erykah badu

Erykah Badu prezentuje fragment niewydanego wcześniej nagrania

Erykah Badu nie rozpieszcza nas ostatnio nową muzyką, a od wydania jej ostatniego albumu But You Caint Use My Phone minęły już trzy lata. Artystka jednak nie próżnuje, a ostatnio sporządziła mix dla brytyjskiego radia NTS. Selekcja, która ukazała się w ramach serii Sound Of Color, to nie tylko ciekawy zestaw utworów, które w głównej mierze traktują o pieniądzach (jej mix zatytułowany został The Sound Of Green) ale jest również dedykacja dla zmarłego niedawno Roya Hargrove, a najważniejsze jest to, że najdziemy tu fragment niepublikowanego wcześniej utworu, w którym znowu możemy usłyszeć jej rewelacyjny głos. Niezatytułowane nagranie, powstało we współpracy z pochodzącą z Dallas grupą Cannabinoids i jest rewelacyjną, lekko jazzującą, muzyczną petardą, tekstowo znakomicie wpisującą się w zestaw nagrań, wśród których się znalazła. Fragment piosenki znajdziecie około 1:05:00, a my mamy ogromną nadzieję, że całość trafi do nas już niebawem.

Erykah Badu odświeża dwa klasyczne numery w ramach Tiny Desk

Wiemy, że uwielbiacie Tiny Desk! Nie sposób nie kochać tej organizowanej przez NPR Music serii minikoncertów w kameralnej przestrzeni i kameralnych aranżach. Tym razem przy małym biurku usiadła sama Erykah Badu, która najpierw w ramach rozgrzewki wykonała miniaturkę z Baduizmu „Rimshot”, a następnie przeszła do znakomitej 12-minutowej wersji „Green Eyes” z Mama’s Gun. Lata mijają, a Badu nadal zachwyca!

Nowy utwór: Madison McFerrin „Insane”

Okazuje się, że istnieje taki ktoś jak Madison McFerrin, jest córką Bobby’ego McFerrina i — cóż za zaskoczenie — uwielbia kombinowanie z aparatem głosowym. Do skromnego dorobku wokalistki dołączyła właśnie kompozycja „Insane”. Otoczona pętlami wokalnymi McFerrin wyznaje ukochanej osobie o szalonych zawirowaniach, jakich doświadcza pod wpływem uczucia — początkowo bardzo subtelnie, dążąc jednak do dobitnej kropki nad i w kulminacyjnym momencie utworu. Singiel promuje drugą epkę artystki Finding Foundations: Vol. II. Utwór powinien spodobać się tym, którzy cenią liryczność Eryki Badu, ale też nie stronią od jazzującej Esperanzy Spalding.

Tribute dla Feli Kuti w wykonaniu Erykah Badu

Tribute dla Feli Kuti w wykonaniu Erykah Badu

Oryginalna i nietuzinkowa Erykah Badu wystąpiła w programie The Tonight Show Starring Jimmy Fallon, wywołując niemałe zamieszanie swoim performancem i samym wyglądem. W asyście niezastąpionych The Roots, gałązo-włosa artystka wykonała w formie medley najpierw swój hit „On & On” z płyty Baduizm, a następnie cover utworu pioniera afrobeatu Feli Kuti — „Sorrow Tears and Blood”. Pojawienie się Badu w programie było formą promocji ostatniej składanki kawałków Feli Kuti Fela Kuti Box Set Series #4 curated by Erykah Badu, którą Erykah objęła patronatem i wybrała do niej poszczególne kompozycje. Poprzednie boxy wsparli Brian Eno oraz Questlove. Posłuchajcie poniżej co Badu wyprawia ze swoim wokalem.

