frank ocean

Nowy album: Frank Ocean Blonde

frank

Frank Ocean wynagradza nam cierpienia związane z oczekiwaniem na jego nową muzykę. Jeszcze nie zdążyliśmy się nacieszyć TWOREM nazwanym Endless, a już do sprzedaży trafił kolejny album muzyka. Wygląda na to, że Blond jest tym właściwym projektem, tym długo zapowiadanym Boys Don’t Cry i zawiera ultra-ciepło przyjęty singiel „Nikes”. Nie będę dłużej się rozpisywał, zostawię tylko tracklistę oraz opublikowany na twitterze imponujący spis postaci zaangażowanych (w sposób bezpośredni i pośredni) w powstanie tego projektu.

1. „Nikes”
2. „Ivy”
3. „Pink + White”
4. „Be Yourself”
5. „Solo”
6. „Skyline To”
7. „Self Control”
8. „Good Guy”
9. „Nights”
10. „Solo (Reprise)”
11. „Pretty Sweet”
12. „Facebook Story”
13. „Close to You”
14. „White Ferrari”
15. „Siegfried”
16. „Godspeed”
17. „Futura Free”

frank2

Nowy teledysk: Frank Ocean „Nikes”

frank-ocean-nikes-video

Dopiero co ukazało się Endless, a co raz więcej wskazuje na to, że wkrótce ukaże się kolejny album od wokalisty szerzej znanego po prostu jako Frank Ocean. Plotki mówiące o tym, że teledysk do „Nikes”, które będzie pierwszym singlem z nowego albumu, pojawiły się już rok temu. Wyścigowe auta, brokat, gadające psy, A$AP Rocky, A$AP Yams, Frank Ocean w ogniu i można odnieść wrażenie, że wracamy się w okolice My Beautiful Dark Twisted Fantasy. Szczerze wierzymy, że Boys Don’t Cry pojawi się lada moment!

Frank Ocean ze streamem wideoalbumu Endless

endless2

Jeszcze wczoraj w mediach społecznościowych Lil B potwierdzał, że Frank Ocean faktycznie skończył pracę nad nową płytę, a już dziś jest dane nam poznać rezultat. Koniec końców nie Boys Don’t Cry jak pierwotnie sugerowano, ale Endless jest tytułem wideoalbumu piosenkarza, który zadebiutował po północy czasu amerykańskiego w formie streamu na stronie internetowej Franka. Zaraz po 46-minutowej projekcji materiał udostępniono ekskluzywnie na Apple Music w formie jednego długiego teledysku. Na krążku znajdziemy 18 utworów — wśród nich znany już cover „At Your Best (You Are Love)” z repertuaru Aaliyah czy The Isley Brothers. Na płycie gościnnie udzielają się m.in. Jazmine Sullivan, James Blake, Sampha czy Troy Nōka. Kwestią otwartą pozostaje, czy płyta doczeka się klasycznej wersji audio i czy to rzeczywiście wyczekiwany prawowity następca Channel Orange. Odpowiedź poznamy pewnie w najbliższym czasie.

Spis utworów:
1. “Device Control”
2. “At Your Best (You Are Love)”
3. “Alabama”
4. “Mine”
5. “U-N-I-T-Y”
6. Ambience 001: “In a Certain Way”
7. “Commes Des Garcons”
8. Ambience 002: “Honeybaby”
9. “Wither”
10. “Hublots”
11. “In Here Somewhere”
12. “Slide on Me”
13. “Sideways”
14. “Florida”
15. “Deathwish (ASR)”
16. “Rushes”
17. “Rushes To”
18. “Higgs”

