french montana

Nowy teledysk: Tinashe feat. Ty Dolla $ign & French Montana „Me So Bad”

Tinashe nagrała klip do kolejnego singla z nadchodzącego, długo wyczekiwanego Joyride. Poprzednio ukazały się „No Drama” z Offsetem oraz „Faded Love” z Future’em. Tym razem wokalistkę wspomogli Ty Dolla $ign i French Montana. Cukierkowy teledysk jest kolejnym, w którym uwydatnia się wdzięki Kachingwe. A jest co pokazywać! Premiera drugiego albumu już 13 kwietnia.

Nowości od Keyshii Cole i szczegóły 11:11 Reset

Nowosci od Keyshii Cole i szczegoly 1111 Reset

Ponad miesiąc po premierze singla „Incapable” Keyshia Cole zaprezentowała do niego fabularny klip. Zobrazowała w nim treść utworu, więc spodziewajcie się zazdrosnej kobiety, zdrady i zemsty, czyli tego, z czego słynie artystka w swoich tekstach. Całość sprawnie wyreżyserowana, z niezłą grą aktorską Amerykanki.

Do premiery nowego krążka coraz bliżej, w związku z tym poznajemy kolejną jego odsłonę w postaci midt-tempo kompozycji „Best Friend”. Po nieudanym związku z poprzedniej historii, Cole pragnie poznać przyjaciela, bratnią duszę, z którą zrozumieją się i stworzą idealny związek. Takich w prawdziwym życiu nie ma, ale pozwólmy pomarzyć głównej bohaterce.

Zgodnie z zapowiedziami płyta 11:11 Reset trafi na półki sklepowe 20 października. Znajdzie się na niej jedenaście kompozycji utrzymanych w dobrze znanym dla artystki stylu współczesnego R&B. Wśród zaproszonych gości pojawiają się takie nazwiska, jak DJ Khaled, Remy Ma, Young Thug, czy Too $hort. Znając już trzy single z krążka, spodziewać się możemy nieco innej, ciekawszej zawartości, niż w przypadku nużącego Point of No Return. Zapoznajcie się z okładką powyżej i tracklistą poniżej.

Spis utworów 11:11 Reset:

1. “Cole World (Intro)” feat. DJ Khaled
2. “Unbothered”
3. “You” feat. Remy Ma & French Montana
4. “Incapable”
5. “Best Friend”
6. “Vault”
7. “Act Right” feat. Young Thug
8. “Right Time”
9. “Emotional”
10. “Ride” feat. Kamaiyah
11. “Cole World (Outro)” feat. Too $hort

Recenzja: French Montana Jungle Rules

French Montana

Jungle Rules (2017)

Bad Boy / Epic

French Montana nigdy nie był genialnym raperem, w trakcie wieloletniej kariery nauczył się jednak idealnie pożytkować wszystkie swoje atuty. Do tych należą charakterystyczny głos i flow, świetne ucho do bitów oraz zdolność muzycznego dopasowywania się do innych artystów. Dzięki temu nagrał jeden z najbardziej solidnych debiutów ostatnich lat, Excuse My French, a także zagwarantował sobie pewną pozycję na nowojorskiej scenie. Zaplecze w postaci wytwórni Bad Boy usytuowało go jako prawowity głos nowej generacji hip-hopu ze wschodniego wybrzeża, co French wykorzystał w stu procentach. Zeszłoroczne MC4, pomimo niezłego brzmienia okazało się największą klapą wydawniczą od czasów Rebirth Lil Wayne’a. Niespełna rok po tej spektakularnej porażce French Montana wraca silniejszy niż kiedykolwiek — singiel “Unforgettable” znalazł się w pierwszej dziesiątce amerykańskiego Billboard Hot 100, a sam raper zdaje się być w swojej szczytowej kondycji.

