Jermaine Dupri
90º – Monica: „The First Night”
W cyklu „90 stopni” (90º) powracać będę wspomnieniami (jak na najstarszego członka redakcji przystało) do złotej ery contemporary R&B czyli mojej ulubionej ery w czarnej muzyce. Od początku lat 90-tych przez ponad dekadę nurt R&B przeżywał swój renesans a na scenie urban pojawiła się ogromna liczba artystów, którzy połączyli klasyczne brzmienie rhythm and bluesa z hip hopem i muzyką taneczną. Golden age R’n’B trwał mniej więcej do roku 2001 kiedy to na scenę wkroczyły takie współczesne gwiazdy jak Erykah Badu, Jill Scott, Destiny’s Child czy Alicia Keys. Co zatem działo się w czarnej muzyce tuż przed nimi? Lata 90-te i początek lat 2000-nych to kopalnia singli, zespołów i muzycznych perełek, które spróbuję sobie i wam przypomnieć w ramach tego cyklu. Sprawdzimy też, w miarę możliwości, co dzieje się z tymi artystami obecnie.
Przy okazji chciałam zapowiedzieć, że powrotów do przeszłości szykuje się więcej, a wszystko za sprawą nowych członków redakcji. Kolejne cykle typu „throwback” już wkrótce na naszej stronie.
Monica w studio z JD
Złośliwi twierdzą, że jedyne dobre piosenki, jakie tworzy Jermaine Dupri idą zawsze do Mariah. Przypomnijmy sobie w tym momencie próby zrobienia z Moniki gwiazdy południowego gangsterskiego ATL-owego R&B (singiel „Everytime Tha Beat Drop”), czego ludzie oczywiście nie kupili i album „The Makings Of Me” pomimo niezaprzeczalnego waloru artystycznego przepadł bez większego echa. Wokalistka postanowiła jednak współpracować z producentem po raz kolejny przy okazji nagrywania swojego najnowszego krążka „Lessons Learned„, tym razem Mo’ zdecydowała się wrócić do tego, w czym jest najlepsza – czyli do ballad. I właśnie na poniższym wideo, które JD umieścił dzisiaj na swoim oficjalnym profilu Youtube, możemy obejrzeć artystkę nagrywającą nową piosenkę na nadchodzący longplay. Plotka głosi, że nowy singiel pani Arnold pojawi się jeszcze w lutym, a cała płytka w okresie okołowakacyjnym. Czekamy.
Jak tak naprawdę wygląda związek Janet & JD?
„Would you get the fuck outta here, please?” + mina Janet jakby poczuła nieprzyjemny zapach = bezcenne. Tak, chyba słowa „Something heavy like a first day period” z piosenki „Feedback” opisywały ich miłość.
Nowy teledysk: Nelly ft. JD & Ciara „Stepped On My J’s”
Niedawno odbyła się premiera teledysku do drugiego singla Nelly’ego z jego nadchodzącej, piątej już płyty „Brass Knuckles”. W klipie do „Stepped On My J’s” wokalnie i wizualnie rapera wsparli JD, czyli Jermaine Dupri oraz Ciara. Sam kawałek to zabawne up-tempo, video dzieje się „in da hood” oczywiście. Muszę przyznać, że Ciara prezentuje się BOSKO. Jej partia w klipie podoba mi się najbardziej, Hesus, jak ta dziewczyna tańczy, nie mogę się napatrzeć! Premiera albumu Cornella 19 sierpnia.