Kandace Springs coveruje Franka Oceana

artworks-000175766309-5q3q6d-t500x500

Drugi album Franka Oceana miał mieć premierę piątego sierpnia, „anonimowe źródło” narobiło wszystkim smaku, a płyty jak nie ma, tak nie ma. Nie wiadomo też kiedy w końcu będzie oficjalna premiera. Podejrzewam, że Franek zrobi wszystkim niespodziankę, wypuści krążek znienacka i wszyscy będą zadowoleni. Na razie pozostaje wrócić do Channel Orange i czekać. Można też posłuchać tego bardzo przyjemnego coveru „Thinkin’ Bout You” autorstwa Kandace Springs. Smyczki, klawisze i perkusja zostały zamienione na zmysłowe brzmienie rhodesów, a Kandace świetnie sprawdza się w takiej stylistyce. Przy okazji, sprawdźcie jej debiutancką płytę Soul Eyes jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

Premiera Boys Don’t Cry Franka Oceana już w najbliższy piątek!

frank-ocean-laugh

Z odpowiedzią na pytanie: kiedy nowa płyta? Frank Ocean zwodził nas już od jakiegoś czasu. Wczoraj przeszedł jednak granice trollingu, umieszczając z samego rana (czasu polskiego) dziwne video na swojej stronie, w którym poza kasłaniem, szuraniem czy pojedynczymi stukotami, niewiele było słychać. Narobił szumu i… cisza.

Wszystko po to, by kilka godzin później (że też ktoś naprawdę siedział tyle czasu i gapił się w niezmieniający się obraz) wejść do warsztatu, pokroić kilka desek, porobić w nich dziurki i trochę pospawać. ALE. O ile samo to mogłoby się wydawać normalne (WCALE), to pomiędzy jedną a drugą deseczką Franek puszczał nam trochę muzyki — naprawdę pięknej muzyki. Czy były to fragmenty z nowej, oczekiwanej cztery lata płyty Boys Don’t Cry? Tego jeszcze nie wiemy, ale zagadka rozwiąże się w piątek 5 sierpnia, bowiem wtedy za pośrednictwem iTunes odbędzie się premiera wydawnictwa jednego ze zdecydowanie najzdolniejszych i najbardziej intrygujących artystów tych czasów.

Póki co będziemy podglądać czy na ten tydzień Franek zatrudnił się w warsztacie na pełen etat, czy wczorajsza praca była tylko jednorazową akcją. Video nie zniknęło, więc…

Aha, jeszcze jedno. Sorry, Kanye – Frank zrobił to lepiej.

Frank Ocean – „Thinking about you” from Activa Films on Vimeo.

 

Nieznany fragment nagrania artysty brzmiącego jak Frank Ocean

frank2cc7665

Na jakiekolwiek informacje na temat nowego albumu który szykuje Frank Ocean czeka niemal każdy, niczym na Oscara dla DiCaprio. Wczorajszej nocy byliśmy świadkami tego drugiego, teraz przydałyby się więc jakieś wieści od autora świetnego Channel Orange. Ten jednak ciągle milczy. Dzisiaj wydarzyło się jednak coś, czego nikt się nie spodziewał. Do sieci trafił bowiem fragment nagrania, które udostępnił pewien nieznany użytkownik. Nagarnie podpisane jest Frank Ocean – Untitled Snippet. Jego jakość pozostawia co prawda wiele do życzenia, ale nawet po tym, co zostało ujawnione, słychać, że jest to prawdopodobnie utwór Franka. Czekamy więc na więcej konkretów, bo jeden gościnny udział u Kanyego to zdecydowanie za mało jak na tak długi okres ciszy.

EDIT: Numer znika z różnych kont tak samo szybko jak się na nich pojawia, co daje tylko pewność, że to coś więcej niż odrzut z jakiejś starej sesji.

Nowe EP: Johnny Rain EP1

johnny-rain-ep1-e1450592133617

Poznajcie utalentowanego songwritera prosto z Kalifornii. Johnny Rain ma już na swoim koncie długogrający debiut 11, a teraz może się pochwalić świeżo wydaną epką. Na EP1 znajduje się 6 numerów, które już od pierwszego przesłuchania zapadają w pamięć, dzięki swojemu magnetycznemu brzmieniu. Całość można określić mianem alternatywnego r&b, co podkreśla również fakt, że w numerze „Animosity/Dear Xodi” Kalifornijczyka wspomaga James Blake. Jeśli jesteście fanami Franka Oceana, to z pewnością projekt Raina przypadnie Wam do gustu. Włączajcie zatem play poniżej.

