eminem
Muzeum Shady’ego
No, właściwie to nie wyłącznie Shady’ego. I nie do końca muzeum, gdyż była to tylko czasowa wystawa. Shady Records Museum było do obejrzenia w Nowym Jorku. Eksponaty pozwoliły na dokładne prześledzenie historii wytwórni… oraz koncertowych ciuszków Eminema i 50 Centa. Nie zabrakło też przechwałek dowodów na wielkość wytwórni – można było przyjrzeć się platynowym płytom oraz nagrodom Grammy.
15. rocznica śmierci 2Pac’a: „Me And My Girlfriend”
Zainspirowana filmem dokumentalnym „Biggie & Tupac” oraz ostatnim cyklem związanym z Aaliyah postanowiłam kontynuować to przedsięwzięcie. 15 lat temu świat rapu zatrzymał na chwilę oddech, kiedy to Tupac Amaru Shakur został postrzelony i kilka dni później zmarł w szpitalu. Ten fakt boli tym bardziej, że pół roku później ten sam los podzielił Notorious B.I.G. Do dziś nie wyjaśniono ostatecznie kto za stoi za zabójstwami raperów. Ja jestem pewna – wojna pomiędzy wschodem a zachodem to straszny wymysł i medialna nagonka. Nie skupiajmy się więc na tym obrzydliwym systemie, tylko na muzyce. Na temat piosenki „Me And My Girlfriend” a także sampli i furory jaką zrobiła wersja Beyonce i Jay-Z przeczytacie po skoku. Zapraszam do lektury.
Ogłoszono nominacje do Grammy

Z roku na rok prezentują się coraz bardziej dramatycznie i zdają się hołdować co najmniej średniej, jeżeli nie miernej, muzyce. Tym razem liderem wśród nominacji jest Eminem, który dostał ich aż dziesięć, w tym te najważniejsze w kategoriach: album roku za Recovery i piosenka roku oraz nagranie roku za… „Love the Way You Lie”! To nie koniec! 7 nominacji dostał debiutant Bruno Mars, a po sześć zgarnęli go równie nijacy Lady Antebellum, krzykliwa Lady Gaga i powtarzający samego siebie Jay-Z. W dodatku wśród kandydatów do albumu roku znalazło się potworne Teenage Dream Katy Perry, a najlepszym nowym artystą ma szanse zostać Justin Bieber! Są na szczęście także pozytywne niespodzianki jak The Suburbs Arcade Fire nominowane jako album roku czy dwie ciekawe kompozycje z nurty americany „The House That Built Me” Mirandy Lamber i „Beg Steal or Borrow” Raya LaMontagne docenione w kategorii: piosenka roku. Poza tym statuetka zarówno za nagranie roku, jak i piosenkę roku ma szanse trafić do Cee-Lo za jego przełomowy singiel „Fuck You”!. Również w „czarnych” kategoriach rzeczy słabe łączone są z ciekawymi. Szczęśliwie nominacjami obdarzono Janelle Monae (podwójnie), Bilala, The Roots czy Erica Robersona. Lista wszystkich nominacji do znalezienia na oficjalnej stronie Grammy, a te najbardziej interesujące Soul Miskę po skoku.
Nowy teledysk: Eminem „Not Afraid”
Wydaje mi się, że Eminem stracił już wizję w jakim kierunku chciałby, aby podążała jego muzyka. Wszystko co miał to zaprezentowania zrobił już na pierwszych trzech płytach, późniejsze projekty były bardzo nierówne, żeby nie powiedzieć, że po prostu słabe. Ciężko powiedzieć czy Recovery daje nadzieję na jakiś progres. Z jednej strony dojrzały dobór okładek i wyraźny pierwszy singiel „Not Afraid”, bez pajacowania i już nie tyle zły na świat, co nieustraszony i zmotywowany do działania; z drugiej – zapowiadany duet z Pink, który nie może skończyć się niczym dobrym. Od pewnego czasu Eminem w swoich utworach balansował po linie, Relapse było bardzo chaotyczne i wręcz psychotropowe w pewnym sensie, choć wierzę, że właśnie takie miało być. Nowy singiel jest dużo bardziej wyważony i pokazuje rapera w nowym, lepszym świetle.
Okładki nowej płyty Eminema

Ciekawe, zupełnie niehiphopowe i nieraperskie. Jeśli taką tendencję podtrzyma cały album, to będę bardzo zadowolony (ale pod warunkiem, że nie będzie utrzymany w pop rapowym klimacie „Beautiful”). Następca Relapse i Refill, czyli krążek Recovery swoją premierę miał będzie w Europie 18 czerwca, a w USA cztery dni później. Pierwszy singiel „Not Afraid” w pierwszym tygodniu po premierze sprzedał w Stanach ponad 380 tysięcy downloadów i zadebiutował na szczycie Billboard Hot 100. Po skoku okładka edycji Deluxe.