Uszatkowy hit spada z tronu

Po trzech tygodniach nieprzerwanego królowania wspaniałego Love In This Club Ushera (z gościnnym udziałem rapera Young Jeezy’ego; którego zresztą solowo niezbyt lubię) na amerykańskim Hot 100, stało się i Uszatek został zepchnięty na margines, a konkretnie na pozycję drugą przez pierwszy solowy singiel Leony Lewis Bleeding Love, #1 m.in. w UK (ale także w Polsce). Tegotygodniowa przegrana Ushera jest tylko pozorna, bo kawałek cały czas zdobywa airplay i na liście R&B/Hip-Hop awansuje z #6 na #2. Dlaczego więc na Hot 100 powinęła mu się noga? Leona przypadła do gustu amerykańskiej publice na tyle, że osiągnęła w zeszłym tygodniu gigantyczny wynik oscylujący wokół 220 tysięcy ściągnięć. Leona jest siódmą artystką solową z wysp, która zdobyła szczyt amerykańskiej listy przebojów. Dla porównania w tym samym tygodniu nowy utwór Ushera ściągnięto „jedynie” 140 tysięcy razy. Zdecydowanie mocnym atutem Uszatka jest natomiast airplay, który wyniósł 117 milionów odsłuchań, przy czym Leona wypada wyjątkowo marnie ze swoimi 38 milionami.
Przypomnijmy, że nowy album Ushera zatytułowany Here I Stand ujrzy światło dzienne 10 czerwca tego roku. Będzie zawierał takie utwory jak singlowe Love In This Club, Dat Girl Right There z Ludacrisem czy Movin’ Mountains wyprodukowane przez Timbalanda. Poza Timbo produkcją zajmą się także Polow Da Don, Jermaine Dupri czy Dre & Vidal. Poza trzema wyciekami, znamy też tytuły trzech nowy tracków, które potwierdzono jako znajdujące się na albumie. Są to: Angel, Lights, Camera, Action i tytułowe Here I Stand
Dla przypomnienia nowy singiel Ushera:
[audio:love in this club.mp3]
Janet Jackson – Nowy singiel i album

Coś jest na rzeczy, skoro nadchodzący album Janet Jackson, przyczynił się do przesunięcia nowej płyty Mariah Carey. Management Island Def Jam, na czele z L.A. Reidem, chciał uniknąć możliwej rywalizacji dwóch diw współczesnego R&B. 12 grudnia świat usłyszał pierwszy zwiastun albumu Discipline, pióra Rodney Jerkinsa – Feedback utwór pobił rekordy w ilości nielegalnych ściągnięc. Utwór ma potencjał, materiały z kręcenia klipu wydają się obiecujace, a 26 luty zbliża się coraz bardziej. Można dyskutować, czy Darkchild nie kopiuje brzmienia Danja, można wytykać brak emocji w wokalu Janet, zbyt dosadne porównanie w jednej ze zwrotek utworu, może rodzić rubaszne skojarzenia, jednak trzeba przyznać, że Feedback ma w sobie potencjał. Świetny refren, hipnotyczny mostek, wciągajacy bit, jednym słowem uzależniająca mieszanka.
Feedback zadebiutowało tydzień temu na iTunes i jak na razie jest na 28 miejscu, ale poczekajmy na premierę teledysku. Myślę, że utwór osiągnie podobny sukces do All For You. Nowy, dziesiąty, krążek Janet, zatytułowany Discipline ukaże się 26 lutego. Wydawnictwo zapowiada się znacznie ciekawiej od ostatniej płyty artystki, która miała prowadzić do korzeni brzmień Janet, a zaliczyła glebę. Tym razem Janet zrezygnowała z usług swoich stałych współpracow – Jimmy Jama i Terry Lewisa, którzy popełnili serię autoplagiatów w przeciagu kilku ostatnich lat i nie powierzyłą całości dzieła w ręce swojego męża Jermaine Dupri.
Swoją drogą to dziwne, że JD i Janet nie wytworzyli takiej chemii w studio, jaką powstała zawsze, ilekroć JD robił coś z Mariah Carey. Na nowym albumie Janet usłyszymy duet z Maroon 5, produkcje samego Pharrella Williamsa, Ne-yo, Pollow da Dona. Po kilku wpadkach produkcyjnych Pharrela liczę na nadwyzkę formy, a w przypadku Pollow da Dona nie musimy się obawiać współpracy tej dwójki, gdyż oboje nie stronią od seksualnej retoryki. Niecierpliwie czekam na ten album. Poniżej tracklista.