Zasadniczą zmianę w muzyce Frencha stanowi śmiałe wejście w świat najnowszych rapowych trendów — Jungle Rules to totalne odzwierciedlenie wszystkiego, co obecnie jest na topie, w tym melodyjnego trapu i akcentów dancehallowych. Nie ma w tym nic dziwnego — Montana zawsze starał się nadążyć za tym co aktualne, będąc jednym z pierwszych raperów z NYC, którzy bez oporów nagrywali na trapowych produkcjach. Nie zabrakło również typowego dla artysty stylu wavy, który można usłyszeć w utworach z gościnnymi występami Chinxa i (free) Maxa B, oraz we wszystkich produkcjach, które na potrzeby albumu stworzył Harry Fraud. Wszystko to sprawia, że płyta jest pewną mieszanką różnych odsłon gospodarza i brzmi niesamowicie świeżo, bez topornego powielania utartych schematów.

Jeśli spojrzeć na tracklistę Jungle Rules, trudno oprzeć się wrażeniu, że krążek jest kombinacją najpopularniejszych nazwisk ze świata współczesnego hip hopu stworzoną w celu podboju playlist na serwisach streamingowych. To poniekąd prawda, French mierzy jednak trochę wyżej — usłyszymy tu sporo odniesień do wydarzeń z jego życia (rewelacyjne wejście w “Formula”) czy próby śmiałego eksperymentowania z rytmem i głosem (zmysłowe “She Workin” i najlepsze na albumie “Bring Dem Things”, które dowodzi, że wszystko, czego dotknie się Pharrell Williams, nadal zamienia się w złoto). Wśród gościnnych występów szczególnie wyróżnia się “Jump” z Travisem Scottem, który swoją charyzmą nieco przyćmił gospodarza, i “A Lie” z interesującym refrenem w wykonaniu The Weeknda. Liczba gości na Jungle Rules przypomina niektóre dokonania The Game’a i mogłaby zostać delikatnie ograniczona (czy to już reguła, że żaden album w 2017 roku nie może obejść się bez Young Thuga i Quavo?). Ale French bez większych trudności jest w stanie udźwignąć solowe numery (“Trippin”, “Too Much”).

Jak można było się spodziewać, najmocniejszą stroną płyty jest produkcja. Murda Beats, London, Detail, a przede wszystkim Harry Fraud zrobili świetną robotę. Prym wiodą mocne bangery i subtelne, taneczne kompozycje, niczym na More Life D’rake’a. Z tak pierwszorzędnymi bitami Jungle Rules nie miał prawa się nie udać. Mimo wszystko najnowsze wydawnictwo Frencha Montany cierpi na to, co dotyka wiele płyt w tym roku — przesadę. Za dużo gości, za dużo utworów, za dużo pomysłów. Z tej przyczyny, chociaż albumu słucha się przyjemnie, łatwo ulec rozmyciu ogólnego wrażenia i zmęczeniu odsłuchem.

Jungle Rules to bardzo satysfakcjonujący krążek i dowód muzycznego progresu, jaki poczynił French Montana. Nie jest idealny ani szczególnie ambitny, lecz świetnie sprawdza się jako rozrywkowy i nieangażujący album na letnie dni. Na uznanie zasługuje to, że chociaż przy takiej ilości gości, producentów i brzmień, niełatwo jest utrzymać spójną koncepcję, French stanął na wysokości zadania i zaserwował słuchaczom kompletną i różnorodną płytę, dalece wyprzedzającą konkurencję o podobnych aspiracjach.

#FridayRoundup: Shabazz Palaces, Mr Jukes, Daley, Mura Masa i inni

Jak co tydzień w piątek dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych tygodnia.


