lil’ mo

Nowy teledysk: Lil Mo „iLove Me” ft. Tweet

Choć od premiery P.S I Love Me minęło już trochę czasu, Lil Mo wypuszcza w eter teledysk do singla „iLove Me”. Jest nam niezmiernie miło, tym bardziej, że gościnny udział bierze w nim dawno niewidziana Tweet. Panie śpiewają pięknie o miłości do samej siebie. Teledysk wyreżyserowany przez DanDaCameramana przeplatany jest czarno-białymi scenami poniewieranej Lil Mo oraz kolorowymi obrazkami w których dziewczyny wyglądają wprost olśniewająco.

Nowy teledysk: Lil’ Mo „On The Floor”

Wszyscy się bawią! Kilka wpisów niżej Bee prezentuje ogrodowe „Party”, gdy tymczasem Lil’ Mo wybiera ostre bouncy pod nocnym klubem. Widać, że klip do „On The Floor” nie pochłonął zbytniej ilości dolarów. Za to nuta całkiem zgrabna, zalatuje mi rapem na miarę Triny. Płyta P.S I Love Me do kupienia jeszcze w tym roku.

Lil’ Mo o nowej płycie i nie tylko

Lil’ Mo w krótkim wywiadzie poniżej opowiada o swojej najnowszej płycie I Love Me, pierwszym singlu zatytułowanym identycznie jak krążek (tych, którzy spali zapraszam TUTAJ), współpracy z Tweet, swojej audycji radiowej a także o byciu mamą i kobiecej świadomości seksualnej. Równa z niej babka, nie ma co. Oglądajcie:

Nowy utwór: Lil’ Mo „I Love Me” ft. Tweet

Najnowsza płyta piosenkarki Lil’ Mo I Love Me powinna mieć premierę w październiku tego roku. O tym samym tytule wyszedł właśnie singiel promujący na featuringu z Tweet. To bardzo spokojna ballada opowiadająca o tym, że pierwsza miłość jaka powinna zagościć w Waszym sercu to miłość… do samego siebie. Posłuchajcie:

John Legend wokalistą MSTRKRFT

Nazwa MSTRKRFT może wyglądać groźnie, ale jej wymowa nie brzmi znowu aż tak srogo – to po prostu ,,Master-craft”. Ten kanadyjski duet, który ukochał sobie przede wszystkim elektroniczne dźwięki, prócz twórczości własnej, jest znany także z remiksów dla takich wykonawców jak Bloc Party, Justice czy The Kills. W marcu panowie wydali swój drugi album zatytułowany „Fist Of God”, a do współpracy przy nim zaprosili m.in. Johna Legenda, Lil’ Mo (ona żyje!), N.O.R.E. oraz Ghostface Killah. Efekt jest jak najbardziej niebanalny i wart skosztowania. Właśnie wypuszczono teledysk do jednego z utworów z tejże właśnie płyty, w którym główne skrzypce gra (śpiewa?) wspomniany już Legendarny John. To bardzo odświeżające usłyszeć Legenda w takim innym, z pozoru obcym mu i dalekim od jego zwyczajowej twórczości, wydaniu. Całkiem znakomity kawałek. Jakością dorównuje mu także teledysk, którego akcję umieszczono w jednym ze sklepów w Los Angeles z cyklu ,,wszystko za 99 centów” (na nasze ,,wszystko za 4 ZŁ” lub ,,1 euro”). Tragiczna historia. Sklepowa dżungla, setki rzeczy, które nawet nie wiesz do czego służą, a istnieją; kicz i komercja, fluorescencyjne Maryjki i plastikowe Jezusy, a gdzieś w tym wszystkim rodzące się, ale już wiadomo, że niemożliwe do zrealizowania, uczucie. Wybaczcie, jednak muszę – le smark. ,,Piknie” zilustrowane. Ale oto i nasze czasy.