Erykah Badu i D.R.A.M. przygotowują wspólną epkę

LAS VEGAS, NV - NOVEMBER 06:  Honoree Erykah Badu (L) and recording artist D.R.A.M. perform onstage during the 2016 Soul Train Music Awards at the Orleans Arena on November 6, 2016 in Las Vegas, Nevada.  (Photo by Mindy Small/FilmMagic)

Gdyby George Clinton, Ol’ Dirty Bastard i D’Angelo mieli dziecko, to nazywałoby się D.R.A.M. Przynajmniej wedle słów Eryki Badu. Po przesłuchaniu tegorocznego debiutu pochodzącego z Wirginii rapera nie sposób się zresztą nie zgodzić. Badu współpracowała już z D.R.A.M.’em właśnie przy okazji tego krążka, gdzie pojawiła się gościnnie w nagraniu „WiFi”, a teraz ich kolaboracja ma szansę zostać zacieśniona i rozszerzona — o wspólną epkę. Nieznane są co prawda jeszcze szczegóły wydawnictwa, a wszystko jest pewnie w bardzo wstępnej fazie, ale Badu jest zdecydowanie zauroczona brzmieniem i osobowością hiphopowca i miejmy nadzieję, że na deklaracjach się nie skończy. Gdybyście mieli wątpliwości, czy D.R.A.M. wart jest pochwał z ust królowej soulu, koniecznie włączcie sobie teledysk poniżej.

But You Cain’t Use My Phone Eryki Badu na winylu w czarny piątek

Już od kilku lat Record Store Day organizuje się także przy okazji czarnego piątku, który w tym roku wypada w Stanach 25 listopada. Wtedy też ekskluzywnie w ramach RSD można będzie nabyć zeszłoroczny awangardowy mikstejp Eryki Badu inspirowany „Hotline Bling” Drake’a — But You Cain’t Use My Phone — oczywiście na czarnym wosku. Pierwotnie krążek dostępny był wyłącznie w formie cyfrowej. Badu niewątpliwie idzie w tym temacie za ciosem. Dwa tygodnie temu informowaliśmy, że reedycji doczekają się dwa klasyczne krążki piosenkarki — BaduizmMama’s Gun. Pełną listę specjalnych wydawnictw RSD z okazji czarnego piątku można znaleźć na oficjalnej stronie projektu.

Baduizm doczeka się wreszcie pełnego wydania na winylu

Kolejna znakomita wiadomość dla fanów czarnych krążków. Dzięki kampanii Respect The Classics, która to stoi za niedawnym winylowym wznowieniem albumu Jazzmatazz Vol.1, doczekamy się w końcu pełnego wydania znakomitego albumu Baduizm, który Erykah Badu wydała w 1997 roku. Jeżeli niektórzy z Was posiadają ten krążek w kolekcji, wiedzą doskonale, że poza brakiem oryginalnej okładki zastąpionej jedynie naklejką, brakuje na niej kilku utworów, w tym genialnego „Otherside of the Game”. Wersja, która ma trafić do sklepów już wkrótce, zawierać ma pełną listę utworów zamieszczonych na dwóch krążkach oraz jak widać na załączonym zdjęciu oryginalną okładkę wydaną jako rozkładany gatefold. Jakby tego było mało do pełni szczęścia, to wraz z debiutem artystki pojawi się również reedycja albumu Mama’s Gun wydana na podwójnym, 180-gramowym krążku. W oczekiwaniu na zagranie sobie tych rarytasów z wosku, przypomnijmy sobie dwa momenty ze wspomnianych wydawnictw.

Nas i Erykah Badu na żywo u Kimmela

nas-badu-kimmel

Nie tak dawno temu ukazał się The Land — film, którego producentem wykonawczym był Nas, a w którym również wystąpiła Erykah Badu. Na ścieżce dźwiękowej do tego obrazu znalazł się wspólny kawałek Nasa i Eryki — „This Bitter Land”. Jeśli nie zawodzi mnie pamięć to jest to chyba pierwszy numer, w którym da się usłyszeć tą dwójkę razem. Ostatnio duet zawitał do programu Jimmmiego Kimmela i razem z towarzysząca mu orkiestrą smyczkową dał przejmujący występ grając właśnie ten track. Zdecydowanie warte posłuchania i obejrzenia.