Wyciekły bity Hudsona Mohawke przeznaczone dla Franka Oceana?

Frank-Ocean-Is-Releasing-New-Album-and-Magazine-FDRMX

Taka właśnie informacja jeszcze wczoraj obiegła internet. Na serwisie Reddit ktoś umieścił posta z linkiem do rzekomych niesłyszanych wcześniej instrumentali Hudsona Mohawke przeznaczonych dla Franka Oceana. Hudson nie potwierdził, że są to w ogóle jego bity, ale w tym co wyciekło ewidentnie czuć rękę związanego z Warp producenta. Ktoś nawet pokusił się o sprawdzenie tego, gdzie można usłyszeć finalne wersje tracków i „Rice Chips” po kilku zmianach to „Warriors” z ostatniej solówki Mohawke, a „Where The” okazało się być jednym z numerów Pusha T. Czy w oryginale te bity były przeznaczone, dla Franka Oceana? Tego na razie nie wiadomo, ale jak widać po całej akcji, oczekiwania związane z Boys Don’t Cry — nowym albumem wokalisty są spore i w sumie nie ma się co dziwić bo Channel Orange była jedną z najlepszych płyt 2012 roku. Do tej pory pojawiło się trochę sprzecznych informacji na temat nowego materiału. Miał wyjść w lipcu, ale jak wiemy, to już nieaktualne. Potem pojawił się mixtape zawierający trzydzieści numerów i wszyscy zapalili się, że może już, może teraz, ale wątpliwości szybko zostały rozwiane. Prawdopodobnie krążek ukaże się w przyszłym roku, ale czy na pewno, tego też jeszcze nie wiadomo. Na razie na osłodę macie do sprawdzenia paczkę z bitami, pod tym linkiem.

Frank Ocean zapowiada album Boys Don’t Cry!

frank

Dosłownie przed chwilą Frank Ocean wrzucił na swój tumblr tajemnicze zdjęcie, które sugeruje, że nowy album artysty o tytule Boys Don’t Cry ukaże się już w lipcu. Tym samym jest to jedna z najbardziej wyczekiwanych przez nas premier w tym roku! Być może na albumie znajdzie się piosenka „Memrise”, której posłuchać możecie poniżej.

 

Nowy utwór: Frank Ocean „At Your Best (You Are Love)”

tumblr_nhxerb4FuS1rmx3y3o1_1280-454x40016 stycznia Aaliyah obchodziłaby 36 urodziny. Cały świat związany w jakikolwiek sposób z R&B, oddaje hołd jednej z najważniejszych postaci, która miała ogromny wpływ na to, jak ten gatunek wygląda dzisiaj. W szczególny sposób wspomina ją jeden z największych talentów współczesnego R&B. Frank Ocean udostępnił na swoim Tumblrze cover “At Your Best (You Are Love)” zespołu The Isley Brothers. Tym samym utworem Baby Girl promowała swój debiutancki album  Age Ain’t Nothing but a Number i jest jednym z najważniejszych utworów jej tragicznie, a przede wszystkim przedwcześnie skończonej kariery. Frank imponuje niesamowitym falsetem, który w akompaniamencie delikatnego podkładu tworzy niesamowity utwór. To kolejna próbka możliwości artysty, po wydanym w listopadzie „Memrise”. Nadal brak jakichkolwiek informacji na temat następcy „Channel Orange”. Wish you were with us, Baby Girl!

