Wydarzenia

jennifer lopez

Nowy utwór: Jennifer Lopez „First Love”

1939471_10152345357250768_7499950503002782486_n
Jennifer Lopez śpiewająca o pierwszej miłości, aż chce się zanucić linijkę „isn’t it ironic?” z hitu Alanis Morissette… dobra, koniec tych mini-złośliwości, najważniejsze, że J.Lo wraca do R&B. Gwiazda, która kilka lat temu poświęciła prawie całą płytę swojemu (dziś już eks) partnerowi Benowi Affleckowi, zaprezentowała nowy singiel z nadchodzącej płyty. „First Love” jest świeże, świetnie dopracowane w zwrotkach, Jenny jednak wciąż gubi się w zbyt krzykliwych refrenach. Nowa płyta Lopez ukaże się 18 czerwca, a wśród gości znajdzie się m.in. Maxwell. Czekamy!

Maxwell i Robin Thicke na nowym albumie J.Lo

one-time-use-jennifer-lopez-cosmopolitan-US-2247793
Nawet nie wiecie jak bardzo ucieszył mnie Wasz odzew w sprawie ostatniego wpisu o Jennifer. Spóźnialskich odsyłam tutaj, a reszcie zdradzam szczegóły dotyczące nadchodzącego projektu Lopez. Jenny (z blokowisk) wyznaje następującą zasadę: najpierw nagrywa cały album, potem głowi się nad jego nazwą. A więc, kiedy odbędzie się premiera niezatytułowanego jeszcze dzieła? 18 czerwca. To wiadomość pierwsza. Lista gości, których usłyszymy na płycie jest długa, ale obiecująca. Po kolei: Tyga („Girls”), Wiz Khalifa/Robin Thicke („Love Line”), French Montana i Big Sean. Największą niespodziankę jednak zostawiłam na koniec: w piosence „I Wanna Love” zaśpiewam bowiem sam Maxwell! Ten Pan nagrywa akurat rzadko, dlatego tym bardziej cieszy nas news o takiej kolaboracji. W ciemno uwielbiamy ten numer. Posłuchajcie krótkiego wywiadu, w którym J.Lo opowiada jeszcze m.in. o współpracy z Chrisem Brownem, planach związanych z wydaniem świątecznego albumu i możliwym występie na Super Bowlu.

Jennifer Lopez wraca do R&B?

Jennifer-Lopez-I-Luh-Yah-Papi-2-830x450
Zanim zaczniecie krzyczeć i protestować, musicie wiedzieć, że pytanie „czy pisać o Jennifer Lopez na Misce?” stawiam sobie od czasu, kiedy w sieci pojawił się klip do „Same Girl”. Skoro czytacie tę notkę, to znaczy, że wygrał mój sentyment, bo nikt tak jak Jenny z blokowisk nie kształtował mojego gustu, gdy miałam 10 lat. I wierzę, że wśród naszych czytelników są tacy, dla których numery takie jak „I’m Real”, „Ain’t It Funny”, „I’m Gonna Be Alright”, „Get Right” czy „I’m Glad” są nieodłącznym elementem wspomnień z dzieciństwa. Potraktujcie więc ten wpis bardziej jako muzyczną ciekawostkę niż stały element naszego portalu. Ale do rzeczy. Podobno J.LO wydaje niedługo kolejną płytę — szczegółów nie znamy, ale za to single sypią się jak z rękawa. Zacznijmy od „Same Girl”, które zostało już okrzyknięte „Jenny From The Block 2.0”. Jeśli chodzi o wygląd to zgoda, Jenny się nie starzeje, Bronx wygląda jak wyglądał, natomiast jeśli chodzi o muzykę, brakuje tutaj luzu i przebojowości, która cechowała This Is Me Then… ALE! gdyby tak się nad tym zastanowić dłużej każdy numer bez Pitbulla i trzeszczących syntezatorów zasługuje na uznanie. Drugi kawałek, „Girls”, to bez wątpienia jeden z lepszych numerów, jakie Jenny nagrała w przeciągu ostatnich 5-6 lat. Podkład, który buduje napięcie i niezwykle namiętny głos J.LO — tego mi brakowało. I ostatni numer, który doczekał się nawet wersji obrazkowej, „I Luv Ya Papi”, to pozycja zdecydowanie letnia. Uwaga na nieco kiczowaty refren, wiecie jak to jest z irytującymi melodiami — pozostają w głowie na cały dzień. Ale to akurat powinno cieszyć managament Jennifer. Dobra, dosyć moich wywodów, tłumaczeń i zachwytów, sami posłuchajcie i oceńcie czy droga, którą obiera Lopez jest bardziej słuszna niż to z czym spotkaliśmy się na Love?. Miłego!

