Wydarzenia

like i never left

Powrót Whitney?

013.jpg

Nie tak dawno temu przedostała się do sieci nowa produkcja Akona, z kolejną legendą (pierwszą był Michael Jackson). Mowa oczywiście o Whitney Houston. Utwór nosi tytuł „Like I Never Left” i mówi się, że pochodzi z sesji nagraniowej do jej nowego, studyjnego albumu. Zostanie on wydany podobno pod koniec tego roku (10 listopada?) przez wytwórnię J Records. Jeśli chodzi o datę, ja w nią szczerze wątpię no, ale przejdźmy do samego utworu.
Nie jest wyjątkowy, nie jest charakterystyczny, nie jest nawet typowo-akonowo-radiowy, a już na pewno nie reprezentuje wielkiego powrotu Whitney. Do tego ten Akon. Produkuj sobie chłopie ile chcesz, ale nie śpiewaj, proszę! Wszyscy wiemy, na co stać panią Houston i to nie są wszystkie możliwości. Mam nadzieję, że to ‚coś’ nie będzie żadnym singlem. Poza tym zastanawia mnie jeden fakt, dlaczego Akon dotyka legend bądź czemu legendy zwracają się do właśnie do niego? Czyżby nie było lepszych producentów?

Whitney Houston ft. Akon – Like I Never Left

[audio:whitney houston ft akon – like i never left.mp3]