game

The Game wraca do Polski!

To było do przewidzenia. The Game wraca po raz kolejny do Polski! Możemy czuć się naprawdę wyjątkowo, bo Game zdecydował po wielu latach nieobecności, że zacznie nas odwiedzać regularnie! Oba występy rapera z Compton były świetne, więc możemy tylko sobie wyobrazić jak będzie i tym razem. Game tym razem odwiedzi nie stolicę, a Wrocław i Poznań. 21 marca zagra w centrum koncertowym A2, a dzień później w poznańskim klubie B17 przy Bułgarskiej. Kolejna zima i kolejny powiew ciepłego powietrza prosto z zachodniego wybrzeża. Let’s Ride!

Bilety na wrocławski koncert będą dostępne w sprzedaży od piątku 8 lutego tutaj, tutaj oraz w salonach sprzedaży na terenie całego kraju. Ceny biletów będą się wahać między 120 a 150 PLN. Zapewniamy, że warto!

Wymarzona setlista koncertu The Game’a

Game wraca na 2 ostatnie koncerty w Polsce. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was listę najlepszych i najbardziej nadających się na koncert kawałków, które Game powinien zagrać! Jeśli ważna jest dla Was kolejność, myślimy, że nie zawiedliśmy!

18.

„No More Fun and Games”

The Game

Aftermath/G-Unit/Interscope/Universal

Ta klasyczna boom bapowa produkcja Just Blaze’a pochodzi z debiutanckiego albumu Game’a, a klasyczna jest na tyle, że autorzy gry Sleeping Dogs postanowili do niej wrócić 7 lat później, przy okazji tworzenia ścieżki dźwiękowej do strzelanki. Jeśli zatem w 2012 roku kręcony jest klip do numeru z 2005 roku, wiedzcie, że to musi być dobre!


17.

„Higher”

The Game

Aftermath/G-Unit/Interscope/Universal

Typowe braggadocio w iście zachodnim wydaniu. Game gra „Higher” na każdym koncercie, bo to idealna pozycja do skakania w rytm uderzeń palców Dr. Dre w klawisze fortepianu.


16.

„The City”

The Game feat. Kendrick Lamar

DGC/Interscope/Universal

Pierwszy wspólny numer Chucka z K.Dot’em, pochodzący z wydanego w 2011 roku The R.E.D. Album, prywatnie mojego ulubionego krążka z całej dyskografii Jayceona. To też moment, w którym Game pokazał światu Kendricka, a sam gość udowodnił swoją kończącą utwór zwrotką, że jest utalentowanym MC i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Tu wsparcie Game’a było nieocenione, co potwierdzały ich późniejsze kolejne kolaboracje.


15.

„Wouldn’t Get Far”

The Game feat. Kanye West

Geffen

Ten banger wyprodukowany przez Kanyego raczej nie jest wykonywany na żywo przez Game’a, natomiast uważam, że idealnie byłoby wrócić do czasów szerokich ciuchów w hip hopie i trwale zapadającego w pamięć prztyczka w nos dla kobiet, które robią karierę przez łóżko.


14.

„Let’s Ride”

The Game

Geffen

W tym kawałku czuć Compton i ogólnie rzecz biorąc west coast już od pierwszych taktów przez charakterystyczne piano west coast rapu, którym niegdyś tak sprawnie operował Scott Storch w latach swojej świetności.


The Game chciał odwołać europejską trasę

Kilka tygodni temu Game doświadczył rodzinnej tragedii — zmarł jego ojciec. Raper przyznał wczoraj na instagramie, że z tego powodu planował odwołanie europejskiej trasy, jednak za namową mamy oraz dzięki niezliczonej liczbie prywatnych wiadomości od fanów zdecydował się jednak na wyruszenie w tournee zgodnie z planem. Chuck stwierdził, że tego właśnie chciałby jego tata. W związku z powyższym występy w Polsce oczywiście się odbędą, czego nie możemy się doczekać! Jeżeli jeszcze nie kupiliście biletów — śpieszcie się, bo na pewno będzie sold out w obu miastach! 2 marca widzimy się w krakowskim klubie Studio, a dzień później wracamy do warszawskiej Progresji, w której reprezentant Compton gościł już w grudniu 2016 roku! Wejściówki są do nabycia TUTAJTUTAJ. W dniu koncertu cena wzrośnie do 140 PLN. Swoją drogą to ciekawe, że tyle razy nie udało się przenieść kalifornijskiego klimatu do Polski w zimie, a teraz odbędzie się już drugi i trzeci koncert podczas tej właśnie pory roku :)

