Wydarzenia

goapele

Nowy utwór: Lafa Taylor & Aabo feat. Goapele „Falling”

Nowy utwór Lafa Taylor Aabo

Psychodeliczny duet Lafa Taylor & Aabo, tworzący dynamiczną muzykę z pogranicza R&B i electro, zaprezentował nowy utwór. „Falling” łaczy w sobie wspomnianą elektronikę w postaci klasycznego house’u oraz wpływy R&B i hip-hopu. Jeśli dodamy do tego wokal neo-soulowej Goapele, otrzymamy niezłą muzyczną miksturę. Kawałek zwiastuje nadchodzący album Lafy i Aabo Feel, który ukaże się latem tego roku. Do tego czasu sprawdźcie poniżej, jaka mieszanka kryje się pod tytułem „Falling”.

Soul music fashion – moda w muzyce

fashio_soulModa i muzyka, to dwa nierozłączne terminy. Jedno od zawsze uzupełnia drugie, dlatego nie sposób nie wspomnieć o muzycznych ikonach stylu. Będzie to subiektywny przegląd artystów czarnej muzyki, którzy lubią lub lubili bawić się modą. Niektórzy podchodzili do niej zbyt poważnie, inni luźno odkrywali swój styl. Nie zabrakło ojca chrzestnego soulu, bardzo popularnej grupy żeńskiej z lat sześćdziesiątych, neo-soulowej artystki o nieprzeciętnym imieniu, a także stylowego nieokrzesańca. Jeżeli interesuje was połączenie mody i muzyki, to zapraszam do lektury.

 

The Supremes

Swoją działalność żeński kwartet rozpoczął w 1959 roku pod inną nazwą, a mianowicie The Primettes. Szybko jednak przemianowano grupę na The Supremes. Dziewczyny w latach sześćdziesiątych były najbardziej znanym i najbardziej komercyjnym dzieckiem labelu Motown. Szyk i elegancja królowały na scenie wraz z delikatnym, jak na czarnoskórą kobietę, wokalem frontmanki Diany Ross. Grupa stworzyła uznany w tamtych czasach styl wzorowany na doo-wopowym zespole Frankie Lymon & the Teenagers. Dystyngowany wygląd sceniczny rodem z musicali, w połączeniu ze wspomnianym wcześniej wokalem liderki i chwytliwymi utworami wyniosły The Supremes na szczyt list przebojów, zdobywając 12 numerów jeden listy Billboard Hot 100. Któż nie zna takich hitów jak podniosłe „Stop! In the Name of Love” czy miłosne „Baby Love” oraz chwytliwe „You Keep Me Hangin’ On”. Jako pierwsza czarnoskóra grupa popularyzowała kobiecy image, a należy pamiętać, że w ówczesnym czasie wciąż panowała segregacja rasowa. Na zespole wzorowano film SparkleDreamgirls. Do ostatniego powstała okładka do soundtracku z wierną kopią okładki Craem of the Crop z 1969 roku. W 1970 roku odejście z zespołu ogłosiła Diana Ross, która zajęła się karierą solową. Styl girlsbandu można określić jako pełen elegancji, bardzo kobiecy i glamour.

The Supremes „You Keep Me Hangin’ On”
 


James Brown

„Ojciec chrzestny” soulu uznawany jest za Boga stylu. Publiczność oszalała na jego punkcie gdy w 1966 roku wystąpił w telewizyjnym show z utworem „I Feel Good”. Pokazał się wówczas w kolorowym garniturze i warstwowej koszuli. Od tamtej pory eksperymentował, a jego ubiory stawały się coraz bardziej odważne i jaskrawe. Do swojego wizerunku dodawał pelerynę, zapinane na zamek kostiumy, a koszule rozpinał szeroko, by wodzić damską część publiczności. Gdy nastała era flower power Brown wprowadził kwieciste motywy. Do ostatniej chwili udowadniał na scenie, że nie stracił swojego poczucia stylu.

