Cash Money
Pozew Lil Wayne’a, czyli sagi „Weezy vs Birdman” ciąg dalszy…
20 lat znajomości. 20 lat przyjaźni. „Birdman Junior” — tak określał się do tej pory Weezy, któremu Birdman, szef Cash Money Records, był jak ojciec. Dla przypomnienia — w grudniu padły ostre słowa Wayne’a na temat blokowania premiery albumu Tha Carter V przez wytwórnię. Teraz planowany jest pozew na sumę 8 milionów dolarów. Tyle według Weezy’ego jest mu winien Birdman, który otwarcie twierdzi, że album wyda, lecz w „odpowiednim czasie”, a to nie jest informacja, która byłaby zadowalająca dla najlepszego i najcenniejszego rapera w CMR. Wayne wydał ostatnio mixtape Sorry 4 The Wait 2, na którym w remiksie „CoCo” powiedział parę słów na temat niezależności. Zarówno to wydawnictwo, jak i ogólnie muzykę, Carter wydaje właśnie niezależnie. Cóż, ciekawe, jak to wszystko się zakończy. Chodzą słuchy, że nowym domem zainteresowanego miałoby być RocNation Jaya, dokąd już kilka lat temu mówiło się o przejściu rapera z Luizjany.
Lil Wayne vs Cash Money
Ale się dzieje! Najpierw Tyga publicznie oskarżył wytwórnię Cash Money o blokowanie jego albumu oraz kreatywności, a teraz sam prezes Young Money oraz „pasierb” Birdmana mówi, co myśli! Coś niesamowitego, sam Wayne źle wysławiający się o swojej wytwórni to czysta abstrakcja. A jednak. Na twitterze zawrzało od czary goryczy, jaką przelał Weezy. Opóźnienia związane z premierą Tha Carter V nie wynikają wcale z decyzji autora. To właśnie Baby i spółka nie zezwalają na jego wydanie, a co więcej, Tunechi chce jak najszybciej zakończyć umowę ze swoim „chlebodawcą” oraz, cytuję, „nie chce mieć nic wspólnego z tymi ludźmi, co niestety nie jest takie proste”. Szok? Bardzo! Zobaczcie serię tweetów, jakie opublikował Weezy oraz odpowiedź Pushy T, która jest intrygująca…
PS Ciekawe, czy to chwyt marketingowy, atak hakera, czy może jednak dzieje się to na poważnie…