Nas był też kanapowym gościem w programie i dowiedzieliśmy się, dlaczego jeszcze nie dostaliśmy od niego nowego albumu.

Zaraz, zaraz… Przecież Khaled twierdzi co innego…

Nowy utwór. Nas & Erykah Badu „This Bitter Land”

erykah-badu-nas

Już niedługo do amerykańskich kin zawita film Eryki Badu The Land produkowany przez Nasa. Ukazały się już dwa kawałki ze ścieżki dźwiękowej do tego obrazu, w tym „Dopeman” od Machine Gun Kelliego. Teraz zaś wyszedł wspólny singiel Eryki i Nasa — „This Bitter Land” odnoszący się do ostatnich tragicznych wydarzeń w Stanach Zjednoczonych z udziałem policji. Mocny, przejmujący numer, szkoda tylko, że bez perkusji, ale smyczki idealnie korespondują z treścią. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale to chyba pierwszy wspólny utwór Miss Badu i Nasa. Nie oszukujmy się, w końcu musiało dojść do tej współpracy. Cała ścieżka dźwiękowa będzie dostępna już 29 lipca.

Znamy pełną tracklistę ścieżki dźwiękowej do filmu The Land

O filmie The Land wspominaliśmy jakiś czas temu tutaj. Po wstępnej zapowiedzi, jasne było, że w równej mierze co na sam obraz czekamy na ścieżkę dźwiękową. Nas ujawnił dzisiaj tracklistę do albumu, który ukazać się ma za pośrednictwem należącej do rapera wytwórni Mass Apeal. Najbardziej zacieramy ręce na dwie kolaboracje, czyli Pusha T z Jeremih oraz wspominany wcześniej Nasir Jones, którego wspomaga pojawiająca się również na ekranie Erykah Badu. Poniżej zamieszczamy spis utworów oraz jeden z nich, czyli klasycznie brzmiący joint, oparty na fajnym soulowym samplu, na którym wokalnie udziela się grający główną rolę, młody reprezentant Clevland – Ezzy.

1. Nosaj Thing – „Intro”
2. Pusha T & Jeremih – „Paid”
3. Machine Gun Kelly – „Dopeman”
4. French Montana feat. Kanye West & Nas – „Figure It Out”
5. Ezzy – „Goodbye”
6. Fashawn – „Cisco’s Theme”
7. Stalley – „Frequency High”
8. Nosaj Thing – „Angels”
9. Ezzy feat. Machine Gun Kelly „Never Been Told”
10. Dave East – „BAG”
11. Jerreau – „Looking for Something”
12. Alina Baraz & Galimatias – „Fantasy”
13. Nas & Erykah Badu – „This Bitter Land”
14. Nosaj Thing – „Outro”

Nowy teledysk: Miles Davis, Robert Glasper feat. Erykah Badu „Maiysha (So Long)”

erykah-badu-robert-glasper-miles-davis-maiysha-so-long-video-0

Erykah Badu zawsze wydaje się taka spokojna i wyluzowana, ale w najnowszym teledysku do „Maiyshy” promującego Everything’s Beautiful Roberta Glaspera wygląda na nieźle wkurzoną. Na szczęście to tylko kreacja aktorska, ale widać prawdziwy talent bo jako Sarah Ballum wygląda bardzo sugestywnie. Zresztą sam Glasper jej nie ustępuje bo też świetnie wciela się w zdezorientowanego lidera zespołu. Ten klip to tak na prawdę nie klip tylko mini historia pokazująca dziewczynę, której nic dookoła się nie podoba. Sprawdźcie sami!

