Wydarzenia

gilbere forte

Recenzja: Gilbere Forte Pray

FRONT

Gilbere Forte

Pray (2013)

Anigma / Epic Records

Z tymi mniej znanymi artystami jest najczęściej tak, że mijamy ich dzieła nie zwracając na nie uwagi. Ekscytujemy się elektronicznym Yeezusem czy bezpłciowym Colem, podczas gdy gdzieś w kącie cicho siedzą młodzi, mało komu znani wykonawcy. W czasie, gdy czytacie tę recenzję mijają dwa miesiące od premiery Pray — trzeciego wydawnictwa amerykańskiego rapera, producenta i tekściarza Gilbere’a Forte.

Stworzenie w 2013 roku czegoś niebanalnego i na tyle twórczego, aby nie budziło skojarzeń z czymś innym, stoi na granicy niemożliwości. W przypadku nowego projektu rapera w Filadelfii także nie można uniknąć porównań do artystów takich jak Kanye West, The Weeknd czy A$AP Rocky. Jednak Gilbere to nie typowy copycat. Na Pray wszystko zrobiono ze smakiem. Nostalgiczne i melodyjne podkłady przeplatane delikatnymi elektronicznymi wstawkami, wzbogacone perkusją w stylu 808 sprawiają, że całość stanowi świetne połączenie klasycznych dźwięków z nowoczesnością. Za produkcję, momentami nawet o lekko dubstepową, odpowiada przede wszystkim wieloletni przyjaciel artysty — Raak, ale swoje pięć groszy dołożyli także Grandtheft, The Chromatics czy Bengie.

Pray to pełna metafor opowieść o relacjach międzyludzkich, miłości czy karierze. Narratorem jest tu sam pan Forte, jednak na uwagę zasługują także goście. Nie znajdziemy wśród nich wielkich nazwisk, ale to właśnie ich głosy dodają najwięcej smaku płycie. Bez Pata Grossi, ukrywającego się pod pseudonimem Active Child, kawałki „Nolita” i „Forever Sin” nie miałyby takiego klimatu, a kiedy cudowny wokal Nylo w zamykającym album „Fall for Nothing” zostaje zgrabnie pocięty pod bit, można dostać gęsiej skórki.

Żeby nie było za słodko, trzeba też wspomnieć o kilku słabszych stronach płyty. Największą z nich są szybsze numery: „Polaroids” i „Pray”, choć bardzo dobre, psują nastrój płyty, a „Anigma” to tania nawijka Forte o swojej klice i jej wyjątkowości, podsumowana wersem „middle finger to you bitch niggas” — brzmi trochę jak zrobiony na siłę remake zeszłorocznego hitu G.O.O.D. Music.

Mimo wszystko Pray jako całość jest projektem rewelacyjnym, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jednym z lepszych w tym roku. To świetne oderwanie od zalewających nas, bardziej lub mniej udanych, tegorocznych eksperymentów. Spróbujcie! Pray do odsłuchu i pobrania na oficjalnej stronie artysty.

Nowe EP: Nylo Indigo Summer

Znacie tę Panią? Tradycyjnie robiąc poranny przegląd internetowy natrafiłem dziś na coś, co zdecydowanie zasługuje na chwilę uwagi. Osadzona w Chicago Nylo to wokalistka o nieco popowym (w dobrym tego słowa znaczeniu) głosie, która właśnie udostępniła do sieci swoją nową EP zatytułowaną Indigo Summer. Wydawnictwo zawiera produkcję m.in. od Tricky’ego Stewarta czy Fisticuffsa, a gościnnie udziela się także Gilbere Forte, który jakiś czas temu wydał świetny mikstejp pt. Pray. Jeśli lubicie połączenia tradycyjnego r&b, future-soulu i cloud-rapu, to wydane 7 utworów wpasuje się w Wasze gusta. Kilkajcie play i sprawdzajcie stronę artystki, bo po dzisiejszym odsłuchu jutro dostępny będzie darmowy download.