Nowy utwór: Frank Ocean „Memrise”

Image3

W USA dzisiaj Czarny Piątek — wielkie zakupowe szaleństwo po Święcie Dziękczynienia, a Frank Ocean przerywa wielomiesięczne milczenie i na swoim blogu dzieli się zupełnie nowym utworem — „Memrise”. (więcej…)

7 utworów, które zapewnią udaną majówkę

majowka

„Nie mamy samochodu, lecz przecież są tramwaje, więc jedźmy na majówkę razem z…”. No właśnie, z kim dziś zainaugurowaliście długi weekend błogiego lenistwa? Tym, którzy odpowiednio się nie przygotowali i desperacko przekopują płyty i gigabajty dyskografii w celu stworzenia słonecznej playlisty, Miska idzie z odsieczą. Nieważne czy o bladym świcie wyruszyliście w drogę na spotkanie przygodzie, czy też otwieracie właśnie puszki z napojami wyskokowymi na działkach/balkonach/w miejskich plenerach, a może jedyne co otwieracie to kolejny odcinek „Gry o Tron” w bezpiecznej przystani własnych pieleszy, poniższe dźwięki wybrane zostały tak, żeby współgrać z radością czerpaną z odpoczynku od codzienności. Szlagierów siedem, bo to ponoć szczęśliwa cyfra, a nuż przywoła słońce. Standardowo zaznaczamy, że nasza selekcja ma jedynie zainspirować i wskazać kilka kierunków, w które można podążyć zgłębiając temat drogi. Liczymy też na to, że nasi kochani Miskowicze dorzucą swoje typy i powstanie zacny soundtrack o roboczym tytule „Na majówkę”.

1. Dla fanatyków prędkości  w stylu retro – Aretha Franklin „Freeway of love”

A szczególnie dla wielbicieli klasycznych różowych Cadillaców. Jedyna słuszna nuta w radio to głos Arethy zachęcający do wciśnięcia pedału gazu i śmigania do celu, którego nazwa brzmi „satisfaction”.

2. Dla uciekających przed byłymi – Ray Charles „Hit the Road”

Nagrzeszyłeś? Wisi nad Tobą „była” z laleczką voodoo w dłoni, gotowa wbić szpilkę tam, gdzie nie powinna? Chciałbyś odpocząć, ale się boisz? Potrzebujesz motywatora? Proszę bardzo: na co czekasz? Hit the Road… JACK (zamienić na adekwatne imię męskie). Wrócić możesz, tylko pamiętaj, żeby dalekim łukiem ominąć dom swej nemesis.

3. Dla lubiących samotne podróże – Erykah Badu „Window Seat”

Masz dość ludzi? Potrzebujesz trochę czasu tylko ze sobą? Chcesz wreszcie móc usłyszeć własne myśli? Kupuj bilet, najlepiej przy oknie i za jedynego kompana mając odtwarzacz ruszaj tam, gdzie nie znajdzie Cię nikt (no może oprócz Eryki).

4. Dla miłośników szeroko rozumianych kontaktów z naturą – Frank Ocean „Nature Feels”

Po takim zaproszeniu nie da się oprzeć pokusie wyjścia do ogrodu. Franek sugeruje wskoczenie na plecy swego partnera, tylko po to by chwilę później poskakać również między, a może i po, drzewach wiśni. Wcielenie się w role jaskiniowców na najbliższe kilka dni może okazać się całkiem interesującą odmianą, nie przesadźcie jednak z ciąganiem za włosy, bo w poniedziałek ciężko będzie rozczesać kołtuny.

5. Dla marzących o ucieczce od rzeczywistości – Tracy Chapman „Fast Car”

Jeśli masz “za dużo na talerzu” i brakuje już sił witalnych, by walczyć każdego dnia, oto i okazja/szansa na przekonanie się “what it means to be living”. Pakuj niewiele, tankuj do pełna, wrzucaj Tracy w głośnik i nie oglądając się za siebie ucieknij choć na dni kilka.