I personally apologize to my fans for being late with the tour dates etc…. but after losing my father a few weeks ago I was going to cancel tour, album, everything because I was lost & in a lot of pain… I couldn’t focus on anything but my family & getting myself out of the dark place I was in…… after talking to my mother & thinking about what my father would want me to do for my fans, career & family…. I’m proud to give my European fans the tour as promised with the dates… thank all my fans in Europe & around the world for the countless DM’s, support & love through this rough patch I’m going through…. I’m so appreciative to have you on my side…. now let’s get it !!!!! #45 [CLICK THE LINK IN MY BIO FOR TICKET SALES] (graphics by @ceoselfmade)

Post udostępniony przez The Game (@losangelesconfidential)


The Game wróci do Polski i to aż na dwa koncerty

Game wróci do Polski! Raper po pierwszym koncercie w naszym kraju stwierdził, że była to najlepsza publika, jaką kiedykolwiek miał przed sobą i całkiem możliwe, że miał to na myśli, bo po występie jeszcze przez kilka dni wracał myślami do Warszawy poprzez posty i filmy na kontach social media. Tym razem Game w ramach promocji nowego albumu Westside Story odwiedzi aż dwa miasta nad Wisłą! 2 marca wystąpi w krakowskim klubie Studio, a dzień później wróci do warszawskiej Progresji! Cena biletów w przedsprzedaży to 120 PLN, w dniu koncertu będzie natomiast możliwość kupna wejściówki o 20 PLN droższej. Kupno biletów możliwe jest TUTAJTUTAJ. Za organizację koncertu ponownie odpowiada agencja BIG Idea oraz Knock Out Productions i Live2Listen. Let the Game begin!

The Game zagra w Warszawie!

game

To się dzieje naprawdę! Game w końcu dojedzie do Polski. Po kilku odwołanych koncertach w naszym kraju nadszedł czas na rzeczywistą realizację chociaż jednego. Już 12 grudnia w warszawskiej Progresji będziemy mieli możliwość przeniesienia się do słonecznej Kalifornii. Występ odbędzie się w ramach europejskiej trasy koncertowej promującej nowy krążek rapera, 1992. Bilety są już dostępne:

119 zł (I limitowana pula),
129 zł (II pula),
149 zł (III pula)

Bilety można nabyć on-line na Biletomat.pl, Going oraz w sieci TicketPro w salonach Empik, Saturn i MediaMarkt na terenie całego kraju. Uwaga: bilety zakupione w 2014 roku zachowują ważność i upoważniają do wejścia na koncert! Ukłon w stronę agencji Big Idea, ruchu Black Wall Street Poland oraz Live2Listen.

Do zobaczenia w Warszawie 12 grudnia!

Nowy teledysk: The Game feat. Problem & Biggie „Roped Off”

Bez tytułu

The Game zaprezentował światu dokument „Streets of Compton”, a co za tym idzie, do dyskografii rapera wpadło kilka nowych numerów. Jednym z nich jest „Roped Off”, do którego nakręcono także teledysk. Niby nic odkrywczego, ot, kolejny klip kręcony na dzielni, ale ogląda się to z przyjemnością. Gościnnie, zarówno w piosence, jak i w nagraniu, wystąpili Problem oraz Biggie.

Nowy utwór: The Game feat. Trey Songz „Do It To You”

game-trey

W październiku pojawił się sequel The Documentary. 22 stycznia na półkach sklepowych pojawi się edycja kolekcjonerska The Documentary 2, która jest dwupłytowym wydawnictwem, które wzbogacone zostanie o 4 premierowe utwory: „Ride Solo”, „The Soundtrack” z gościnnym udziałem Meek Milla, znane El Chapo ze Skrillexem oraz… „Do It To You”, w którym śpiewa Trey Songz. Ten ostatni kawałek właśnie trafił do sieci. Za produkcję tego pościelowego bangera odpowiadają Cool & Dre. O czym mówią obaj panowie, posłuchajcie sami.

