handbook
Nowe EP: Handbook Botanics
Gdyby spytać się reprezentatywnego fana beatowych wydawnictw, te trzy-cztery lata temu, o to który maestro padów i sampli, jest wśród tych NAJ, to z pewnością między wymienianymi typami przewijałaby się ksywka Handbooka. Autor tak rozpoznawalnych beatapeów, jak All The Time, Layerism czy Titanomachy zgubił w ostatnim czasie trochę ze swojego dawnego hype’u. Reprezentant Wysp Brytyjskich tegorocznymi ruchami próbuje jednak odzyskać więcej zainteresowania u słuchacza. Najnowszym efektem takich aspiracji, jest EPka Botanics, która jak anonsuje ją sam Handbook, jest organicznym tłem muzycznym pod te niechybnie zbliżające się jesienne miesiące. Choć wspomnianym wydawnictwem Londyńczyk nie wnosi nic ponad to, co do tej pory już było, to materiał który wyszedł spod jego rąk – dzięki swej instrumentalnej spójności – jest zdecydowanie łatwo przyswajalny.
Mam jedynie ‚ale’ do okładki firmującej Botanics, ponieważ budzi ona bardzo czytelne skojarzenia z grafiką firmującą najnowszą Epkę Ta-Ku. Przypadek czy nie, niech każdy sam oceni. Tak, jak poniższy materiał, który znów przywodzi ducha beatmakingu sprzed tych kilku lat.
Nowy utwór: Handbook „Faces”
Dawno nie wspominaliśmy o tym jegomościu. Brytyjski producent Handbook, który swojego czasu zachwycał licznymi beatape’ami, ostatnio jakby przygasł. Soundcloud Londyńczyka dobitnie to potwierdza. Być może jest to związane z obraniem nowego kierunku przez beatmakera, który do tej pory kojarzony był przede wszystkim z sympatycznym instrumentalnym hip hopem, opartym w znacznej mierze na soulowych i jazzowych samplach. Kompozycja „Faces” z pewnością zdradza nowy kurs obrany przez Brytyjczyka, który sięga po modną w ostatnim czasie cloudrapową spuściznę i definiuje ją na swój sposób. W produkcji nie brakuje oczywiście zapętlonych, hipnotyzujących wokali, które nadają całości wyrazu. Utwór świetnie nadaje się na wieczorne eskapady, kiedy niebo zachwyca barwami zachodzącego słońca, a miasto powoli szykuje się do nocy. Lato brzmi też tak.
Nowy utwór: Bridge „You Know”
Wiecie jak to we współczesnej muzyce jest. Codzienny wysyp nowych twarzy, nazwisk i głosów stał się czymś tak naturalnym jak to, że słońce wschodzi na wschodzie, a najjaśniej świeci w samo południe. Blask, a raczej jego intensywność, nie jest już tak łatwy do oceny jeśli chodzi o tych, którzy swą przygodę z poważną muzyką dopiero zaczynają. Amerykański wokalista Bridge, choć nowicjuszem już nie jest, to wciąż czeka na moment, w którym jego światło będzie okrążało kontynenty. Kolejnym podsyceniem oczekiwań wobec mieszkającego i tworzącego w Los Angeles artysty, jest jego najnowszy singiel, za którego od strony producenckiej odpowiada nasz stary dobry znajomy Handbook. Mięta na linii Wyspy – Kalifornia jest tak intensywna, że po przesłuchaniu poniższej kompozycji będziecie chcieli więcej! „You Know”, to iście weekndowski utwór, pełen narkotycznego klimatu i melancholijnych tonów, nad którym można się zawiesić na dłużej. Dajcie się wciągnąć.
Nowy album: Warren Xclnce Nymphophonic
Nymphophonic to drugie długogrające wydawnictwo Warrena Xclnce’a, pochodzącego z Londynu producenta, będące zgrabną kompilacją hip-hopu, jazzu, R&B i house’u. Gościnnie pojawiają się tu IAMNOBODI, Handbook, jednak za mocniejsze punkty kolaboracji, odpowiedzialne są Etta Bond w „Examine Me” czy Ego Ella May w „The Conscience”, których wokale są świetnym uzupełnieniem leniwych bitów. Odsłuch albumu poniżej, całość do pobrania za darmo tu.
Nowy utwór: Handbook „You & I”
Jako miłośnik instrumentalnego hip hopu oraz fan Handbooka, z przykrością muszę stwierdzić, że Anglik w ostatnim czasie obniżył loty. Świeże pełne dobrych sampli i bębnów produkcje, czyli to czym jeszcze do niedawna zachwycał, beatmaker zamienił na średnio ciekawe kompozycje i mniej trafne kolaboracje z raperami 3 klasy. No ale bessa nie mogła trwać wiecznie i w końcu pojawił się optymistyczny przebłysk. „You & I” to utwór bardzo handbookowy – instrumentalny hip hop w najlepszym znaczeniu tego słowa, na wyraźnych bębnach i bujającym wokalnym samplu, czyli wszystko to czym producent stempluje swoje brzmienie. Amatorom klasycznych beatów z pewnością się wkręci.
11. rocznica śmierci Aaliyah: artyści wybierają ulubione piosenki Babygirl

Jedenaście lat temu zdarzyła się straszna tragedia, która wstrząsnęła przemysłem muzycznym. Aaliyah wraz ze swoją załogą (wracając z planu teledysku „Rock The Boat”) zginęła w katastrofie lotniczej. Tyle o tym smutnym wydarzeniu. Niech przemówi muzyka. Pytamy zaprzyjaźnionych artystów, którzy wychowali się na beatach Timbalanda i Missy Elliott, o ulubione numery Babygirl i wspomnienia z nimi związane. Młode pokolenie wciąż czerpie z dokonań Aaliyah i to nas bardzo cieszy. Czekamy także na Wasze typy, wskazujcie je w komentarzach!