Grammy rozdane
Grammy jakie jest każdy widzi. To znaczy słyszy. Choć czasem może lepiej nie słyszeć?
Wczorajsza impreza rozdania tychże nagród wypadła w moje urodziny i o dziwo dostałam mały prezent. Swoje pierwsze dwie nagrody otrzymał Maxwell (Najlepszy Album R&B – „Black Summers Night” i Najlepszy Męski Wykon R&B – „Pretty Wings”). To, jak się pewnie domyślacie po przestudiowaniu naszego top 40 zeszłego roku, bardzo mnie ucieszyło. Jego chyba zresztą nie mniej, co widać powyżej. Podczas wczorajszej gali do historii nagród Grammy przeszła Beyonce, która jako pierwsza wokalistka zabrała do domu aż sześć statuetek na raz. Zabłysnęła w kategoriach Piosenka Roku, Najlepsza Piosenka R&B, Najlepsze Kobiece Wykonanie (wszystkie trzy za „Single Ladies”), Najlepszy Album Współczesnego R&B („I Am… Sasha Fierce”), Najlepsze Wykonanie Tradycyjnego R&B („At Last”) i Najlepsze Kobiece Wykonanie Pop („Halo”). Ach ta Beyonce! Ach ten Jay-Z! Ale o nim może później.
Jedną, biedną statuetkę zgarnęła India Arie i tu już zaczyna się część mojego wypracowania zatytułowana „Nie wiem dlaczego”. Otrzymała ją w kategorii Najlepsze Wykonanie Urban/Alternative za utwór „Pearls”. Osobiście trzymałam tutaj kciuki za Foreign Exchange i Erica Robersona ale liczyć na czyjąś wygraną podczas Grammy to jak czekać na nową płytę Lauryn Hill. Never gonna happen. Idźmy dalej.
Najlepsze Wykonanie R&B przez Duet lub Grupę to T-Pain i Jamie Foxx w utworze „Blame It”. Najlepszy Solo Rap nagrał rzekomo Jay-Z i jest to „D.O.A. (Death of Auto-Tune)” – jakże to znamienne w erze gloryfikacji elektronicznych odkształceń muzyki. Po Grammy załapali się wraz z nim także Kanye West i Rihanna zdobywając statuetki za „Run This Town” w kategoriach Najlepsza Rap/Śpiewana Kolaboracja (uwielbiam tłumaczyć nazwy tych kategorii) i Najlepsza Piosenka Rap. Kanye Westa podobno nie było na imprezie. Dostał bana. Czyżby organizatorzy bali się, że znów odbierze mikrofon Taylor Swift?
Lubicie Commona, Q-Tipa i Mos Defa? Frajerzy! Statuetkę w kategorii, w której byli nominowani wszyscy Ci muzycy, tj. Najlepszy Album Rap zdobył nie kto inny jak Eminem za „Relapse” (… – miejsce na wasze zdziwienie lub śmiech lub radość…?). Eminem wziął też do domu złoty gramofon za Najlepsze Wykonanie Rap przez Duet lub Grupę („Crack A Bottle” z Dr. Dre i 50 Centem). Ble. Czyż Kid Cudi, Common i Kanye w swojej kolaboracji nie byli bardziej uroczy i twórczy?
Luźno przejrzałam pozostałe kategorie ale jest ich tak dużo, że trudno byłoby mi opisać wszystkie jazzująco-gospelujące wygrane, tym bardziej, że nie znam większości z tych artystów. Spośród tych znanych mi statuetkę zdobyły dziewczyny z Mary Mary za Najlepszą Piosenkę Gospel („God In Me”) i lubiana przeze mnie Heather Headley w kategorii Najlepszy Współczesny Album R&B Gospel („Audience Of One”). Zadziwiła mnie, zupełnie przypadkiem, siła rodziny Boba Marleya. Dwaj z jego synów po raz kolejny otrzymali nagrody Grammy. Ziggy Marley otrzymał gramofon za Najlepszy Album dla Dzieci („Family Time”) a Stephen Marley wygrał w kategorii Najlepszy Album Reggae („Mind Control Acoustic”). Polecam sprawdzić sobie ile statuetek zdobyli już wcześniej bo to całkiem imponujące. Siła genów czy nazwiska? A może jedno i drugie? Może dzięki genom Marley’a dziecko Lauryn Hill będzie bardziej płodne artystycznie niż mama..? Czyżbym wspomniała ją już drugi raz, zupełnie bez okazji? Chyba tak. Pora kończyć. Pora spać. Włączcie sobie Maxwella.