Do edycji kolekcjonerskiej dodana zostanie również 20-stronicowa książeczka z niepublikowanymi dotąd fotografiami z oryginalnej sesji do debiutanckiego krążka rapera oraz kilkoma nowymi zdjęciami.

PS Przypominam, że już 26 stycznia Game wystąpi w Berlinie!

Recenzja: The Game The Documentary 2 & 2.5

The-Game-Documentary-2-cover-art

The Game

The Documentary 2 & 2.5 (2015)

Blood Money/Universal

Dziesięć lat temu świat usłyszał debiutancki krążek 26-letniego wówczas The Game’a, The Documentary. Raper z Compton wszedł „na salony” i wbił się w grono najpopularniejszych raperów bardzo szybko, ze względu na ówczesną siłę przebicia labelu 50 Centa, G-Unit. Płyta sprzedała się w ilości ponad pół miliona w ciągu pierwszego tygodnia i stała się klasykiem west coast rapu. Od tamtej pory Game miał swoje wzloty i upadki: beef z 50, sprzeczki z Dr. Dre, nagranie wielu szlagierów hip-hopowych czy świetne sprawdzenie się w roli ojca. Swój sukces Jayceon Taylor zawdzięcza, w dużej mierze, również gościom na swoich albumach, bowiem jest to raper, u którego na tracklistach znajdują się największe nazwiska muzyki rozrywkowej. Czy sequel debiutu, który pojawia się po dziesięciu latach, dorównuje pierwowzorowi? A może go przebija?

Tak na dobrą sprawę, kolosalnie istotnym faktem jest to, że The Documentary 2 okazało się być wydawnictwem dwupłytowym, gdzie druga część swoją premierę miała tydzień po jedynce. Na obu dyskach znajduje się razem 36 kawałków, co daje grubo ponad dwie godziny czystego gangsta rapu i solidnego, soczystego miejscami g-funku. Warto wspomnieć także o tym, jak płyty te wyglądają (razem z bookletami). Dysk pierwszy jest koloru czerwonego, we wzory bandany. Dysk drugi natomiast jest niebieski, co łącząc symbolizuje barwy legendarnych gangów Bloods & Crips (powszechnie wiadomym jest, że Game należał do Cedar Block Piru Bloods). Dlaczego o tym wspominam? Między innymi dlatego, że w tekstach utworów na obu płytach, słowa takie jak Blood czy Compton padają w dziesiątkach, jeśli nie setkach razy. Uspokajam jednak — to nie jedyne wyrażenia, jakie idzie usłyszeć. Jak, i w ogóle, czy udało się w tych okolicznościach zachować spoistość materiału? Otóż… biorąc pod uwagę tegoroczne To Pimp A Butterfly Kendricka, trzeba powiedzieć sobie szczerze — Lamar chciał przekazać konkretną wiadomość. Jego materiał wbrew pozorom jest skupiony na stronie lirycznej, a sam Duckworth miał specjalną agendę. Żałuję, że K.Dot nie ma takiego ucha do bitów, jakie posiada Game. Wybory autora „How We Do” są najczęściej trafne, a nierzadko wyśmienite. Wśród producentów pojawiły się gdzieniegdzie identyczne nazwiska, jak w przypadku pierwszego albumu: Cool & Dre, Dr. Dre, Kanye, a także wiele innych, ważnych osobistości, wśród których są między innymi: DJ Premier, Boi-1-da, will.i.am, czy Hit-Boy. Pomimo tak wielu różnych postaci, muzycznie jest w miarę jednolicie — podobnie jak w pierwowzorze, dużo jest fortepianu, ciężkich bębnów, ale także lekkich, świeżych syntezatorów i wyświechtanych werbli. Agresywne kawałki przeplatają się z numerami o seksie. Nie brakuje też wzmianek o rodzinie Jayceona — o Tiffney, która nie może znieść ojca swoich dzieci, o dzieciakach, które są dla Game’a całym światem i fakt, że ten jest twardzielem, momentami przygasa, powodując uśmiech na twarzy słuchacza.