Quazarz — Born on a Gangster Star / Quazarz vs. The Jealous Machines

Shabazz Palaces

Sub Pop

Na przekór wakacyjnej leniwej atmosferze Shabazz Palaces powracają po trzech latach nieobecności nie z jednym, ale z dwoma albumami. Ishmael Butler i Tendai Maraire postanowili kontynuować wątki science fiction z poprzedniego krążka Lese Majesty. Tym razem jednak historia kosmicznego przybysza Quazarza, towarzysząca obu wydawnictwom, sprawia wrażenie spójnego projektu z uniwersalnym, ale i aktualnym przesłaniem. Trzy lata to chyba wystarczająco długa rozłąka, żeby ponownie chcieć sprawdzić, jaki pomysł na hip-hop ma obecnie do zaoferowania ekstrawagancki duet z Seattle. — MajaDan


God First

Mr Jukes

Island Records

Mr Jukes to Jack Steadman z rockowego zespołu Bombay Bicycle Club. Jednak na swojej pierwszej solowej płycie postanowił pójść w stronę soulu i hip-hopu. Wszystkie single, które do tej pory słyszeliśmy („Angels / Your Love”, „Grant Green”, „Leap of Faith” i „Tears”) pokazują, że możemy mieć do czynienia z naprawdę świetnym wydawnictwem. Zresztą BJ the Chicago Kid, Charles Bradley, De La Soul czy Horace Andy na pewno nie udzielali by się gościnnie na czymś słabym, prawda? Brzmieniowo tamte kawałki pięknie łączyły retro soul z boom-bapem, a to przecież nie jest nawet połowa płyty. Zdecydowanie warto będzie sprawdzić resztę utworów. — Dill


The Spectrum

Daley

BMG/The End Records

Drugi album Brytyjczyka, to jak wskazuje tytuł, szerokie spektrum emocjonalne. The Spectrum to intymna podróż inspirowana ostatnimi przeżyciami artysty, przede wszystkim stratą bliskiego przyjaciela. To również muzyczny rozwój Daleya i jego soulowo-futurystycznego brzmienia. Pierwszy promocyjny singiel „Until the Pain Is Gone„ z gościnnym udziałem Jill Scott zyskał dużą popularność i znalazł się na liście Top 10 Adult R&B. Przygotujcie się na liryczną przejażdżkę pełną wrażliwości. — Forrel


Mura Masa

Mura Masa

Interscope

Mura Masa kupił sobie moją sympatię remiksem utworu „Love$ick” z gościnnym udziałem A$AP Rocky’ego. Później było już tylko lepiej. Z każdym kolejnym singlem, a także po zapoznaniu się ze starszym materiałem, jeszcze bardziej doceniam umiejętności Brytyjczyka. W tym tygodniu premierę miała debiutancka płyta o samozwańczym tytule. Co ciekawe, na każdym kawałku na instrumentach gra gospodarz i to on też jest w pełni odpowiedzialny za wyprodukowanie materiału. A Desiigner i jego charyzma chyba bardzo pomogły w promocji krążka. — Kuba Żądło


The Sounds of Crenshaw Vol. 1

The Pollyseeds

Ropeadope

Terrace Martin wyrobił sobie pozycję jako jeden z najciekawszych producentów hip-hopowych w Kalifornii. Jednak od jakiegoś czasu idealnie wpisuje się w to co się dzieje na tamtejszej scenie jazzowej, w zasadzie będąc jednym z jej głównych animatorów. W zeszłym roku wypuścił rewelacyjną solówkę Velvet Portraits, a w tym przyszykował dla nas projekt Pollyseeds czyli supergrupę, w skład której wchodzą między innymi Kamasi Washington, Robert Glasper, Lalah Hathaway i Problem. To może być jedna z najciekawszych premier w tym roku. — Dill


Jungle Rules

French Montana

?

