burna boy

#FridayRoundup: Jessie Collier, Oscar Jerome, Fantastic Negrito i Burna Boy

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych.


#FridayRoundup

Djesse Vol. 3

Jacob Collier

Hajanga / Interscope / Decca

Ośmielę się zaryzykować stwierdzenie, że Djesse vol. 3 to jak dotąd najbardziej przebojowy krążek w karierze Jacoba Colliera. W miarę skondensowany, z pokaźną ilością chemii między cudownym dzieckiem fusion a jego gośćmi. To zresztą goście wypełniają te najbardziej przebojowe i najlepiej brzmiące momenty albumu. Wystarczy wspomnieć Rapsody, która z najwyższym liryzmem gra w „He Won’t Hold You” (wyraźnie inspirowanym tym nagraniem) featuringową rolę życia. Ale równie dobrze wypadają „Count The People” z Jessie Reyez i T-Painem czy „All I Need” z Mahalią i (naszym ulubionym śpiewającym raperem) Ty Dollą $ignem. W przeważającej większości jednak Collier poprzestaje na roli kompozytora „muzyki dla muzyków”, więc spodziewajcie się zwyczajowych modulacji, które na dłuższą metę mogą nużyć. Mniej kombinacji, więcej „clarity” (którą zapowiada intro à la musique concrète) Panie Collier, i będzie lepiej! — Maja


#FridayRoundup

Breathe Deep

Oscar Jerome

Oscar Jerome

Oscar Jerome błyszczał do tej pory wyłącznie na epkach i singlach. Brytyjski piosenkarz przełamał co prawda tę tendencję w zeszłym roku 42-minutowym materiałem zarejestrowanym na żywo Live in Amsterdam, ale dopiero wydany w piątek krążek Breathe Deep stanowi jego faktyczny debiut długogrający. W 11 utworach, spośród których 5 poznaliśmy już wcześniej jako single, prezentuje cały wachlarz odcieni rasowego neo-soulu z jego jazzowymi i hip-hopowymi inklinacjami, ale siegającego nawet dalej w stronę barwnego soulowego fusion. Na płycie gościnnie usłyszeć można Lianne La Havas. Nie przegapcie tego krążka. — Kurtek


#FridayRoundup

Have You Lost Your Mind Yet?

Fantastic Negrito

Fantastic Negrito / Cooking Vinyl

Have You lost Your Mind Yet? to taka próba zaktualizowania bluesowych, korzennych formuł do standardów percepcyjnych współczesnego słuchacza, z jednoczesnym trzymaniem się kurczowo najważniejszych elementów trzonu (solówki, gospelowe przyśpiewki, hammondowe pasaże). I o ile rzeczywiście wciśnięcie paru rapowych gościnek wypada względnie przyzwoicie (Tariona „Tall” Bank robi wspaniałą robotę) a tyle hi-hatowe kaskady i próby harmonizowania wokali na modłę Billie Eilish zabiera z tej muzyki tą bluesową, szorstką, matową szczerość, która wydaje się dla tego gatunku fundamentalna. Ciekawostka dla otwartych głów, ale przekleństwo dla gatunkowych purystów. — Wojtek


#FridayRoundup

Twice as Tall

Burna Boy

Atlantic

Rok po wydaniu albumu African Giant Burna Boy powraca Dwa razy wyższy. Na jego piątym studyjnym krążku usłyszymy 15 premierowych numerów. Podczas pracy nad albumem nigeryjski muzyk otrzymał wsparcie od innych muzycznych gigantów m.in. Timbalanda, Seana “Diddy” Combsa czy Mike’a Deana. Na Twice As Tall pojawia się też kilku ciekawych gości – Chris Martin, Stormzy, a nawet… Naughty by Nature! Materiał warty sprawdzenia – z pewnością doskonale spisze się w formie wakacyjnej playlisty. — Mateusz


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Stormzy ponownie współpracuje z Edem Sheeranem

Stormzy i Ed Sheeran uderzają w dancehallową estetykę

O bliskich relacjach gwiazdy grime’u oraz rudego barda wiadomo nie od dziś. Panowie mieli okazje już zarówno udzielać wspólnych wywiadów, jak i współpracować na polu muzycznym. Wyniki ich kolaboracji do tej pory jednak wypadały co najwyżej przyzwoicie, celując w bardzo rozbuchaną, ale w gruncie rzeczy miałką estetykę radiowego wyspiarskiego pop rapu, która zawsze prowokowała Sheerana do popisywania się swoim na wpół śpiewanym flow, co kończyło się zwykle dosyć niezręcznie.

Na „Own It”, najnowszym singlu, tym razem wydanym pod szyldem Stormzy’ego, duet ten wydaje się jednak wreszcie znajdować wspólny mianownik w postaci nostalgicznego, melancholijnego dancehall’u. Głęboki głos rapera tonuje przebojową motorykę, skręcając bardziej w kierunku melancholijnych zaśpiewów, zaś największy bard muzycznego hiperkapitalizmu wreszcie brzmi jakby był na właściwym miejscu, uruchamiając popowo-taneczny potencjał numeru. Wszystko spaja jeden z tuzów współczesnego introwertycznego klubowania, czyli Burna Boy, który zupełnie naturalnie wpasował się w stylówkę obu panów.

Artystę będziemy mogli usłyszeć na żywo 3 marca 2020 w warszawskiej Stodole. Szczegóły tutaj.

Nowy teledysk: Jorja Smith feat. Burna Boy „Be Honest”

Wygląda na to, że Jorja Smith ostatecznie pożegnała się z debiutem. Po esencjonalnej wizualizacji do „Goodbyes” dzieli się z nami nową muzyką. W „Be Honest” udziela się gościnnie Burna Boy, stąd słyszalne odwołania do afrobeatu. Luźne, plażowe nagranie promuje klip, w którym artystka usiłuje się ochłodzić w samotności w pokoju, jeździ na skuterze i pływa ze znajomymi w basenie pełnym jabłek (czy piłeczek pingpongowych?). Przy tym poszukuje szczerości w związku. Artystka w jednym z udzielonych ostatnio wywiadów porównała numer nastrojem do „On My Mind”. „Be Honest” to rzeczywiście pozytywna i idealna piosenka do spędzania czasu z przyjaciółmi na tle zachodzącego słońca.