Mój ulubiony Blood na swój wielki album miał opracowany koncept — od początku do końca ważna jest historia z west side. Tam, wśród pistoletów, cracku i czerwonych bandan, znalazło się też miejsce na puszysty g-funk („Quiks Groove”) oraz refleksyjny, spokojny, zachodni rap („Life”) — tu pokłony za bit i dobór sampla dla Tone’a Masona — ten numer jest idealny na outro. Nie sposób nie otworzyć szeroko szczęki słysząc „Don’t Trip” z Ice Cube’emDr. Dre w gościnnych zwrotkach. Pomiędzy piosenkami, jak to zwykle w rapie bywa, znajdują się skity. I jak zwykle ich nie znoszę, tak w przypadku Documentary 2 są to ciekawe przerywniki. W jednym można usłyszeć genezę beefu z G-Unit (w formie wywiadu — dziennikarzem jest Sway!), stosunek Game’a z jedną z dziewczyn z dzielnicy, czy, uwaga, spotkanie z Felicią, znaną ćpunką z filmu Friday, która wszystko pożycza i oddaje się za crack! Spotkanie to ma miejsce na końcu utworu „Mula” z Yeezusem. Wracając do muzyki, na wyróżnienie zasługuje bezapelacyjnie bezbłędnie dobrany singiel „100”, na którym Compton spotyka się z Toronto. To w tym kawałku Drake zaliczył jedną z najciekawszych i najlepszych swoich zwrotek w roku 2015.

Game’a trzeba, powtarzam, trzeba, szanować. Chociażby za to, że rapując potrafi wylać z siebie siódme poty. Jest to jeden z graczy najbardziej kochających kulturę hip hopu. Ciągle wierzę w bezustanny progres i zajawkę Taylora, a udowodnił to w kolaboracjach z raperami TopDawgEntertainment — „Gang Bang Anyway” z Jay RockiemSchoolboyem, a także w utworze „On Me” — współpracy z Kendrickiem, gdzie pomiędzy raperami z Compton wibruje ta sama chemia, którą kocham od „The City”. W tle sampla Eryki „On & On”, niższy z raperów oznajmia, że za Game’em „pójdzie w ogień”, a sam gospodarz utworu w swojej drugiej zwrotce udowadnia to, o czym wspomniałem na początku tego akapitu — kilkukrotna zmiana flow w trakcie robi nie-sa-mo-wi-te wrażenie! Jeżeli słuchacz nie jest w stanie tego poczuć za pierwszym razem, polecam dokładnie i kilkakrotnie przesłuchać, co i w jaki sposób Game ma do powiedzenia.

Na The Documentary 2 znajduje się dosłownie stos piosenek, które produkcyjnie stoją na wysokim poziomie. Wśród gości (solowych numerów jest mało, ale mówimy o raperze specjalizującym się w kolaboracjach, co wychodzi mu doskonale) znajdują się najważniejsze obecnie nazwiska, a za produkcję odpowiadają najgorętsi teraz i dawniej muzycy. Cały album został zatwierdzony przez Dr. Dre, legendę z Compton. Autor Dokumentu nie wstydzi się opowiadać o swoich uczuciach, rodzinie, historii życia, wspomina zmarłych przyjaciół, oddaje cześć największym raperom, którzy przedwcześnie nas opuścili i twardo używa słów, aby agresywnie przekazać myśli — taka zasada gangsta rapu. The Game to według mnie jeden z najlepszych raperów i osoba ze sporym dorobkiem artystycznym (oczywiście w zakresie west coast rapu i gangsta rapu), a także ze sprawnie pracującym uchem. Porównując sequel do „oryginału”, stwierdzam, że znaleźć można trochę podobieństw, ale dzisiaj, 36-letni Jayceon Taylor to naturalnie już nie ten sam dwudziestosześcioletni świeżak, który nigdy miał nie rapować, a jego kariera zaczęła się od… śpiączki. W 2015 roku dzieli się z fanami swoim bagażem doświadczeń, dekadę temu dopiero raczkował. Game’owi trzeba przyznać, że dał z siebie wszystko. Jeśli „dwójka” nie jest lepsza od poprzednika, to przynajmniej mu dorównuje. So, what it do, Blood?