James Brown „I Feel Good”
 


Marvin Gaye

Nazywany jest „dzieckiem soulu” i „księciem Motown”. Jeden z najbardziej nieśmiałych artystów uchodzi za prawdziwą ikonę stylu. Dzięki nienagannie skrojonym stylowym garniturom i eleganckiemu wizerunkowi oraz przepełnionych romantyzmem soulowym balladom jak w „That’s The Way Love Is” rozkochał w sobie rzeszę fanek. Jako osoba niezwykle zaangażowana społeczno-politycznie zamienił swój wizerunek seksownego romantycznego wokalisty na buntowniczego człowieka klasy pracującej, wprowadzając do swojej garderoby dżinsy denim, flanelowe koszule, skórzane kurtki i awiatory. Zyskał wtedy uznanie stając się głosem ludu, a jego album What’s Going On podbił czarne listy przebojów. To dziś pozostaje inspiracją dla wielu artystów.

Marvin Gaye „Let’s Get It On”
 


Missy Elliott

Najbardziej znana raperka, która niedawno powróciła z nowym singlem, ma się dobrze, ubiera się w hip-hop i ciągle dba o swój styl. Ale nie w sposób przesadzony. Nie trzyma się sztywno ustalonych trendów. Nigdy nie zamierzała wyglądać sexy czy nawet bardzo fajnie. Jako przedstawicielka streetwearu, styl uliczny przeniosła do mody i wraz z albumem Respect ME! rozpoczęła współpracę z firmą Adidas, wprowadzając na rynek swobodne i wygodne dresy, buty sportowe i czapeczki. Zwinnie przemyciła luźny styl Supa Dupa Fly z lat dziewięćdziesiątych do początku XXI wieku, przez co świat poznał unowocześniony denim, workowate kombinezony i kolorowe skóry.

Missy Elliott „The Rain”
 


India.Arie

Jest jedną z nielicznych artystek, która udowadnia, że nie tylko seks się sprzedaje. Pojawiła się na rynku muzycznym we właściwym czasie, kiedy ludzie spragnieni byli autentyzmu. Pomimo oskarżeń o rozjaśnienie skóry na okładce jej najnowszego albumu Songversation, bez skrępowania celebrowała swój kolor skóry i naturalne piękno. Na dwóch pierwszych płytach Acoustic Soul oraz Voyage to India pozostawała wierna swoim korzeniom i prezentowała ubiory inspirowane kulturą afrykańską, jak w „Brown Skin” czy „Can I Walk With You”. Pozostając wierną muzyce soul, wraz z każdym projektem muzycznym, który stawał się nieco bardziej dojrzały i komercyjny, ewoluował również jej styl. Afrykańskie kostiumy zastąpione zostały codziennymi stylizacjami („I Am Not My Hair”), a później kreacjami ze szczyptą smaku i elegancji. Niezmienny pozostał turban na głowie artystki. Jak bardzo zmieniałby się wygląd India.Arie, to nie zatraca się ona w modowym snobizmie, a jej ubiór nie jest pustą demonstracją marki.

India.Arie „Can I Walk With You”
 


Goapele

Jedna z najlepszych neo-soulowych wokalistek o charakterystycznym mglistym wokalu. Artyści tego gatunku wyróżniają się indywidualnością, odmiennością i dystyngowanym stylem. Prowadzą zazwyczaj organiczne życie zgodne z naturą. Południowoafrykańskie korzenie dały artystce nieprzeciętną urodę. Od początku kariery nie ugina się ona pod presją panujących trendów muzycznych i nie boi się eksperymentować. Jako wykształcona i silna kobieta walczy o prawa człowieka na różnych płaszczyznach. Szeroka działalność nie przeszkodziła jej zaangażować się w promocję firm odzieżowych wspierających ochronę środowiska. Przy współpracy z firmą odzieżową Wildlife Works zaprojektowała T-Shirt wyprodukowany metodą niskiej emisji dwutlenku węgla. Celem jest wsparcie projektu ochrony dzikich zwierząt i lasów w Południowo-Wschodniej Kenii. Styl Goapele, jej oryginalne i kolorowe stroje z afrykańskimi elementami zostały dostrzeżone przez japońską firmę odzieżową Uniqlo, dzięki czemu została ona ambasadorką firmy. Przez jej teledyski przewijają się eleganckie sceny z wpływami afrykańskiej kultury i dzikiej przyrody. Nie sposób przejść obok jej pomysłowych wizualizacji i kreatywnych stylizacji i fryzur. Przekonajcie się poniżej.