Trudno uwierzyć jak szybko po klapie wydawniczej, jaką okazało się MC4, French Montana wrócił na szczyt. Nie ma przecież lepszego momentu na premierę albumu — „Unforgettable” okupuje pierwszą 10tkę Billboard Hot 100, a lider Coke Boys jest w najlepszej formie od lat. Excuse My French jest jednym z moich ulubionych debiutów ostatniej dekady, dlatego od Jungle Rules oczekuję tylko podniesienia poprzeczki. Wszystkie single brzmią świetnie, a tracklista obfituje w plejadę gwiazd. Na nowej płycie rapera o marokańskich korzeniach usłyszymy m.in. Future’a, The Weeknd’a, Quavo, czy Young Thuga. Natomiast obecność Alkaline’a i Harry’ego Frauda można odebrać jako obietnicę dancehallowych akcentów i, tak typowego dla Frencha, stylu wavy. Chociaż liczba gości i długość albumu mogą budzić obawy, ja mam pewność, że French Montana jest w stanie poskładać to wszystko w spójną, dobrze brzmiąca całość. Za oknem upały, a to idealny czas na wycieczkę do dżungli. Zabieram się za odsłuch! — Adrian


Sudan Archives EP

Sudan Archives

Stones Throw

Klasyczna wiolonczela połączona z elektroniką, wpływami muzyki afrykańskiej, elementami R&B oraz hip-hopowymi bitami, taki miks dźwięków postanowiła przedstawić nam na swojej debiutanckiej epce Sudan Archives. Jest ona jednym z najnowszych nabytków wytwórni Stones Throw, która to, dosyć często przyciąga w swoje szeregi oryginalne postacie. Na wydawnictwie znajdziemy sześć utworów, które napisała, wyprodukowała, zagrała oraz wzbogaciła wokalnie artystka i z pewnością warto sprawdzić ten nieco egzotyczny i niecodzienny muzyczny kolaż. — efdote


Can We Talk

Tone Stith

self-released

Jeśli cenicie sobie współczesne R&B w stylu Jeremih’a, to odsłuch debiutanckiego longplaya Tone’a Stitha — piosenkarza, songwritera i producenta powinien was usatysfakcjonować. Gdzieś pomiędzy ambicją a radiowością, tradycją gatunku z lat 90. a nowoczesnością, rytmiką a melodyjnością, schematem a kreatywnością plasuje się właśnie Tone Stith i jego Can We Talk. — Kurtek


French Montana ujawnia tracklistę Jungle Rules

Premiera Jungle Rules już niebawem, najwyższy czas by zacząć ujawniać kolejne szczegóły na temat krążka. Najnowszy album Frencha ma ukazać się 14 lipca. Obok hitowego „Unforgettable” znajdzie się na nim jeszcze 17 innych utworów. Lista gości również wygląda okazale. Są na niej Pharrell, The Weeknd, Travis Scott, Young Thug czy Future. Na jednym tracku obok rapera z Bronxu będzie można usłyszeć nawet (legendarnego w niektórych kręgach) Maxa B. Pełna tracklista prezentuje się następująco.

JUNGLE RULESSSS TRACKLISTING 🔥🔥 #BANG 💥 #july14

Post udostępniony przez French Montana (@frenchmontana)

French Montana i A$AP Rocky jak Monica i Brandy?

french-asap

French Montana z Rocky’m zdają się inspirować Monicą, Brandy, a być może także i Destiny’s Child, bo w nowym teledysku skorzystali z koncepcji sąsiadów i pokojów. Wideo do „Said N Done” zawiera sceny palenia trawy, prasowania pieniędzy i skakania na łóżkach. Czyste szaleństwo. A najciekawsze jest to, że przecież French i Rocky rapują na klasycznym soulowym samplu, więc teoretycznie powinno się to ze sobą gryźć. Dodatkowo można pooglądać bogactwo, jedwabne koszule i A$AP Ferga w gościnnym występie. Zaszalejcie razem z chłopakami.

Keyshia Cole i spółka na żywo z „You”

bez-tytulu

Keyshia Cole zagościła w programie The Real, by zaśpiewać ostatni numer z nadchodzącego krążka. W wersji singlowej „You” prezentowało się naprawdę fajnie, natomiast to wykonanie na żywo należy zaliczyć do przeciętnych. Z całej trójki na scenie — bowiem gościnnie pojawiła się jeszcze Remy Ma i French Montana — najlepiej wypadła raperka. Niemniej jednak, czekamy na dalsze szczegóły związane z 1111 Reset.

