Wydarzenia

mariah carey

Mariah Carey wolnym stylem

Przechwytywanie
Nie do końca był to freestyle w hip hopowym rozumowaniu, ale z całą pewnością można zaliczyć ostatni występ Mariah Carey do zabaw słowem. Ubrana na ciemno Maryśka, przy akompaniamencie fortepianu, uroczo zaśpiewała kilka zabawnych wersów. Żarcik o fanie, który nagrywał ją ze „złego” profilu i uszczypliwy komentarz na temat poprzedniego małżeństwa. Diwy mają jednak poczucie humoru. Dowód poniżej:

Nowy utwór: Mariah Carey „The Art of Letting Go”

mariahcarey-theartoflettinggo

Było odliczanie, oczekiwanie, odpowiedzi na pytania zadawane przez fanów na Facebooku. I w końcu Mariah Carey zaprezentowała tytułowy singiel z jej nadchodzącego czternastego studyjnego albumu. „The Art of Letting Go” to oczywiście ładna, standardowa ballada w stylu Mimi, z dobrym tekstem, których pisanie nigdy nie sprawiało wokalistce problemów. Mimo wszystko jest trochę nudno, bez rewelacji. A może chodzi o prostotę i przedstawienie klasycznego numeru bez nadmiernej ilości ozdobników? Wytrwale czekam na nową płytę Mariah, wtedy wszystko się okaże.

Black Girls Rock

girls-rock-1
Po raz kolejny odbył się koncert z cyklu Black Girls Rock. W tym roku na scenie BET wystąpiły m.in. Kelly Rowland (w nietypowej kolaboracji z EveSevyn Streeter) i Janelle Monáe. Galę uświetniły także Jennifer HudsonLedisi, które zaprezentowały po raz pierwszy swoje ostatnie single: “I Can’t Describe (The Way I Feel)” i “I Blame You”. Nie zabrakło także wyróżnień dla Patti LaBelle (Living Legend Award) i Queen Latifah (Rock Star Award). Oglądajcie:

Mariah prezentuje okładkę „The Art of Letting Go”

1417800_10151951111792766_1572334165_o
Podczas, gdy nowe pokolenie zachwyca się księżniczką Arianą, starsza generacja cierpliwie czeka na kolejny album Mariah. The Art of Letting Go ukaże się w 2014, a już dziś możecie zobaczyć jak Mimi prezentuje się na okładce do singla o tym samym tytule (premiera 11 listopada). Coś mi mówi, że za to zdjęcie odpowiada ta sama osoba, która fotografowała diwę przy The Emancipation of Mimi… lub to po prostu ten sam grafik, jeśli wiecie co mam na myśli. To może być jednak dobry znak — mam nadzieję, że piosenka będzie równie przebojowa jak „It’s Like That” czy „Shake It Off”.

A$AP Rocky dodaje gościnny wers w remiksie „#Beautiful” Marii Carey

beautiffff

Choć Mariah przesunęła premierą swojego kolejnego albumu na bliżej nieokreślony termin, nie zamierza wcale schodzić ze sceny. Do oficjalnego remiksu bardzo udanego pierwszego singla „#Beautiful”, w którym gościnnie pojawia się już Miguel, zaprosiła będącego teraz na fali A$AP Rocky’ego. Czy Rocky wnosi cokolwiek do piosenki? Niewiele. Jego wers przypomina bardziej graficiarski tag na świeżo wyremontowanym budynku, niż stanowi jakąkolwiek jego ozdobę. Odsłuch tradycyjnie poniżej.

Tymczasem wyczytałem gdzieś, że Mariah podobno planuje wydanie całej epki z remiksami nagrania. Prawdopodobnie marzy jej się crossoverowy hit, bo w planach jest wersja hiszpańskojęzyczna („#Hermosa”?), taneczne remiksy i tajemniczy „Hip-Hop Remix”. A czy to nie przypadkiem tak, że co za dużo, to niezdrowo? Nieważne, czekamy na wersję country.

Edycja: pojawiła się już wyczekiwana na bezdechu wersja hiszpańsko-angielska „#Hermosa”. Jest niesamowicie zabawnie.