The Documentary 2 coraz bliżej

the-game-documentary-2-cover
Niemal 10 lat po wydaniu swojej debiutanckiej płyty The Game wraca do korzeni. The Documentary 2 pojawi się w sklepach 25 września. Miejmy nadzieję. Powyżej (poniżej zresztą też) prezentujemy czarno-białą okładkę płyty. The Game jest święcie przekonany, że na fali sukcesu albumu Kendricka Lamara, To Pimp a Butterfly, oraz ostatniego dzieła Dr. Dre, Compton, przedłuży on rapową historię swego rodzinnego miasta. Oby tylko nie skończyło się jak na zapowiedziach koncertu w Polsce… auć. Cały wywód rapera na temat nadchodzącego sequela do przeczytania poniżej:

To my true fans: it's been really dope to have you ridin' with me the last 10 years from the 1st Documentary til now…. I appreciate your loyalty & the patience you have displayed while waiting for me to finish #TheDocumentary2 & I am proud to give you my album cover shot by legend photographer & director @JonathanMannion (who also shot my 1st album cover) & graphic designer @CeoSelfmade for collaborating with Jonathan to bring such a classic image of me on the bridge in my hood….Cedar Block Piru in westside Compton, California… Everything about the photo shoot made me feel the exact same way I did when we were there 10 years ago & trust me when I say…. This album is better than my 1st for more than a few reasons…. But you don't have to take my word for it because you will see for yourself when it drops SEPTEMBER 25TH 2015 !!!! After Kendrick dropped his album, then Dr. Dre dropped #Compton then the movie doing 100 million after just 2 weeks….. This album will add to my cities continuous legacy !!!! I'm proud to be from #COMPTON & I wish #EazyE was alive to see us flourish yet again…… We on !!! This album cover represents the struggle to stay alive in a city where CRIPS & BLOODS have been at war since 1972 & it's because of you "THE FANS" I will again get to give you my documented accounts of life here in Los Angeles …. SEPTEMBER 25TH history will be made again #TheDocumentary2

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika The Game (@losangelesconfidential)

Nowy utwór: The Game feat. Jeezy & Kevin Gates „Black on Black”

xxz2rchkm3whsbsaaqeo
Na koncert The Game’a w Polsce nie ma co liczyć, co innego nowa płyta. Blood Moon: Year of the Wolf ujrzy światło dzienne 14 października, a „Black on Black” to prawdopodobnie ostatni kawałek, który usłyszymy zanim dzieło trafi do (sieci) sklepów. Na okładce singla widzicie córkę Gracza, Cali, wokół której zresztą kręci się cały kawałek. Sentymentalnie. Nie wiem jak Wy, ale ja się jaram i z niecierpliwością czekam na płytę. I koncert. Ups!

Game o piątym solowym albumie

the-game

Całe trzy lata było nam dane czekać na premierę R.E.D. Albumu – czwartej solówki Game’a. Raper z Compton postanowił więc, że na następny materiał przyjdzie słuchaczom czekać krócej. A tak naprawdę to zależy mu na jak najszybszym wywiązaniu się z umowy na pięć krążków dla Interscope, by mógł wreszcie przejść do YMCMB – obozu Lil Wayne’aBirdmana. Gracz oraz Mars z kolektywu producentckiego 1500 Or Nothin’ zdradzili już parę szczegółów na temat produkcji. Ma ona być zatytułowana Soundtrack to Chaos i będzie to pierwszy w stu procentach solowy album. „Żadnych gości. Nic. Zero. Zadnego Weezy’ego, Jeezy’ego, Drake’a, wokalistów. Wyłącznie my” – powiedział raper. Ponadto wziął sobie w końcu do serca zdanie słuchaczy i obiecał, że na Ścieżce Dźwiękowej do Chaosu nie pojawi się jego charakterystyczny, stanowczo nadużywany name-dropping.
Wskazówki na temat brzmienia nowego albumu nie były jedyną jego ciekawą wypowiedzią ostatnio. Wczoraj Game wdał się w dyskusję na temat homoseksualizmu z jednym z użytkowników Twittera. Oto jak wyraził swoją tolerancję dla mniejszości seksualnej: „Czemu zawsze słowo ‚gej’ wywołuje tyle emocji? (…) Rozejrzyjcie się dookoła, aż ciężko spotkać kogoś kto nie jest gejem. Fryzjer mojej kobiety jest gejem i jest spoko. 50 Cent jest gejem i też był w porządku”

