leon thomas

Leon Thomas i jego kosmiczna odyseja miłosna

Przed kilkoma tygodniami przedstawialiśmy wam naszego (i mamy nadzieję — waszego) nowego ulubieńca Leona Thomasa, teraz w kontekście nowego teledysku piosenkarza, ale i tekstu jego ostatniego singla „Favorite”, odwracamy role, bo w klipie piosenkarz wizualizuję odę do swojej ulubienicy. Nagrywający muzykę na własny rachunek Thomas spisał się tu na medal — podwójnie. Nie tylko „Favorite” nie schodzi w ostatnim czasie z naszej plejlisty, ale teraz numer został dodatkowo opatrzony intrygującym wideoklipem, który wynosi sferę liryczną utworu daleko poza orbitę ziemską, zupełnie przecież nie ruszając się z Ziemi. Zobaczcie koniecznie tę kosmiczną historię miłosną!

Wasz nowy ulubieniec: Leon Thomas

Jeżeli jeszcze nie znacie Leona Thomasa (czy też Leona Thomasa III, żeby nie mylić z awangardowym wokalistą jazzowym), to nic straconego. Chociaż niewykluczone, że niedługo możecie żałować. Dotychczas znany głównie jako aktor i producent (współpracował między innymi z Arianą Grande, Toni Braxton, Chrisem Brownem), teraz prezentuje światu zwiastun debiutanckiej epki. „Favorite” to zwiewne midtempo osnute wokół niepozornego klawiszowego motywu. Utwór został nagrany u wybrzeży Los Angeles, z pomocą naszego znajomka Buddy’ego. Sprawa jest poważna, chodzi bowiem o dziewczynę marzeń i zauroczenie graniczące z uzależnieniem. Leon Thomas chce nie tylko zachwycić swoją ukochaną, ale też zachęcić do pójścia w jego ślady. „I hope this song inspires people to fall in love all over the world.” — głosi. Co jak co, ale w „Favorite” zauroczyć się nietrudno.