6. Dla tych, którzy dopiero szukają potencjalnych kandydatów na ex – Janet Jackson „Someone to Call My Lover”

Znaczący spadek w ilości przywdziewanej garderoby działa nie tylko na wyobraźnię, ale i na poziom hormonów. W poszukiwaniu odpowiedniego reagenta do naszej wymarzonej reakcji chemicznej, potocznie zwanej miłochą, zapuszczamy Janet – znane jest jej działanie jako substytutu obserwowanych u reszty zwierząt dźwięków godowych, dobry gust muzyczny = dobre geny.

7. Dla tych, którzy preferują polską tradycję – Ten Typ Mes „Będę na działce”

Kto z nas nie odpoczywał/imprezował/majówkował się na DZIAŁCE? Czy małolat, czy dziadek, panienka z okienka czy dziewczyna z sąsiedztwa, ten Bejcą i ten rowerem, wszyscy wiedzą, że najlepiej smakuje kiełbasa z działkowego grilla. Dlatego też dziś Mes zaprasza na łyk browara przy ognisku. Oby nie padało, a nawet jak będzie to wystarczy hycnąć pod daszek i przeczekać.

Frank Ocean kończy pracę nad nowym albumem

564797Gdy zachodzi potrzeba zakomunikowania czegoś swoim fanom, Frank Ocean zdaje się preferować raczej Tumblr niż bliższego nam Facebooka czy Twittera. Za pośrednictwem tej właśnie platformy podał dzisiaj informację, która pozwala wierzyć, że nowy album jest już na wykończeniu:

„I’M OPENING UP FOR OUTKAST THIS SUMMER AT PEMBERTON SO I MIGHT SKIP ON COACHELLA TO STAY IN THE GROOVE AND FINISH THIS BITCH… I FEEL LIKE THEY’RE FINNA WILD OUT THO. FUCK IT.. BRING THE HELICOPTER OUT.”

Póki co żadnych konkretów. Jakieś dwa tygodnie temu artysta został sfotografowany przez przyjaciela w studiu podczas sesji nagraniowej. Nasi tajemniczy informatorzy również donoszą, że nowych rzeczy od Franka będziemy mogli spodziewać się już niebawem, także tego… stay in touch!

 

Nowy utwór: Frank Ocean, Mick Jones, Diplo & Paul Simonon „Hero”

Hero-608x608

Zapraszamy do sprawdzenia zapowiadanego przez nas kolejnego utworu z reklamowanego przez Converse cyklu „Three Artists, One Song”. „Hero” z miejsca imponuje obsadą, być może najbardziej w historii tejże serii. Jak sprawdzili się gigant współczesnego r&b, gigant współczesnej elektroniki oraz reaktywująca się po wielu latach połowa kultowego zespołu punk rockowego? Mogło być różnie, ale na szczęście wyszło znakomicie. Trzymam jednak kciuki, że muzycy trzymają w zanadrzu jakaś specjalną, rozszerzoną wersję „Hero” — tak jak było w przypadku niezapomnianej kolaboracji Damona AlbarnaJamesem Murphym i Andre 3000.

Frank Ocean z nowym utworem

url
Firma Converse kilka lat temu stworzyła projekt „Three Artists. One Song.”. Jak do tej pory można było posłuchać 8 piosenek. Już w najbliższy poniedziałek do darmowego pobrania udostępniony będzie dziewiąty kawałek, kolaboracja Diplo, The ClashFranka Oceana. Pracując po cichu nad nowym albumem wokalista znalazł czas na udział w tym ciekawym przedsięwzięciu. Eksperymentalna współpraca postaci ze świata R&B oraz kapeli rockowej w towarzystwie producenta, który tworzył już chyba wszystko od rhythm and blues do electro powoduje swego rodzaju ekscytację. Osiem pozostałych publikacji zawierała występy takich artystów jak na przykład: Pharrell, Kid Cudi, André 3000 czy Gorillaz. „Hero” będzie można za darmo pobrać 10 marca na conversemusic.tumblr.com. Poniżej dwa numery spod szyldu Converse Music.


