4Eva. Ten materiał był zdecydowanie jednym z najlepszych w 2011 roku i tylko umocnił pozycję K.R.I.T.’a na scenie, więc jeśli jeszcze nie mieliście okazji sprawdzić to polecam czym prędzej nadrobić, a w międzyczasie posłuchajcie nowego numeru. Muzycznie to klasyczny K.R.I.T. (produkcja również jego) z bitem opartym na soulowym samplu i nawijką motywującą do pójścia za marzeniami, więc na zmienną pogodę, gdzie deszcz i szare niebo dają się jeszcze we znaki nadaje się idealnie. Check it out!

Nowy utwór: BJ The Chicago Kid feat. Big K.R.I.T. „The Resume”

bjchicagoresume

W swoim najnowszym singlu BJ The Chicago Kid odnosi się do problemu dobrze znanego statystycznym absolwentom szkół wyższych. Wokalista ubiega się o pracę, co tak naprawdę jest tylko metaforą — a jeśli nie słuchacie r&b od wczoraj, to dobrze wiecie czego metaforą. Referencje muzykowi zapewnił gościnnie Big K.R.I.T., niestety jego udział ciężko nazwać satysfakcjonującym. Co do samego BJa to sądzę, że ze swym przedstawionym tutaj doświadczeniem bez problemu odnajdzie się na rynku, również dzięki załączonemu do aplikacji tłu muzycznemu opartemu na podrasowany vocoderem chórek. O stanowisko tego pracownika w Motown Records jestem spokojny i liczę, że szybko odbierze od nich telefon w sprawie daty premiery debiutanckiego In My Mind.

Nowy album: Big K.R.I.T. All My Life

all
O co chodzi, jaki znowu nowy album Big K.R.I.T.a? Nie wyszedł przypadkiem niedawno oficjalny mixtape? Czemu wychodzi to w wytwórni RBC Records? Dlaczego okładka wygląda jak bezczelny fanmade? Jak to się stało, że projekt ten minął się z jakąkolwiek promocją? Odpowiedź na większość z tych pytań jest jedna i prosta. Wspomniany label RBC jakimś trafem stał się posiadaczem praw autorskich do nagrań rapera sprzed czasów podpisania umowy z legendarnym Def Jamem. All My Life jest zatem takim legalnym bootlegiem — zbiorem luźnych utworów nagranych przez Krizzle’a gdzieś przed rokiem 2010. „Nie mam nic wspólnego z tym albumem” — przyznaje „autor” w wywiadzie dla The Charlotte Observer. Co ciekawe, analogiczne przygody z RBC mieli także inni raperzy, na przykład N.O.R.E.Freeway. Odsłuch projektu na Spotify znajdziecie poniżej. Możecie go także kupić na iTunes, ale wpierw się zastanówcie — warto wspierać coś, co nie jest nawet autoryzowane przez samego twórcę?

Nowy mixtape: Big K.R.I.T. It’s Better This Way

Scan

Przez ostatnie kilka lat Big K.R.I.T. przyzwyczaił nas do regularnego trybu wydawania nowych projektów. Niezależnie czy chodzi o album, czy o mixtape (jaka to zresztą różnica w jego przypadku?), rok bez nowego Krizzle’a to nie jest prawdziwy rok. Po sklepowej Cadillactice przyszła ponownie pora na projekt do darmowego ściągnięcia z sieci. It’s Better This Way okładką budzi skojarzenia z 4eva N a Day z 2012 roku, a nie muszę fanom chyba przypominać, że jest to bardzo pozytywne skojarzenie. Złożony z czternastu premierowych utworów mixtape został prawie w całości wyprodukowany przez rapera, zawiera goscinne występy między innymi Ludacrisa, BJ the Chicago KidaWarrena G. Żeby nie było zbyt pięknie — niestety zawiera hosting w wykonaniu DJa Dramy, oby w najbliższym czasie wyszła również wersja bez. Tak czy inaczej. Panie i Panowie — nowy Big K.R.I.T.!