Goapele „Closer”
 


Kanye West

Obok kontrowersyjnego zachowania i zadziornego charakteru Kanye ma również oryginalny styl. Nie zawsze jego wizerunek był taki, jaki widzimy obecnie. Chociaż nosząc luźne spodnie dresowe, zbyt obszerne koszulki polo i mnóstwo świecidełek można powiedzieć, że również był ikoną stylu, ale złego. Teraz jest doradcą modowym swojej żony, projektuje ubrania, a jego marka i wizerunek jako projektanta jest równie silny, jako artysty.

Kanye West „Love Lockdown”
 


Janelle Monáe

Zszokowała rynek modowy pokazując się w presleyowskiej fryzurze i ubraniach przeznaczonych głównie dla mężczyzn. W jej wizerunek na dobre wpasowały się smokingi z minionych epok, plisowane koszule, szelki i ciasno dopasowane spodnie. Swój równie oryginalny styl muzyczny przeniosła na siebie zacierając granice między modą męską a damską. Jak sama powiedziała „Nie wierzę w męskie ubrania lub damskie ubrania, po prostu lubię to, co lubię”.

Janelle Monáe feat. Big Boi „Tightrope”
 

Nowy teledysk: Goapele „Strong as Glass”

Goapele2
Neo-soulowa Goapele zaprezentowała właśnie teledysk do tytułowego singla z płyty „Strong as Glass”. Jest on kolejnym przykładem na to, że niskobudżetowy obrazek może być ciekawy i nie nudzić. Zmieniające się scenerie, dynamika i kolory, to wszystko zobaczymy w tym wideo. Szklana siła zestawiona jest z obszernymi krajobrazami i ogromnymi skałami. Przy tym tancerka wyrażające emocje zawarte w warstwie lirycznej i niezwykła wrażliwość głównej bohaterki. Nie ukrywam mojej ogromnej i uzasadnionej sympatii do tej wokalistki. Niebagatelne dźwięki, dojrzałe teksty, kreatywność i indywidualność to określenia, które można przypisać tej artystce. „Strong as Glass” jest drugim singlem promującym jej najnowsze wydawnictwo, ale jednocześnie pierwszym obrazkiem z tej płyty. Przekonajcie się sami, że nie rzucam słów na wiatr.

Recenzja: Goapele Strong as Glass

Goapele-Strong-As-Glass

Goapele

Strong as Glass (2014)

Skyblaze/Primary Wave

Przywołując w myśli dotychczasową twórczość Goapele, nasuwają się skojarzenia z neo-soulową wokalistką, nieco mainstreamową, która nie zważa na panujące trendy, twardo kroczy wyznaczoną przez siebie ścieżką i tworzy muzykę bliską jej duszy. Zaskakującym brzmieniem swojego najnowszego albumu Strong as Glass, artystka wkracza do świata odmiennych rytmów, prezentując swoją twórczość w nowej odsłonie.

Wydawnictwo, które podobnie jak wiele innych muzycznych projektów, wydane zostało bez zbędnej machiny promocyjnej, to mieszanka charakterystycznego dla Goapele soulu i jazzu ze szczyptą hip-hopowych bitów. W połączeniu z poetyckim i nieco mglistym głosem artystki, całość tworzy spójną kompozycję z produkcją na wysokim poziomie, za którą odpowiedzialny jest Keith Harris. Zaskoczeniem na albumie jest kolaboracja ze Snoop Doggiem w promującym płytę singlu „Hey Boy”. To oldskulowy funkowy track, w nietypowym dla Goapele rytmie. Gościnnie na płycie wokalistkę wspiera również Eric Benét, co sprawiło, że utwór „My Love”, z wyjątkowym wokalem divy, okraszony został dodatkowo delikatnym i dystyngowanym głosem Erica. Na szczególną uwagę zasługuje kawałek „Last Days” będący połączeniem funk-jazzu i popu o ciekawym elektronicznym brzmieniu oraz potężna i nastrojowa ballada „Some Call It Love” z przepiękną linią melodyczną w postaci fortepianu. Warstwa liryczna doskonale dopełnia krążek, czyniąc go dojrzałym.

Tytułowe szkło, choć z jednej strony kruche, z drugiej powoduje, że wokalistka nie ugina się pod wpływem panujących trendów muzycznych. Odświeżając swoją twórczość i pozytywnie zaskakując nowoczesnym dynamicznym, ale nie płytkim brzmieniem, Goapele wpasowuje się w nurt współczesnego R&B, nie zatracając tym samym swojej muzycznej tożsamości. Prezentuje się jako świadoma wokalistka, twardo stąpająca po solidnym podłożu muzycznym.

