dondria
Dondria zapowiada nową epkę The Day of the Don

Trudno w to uwierzyć, ale od czasy premiery mikstejpu Dondrii, Dondria vs. Phatfffat, mija prawie 6 lat. Po sukcesie płyty kariera wokalistki jakby zwolniła, ale młoda artystka nie poddaje się tak łatwo. W tym roku powróci z nową epką, zatytułowaną The Day of the Don. Wydawnictwo promują dwa single. „Luh Ya” tylko w pierwszej chwili jest kawałkiem w średnim tempie, który w mgnieniu oka zamienia się w dyskotekowy szał. Z kolei „2 Good” to soczysta kompozycja r&b, której nie powstydziłaby się nawet Keri Hilson. Oba numery zostały wyprodukowane przez The Pen House.
Nowy utwór: Dondria „Ain’t No Way”
Do licznego grona romantycznych, świątecznych ballad, dziś dołączyła kolejna — w najlepszy czas do pakowania prezentów i strojenia choinek, Dondria zaprezentowała swój najnowszy utwór „Ain’t No Way”. Prawie jak Elvis Presley w „Blue Christmas”, Fields śpiewa, że święta na pewno nie będą radosne bez jej ukochanego. Wszystko jest tu idealnie dopracowane: od nienagannego wokalu, przez wpadającą w ucho melodię, aż po piękną okładkę zdobiącą to nagranie. Teledysk ma trafić do sieci jeszcze w tym tygodniu.
Nowy utwór: Dondria feat. Yo Gotti „Going Down”

Do sieci trafił właśnie nowy, luźno nagrany numer Dondrii. W piosence „Going Down” (produkcja Jermaine Dupri, od razu słychać czyje ręce tu majstrowały!) wokalistka brzmi jak młodziutka Beyoncé. Gościnnie pojawia się tutaj raper Yo Gotti. Na razie nie ma informacji czy piosenka zapowiada jakiś większy projekt wokalistki z Oklahomy.
Nadchodzi Dondria

Nie, Dondria to nie nazwa odmiany trylobita z okresu wczesnego karbonu, ani rzadkiego rodzaju paproci rosnącej tylko w puszczy amazońskiej, chociaż ta nazwa budzi wyjątkowo wiele skojarzeń z terminologią botaniczno-zoologiczną. Dondria to debiutująca, amerykańska piosenkarka, która w ciągu minionych miesięcy singlem „You’re the One” zdobyła serca amerykańskich radiowców, docierając do wysokiego #14 miejsca zestawienia R&B, podczas ponad 30-tygodniowego pobytu na liście. W czasach, kiedy Rihanna wyraźnie nie ma na siebie pomysłu i odchodzi od czarnej stylistyki na rzecz sado-maso i pop/rockowych wariacji, ta młoda śpiewaczka ma niemałą szansę zająć jej miejsce na rynku R&B. Jej pierwszy album Dondria vs. Phatfffat ukaże się już 17 sierpnia w USA, a drugi singiel „Shawty Wus Up”, stylistycznie nieco mniej uduchowiony niż pierwsze wydawnictwo, już trafił do stacji radiowych. Jak myślicie, dziewczyna ma szansę przebić się na światowe rynki i powtórzyć sukces takich pieśniarek jak Beyonce, Rihanna czy Amerie?