DOWNLOAD

1. „Intro”
2. „King Pt. 4” (prod. Kenneth Whalum)
3. „86” (prod. Big K.R.I.T.)
4. „No Static” feat. Warren G (prod. Big K.R.I.T.)
5. „Piece On Chain” (prod. Big K.R.I.T.)
6. „Shakem Off” feat. Ludacris & K Camp (prod. WOLFE de MÇHLS)
7. „How Bout That Money” feat. Young Dolph (prod. Big K.R.I.T.)
8. „In the Darkness” feat. Wolfe De MCHLS (prod. WOLFE de MÇHLS)
9. „Vanilla Sky” (prod. Big K.R.I.T.)
10. „Got Me Thru” feat. DeLorean, Big SANT & Scar (prod. Big K.R.I.T.)
11. „Can’t Be Still” feat. BJ The Chicago Kid (prod. Big K.R.I.T.)
12. „Keep It Boomin'” (prod. Big K.R.I.T.)
13. „Party Tonight” (prod. Big K.R.I.T.)
14. „It’s Better This Way” (prod. Big K.R.I.T.)

Nowy utwór: Bilal feat. Big K.R.I.T. „Pleasure Toy”

inanotherlife

Do naszego dnia dziecka — to znaczy tego pięknego dnia, w którym wypadną premiery albumów Miguela, The Internet, Vince’a StaplesaBilala — pozostały dwa tygodnie. Zapraszamy do zapoznania się z nowym singlem od ostatniego z wyżej wymienionych. Przyznam, ze utwór trochę mnie zaskoczył. Po produkowanym podobno przez Adriana Younge’a albumie spodziewam się przede wszystkim kilogramów żywej perkusji, tymczasem „Pleasure Toy” raczy nas zaprogramowanym rytmem rodem z Rolanda TR-808. Nie ma w tym nic złego, a nawet wręcz przeciwnie — skojarzenia z „Sexual Healing” Marvina można uznać za szczery komplement. Na szacunek zasługuje tutaj w zasadzie wszystko: od bezbłędnego jak zawsze Bilala, przez obłędny bas (Grzmotokot, to Ty?), po gościnne wersy innego miłośnika rolandowych ósemek — rapera Big K.R.I.T’a.
30 czerwca. Przypominamy.

ODSŁUCH

Nowy utwór: Big K.R.I.T. „K.R.I.T. 4eva (Chapter One)”

krit1K.R.I.T. nie próżnuje! Kolejny luźny numer wylądował dziś w sieci. Tym razem dużo bardziej refleksyjnie, spojrzenie na dotychczasową drogę na klasycznym, samplowanym bicie to coś co fani hip-hopu lubią najbardziej. Tytuł sugeruje kolejne kawałki z cyklu, co z tego będzie – przekonamy się pewnie już niedługo.


 

 

Nowy utwór: Big K.R.I.T. „B4SXSW”

kritFestiwal SXSW już w przyszłym tygodniu, a Big K.R.I.T. salutuje w stronę Texasu. Wsparty przez DJ’a Dibia$e, naczelny pimp Mississipi serwuje nie lada gratkę dla wszystkich fanów Chopped-and-screwed. Luźny utwór promuje także osobne show #TOSTMW, którego K.R.I.T. jest headlinerem, wspieranym przez swoich kumpli. Southside!

 

Recenzja: Big K.R.I.T. Cadillactica

Cadillactica_STANDARD

Big K.R.I.T.

Cadillactica (2014)

Def Jam / Cinematic Music Group

 

Niewielu zdaje sobie sprawę, że Big K.R.I.T. pojawił się w środowisku hiphopowym już prawie dekadę temu. Jego droga, której celem było dołączenie do panteonu południowych gwiazd rapu, trwała więc zdecydowanie dłużej, niż mogło się wydawać. Dopiero wydany w 2010 roku mixtape K.R.I.T. Wuz Here zyskał szerszą popularność i spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony słuchaczy i krytyków. Seria kolejnych pozytywnie odebranych nielegali utorowała Justinowi Scottowi drogę do wydania pierwszego legalnego wydawnictwa Live From the Underground w 2012 roku. Mimo że była to solidna pozycja, album nie do końca zachwycił fanów. Zadaniem drugiego krążka było przekonanie niedowiarków i kwękaczy do tego, że na południu panuje jeden król — Big K.R.I.T..