Twanée
(wokalistka R&B i autorka tekstów piosenek; pierwszy raz na portalu pojawiła się przy okazji numeru „Lesson Learned”)Jedną z moich ulubionych piosenek Aaliyah jest „Are You That Somebody”. Pierwszy raz usłyszałam ją, kiedy byłam na zajęciach stepowania. Beat był niesamowity! Po tym jak zapoznałam się z piosenką tańczyłam do niej cały czas w domu. Aaliyah jest jedną z moich ulubionych artystek. Była seksowana, ale elegancka, a jej głos był doskonały i unikatowy. Ciągle słucham jej muzyki na swoim iPodzie. Zawsze będzie nam jej brakować.
Lucille Ghatti
(młodziutka piosenkarka R&B z Los Angeles, wydała w tym miesiącu mixtape High Grade)Moją ulubioną piosenką Aaliyah jest „Street Thing” z jej debiutanckiego albumu. Dostałam tę płytę przez przypadek kiedy byłam w Oakland, słuchałam jej w drodze powrotnej do San Diego i zakochałam się! Miała wtedy 14 lat? To szalone, jej talent wykraczał daleko poza jej wiek!
Jake&Papa
(duet pochodzący z Los Angeles; bracia wydali w lutym mixtape Somethin’ Soulful)Jake: Moją ulubioną piosenką Aaliyah jest „Back And Forth”. Przypomina mi erę wspaniałej muzyki, która miała ogromny wpływ na mnie jako artystę.
Papa: Zapodaję „Are You That Somebody”! To było monstrum… dziecko płaczące w tle… szalony schemat bębnów Timbalanda, każdy próbował to odtworzyć grając je na ławkach w szkole. Haha dobre wspomnienia powracają. Ponadczasowa muzyka.
Bianca Raquel
(wokalistka R&B ze Stanów Zjednoczonych, postowaliśmy jej piosenkę „No Hook” oraz występ na którym śpiewała piosenki Aaliyah oraz Erykah Badu)Jestem wielką fanką Aaliyah. Dorastałam oglądając jej teledyski próbując naśladować jej taneczne ruchy. Moją ulubioną piosenką Aaliyah jest „Rock The Boat”. Jest bardzo łagodna, nie wymagająca wysiłu. Ten utwór reprezentuje jej przemianę w prawdziwą kobietę, a dzięki dojrzałości którą w sobie miała była piękna i pełna gracji. Miałam 10 albo 11 lat, kiedy piosenka została wydana i pomijając temat, który jest w niej poruszany, była moim faworytem.
Handbook
(producent, DJ z Wielkiej Brytanii; w tym roku wykonał dla nas podcast)Dorastając, dochodzisz w końcu do wieku gdzie chcesz zidentyfikować samego siebie i odkryć swoją własną muzykę. Około końca lat 90. i początku 2000 roku zacząłem szukać nowej muzyki. R&B było jednym z tych gatunków, których się uczepiłem, a „Try Again” Aaliyah było jednym z tych numerów, ktore pamiętam. Idealny. Solidny beat i cudowny popis wokali.
Kiedy dorosłem naprawdę zacząłem lubić ten gatunek. 10. lat później ponownie odkryłem muzykę Aaliyah, znalazłem „One In A Million”, które jest moją ulubioną piosenką.
Nie sądzę, że jest wiele takich numerów, które czuje się tak głęboko. Beat i linia basu kołyszą, zapewniając idealny podkład dla pięknego głosu Aaliyah. Proste i szczere, zrobione z ogromną klasą i wyczuciem.
Wspaniały talent, bardzo nam go brakuje.
Meleni Smith
(wschodząca gwiazda muzyki R&B, soulu i alternatywy; wydała album My Heart In Focus; prezentowaliśmy jej klip „The Life That We Know”)Moją ulubioną piosenką jest „Are You That Somebody”. Ten utwór był bardzo innowacyjny, pamiętam kiedy usłyszałam go po raz pierwszy i pomyślałam, że właśnie to jest przyszłość muzyki. Sample dziecka były genialne… a jej głos brzmiał słodko i zaraźliwie. Pamiętam, że grałam ten utwór bez końca. A to video! Myślę, że była najfajniejszą i najpiękniejszą kobietą na świecie. Naprawdę za nią tęsknię.
Nicole Musoni
(początkująca piosenkarka R&B; nagrała mixtape Chasin’ Dreams)W 1995 miałam 12 lat i podczas tego roku wyszła piosenka Aaliyah „Back & Forth”. Pamiętam to jakby to było wczoraj, byłam szalenie zakochana w tym numerze! Co więcej, mój pierwszy pocałunek zdarzył się podczas słuchania „Back & Forth” lol. Jej cały album był moim letnim pamiętnikiem, kiedy miałam 12 lat. Dobre wspomnienia!
Antonique Smith
(początkująca piosenkarka; postowaliśmy jej numer „Speechless”; zagrała rolę Faith Evans w filmie Notorious)Kocham Aaliyah… moja ulubiona piosenka to „At Your Best (Are You Love)”. To był piękny utwór o miłości, a jej głos brzmiał wspaniale. Moje serce zostało złamane, kiedy ją straciliśmy. Była naprawdę wyjątkowa.