Nowy utwór: Keyshia Cole ft. Remy Ma & French Montana „You”

keyshia-cole-you

Keyshia Cole anonsuje nową płytę 1111 singlem nagranym wspólnie z Remy Ma i French Montaną. „You” prezentuje się całkiem przyzwoicie, pomimo tego, że wielkich zaskoczeń w twórczości Keyshii nie ma od lat. Przypomnę, że nie jest to pierwsza kooperacja Cole i raperki. Panie spotkały się już przy debiucie Remy Ma, There’s Something About Remy w piosence „What’s Going On”. Data premiery 1111 pozostaje tajemnicą.

Nowy utwór: Remy Ma & Fat Joe feat. French Montana, RySoValid „Cookin”

image-8

Po ogromnym sukcesie „All The Way Up”, Remy Ma oraz Fat Joe ponownie łączą siły i prezentują kolejny singiel zapowiadający ich wspólny album, Platas o Plomo. Numer „Cookin” ma szansę stać się festiwalowym bangerem, podzielając tym samym los poprzednika. Gościnnie w utworze pojawia się French Montana oraz RySoValid — syn Fat Joe. Sprawdźcie poniżej.

Jay Z odpowiada na plotki o Lemonade w remiksie „All The Way Up”

3043701-poster-p-2-jay-z-spotify

Kto by pomyślał, że do remiksu „All The Way Up” dogra się sam Jay Z? Co więcej, raper pokusił się także o mały komentarz do całego zamieszania z Lemonade. Sprawdźcie nową wersję kawałka, który zapowiada wspólny album Remy Ma i Fat Joe. Teledysk do bangera możecie sprawdzić pod tym linkiem. Plata o Plomos pojawi się w sklepach prawdopodobnie w lipcu.

Fat Joe, Remy Ma i French Montana wystąpili z „All The Way Up”

Przechwytywanie

Z niecierpliwością czekam na wspólny album Fat Joe i Remy Ma, ale wygląda na to, że na razie duet promuje jeszcze bangerowy singiel „All The Way Up”. Muzycy wystąpili ostatnio w programie śniadaniowym The Real, gdzie zagrali numer na featuringu z French Montaną. Podobno Plata o Plomos ukaże się w czerwcu, choć to jedna z niewielu rzeczy, jakie wiemy o wydawnictwie.

Nowy utwór: French Montana feat. Big Sean & Travis Scott „Man of My City”

french-montana-big-sean-travis-scott

French Montana w ubiegły piątek wypuścił do sieci swój najnowszy mixtape, Wave Gods. Na trackliście znalazło się parę utworów, w których gościnnie udzieliły się słynne nazwiska. Warto zwrócić uwagę na „Man of My City”, numer z Big Seanem i Travi$em. Na produkcji Metro Boomin, Montana i Sean wspominają o swoich byłych i bogactwie, a wszystko to łączy Scott śpiewając refren.

Nowy teledysk: Belly feat. The Weeknd „Might Not”

Bez tytułu

Pamiętacie jak pisaliśmy o współpracy tych dwóch Kanadyjczyków? BellyThe Weeknd chcieli przypomnieć o swoim wspólnym numerze i nagrali do niego teledysk. Klip do „Might Not” przedstawia rapera w stanie upojenia, który będąc opleciony wianuszkiem półnagich modelek próbuje poradzić sobie na imprezie , a Weeknd – obserwator wygląda jakby średnio ogarniał co się dzieje. W ramach przypomnienia kawałek pochodzi z wydanego w maju mixtape’u Up For Days, na którym oprócz Abela, usłyszymy m.in. Frencha Montanę czy Travi$a Scotta.