Brandy vs…, czyli o niewydanych utworach słów kilka

Brandy jest mistrzynią w nagrywaniu demówek i królową niewydanych utworów. Gdyby jej wszystkie nieoficjalne piosenki dałoby się nagrać na płyty spokojnie podwoiłaby swoją dyskografię. Przygotowałam dla Was listę numerów, które Norwood ‚oddała’ innym artystom. Taka mała rozgrzewka i rekompensata przed (przeniesioną) premierą 2/11. Zobaczcie jakie hity B-Rocka miała w zasięgu ręki. Porównajcie jej wersje z wydaniami m.in. Beyoncé, Leeli James, Rihanny czy Jennifer Lopez.

#1. „Betcha Didn’t Know”

Numer ten z początku należał do Megan Rochell, niedoszłej gwiazdy Def Jam Records. Produkcja Stargate została nagrana na jej niewydany album You, Me and the Radio z 2006 roku. Wersja Brandy jest niemal identyczna.

#2. „Between Me & You”
Kawałek ten jest wyjątkowo pechowy. Nie dość, że Brandy wypuściła go z rąk, to na dobitkę zespół Blue, który miał ponownie złączyć siły, nie wydał w 2011 wcześniej zapowiadanego albumu. Wersja grupy jest bardziej pop-rockowa.

#3. „Decisions” ft. Ne-Yo


Druga produkcja Stargate, która znalazła się w sieci w 2009 roku. Numer ten został nagrany wspólnie z piosenkarzem Ne-Yo. Moim zdaniem dobrze się stało, że ostatecznie powędrował do Rich Girl. Dziewczyny wiedziały co z nim zrobić. Rok temu znalazł się na ich mixtapie Fall in Love with RichGirl.

#4. „Escape”
To jeden ze starszych i naprawdę rzadkich numerów Norwood. Ubolewam nad faktem, że nie znalazł się na żadnym z jej albumów. Nie doczekał się nawet wydania na płycie Kiley Dean, która nagrywała Simple Girl w 2004 roku.

#5. „Fear of Flying”
Kolejny utwór, który zasługuje na Waszą uwagę. Ballada „Fear of Flying” została nagrana dwukrotnie. Wersja Brandy, jak to zwykle u niej bywa, jest patetyczna i podniosła. Ta harmonia została zburzona przez Alexandrę Burke.

#6. „Good Night Good Morning” ft. Ne-Yo


Zwyciężczyni X-Factora skorzystała z jeszcze jednej demówki Brandy. Jej album Overcome został wzbogacony o piosenkę „Good Night Good Morning”. Szybki numer wyprodukowany przez Stargate i Ne-Yo mógłby być szansą dla Brandy.

#7. „I Know Now”
Nagranie to pochodzi z ery Never Say Never, co zresztą doskonale słychać. Piosenka miała trafić także do grupy Bad Boy na album Thank You w 2001, jednak do wydania krążka nigdy nie doszło. Niestety wersja chłopaków nie jest dostępna w internecie.

#8. „I’m Right Here”
Ne-Yo, znów Ne-Yo! Norwood nagrała ten numer, jednak piosenkarz szybko odwzajemnił się własną interpretacją. Obie bardzo ładne.

#9. „Louboutins”


Oddanie tego numeru Jennifer Lopez przysporzyło Brandy więcej pożytku niż szkody. To kawałek zupełnie nie w jej stylu. Była to jedna z piosenek, która pozwoliła J.Lo wrócić na pierwsze listy miejsc przebojów.

#10. „Ryde or Die”


Drugi numer, który trafił w ręce Jenny. Nagrała go na album Rebirth w 2005 roku, natomiast wersja Brandy trafiła do sieci dopiero trzy lata później. Pasuje do każdej z nich, ciężko wybrać lepsze wydanie.

#11. „Slow Love”
Jak dla mnie to największe zaskoczenie. Brandy nagrała kawałek, który trafił w ręce Beyoncé. W tym wypadku Knowles wypadła o niebo lepiej.

#12. „So Cold”


Ten utwór został wydany na albumie Leeli James My Soul w 2010. Wersja Norwood pojawiła się rok później. Moim zdaniem zdecydowanie lepiej słuchać wersji tej drugiej.

#13. „Stand Back”
To utwór, który został nagrany przez Norwood, a także Jamesa Fauntleroya. Tyle wiemy. Oba numery są mdłe i przeciętne.

#14. „Stupid In Love”


Tutaj mamy pierwotną wersję piosenki, która trafiła na album Rihanny Rated R z 2009 roku. To jeden z dobrych numerów, które Brandy straciła. Zarówno jej wykonanie, jak i wykonanie RiRi (na featuringu Ne-Yo), są mocne i bardzo emocjonalne.

#15. „Supreme”
Po ten numer sięgnęła Brandy, kiedy demówkę nagrała Jogntá Austin. Najwyraźniej nie pasował do żadnej z płyt i został w gronie niewydanych utworów.