Drugie solo rapera z Mississippi z założenia ma być albumem o lekkim zabarwieniu konceptualnym. Cadillactica to fikcyjna planeta, która jest odzwierciedleniem jego świadomości umysłowej przepełnionej pasją, niepokojem i egzystencjalnymi rozterkami. Muzycznie dostajemy cały przekrój brzmień, z jakimi mogą kojarzyć się południowe rejony Stanów Zjednoczonych, wraz z dodatkowymi elementami, które z tą krainą geograficzną nie są tak jednoznacznie utożsamianie. Otrzymujemy takie kawałki, jak potężny basowy rarytas z kategorii trunk music o tytule „My Sub Pt. 3 (Big Bang)”, będący kwintesencją stylu dirty south „King of the South” czy mizoginistyczny „Mind Control”, gdzie gospodarza wspiera Wiz Khalifa i legenda Bay Area, E-40. Poza tym, Big K.R.I.T. oferuje nam bardziej tradycyjnie soulowe „Soul Food” z Raphaelem Saadiqiem, nowocześnie brzmiące R&B w postaci utworu „Pay Attention” ze wsparciem Rico Love’a oraz świetne i niepokojące zarazem „Saturdays = Celebration”. Ostatnia z wymienionych kompozycji rozwija się z każdą mijającą sekundą, przechodząc od klawiszy fortepianu, przez oszczędny bas, a osiągając apogeum wraz z refrenem, gdy wchodzi przejmujący, szorstki wokal Jamiego N Commonsa okraszony potężnymi bębnami — mocna rzecz!

Albumu słucha się bardzo dobrze, jednakże w pewnym momencie ma się wrażenie, że gospodarz spuścił trochę z tonu i zaczyna lekko nudzić. Devin the Dude miał już lepsze refreny niż ten w „Mo Better Cool”, a K.R.I.T. niepotrzebnie bierze się za śpiew w „Third Eye”. Silnym akcentem na zakończenie krązka jest kawałek „Lost Generation”, gdzie Lupe Fiasco rzuca wersy pełne złości na ludzi zawładniętych przez wszechobecny materializm, a przy tym zgarnia zaszczytny tytuł najlepszego gościa na Cadillactice. Jeśli zaś chodzi o technikę i poziom nawijki, to wiadomo, elementy te są na najwyższym poziomie  — K.R.I.T. zwalnia, przyspiesza, podśpiewuje, rzuca świetnymi linijkami i robi milion innych rzeczy, których trzeba po prostu posłuchać. W wersji deluxe dostajemy dodatkowo dwa utwory, które były znane długo przed premierą, czyli „Mt Olympus (Reprise)” oraz „Lac Lac” z gościnną zwrotką A$AP Ferga. To pozycje na tyle solidne, że przyjemnie mieć je na oficjalnie wydanym krążku.

Pojawiające się z różnych stron opinie, że 2014 to najgorszy rok w historii rapu są mocno przesadzone. Październik i listopad zdecydowanie zadały kłam temu pochopnemu stwierdzeniu, gdyż na półkach pojawiły się wyśmienite pozycje od Apollo BrownaRas Kassa, DJ’a Quika, Black Milka, Run the Jewels czy Logica. Big K.R.I.T. wysmażył świetny, doprawiony charakterystycznymi południowymi akcentami, album. Cadillactica to projekt, do którego będzie się wracać długo po premierze. Nie jest to może album bezbłędny, aczkolwiek nie zdziwiłbym się, gdyby przy ponownym przesłuchaniu, za kilka miesięcy, uderzył z membran, z podwójną siłą. Król jest jeden, a stolica południowego rapu mieści się obecnie w Meridan, Mississippi.