Wspólny mixtape French Montany i Fetty Wapa

coke-zoo-cover

French MontanaFetty nagrają wspólny mixtape. Pomysł powstał podczas trasy One Hell of a Night Tour”Chrisem Brownem. Tytuł taśmy to Coke Zoo, co jest kombinacją nazw labelu Montany oraz ekipy Fetty’ego (Coke Boys i Zoo Gang). Jak sam Karim wspomniał, obaj pochodzą ze wschodniego wybrzeża, więc „czuje, że jest to coś wielkiego dla ich kultur”. Ponadto, trzymając wszystko „w rodzinie”, za produkcję odpowiadać będą Zack oraz Peoples, czyli główni producenci obu raperów. Moim zdaniem to połączenie nie brzmi zbyt ciekawie, zwłaszcza biorąc pod uwagę poniższy numer. Data premiery mixtape’u pojawi się w przyszłym tygodniu na Instagramie rapera z Bronxu.

Nowy utwór: Chris Brown feat. French Montana „Gangsta Way”

french-chris

Jeżeli chodzi o współpracę Breezy’egoFrench Montany, mogliśmy ich wspólnie usłyszeć między innymi w jednej z trzech wersji „Loyal”. Na dniach wyciekła nowa piosenka — „Gangsta Way”. Spokojny kawałek, w którym Chris śpiewa refreny, a reprezentant Bad Boy zajmuje się zwrotkami i mówi o tym, że skontaktuje się przez FaceTime ze swoją kobietą, podczas gdy sam będzie zajęty pracą w Europie. Dwójka obecnie jest w trasie One Hell of a Nite wraz z Omarionem, Fetty Wapem, Teyaną Taylor oraz Kid Inkiem.

Nowy teledysk: Omarion feat. Kid Ink & French Montana „I’m Up”

im-up-video-680x341-600x301

Nowy klip od Omariona. Kawałek „I’m Up”, który zapowiada kolejny album artysty, a nagrany wraz z Kid InkiemMontaną, to wyprodukowany przez Nic Nac, pozytywny i przyjazny radiu banger, który poprawia humor. W klipie do numeru jest jednak, nie wiedzieć czemu, wersja ocenzurowana. Cały obrazek to jedna wielka impreza w luksusowej posiadłości, gdzie oprócz trzech panów jest mnóstwo pięknych dziewczyn. W jednym momencie trwa między nimi bitwa na poduszki, w innym trwa impreza przy basenie, w kolejnym strzelają do siebie z karabinów na wodę, po to, aby w końcu przenieść całą zabawę do sypialni. W teledysku gościnnie pojawiła się partnerka Omariona, Apryl Jones/strong>.

Nowy utwór: Mariah Carey feat. French Montana, Justin Bieber i T.I. „Why You Mad (Infinity Remix)”

mariahI oto wyjaśniło się co Mariah Carey robiła w studio nagraniowym z Justinem Bieberem. Nie chodziło tylko o świąteczny album, ale przede wszystkim o remiks utworu „Infinity”, w którym gościnnie obok idola nastolatek pojawili się również T.I. oraz French Montana. Jak brzmi produkt finalny? Tragicznie. Rap słychać jakby poza utworem i nie pasuje do całości, a wokal Justina kompletnie nie współgra z aksamitnym głosem Carey. Ewidentnie słychać, że remiks jest wymuszony i powstał, by przedłużyć żywotność singla promującego najnowszą składankę artystki — #1 to Infinity. Nie tędy droga Mariah. Twoje jagniątka w końcu odwrócą się od ciebie, jeśli nie zaczniesz dbać o swoją karierę.

Jennifer Lopez wraca do R&B?