Robert Glasper wypuszcza kolejne dwa utwory z Everything’s Beautiful

robert-glasper-phonte-9th-wonder-violets-mp3

Już 27 maja premiera Everything’s Beautiful — kompilacji Roberta Glaspera będącej hołdem dla Milesa Davisa, ale zanim płyta trafi na półki sklepowe, macie do sprawdzenia już piąty singiel ją promujący. Tym razem jest to „Maiysha (So Long)” z gościnnym udziałem Eryki Badu, a będący przeróbką kompozycji „Maiysha” znajdującej się na albumie Davisa — Get Up with It z 1974 roku. Czy muszę pisać, że wersja z Eryką to cód, miód i orzeszki, tak samo zresztą jak oryginał? Sprawdźcie obydwa kawałki na dole.

Ale to jeszcze nie wszystko co dla was mamy. W programie Zane Lowe’a przedpremierowo poleciał jeszcze jeden track z Everything’s Beautiful — „They Can’t Hold Me Down”, w którym gościnnie udziela się Illa J. Bicik bardzo w stylu starego Dilli. Ciekawostką jest to, że współproducentem tego numeru jest Rashad Smith. Być może to nazwisko niewiele wam mówi, ale jeśli sprawdzicie jego creditsy to na pewno zdacie sobie sprawę, że część z was wychowała się na jego muzyce. To on jest odpowiedzialny za takie hity jak chociażby „Woo Hah!! Got You All in Check” Busty, oryginalną wersję „Loungin” LL Cool J’a, czy współprodukcję „If I Ruled The World” Nasa i „Fly Like An Eagle” Seala. Był też razem z Jamesem Poyserem w grupie producenckiej Freakquency, odpowiedzialnej za muzykę na „Worldwide Undergroud” Eryki Badu. Po prostu cicha legenda.

Nowy utwór: Erykah Badu feat. PARTYNEXTDOOR „Come And See Badu”

artworks-000162582105-j0ac4t-t500x500

Erykah nie przestaje zaskakiwać. Najpierw zremiksowała „Hotline Bling” Drake’a, który to kawałek był przyczynkiem do nagrania całego mixtape’u a teraz wzięła na warsztat numer PARTYNEXTDOOR — „Come And See Me”, w którym oryginalnie gościnnie także udziela się Drake. Wyszło z tego bardzo fajne dziełko i zastanawiam się, czy nowy album Ms. Badu będzie cały w tym stylu. Słychać, że ciągnie ją do takich klimatów, co więcej, pasują do niej.

Muzyczna reprezentacja w filmie The Land

the-land-sundance-2016

Dobrych filmów nigdy dosyć. A jeżeli wplatani są w nie dodatkowo muzycy, których twórczość szanujemy, apetyt jeszcze bardziej rośnie. Dokładnie taka sytuacja przytrafia się z mającym trafić do kin 29 lipca (póki co w Stanach), dramatem zatytułowanym The Land. Jego producentem został sam Nas, który ostatnio coraz częściej udziela się w przemyśle filmowym, bo jak donoszą zagraniczne media, dostał on całkiem dużą rolę w zbliżającym się wielkimi krokami serialu The Get Down, o którym pisaliśmy tutaj. Sam obraz opowiada historię dzieciaków dorastających w Cleveland, których ucieczką od codziennych problemów i przemocy jest deskorolka. Nasir Jones nie jest jedynym muzykiem zaangażowanym w projekt, na ekranie pojawią się również Erykah Badu, Michael K. Williams oraz Machine Gun Kelly. Jakby komuś było mało atrakcji, to razem z filmem dostaniemy też ścieżkę dźwiękową z premierowymi utworami m.in. takich wykonawców jak Kanye West, Jeremih, Pusha T czy wcześniej wspomnianych Nasa i Badu. Wygląda na to, że jest na co czekać, a jak nie dowierzacie, to sprawdźcie koniecznie poniższy trailer.