Nominacje do MTV EMA ogłoszone

VMA, EMA, ALFA, BETA, GAGA … Ogłoszono nominacje do tym razem europejskich nagród MTV, których ostateczne rozwiązanie, czyli tzw. rozdanie, odbędzie się 5 listopada w Berlinie. Najwięcej zdobyli ich Kings Of Leon (oni mają w sobie coś z drwali, non?) i Lady GaGa. Jednak nie zapomniano też o wykonawcach uprawiających gatunki nas interesujące. I tak Beyoncé może pochwalić się 4 nominacjami (,,wokalistka roku”, ,,najlepszy wykonawca koncertowy”, ,,piosenka roku „Halo”„, ,,teledysk roku „Single Ladies (Put a Ring on It)”„). 3 szanse na nagrodę ma Eminem, a po 2 Kanye West, Black Eyed Peas i Daniel Merriweather (na zdjęciu powyżej z Beyoncé na Checkpoint Charlie w Berlinie właśnie). Z kolei w zakładce ,,najlepszy polski wykonawca” znajdziemy m.in.: Afromental (ach, ta magia ekranu … działa!), Jamala i Anię Dąbrowską. Do zobaczenia ,,po skoku” wykonawcy nominowani w kategorii ,,najlepszy wykonawca muzyki miejskiej”, po naszemu ”urban”. Natomiast pełna lista wszystkich i wszystkiego oraz szczegóły i szczególiki w kąciku ,,zrób to sam”. To także WY sami wybieracie zwycięzców. Tylko nie głosujcie na Kanye, a może Gay Fish znowu się wkurzy, wyleci z akwarium i będę mieć o czym pisać. Z wysokiej góry wielkiej dzięki. (więcej…)
Gay Fish rozwala akwarium na VMA ’09
Moja dziwna miłość do KanYe Westa tak gwałtownie wzrosła, że przez chwilę zastanawiałam się, czy nie napisać całego posta CAPSACH !!!! Ale do rzeczy. Rozdano statuetki Moonmana (a to ci niespodzianka!). Do Beyoncé’owych „Single Ladies” trafiły 3 jego podobizny (za Klip roku, Najlepszą choreografię i Najlepszy montaż – tak, tak, „SL” są zmontowane i wbrew zapewnieniom Bee klip NIE został zakręcony w jednym ujęciu. MTV potwierdziło to tą nagrodą!). Tytuł Najlepszego klipu hip-hopowego trafił do „We Made You” Eminema, a z kolei „Live Your Life” T.I. (+ Rihanna) to Najlepsze wideo przedstawiciela płci męskiej. Tak zwanym ,,Teledyskiem, który powinien był wygrać” zostało „Sabotage” Beastie Boys. Podczas imprezy zaśpiewali i wygrana Beyoncé i Jay-Z i Alicia Keys i inni. W trakcie występu wspomnianych artystów na scenę pozwoliła sobie wejść Lil Mama, aby uszczknąć nieco ich blasku i chwały. Ani Ala ani Jay nie wyglądali na zadowolonych z tego powodu i uzurpatorkę potraktowali jak powietrze, słusznie zresztą. Jednak WSZYSCY mówią o innym wtargnięciu, tym z KanYe Westem w roli głównej. (więcej…)
Beyoncé z 9 nominacjami do VMA

Jeśli jeszcze nie wiecie, zaraz się dowiecie. Beyoncé może zameldować wykonanie kolejnego zadania. Wokalistka zdobyła 9 nominacji do nagród MTV VMA, których rozdanie odbędzie się 13 września w nowojorskim Radio City Music Hall. Tyle samo szans na zabranie do domu statuetki Moonmana co samozwańcza Królowa Bee ma inna samozwańcza królowa, czyli Lady Gaga. Z naszej czarnej bajki wśród nominowanych znaleźli się również m.in. KanYe West, Eminem (każdy z panów po 7 szans na głowę), Jay-Z, T.I., Ne-Yo, Drake i Asher Roth. A teraz czas na kącik pt. ,,zrób to sam”. Tu się klika, tu się patrzy kto dokładnie został wyróżniony i za co, tu się loguje i głosuje. Graty, jak to mówią. Bez wątpienia żaden klip w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie narobił więcej zamieszania od „Single Ladies”.
Nowy teledysk: Mariah Carey „Obsessed”
Podstawowe pytanie jakie należałoby sobie zadać po obejrzeniu tego teledysku to: czy Mariah Carey ma obsesję na punkcie robienia tandetnych, żenujących wręcz teledysków. Warto zaznaczyć też, że wszelkie odpowiedzi są zupełnie niewskazane, bo pytanie było retoryczne. Więcej nie napiszę – oceńcie sami, co przystoi czterdziestoletniej kobiecie, a co nie. Dodam jeszcze tylko, że „Obsessed” to pierwszy singiel z zapowiadanego na 25 sierpnia albumu „Memoirs of an Imperfect Angel”.