#16. „Take Me Away”


Tę piosenkę możecie posłuchać w wykonaniu Tarralyn Ramsey. Znalazła ona swoje miejsce na jej albumie Tarralyn z 2004 roku.

#17. „Too Little Too Late”
Ostatni kawałek tria: Brandy, Ne-YoStargate. Nie znalazł swojego miejsca na żadnej płycie. Szkoda.

#18. „Who’s the Loser Now?”
Drugi numer nagrany przez wokalistkę i Jamesa Fauntleroya. Za produkcję odpowiada Timbaland.

Nowe klipy: Kelly Rowland ft. Snoop Dogg, J.Lo & witam Was

Witam, z tej strony Beci. Niektórzy mogą mnie kojarzyć z bloga R&B Stars . Zrezygnowałam jednak z solowej działalności i dołączyłam do zacnej ekipy Soul Bowla, nie tylko z powodu własnej kampanii ograniczania sobie obowiązków (żeby zacząć wykonywać je dobrze), ale też z racji mojego wielkiego szacunku i sympatii do instytucji The Soul Bowl oraz ludzi w niej pracujących. Mam nadzieję, że nie będę kaleczyła Waszych oczu i uszu swoimi
wynurzeniami. ;] A teraz zaczynamy od niusów klipowych.
Właśnie swoją premierę miał drugi klip Kelly Rowland z albumu „Ms. Kelly”, do kawałka „Ghetto” (przypominam, że jest to singiel dla USA – Europa zobaczy teledysk do „Work”). Nie byłam zbyt zachwycona z powodu wyboru przez Kelly tego właśnie utworu, ale jak to zwykle bywa, razem z wideoklipem „Ghetto” prezentuje się zadziwiająco dobrze. Początek klipu nieco rozczarowuje, wydaje się, że będziemy mieć kolejne takie samo video, ale im bliżej refrenu, tym milej się robi. Piękne są efekty wizualne: brokat, diamenciki i inne iskierki latające wokół Kelly wyglądają uroczo i magicznie. Sama Kelendria zdecydowanie postawiła na klimaty ghetto, ale jeśli to jest to, w czym czuje się najlepiej, to życzę jej powodzenia. Aby nie było tak do końca błyszcząco, mamy dodatek gangsta, czyli Snoop Dogga.

Kilka dni temu miało również swoją premierę the brand new video from Jennifer Lopez, czyli „Do It Well” z nadchodzącego anglojęzycznego krążka „Brave”. Klip wyreżyserował David LaChapelle, który stworzył też ostatnie video Amy Winehouse. Ktoś może uznać, że J.Lo to pop, ale jej nowy kawałek mocno czerpie z R&B i jestem pewna, że nie raz będziecie się bawić do „Do It Well” w czarnych klubach. Także warto się zapoznać. Sam teledysk jest dość specyficzny, Jenny buszuje po totalnie frikowym klubie, żeby uratować małego chłopca. To bardzo zacnie z jej strony, że walczy z wyzyskiwaniem dzieci. ^^ Jej look jednak nie powala, miewała i lepsze ubrania, i lepsze fryzury. Niemniej jednak, enjoy:

Picture Run – Joss Stone, Ashanti, MJB, Eve, J.Lo, Kelly

OMG, you guys!! To Ashanti!! Wyszła z ukrycia z okazji 30 urodzin Kanye.

Mary J Blige poprowadziła jakas bibke w Hamptons. W ogóle nie czuję tego outfitu. A najbardziej butów i fryzury.

J.Lo, Eve i Fabolous pokazali sie w barwach narodowych Puerto Rico na paradzie w NY.

Kelly Rowland wystąpiła w londyńskim klub „G-A-Y”. Widać, ze bardzo się stara pokazac, ze jest sexy. Work it girl!

Fantasia na 61st Annual Tony Awards. OMG co za kiecka, co za włosy.

Joss Stone na 38th Annual Songwriters Hall of Fame Ceremony.

Jak nisko upadłaś Jenny from the block!

To jest tak brzydkie, ze nie potrafię znalezc słów by wyrazic swoje zdumienie.
Plakat reklamujacy film El Cantante. Photoshop górą!
To na przekór tym boskim fotkom u Suga bo ja J.Lo nie lubię ;p

Female photoshoots

Mam też nową sesję Paris do „Harper’s Bazaar”, ale Siostra znowu by mdlała (a tego nie chcemy), więc ni ma :> btw chyba czas zmienić program do grafiki


Fergie myśli, że będzie sexy, jeśli zrobi sobie sesję do „Maxima”. Eh.
(via http://maximonline.com/)


J. Lo w mdławej sesji dla „El Pais”.


Eva Longoria w „Bebe Sport”. Jest boska.