Szkolna Erykah Badu zaśpiewała piosenkę… podczas szkolnej przerwy obiadowej!

eryczka
Nie da się jej nie kochać, po prostu nie da. Jedyna w swoim rodzaju (bez wątpienia ulubienica całej Miski) Erykah Badu odwiedziła szkołę w Newark, żeby zagrać szybki performance podczas przerwy na lunch. Fantastycznie się to ogląda. Pani Abi Wright weszła sobie jak gdyby nigdy nic z wielkim uśmiechem na twarzy, pobujała się rytmicznie zaśpiewała „On&On” wskakując na stół. Nie obejrzycie tego tylko raz, zapewniam. KRÓ-LO-WA.

Erykah Badu remiksuje „Real Friends” Kanye Westa

eykah
Królowa soulu chyba złapała niemałą zajawkę na remiksy, covery i mixtape’y. Po świetnie przyjętej interpretacji „Hotling Bling” Drake’a i albumie But You Caint Use My Phone, pora na jej wersję ostatniego singla Kanye Westa, zatytułowanego „Real Friends”. Remiks Erykah Badu został nazwany „Trill Friends”, a w jego produkcji pomógł Zach Witness. Jak głosi notka pod piosenką na soundcloudzie, numer ten ma zapowiadać kolejny mixtape wokalistki – THIS $h!t TOO EASY. Czekamy, jednak wolelibyśmy w pełni autorski krążek królowej.

Śpiewany cypher na Soul Train Awards 2015

soultrain

The Weeknd, Mark RonsonJidenna znaleźli się w gronie głównych laureatów tegorocznych Soul Train Awards, a BabyfaceJill Scott wśród tych docenionych za artystyczny całokształt. Co tam jeszcze ciekawego się działo na dedykowanej muzyce soul/r&b gali stacji BET? Aha, imprezę poprowadził nikt inny jak Erykah Badu. Ikona neo-soulu błyszczała humorem, poczuciem humoru i autoironią, a przy okazji powiedziała co myśli o produkcie zwanym Iggy Azalea (piona!). Zaprezentowała nam także to, co możecie zobaczyć poniżej. Znany z BET Hip-Hop Awards patent nagrywanych na potrzeby imprez rapowanych cypherów zadebiutował w wersji śpiewanej, ale wciąż z hardkorowym beatem w tle (nieśmiertelne „Shook Ones Part II”). Uczestnikami nagrania byli kolejno Chrisette Michele, K-Ci Hailey, Lalah Hathaway oraz Eddie Levert z klasycznej soulowej grupy The O’Jays. Sama pani Badu, poza krótką końcówką, czyniła wyłącznie powinności didżeja — naturalnie jako Lo Down Loretta Brown, a dodatkowo na klawiszach wspierał ją Omar Edwards. Całość wyszła naprawdę fajnie, na pewno lepiej od tych rapowanych z Hip Hop Awards 2015. Liczę, że stanie się to nową tradycją nagród Soul Train.

Recenzja: Erykah Badu But You Caint Use My Phone

Erykah Badu

But You Caint Use My Phone (2015)

Motown

Jeśli miałbym wybrać jedno jedyne nagranie najpełniej opisujące dobiegający już powoli końca rok, nie wahałbym się ani chwili. „Hotline Bling” Drake’a nie bez powodu można już teraz nazwać ikonicznym, nawet bez pomocy obłędnego teledysku. Drake’owi w charakterystyczny dla niego sposób udało się bowiem bezbłędnie zamknąć w jednym nagraniu trendy konstytuujące w ostatnim czasie brzmienie i treść czarnej muzyki — zarówno te mniej, jak i bardziej oczywiste na czele z post-minimalistycznym podejściem do hiphopowej tkanki. Sukcesu tej miary jednak z pewnością by nie było, gdyby nie to, że muzyk wykazał się otwartym umysłem i co równie ważne dystansem do swojego otoczenia i siebie samego. Sampel automatu perkusyjnego wystukującego pseudolatynoski rytm okazał się strzałem w dziesiątkę. Wkrótce „Hotline Bling” coverowali wszyscy — od Justina Biebera po Sufjana Stevensa. Nie zabrakło wśród nich samej Eryki Badu.