Nowy utwór: Game „The City” ft. Kendrick Lamar

Dla fanów Game’a ten miesiąc to prawdziwa gratka. Dopiero co dwa dni temu postowałam wyciek „Born In The Trap”, a dzisiaj mamy już kolejny kawałek „The City”. Brawa dla twórców! Duet Cool & Dre zrobił świetny beat w stylu Lil Wayne’a. Producenci pojawią się na krążku jeszcze przynajmniej dwa razy. Po tych zapowiedziach nie mogę się już doczekać, aby usłyszeć The R.E.D. Album w całości! To już za 3 dni!

Nowy kawałek: Game „Born In The Trap”

DJ Premier zamieścił na swoim blogu nowy kawałek Game’a „Born In The Trap”. Fajna, spokojna kompozycja trafi na jego najnowszy album. Moim zdaniem Gracz brzmi tutaj czasami jak Nas, też macie takie wrażenie? Premiera The R.E.D. Album zapowiedziana jest na 19. sierpnia w Europie oraz 23. w Stanach Zjednoczonych. Czekacie?

Odsłuch The R.E.D. Album Game’a

Gracz wraca do gry – a może bez masła maślanego: Game wydaje czwarty krążek. Premiera The R.E.D. Album przewidziana jest na następujące terminy: 19. sierpnia w krajach europejskich oraz 23. w Stanach Zjednoczonych. Do tej pory otrzymaliśmy dwa single promujące „Red Nation” oraz „Pot of Gold”. Poza tym bardzo dużo tutaj znanych nazwisk, produkują i ‚featuringują’ m.in: Dr. Dre, DJ Premier, Snoop Dogg, The Neptunes, Lil’ Wayne oraz No I.D. Poniżej kilkunastominutowy odsłuch kawałków z płyty. Jest dobrze? Chyba tak. Nie zapowiada się, żeby ten album był gwoździem do trumny hip hopu. NaS kłamał, hip hop nie umarł.

Nowy teledysk: Game feat. Justin Timberlake & Pharrell „Ain’t No Doubt About It”

game-justin-pharrell-aint-no-doubt-about-it-5-1

Pierwsza myśl: ale się fani Game’a wściekną… Druga myśl: tak, tak, tak! JustinPharrell znowu razem! Kiedy Ci dwaj panowie łączą siły, zawsze wychodzi coś pięknego. Nie wiem, czy ” Ain’t No Doubt About It” również należy do kolekcji tych perełek, Game wydaje mi się tu troszkę komiczny. Może chce przestać być kojarzony z beefami, jednak taka szybka metamorfoza (dodatkowo brak łańcuchów na szyi i kamizelka à la JT) będzie chyba terapią szokową dla jego dotychczasowych słuchaczy. Mimo iż do tej pory raper był mi raczej obojętny, ten wątek będę śledzić z ciekawością.

Game przekłada premierę albumu

thegame661

The Game, a już właściwie Game postanowił przełożyć premierę swojego najnowszego krążka. „The R.E.D. Album” ma się ukazać teraz 8 grudnia 2009r. Przy czym raper zapowiedział też skrócenie swojej ksywki z „The Game” do krótszego „Game” i pod takim pseudonimem zostanie wydany najnowszy album rapera z Los Angeles. Ciekawostką jest to, że nowy album Game’a zostanie wydany tego samego dnia co najnowsze dzieło innego znanego reprezentanta z Miasta Aniołów. Snoop Dogg bo o nim mowa, planuje tego samego dnia wydać płytę „Malice N Wonderland”. Jestem ciekaw, czy wyznaczenie tej daty przez Game’a było świadome, czy to po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Na pewno w gdzieś tam na drugim planie mimo, że panowie się lubią, będziemy mieli kolejny pojedynek na ilość sprzedanych płyty w dniu premiery.