cameron graves
Odsłuch: Cameron Graves Planetary Prince

Kamasi Washington w jednym z wywiadów powiedział kiedyś, że jego The Epic nie jest jedyną płytą, która powstała podczas sesji nagraniowych na to monumentalne dzieło. Nagrano wtedy tyle muzyki, że każdy z członków West Coast Get Down, macierzystego zespołu Kamasiego, mógłby wydać płytę. Pierwszą z nich jest solowy album Camerona Gravesa. To jego pianino słyszymy w „Change of the Guard”, ale nie tylko tam, bo jego wspaniałe umiejętności możemy podziwiać podczas całego The Epic. Na temat tej solówki mówiło się już w zeszłym roku, ale wreszcie możemy nacieszyć nią ucho. Gościnnie pojawiają się między innymi brat Thundercata Ronald Bruner Jr. na perkusji i oczywiście sam Kamasi na saksofonie. Zresztą przeczytajcie co o Cameronie miał do powiedzenia ten ostatni.
Cameron Graves to muzyczny geniusz. Jego innowacyjne podejście do pianina jest absolutnie unikalne. Nowy album Camerona Planetary Prince jest wspaniałą i niemalże nieprawdopodobną kombinacją modalnego jazzu, romantycznej europejskiej muzyki klasycznej i matematycznego death metalu. Stylu tak świetnego, że zasługuje na własną nazwę. Muzyka Camerona inspirowała mnie od kiedy skończyłem trzynaście lat i robi to cały czas! Bardzo się cieszę, że dzieli się nią ze światem!
My także! Pozostaje nam zabrać się za odsłuch, do czego i Was zachęcamy.
Cameron Graves zapowiada swój debiutancki album

Kto to jest Cameron Graves? Jeśli spojrzycie na creditsy albumu Kamasi Washingtona – The Epic, dostaniecie szybką odpowiedź. To członek zespołu rewelacyjnego saksofonisty, udzielający się w większości kompozycji na płycie, w tym w otwierającym płytę utworze „Change of the Guard”. Kamasi już jakiś czas temu mówił, że podczas sesji nagraniowych do jego dzieła każdy z muzyków nagrywał też swoje rzeczy, które później będą wydawane na osobnych albumach każdego z nich. Cameron Graves wypuści Planetary Prince już dziesiątego czerwca nakładem Sterling Silver Productions. Na krążku zagrają — Ryan Porter na puzonie, Phillip Dizack na trąbce, Hadrien Faraud na basie, Ronald Bruner na perkusji i oczywiście Kamasi Washington na saksofonie altowym. Już teraz możecie się delektować świetnym „Adam & Eve”, które co prawda, ma już trochę czasu, ale dobrze sobie odświeżyć ten numer przed nadchodzącą premierą. Na dole również okładka do sprawdzenia. Jak na mój gust, trochę cienka… Ale za to kompozycja jest przednia. Długa bo ma ponad trzynaście minut. Nic tylko słuchać…