Nowy utwór: Goapele „Strong As Glass”

Przechwytywanie

Goapele świętuje właśnie wydanie piątego w karierze albumu studyjnego. Strong As Glass pojawił się w sklepach w tym tygodniu. Piosenkarka przed wydaniem płyty tłumaczyła, że szukała nowego brzmienia oraz pracowała z różnymi producentami. Jako pierwszy utwór z krążka zaprezentowała „Hey Boy”, który rzeczywiście ukazał bardziej funkową stronę diwy R&B. Drugi to już Goapele, jaką znam i lubimy najbardziej. „Strong As Glass” to bardzo dobra kompozycja, z pięknym wokalem artystki, a także dobrym tekstem, który w jakiś sposób podsumowuje artystkę („I’m only as strong as glass, they say I’m built to last, but I could break”).

Nowy utwór: Goapele „Hey Boy”

457339_459426140764535_600607258_o

Jakże mnie cieszy, że Goapele powraca. Piosenkarka przyzwyczaiła nas raczej do spokojniejszych kompozycji, jednak teraz postawiła na coś innego. „Hey Boy” to utwór zdecydowanie up-tempo, idealnie nadający się na nadchodzące wakacyjne dwa miesiące. Goapele ukazuje tu swoją inną stronę i pomogła jej w tym Estelle, która jest współautorką piosenki. Bardzo jestem zatem ciekawa, na jakie brzmienie postawi na nowym albumie Strong As Glass.

Nowy teledysk: Goapele „Undertow”

goapeleNa Narodowym dziś fajerwerki i gorączka sobotniej nocy. Dla tych, którzy wybrali jednak zacisze domowe, mamy coś nastrojowego. O wyjątkowości Goapele rozpisywać się nie muszę, zawsze ma ona w zanadrzu niesamowity wokal i hipnotyzujące produkcje. Tym razem, po dłuższej przerwie, raczy nas teledyskiem do „Undertow” – utworu z ostatniego krążka Break of Dawn. Jak zwykle subtelna i wyjątkowo kobieca artystka prezentuje obraz, który w idealnej harmonii z tekstem, wprowadza w stan rozmarzenia. Chciałoby się już zasiąść na plaży i słuchać szumu morza… Idealny timing. Odkurzając jej dyskografię mam szczerą nadzieję, że w niedalekiej przyszłości wróci z nowym materiałem.

Goapele wybrała kolejny singiel

Po piosenkach „Play”, „Tears On My Pillow” oraz „Milk & Honey” nadeszła pora na nowego singla. Wybór padł na utwór wyprodukowany przez Malaya, „Undertow”. Zadowoleni? Tych, którzy nie mieli okazji zapoznać się z płytą Break of Dawn gorąco zachęcamy do sprawdzenia wydawnictwa.

Nowy teledysk: Goapele „Tears On My Pillow”

Nie dość, że Goapele potrafi rozbudzić zmysły głosem, to jeszcze czaruje nas obrazkami. Do piosenki „Tears On My Pillow” powstał bardzo subtelny teledysk. Sceny śpiewającej wokalistki przenikają się ze scenami drzwi i krzeseł (takie symboliczne akcenty). Ponadto jest kilka ujęć szczęśliwego związku Goapele, no ale to tylko wspomnienia. Ostatecznie to smutny widok.

Album Goapele do odsłuchu

gp

Kilka dni temu odbyła się premiera najnowszego krążka Goapele ‚Break Of Dawn’. Album nie będzie dostępny w Polsce, także zamiast ściągać na paskudne dyski możecie posłuchać całości u nas, a następnie zamówić np w CD WOW (polecam sklep, 0zł za przesyłkę, dużo dostępnych tytułów i przyzwoite ceny). Wokalistka przyzwyczaiła nas do produkcji wysokich lotów. Po pierwszym przesłuchaniu stwierdzam, że płyta jest bardzo nie równa. Rewelacyjny singiel ‚Play’ chyba wyolbrzymił moje oczekiwania niepotrzebnie. No nic, ja słucham dalej, a Wy oceniajcie jej TRZECIE, muzyczne dziecko.