Królowa neo-soulu, która swój ostatni na tę chwilę album, wydała ponad pięć i pół roku temu, zainspirowała się podejściem Drake’a do materiału na tyle, że wkrótce po udostępnieniu monumentalnego siedmiominutowego remiksu „Hotline Bling” pośpieszyła z zapewnieniami, że na tym nie koniec — ideę postanowiła rozszerzyć do formy jedenastoczęściowego koncepcyjnego mikstejpu skupionego wokół szeroko pojętego telefonowania — od „Hi” po „Hello”. To kreatywna zabawa, artystyczny kaprys, ale znakomicie brzmiący i jeszcze lepiej korespondujący z muzyczną rzeczywistością 2015 roku. Ale po kolei. Nie jest to ani Badu polityczna i progresywna, ani tym bardziej Badu liryczna i neo-soulowa. To Badu z dystansem do siebie, eksperymentująca, remiksująca — wydawałoby się, dość losowe treści w niezbyt wyrafinowany i przemyślany sposób, ale jednak zaskakująca płynnością, koherencją i świeżością brzmienia. Zaskakująca także precyzyją swoich obserwacji i biegłością w przekładaniu ich na własną muzykę. Bo to, że wspomniane „Hotline Bling” jest podstawą całego przedsięwzięcia to jedno, a to, że Badu na pierwszym oficjalnym mikstejpie w swojej karierze bawi się właśnie w post-minimalistyczne R&B na hip-hopowych bitach wcale nie wynika z użycia przeboju Drake’a samo przez się. Jeszcze inną rzeczą jest natomiast niewątpliwy talent Badu do robienia czegoś z niczego — podparty znakomitymi umiejętnościami, charyzmą, fascynującą osobowością i swoistym głodem nowej muzyki, który po pięciu latach muszą odczuwać rzesze fanów. Biorąc pod uwagę, że But You Caint Use My Phone absolutnie nie jest tym, czego po Badu ktokolwiek z nich oczekiwał, można by napisać, że ten mikstejp to idealne guilty pleasure, ale o żadnej winie w tym przypadku mowy być nie może. Jest tu za to mnóstwo muzycznego funu.

Z perspektywy Badu trudno nie zauważyć, że Badu od dawna wyrażała jakieś zainteresowanie telefonowaniem — od „Tyrone” promującego Baduizm Live po dedykowane J Dilli Telephone z pierwszej części Nowej Ameryki. Artystka o tym nie zapomina, wplatając w bieg nowego wydawnictwa cytaty z obu numerów — linijka z „Tyrone” była zresztą bezpośrednią inspiracją dla tytułu płyty. Na tym jednak powiązania z wcześniejszymi albumami piosenkarki się nie kończą, bo pomimo tego że do tej pory nigdy nie brzmiała tak oszczędnie i syntetycznie, trudno nie odnieść wrażenia, że część rozwiązań muzycznych zastosowanych na mikstejpie przypomina jej wcześniejsze nagrania — jak chociażby jeden z motywów użytych w centralnym punkcie płyty „Cel U Lar Device”, bliźniaczo podobny do beatu „Soldier” z 2008 roku. „Cel U Lar Device” to zresztą nic innego jak właśnie „Hotline Bling” według Badu, która po swojemu popsuła trochę przejrzystą strukturę numeru zaprojektowaną przez Drake’a na rzecz ewoluującej w czasie neo-soulowej improwizacji. Nie sposób pominąć także otwierającej album suity „Caint Use My Phone” przechodzącej od melodii wygrywanej na klawiaturze telefonu do intensywnego wokalnego finału — nie trudno wyobrazić sobie piosenkarkę włączającą tę część płyty w program któregoś ze swoich koncertów. Jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak brzmiałaby Badu na Neptunesowym bicie, koniecznie posłuchajcie „U Don’t Have to Call”, które zgodnie z tytułem jest coverem przeboju Ushera z 2002 roku. Zanim płyta dobiegnie końca, będzie jeszcze okazja usłyszeć zaskakująco funkującą wariację na syntezatory mowy i klasyczny 80’sowy hiphopowy bit oraz dwa numery nagrane wspólnie z niejakim ItsRoutine, wokalnym naśladowcą Drake’a brzmiącym momentami niemalże jak oryginał, wprowadzając słuchaczy w błąd. Całość zamyka wyciszony duet z André 3000 — o ile dobrze liczę, pierwsze muzyczne spotkanie byłych kochanków od ponad 15 lat, kiedy Badu można było usłyszeć w „Humble Mumble” na Stankonii Outkast.