 

Nowy utwór: John Mayer feat. Frank Ocean „Wildfire”

john-mayer-paradise-valley-lp-lead

John MayerFrank Ocean. Usłyszeliśmy ich już razem przy okazji krążka channel ORANGE, gdzie Mayer swoimi instrumentalnymi zdolnościami pomógł Frankowi w „Pyramids” i „White”. Teraz sam zaprosił go na swój szósty studyjny album Paradise Valley. „Wildfire” to krótka, bo tylko 90 sekundowa, ale cudowna ballada, której największym plusem jest właśnie subtelny głos Oceana. Szkoda, że to tylko półtorej minuty, chętnie słuchałoby się tego numeru nawet przez cztery czy pięć minut. Jeśli macie ochotę na więcej Mayera, sprawdźcie jego najnowszy krążek! Do sprzedaży trafi 20 sierpnia, jednak już możecie odsłuchać go w całości w serwisie iTunes.

Frank Ocean przedstawia „Pray” w Londynie

2011FrankOcean02PR070212-500x300
Frank Ocean koncertuje po Europie i promuje ubiegłoroczny channel ORANGE. Nie przeszkadza mu to jednak w prezentowaniu publiczności nowych utworów. Po dwóch kawałkach w Monachium dostajemy wykonany kilka dni temu w Londynie „Pray”. Wideo nie jest najlepszej jakości, ale audio zdecydowanie daje radę. Utwór rozpoczyna gitarowe solo, a głos Franka przybiera na sile z każdą chwilą. Całość utrzymana jest w znanym nam stylu, ciekawi zatem, czy jest to zapowiedź nowego albumu. Mimo to sprawdźcie koncertowego nagranie kawałka.

Frank Ocean przedstawia nowe utwory w Monachium

Jeśli Kanye jest bogiem rapu, to Franka oficjalnie ogłaszamy jego młodszym odzwierciedleniem new-wave’owej sceny r&b. Ku naszej uciesze, wokalista o głosie jakiego dawno w naszych membranach nie słyszeliśmy zszedł na ziemie aby pobłogosławić nas dawką nowej muzyki, i bądźmy ze sobą szczerzy – nie mogliśmy się tego doczekać. W czasach gdy muzyka schodzi na drugi plan ustępując miejsca marketingowym kontrowersjom i jak to niektórzy określają „nowym zasadom”, wciąż dobrze jest po prostu usiąść w fotelu i posłuchać przeszywająco pięknej muzyki Franciszka. Gość wokalem powala na kolana nawet największych twardzieli i to chyba jego największa moc. Na razie słuchamy ripów z koncertu i niecierpliwie czekamy na oficjalne wiadomości w sprawie nowego materiału. Stay tuned!

B.Lewis remiksuje „Adorn” Miguela

miguelblewis

B.Lewis po raz kolejny udowadnia, że zasługuje na miano jednego z najlepszych graczy na nowobitowej scenie. Kilka tygodni temu mogliśmy nacieszyć się kolejnym albumem wypełnionym po brzegi futurystycznym vibem, który z pewnością zaspokoił głód fanów tego typu brzmień. Kalifornijczyk nie traci jednak weny, czego dowodem jest świeżutka reinterpretacja zeszłorocznego hitu Miguela (więcej…)

Nowy teledysk: Frank Ocean „Lost”

frank-ocean-laugh

W wirze weekendowych zdarzeń zaginął nam gdzieś nowy teledysk Franka Oceana, ale oto już jest na stronie. Up-tempowe, pogodnie grające w głośnikach „Lost” to utwór niewątpliwie wyróżniający się na channel ORANGE. W trakcie odsłuchu całości pozwala nam odetchnąć po epickim „Pyramids”, z drugiej strony stanowi ciąg dalszy przekazu do pań gotowych zatracić się w przytłaczającej je rzeczywistości. Zawsze chętnie wracam do „Lost”  jako do pojedynczego numeru – teraz mogę to robić oglądając przy okazji ciepły, vintage’owy obrazek.