Wydarzenia

ma

Andrew Ashong gwiazdą Record Store Day Warsaw 2017

Organizatorzy tegorocznego Record Store Day Warsaw ogłosili gwiazdę wydarzenia, którą jest brytyjski soulowy wokalista i producent Andrew Ashong. Protegowany Theo Parrisha, z którym nagrał „Flowers” uznawany za najlepszy utwór 2013 roku i ulubieniec Gillesa Petersona, zagra wraz z zespołem w audytorium muzeum POLIN w niedzielę 23 kwietnia. Przed gwiazdą wieczoru wystąpi MA.

Pochodzący z Ghany muzyk, uznany przez „Guardian” za jeden z najciekawszych młodych talentów i porównany do takich tuzów jak Shuggie Otis, Roy Ayers czy Bill Withers, jest również znanym diggerem. Pasję kolekcjonowania winyli kontynuuje nieprzerwanie od nastoletnich lat, przemierzając Wielką Brytanię i świat w poszukiwaniu zarówno klasycznego disco, funku i soulu jak i nowej ambitnej elektroniki.

Subtelny, charakterystyczny głos Andrew Ashonga oraz łagodne, słodkie jak miód kompozycje, podbite współczesną, typowo angielską linią basu, to mieszanka soulu i r’n’b wyjątkowej jakości. Te dźwięki, wzbogacone na koncertach głosami pozostałych członków zespołu, autentycznie hipnotyzują publiczność. Wszyscy, którzy słyszeli Ashonga trzy lata temu w warszawskim Cudzie nad Wisłą na pewno wiedzą o czym mowa i już przebierają nogami oraz zacierają ręce, szczególnie, że tym razem będzie okazja, aby usłyszeć zespół w doskonałych warunkach akustycznych i jeszcze lepiej poczuć tę „zadymioną jazzową wrażliwość” artysty.

Przed Andrew Ashongiem publiczność rozgrzeje zespół MA, który właśnie zaczyna robić spore zamieszanie na polskiej scenie muzycznej. 12 stycznia własnym sumptem wydali pierwszy album długogrający o nazwie „dreaMA”. Płyta zbiera doskonałe recenzje, głównie ze względu na niezwykle oryginalną mieszankę stylów muzycznych oraz jeden z najlepszych wokali kobiecych w kraju.

W muzyce szczecińskiej formacji MA przeplatają̨ się tembry natury i sugestywnego soulu, ale też słychać w niej wyraźnego rhythm’n’bluesa, rdzenne doo wop, electro czy hip-hop. Łączenie starego z nowym dotyczy nie tylko instrumentalnych aspektów ich twórczości, ale również sfery semantycznej. Język współczesny wzbogacają o stare dialekty plemienne.

Zespół powstał w 2014 r., lecz składa się z doświadczonych muzyków, znanych wcześniej  z formacji: Big Fat Mama, Charlie Monroe, Arka Noego. Wprawę zdobywali na wielu małych i kilku dużych scenach na całym świecie, m.in.: Montreux Jazz Festival, Przystanku Woodstock, Festiwalu Opole.

Program wieczoru:
19:00 – MA
20:00 – Andrew Ashong

Bilety w cenie 40 zł (rzędy L-W) i 50 zł (rzędy A-K), w przedsprzedaży na: Going. i w kasach Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Więcej informacji o RSDW znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.

Nowy utwór: MA „You and Your Folks”

Bez tytułu

Niecały rok temu MA trafili do nas przy okazji „Miska prezentuje”. Teraz mamy dla Was zarejestrowane nagranie z pierwszej live sesji tegoż zespołu. Video, które zostało zarejestrowane 16 stycznia w szczecińskim Teatrze Kana (przy okazji festiwalu Akustyczeń) jest przedsmakiem debiutanckiego albumu zespołu. Płytę dostaniemy prawdopodobnie wiosną, a póki co jak najbardziej polecamy delektować się „You and Your Folks”. Zapis nagrania jest najwyższej jakości, podobnie jak muzyka prezentowana przez MA. Nieco abstrakcyjna, nieco psychodeliczna i zostawiająca wiele przestrzeni. Aż dziw bierze, że zespół istnieje ledwo rok… Posłuchajcie (pooglądajcie również!) sami…

Miska prezentuje: MA

ma rozmiar
Luty 2014: powstaje pierwszy polski zespół, który z klasą, nonszalancją i wyobraźnią gra muzykę z pogranicza trip-hopu, funka, psychodelic rocka i bóg wie czego jeszcze. Psychedelectrofunk’n’rolla.

MA to zespół założony przez Matysa i Aleksandra Szerszenia – dwóch członków nieistniejącej już formacji Big Fat Mama, która w 2013 narobiła wiele hałasu albumem Music for Your Grandma. MA odziedziczyła po BFM jedynie oddaną publikę i zamiłowanie do abstrakcyjnej estetyki. Przaśność, jakkolwiek urocza i całkiem wdzięczna, zupełnie nie ima się stylu MA – zdecydowanie bardziej minimalistycznego i nowoczesnego. Założyciel formacji Mateusz Samolong mówi: „Kilka udanych – a nie nagranych wcześniej pomysłów – przeniosłem do MA; jednak te kompozycje różnią się znacznie. Jest w nich więcej smaku i prostoty, na co nieoceniony wpływ ma Kuba Maciejewski, zajmujący się u nas elektroniką ale też i realizacją materiału w studio. Nie chcę się odcinać od twórczości BFM, bo to moje dziecko. MA siłą rzeczy reprezentuje coś innego.”

Czy prawdę rzecze MA sprawdzić będzie można 14 maja we Wrocławiu w klubie Niebo i dwa dni później w krakowskiej Alchemii. Nagrania MA brzmią o tak:


 

http://ma.psychedelik.eu/