Przed przesłuchaniem But You Caint Use My Phone nie dało się nie pomyśleć, że byłoby lepiej gdyby Badu skupiła się raczej na nowym materiale autorskim niż na remiksowaniu Drake’a. Po odsłuchu nic nie jest już takie jednoznaczne.

Mixtape Eryki Badu już w sprzedaży

mixtapebadu

Czarny Piątek. Amerykańska tradycja przedświątecznego oblegania centrów handlowych w polowaniu na kuszące promocje jeszcze się na szczęście nie przyjęła w naszym kraju (albo się przyjęła, ale jeszcze o tym nie wiem). Nie pogardzimy natomiast jedną z ofert, którą złożyła jedna z naszych ulubionych artystek i absolutnych ikon współczesnego soulu. Co najważniejsze — na iTunes nie trzeba się będzie z nikim bić o But U Cain’t Use My Phone. Na temat tego, co mixtape Eryki Badu ma nam zaoferować, już trochę pisaliśmy. Pozwolimy sobie zatem zdradzić kim są obecni na płycie tajemniczy goście. Pierwszym z nich jest (bez zaskoczenia) dwukrotnie pojawiający się Drake, czyli aktualna muza wokalistki. Drugim jest André 3000, czyli jeden z najbardziej znanych byłych wokalistki. Przyznacie chyba, że zrobiło się całkiem ciekawie, prawda? Jeśli nie jesteście zwolennikami Ajtjunsów, za tydzień projekt ten trafi do obrotu na innych serwisach muzycznych.

Erykah Badu prezentuje okładkę i tracklistę nowego mixtape’u

mixtapebadu

Słowo „mixtape” mówi nam, że But You Caint Use My Phone nie będzie czymś, co można uznać za pełnoprawnego następcę wydanego pięć lat temu New Amerykah Part Two: Return of the Ankh. Co by nie było, wciąż jest to nowy długogrający projekt pani Badu, mamy nadzieję że opartego głównie na w pełni autorskich piosenkach, a nie remiksach „Hotline Blingów”.  Alternatywna wersja przeboju Drake’a pojawi się na płycie pod tytułem „Cell U Lar Device”, a oprócz niej usłyszymy jeszcze dziesięć innych utworów (zbieram zakłady, że ostatni track to cover Adele). Wszystkie oczywiście tytułami krążą wokół wspólnego, telefonicznego konceptu, który według artystki ma posłużyć za metaforę wszelkich międzyludzkich relacji. Chociaż spis numerów (get it?) nie przewiduje gości, możemy się podobno kilku featuringów spodziewać. Sama okładka oparta jest na grafice, którą kojarzę jeszcze z czasów wydania pierwszego New Amerykah, ale i tak intryguje stylem i masą drobiazgów. Oby to samo można było powiedzieć o samej muzyce. Premiera albumu mixtape’u zaplanowana jest na 27 listopada (iTunes) i 4 grudnia (pozostałe środki cyfrowej dystrybucji).

1. „Caint Use My Phone Suite”
2. „Hi”
3. „Cell U Lar Device”
4. „Phone Down”
5. „U Use To Call Me”
6. „Mr. Telephone Man”
7. „U Don’t Have To Call”
8. „Whats Yo Phone Number”
9. „Dial’afreaq”
10. „I’ll Call U Back”
11. „Hello”