Jennifer-Lopez-I-Luh-Yah-Papi-2-830x450
Zanim zaczniecie krzyczeć i protestować, musicie wiedzieć, że pytanie „czy pisać o Jennifer Lopez na Misce?” stawiam sobie od czasu, kiedy w sieci pojawił się klip do „Same Girl”. Skoro czytacie tę notkę, to znaczy, że wygrał mój sentyment, bo nikt tak jak Jenny z blokowisk nie kształtował mojego gustu, gdy miałam 10 lat. I wierzę, że wśród naszych czytelników są tacy, dla których numery takie jak „I’m Real”, „Ain’t It Funny”, „I’m Gonna Be Alright”, „Get Right” czy „I’m Glad” są nieodłącznym elementem wspomnień z dzieciństwa. Potraktujcie więc ten wpis bardziej jako muzyczną ciekawostkę niż stały element naszego portalu. Ale do rzeczy. Podobno J.LO wydaje niedługo kolejną płytę — szczegółów nie znamy, ale za to single sypią się jak z rękawa. Zacznijmy od „Same Girl”, które zostało już okrzyknięte „Jenny From The Block 2.0”. Jeśli chodzi o wygląd to zgoda, Jenny się nie starzeje, Bronx wygląda jak wyglądał, natomiast jeśli chodzi o muzykę, brakuje tutaj luzu i przebojowości, która cechowała This Is Me Then… ALE! gdyby tak się nad tym zastanowić dłużej każdy numer bez Pitbulla i trzeszczących syntezatorów zasługuje na uznanie. Drugi kawałek, „Girls”, to bez wątpienia jeden z lepszych numerów, jakie Jenny nagrała w przeciągu ostatnich 5-6 lat. Podkład, który buduje napięcie i niezwykle namiętny głos J.LO — tego mi brakowało. I ostatni numer, który doczekał się nawet wersji obrazkowej, „I Luv Ya Papi”, to pozycja zdecydowanie letnia. Uwaga na nieco kiczowaty refren, wiecie jak to jest z irytującymi melodiami — pozostają w głowie na cały dzień. Ale to akurat powinno cieszyć managament Jennifer. Dobra, dosyć moich wywodów, tłumaczeń i zachwytów, sami posłuchajcie i oceńcie czy droga, którą obiera Lopez jest bardziej słuszna niż to z czym spotkaliśmy się na Love?. Miłego!

Nowy utwór: Ty Dolla $ign feat. Trey Songz, French Montana, DJ Mustard „Paranoid” (Remix)

artworks-000067821159-j7w4a0-t500x500Swoje trzy grosze do singla promującego nadchodzące wydawnictwo Ty Dolla $ign postanowili dołożyć Trey SongzFrench Montana. Na bicie do „Paranoid”, niezawodnego ostatnio DJ’a Mustarda, Trigga wpasowuje się w tematykę oryginału, rzucając wersami o spotkanych szalonych paniach, gotowych zrobić wszystko (kontekstu chyba wyjaśniać nie trzeba). French oczywiście też nie odstaje, punktując u mnie follow-up’em do wersu Kurupta z gościnnej zwrotki w „Ain’t No Fun” Snoopa, z klasycznego już Doggystyle. Beach House EP pojawi się już 21 stycznia i zawierać będzie się 7 kawałków, na których udzielą się między innymi: Casey Veggies, Twista, B.o.B, Jay Rock i French Montana.

Nowy mixtape: French Montana Coke Boys 4

coke-boys-4
W maju 2013 wydał debiutancki album. Dziś, witając nowy rok dzieli się mikstejpem. Mowa o French Montanie, raperze pochodzącym z Bronxu. Coke Boys 4, bo tak nazywa się wydawnictwo, zawiera 18 tracków z gościnnym udziałem min. Jeremiha, Rick Rossa, Wiz Khalify, Snoop Dogga, czy też szefa obecnej wytwórni rapera, Diddy’ego. Według mnie, najsłabszym punktem tej sklejki jest kompletnie źle (a może nawet i niepotrzebnie) zsamplowany kawałek Lany Del Rey w utworze „All For You”. Nie warto jednak od razu skreślać Montany, bowiem na liście producentów znajdują się takie postaci, jak np. Jahlil Beats, czy Harry Freud, więc jeśli są wśród was osoby nastawione negatywnie, to chociażby właśnie z tego powodu warto sprawdzić Coke Boys 4. Do odsłuchu i pobrania za darmo poniżej.