brasil
Gilles Peterson zabiera nas w muzyczną podróż po Rio de Janeiro

Nie samym sportem człowiek żyje. Jeżeli ktoś już na starcie ma dosyć olimpijskich zmagań, ale jednak chciałby co nieco poczuć klimat Brazylii i samego Rio, z pomocą przyjdzie mu niezawodny Gilles Peterson, który to zrealizował dokument poświęcona temu właśnie miastu. W 2014 roku ten wielki propagator i entuzjasta brazylijskich rytmów, wraz z swoją ekipą wybrał się on do Ameryki Południowej, aby tam zagrać set, poszukać pewnej płyty oraz wraz ze znakomitymi muzykami oraz legendami tamtejszej sceny, nagrać album, który odsłuchać możecie tutaj. Pokazać ma on światu prawdziwe oblicze tej muzyki, która w Europie kojarzy się często jedynie z bossanovą. W ponad godzinnym filmie poznamy zarówno tę jasną stronę miasta, jak i przerażające Favele. Te dwa światy łączy muzyka, która jest tam niemal na każdym roku i tętni niemal przez 24 godziny na dobę. Niezwykle ciekawa podróż pełna jazzu, funku, niesamowitych ulicznych jamów, ciekawostek o afrykańskich korzeniach tych brzmień, a przede wszystkim Samby, która jest dla tamtejszej ludności niemal wszystkim.