Nowy mixtape: Talib Kweli Javotti Media Presents: The Cathedral

talib

Zupełnie zaskoczenie Talib Kweli wypuścił wczoraj swój najnowszy mixtape, który ma również promować jego firmę wydawniczą Javotii Media. Jak najbardziej lubimy takie niespodzianki, dlatego od razu podajemy dalej takie informacje. Wydawnictwo ma na celu zaprezentowanie stajni artystów, którymi opiekuje się członek Black Star czy Reflection Eternal. Na płycie usłyszymy wiele ksywek, a na pierwszy ogień poszedł numer gospodarza z takimi osobami jak Curren$y, Big K.R.I.T oraz Kenda Ross. Kawałek jest bardzo dobry, co tylko wzmaga apetyt na sprawdzenie całego materiału. Poniżej odsłuchacie wspomniane „Everywhere I Go”, a także ściągniecie cały mixtape.

 


 OFICJALNY DOWNLOAD

Nowy teledysk: Big K.R.I.T. feat. Rico Love „Pay Attention”

payattention

Konstelacja Cadillactici zabłyśnie już na naszych nieboskłonach za niecały miesiąc. Big K.R.I.T. robi wiele, żeby wszystkie teleskopy nastawione były na odpowiedni kierunek. „Pay Attention”, przewodni singiel nadchodzącej płyty dość zręcznie łączący południowy styl rapera z elementami r&b, doczekał się właśnie teledysku. Klip, tak samo zresztą jak i utwór, jest dość przyziemny i pozbawiony przysłowiowych fajerwerków. Jeśli oczekujecie od Krizzle’a czegoś bardziej nie z tej planety, to mamy dla Was coś jeszcze.

Okładka i tracklista nowego albumu Big K.R.I.T.a

cardillactic

Już 11 listopada ukaże się Cadillactica, drugi oficjalny (w sensie fizyczny, wydany w Def Jamie) album Krizzle’a. Raper/producent w przeciągu trwającego 2014 roku dokonał wielu przygotowań pod tę premierę — mam na myśli serię luźnych utworów, dwa obiecujące single (w tym oszałamiające „Mt Olympus”), a całkiem niedawno kolejną odsłonę jego mixtape’owego cyklu See Me On Top. W przeddzień (przedmiesiąc?) nowej płyty prezentujemy Wam tracklistę, oraz opublikowaną na stronie sklepu Best Buy okładkę. Lista utworów na pierwszy rzut oka wydaje się obrzydliwie przepełniona featuringami, jak to za często bywa z rapowymi nowościami. Warto jednak uwzględnić, że spora część z nich to wokaliści, a także instrumentaliści. Zaskoczyło mnie umiejscowienie wspomnianego „Mt Olympus” na liście bonusowych tracków. Decyzja związana z troskę o artystyczną spójność podstawowej części albumu, czy może po prostu próba zmuszenia nas do kupienia rozszerzonej edycji?

1. „Kreation (Intro)”
2. „Life”
3. „My Sub, Pt. 3 (Big Bang)”
4. „Cadillactica”
5. „Soul Food (Feat. Raphael Saadiq)”
6. „Pay Attention (Feat. Rico Love)”
7. „King of the South”
8. „Mind Control (Feat. E-40 & Wiz Khalifa)”
9. „Standby (Interlude) (Feat. Kenneth Whalum III)”
10. „Do You Love Me For Real (Feat. Mara Hruby)”
11. „Third Eye”
12. „Mo Better Cool (Feat. Bun B, Devin The Dude & Big Sant)”
13. „Angels”
14. „Saturday’s a Celebration (Feat. Jamie N Commons)”
15. „Lost Generation (Feat. Lupe Fiasco)”

16. Mt Olympus (Reprise)” [Bonus Track]
17. Lac Lac (Feat. A$AP Ferg)” [Bonus Track]”
18. Let It Show” [Bonus Track]”

Nowy teledysk: June feat. Big K.R.I.T. „Big Pimpin”

rsz_june-big-krit-big-pimpin-600x600June to mało komu jeszcze znany, 24-letni raper z Memphis, łączący w swojej muzyce elementy soulu i r&b w nowszym wydaniu z brzmieniami charakterystycznymi raczej dla nurtu dirty south. Big K.R.I.T. to z kolei postać, której raczej zaznajomionym w temacie przedstawiać nie trzeba. Panowie postanowili połączyć siły, czego efektem jest ten przyjemnie bujający kawałek i słoneczny klip, będący swego rodzaju nawiązaniem do klasycznego już numeru o tym samym tytule, w wykonaniu Jaya ZUGK.