lee
Lee Fields w deszczu miłości

Gdy usłyszałem „It Rains Love” na początku stycznia byłem przekonany, że Lee Fields i jego grupa The Expressions szykują nowy album na walentynki, ale, jak się okazuje, na krążek trzeba będzie poczekać aż do 5 kwietnia. Miłośnicy klasycznego soulu spod ręki Fieldsa z pewnością nie będą jednak zawiedzeni, bo nową płytę, zatytułowaną właśnie It Rains Love, wyprodukował stały współpracownik zespołu — Leon Michels. Rzecz zostanie wydana, podobnie jak ich poprzedni album, nakładem nowojorskiej oficyny Big Crown Records, a 10 piosenek na trackliście będzie oczywiście w pierwszej kolejności o miłości, o której ludzie coraz częściej zapominają na co dzień, poświęcając się w zamian rzeczom, które z miłością nie mają nic wspólnego. Miejmy nadzieję, że recepta Fieldsa zadziała i It Rains Love tchnie choćby iskrę miłości w dzisiejszy pędzący świat.