Mariah przesuwa premierę płyty

Mariah-Carey-by-Karl-Lagerfeld-for-V-Magazine-04
Wydawać by się mogło, że już w następnym miesiącu usłyszymy nowy krążek Mariah Carey. Wokalistka postanowiła jednak przełożyć premierę The Art of Letting Go z 27 lipca na… czas nieokreślony. Podobno twórcza praca w studio się nie kończy, a że Maryśka chcę zaserwować nam TYLKO DOBRE kawałki, popracuje nad longplayem jeszcze chwilę. Oby pod hasłem „czas nieokreślony” kryła się data do końca grudnia tego roku, bo jak nigdy jestem gotowa na tę płytę. I jak większość fanów, nie chcę być rozczarowana, jeśli po długich oczekiwaniach, album będzie do kitu. Mariah, you better work hard!

Znamy tytuł nowego albumu Mariah Carey

Untitled-3 copy
Jeszcze kilka tygodni temu Mariah Carey zastanawiała się nad nazwą nowego albumu. Dziś już wiemy – płyta, która ukaże się 23 lipca, nosi tytuł The Art of Letting Go. Informacja została potwierdzona przez Jermaine’a Dupriego. Ten tydzień Mimi spędziła we Włoszech, kręcąc kolejny teledysk z Miguelem. Ich poprzednia kolaboracja „#Beautiful” jakoś sobie radzi na liście Billboardu – obecnie jest na 15. miejscu. Przypominamy, że na płycie pojawią się tacy producenci jak: Bryan-Michael Cox, Big Jim Wright, Hit-Boy, The-Dream, Mike WiLL Made It oraz Rodney Jerkins. Czekacie?

Nowy album Mariah Carey w lipcu

Mariah-Carey-mariah-carey-583149_1280_1024-e1361425950413
Po burzliwej przygodzie z Idolem, ocenianiu młodych i zdolnych oraz nieuniknionych spięciach z Nicki Minaj, Mariah Carey wraca tam, gdzie jest jej miejsce, czyli na scenę. Po ciepło przyjętym singlu z Miguelem, „#Beautiful”, Mimi ogłosiła datę premiery nowego krążka. W kolejkę po niezatytułowane jeszcze dzieło Marysi (artystka wciąż waha się pomiędzy dwoma lub trzema nazwami) możecie ustawiać się 23 lipca. Płytą zajmą się m.in. Jermaine Dupri, Hit-Boy, The-Dream, Mike WiLL Made It oraz Rodney Jerkins. Naturalnie, Mariah ruszy także niedługo w trasę koncertową. Myślicie, że są jakieś szanse, że odwiedzi także Europę… w domyśle, Polskę?! Chcielibyście?

Nowy teledysk: Mariah Carey feat. Miguel „#Beautiful”

marmig

Maraja idzie za ciosem. Po tym jak „#Beautiful” zostało bardzo dobrze przyjęte przez krytyków i słuchaczy oraz osiągnęło bardziej niż satysfakcjonujące wyniki sprzedaży, czas na teledysk. Nie ma zaskoczenia — podobnie jak w trailerze jest burza rozwianych włosów, Mariah i Miguel na motorze, dużo ponętnych min i figur piosenkarki. Przyjemny obrazek do bardzo udanej piosenki.

Nowy utwór: Mariah Carey & Miguel „Beautiful”

artworks-000047326775-h9mi40-t500x500

Zgodnie z zapowiedziami dziś Maraja przedstawiła swój nowy singiel „Beautiful” zwiastujący, jak to zostało określone, nową erę w karierze piosenkarki. Gościnnie w utworze pojawia się utalentowany i swoją drogą ostatnio dość popularny Miguel, choć gościnnie to w tym wypadku nietrafione określenie, bo momentami wydaje się, jakby piosenka miała znaleźć się na jego nadchodzącym albumie. Utwór nie brzmi chyba jak nic co dotychczas wyszło spod ręki Mariah — jest lekko, popowo, wakacyjnie, ale nie tandetnie czy bezpłciowo jak często dzieje się w przypadku współczesnych radiowych przebojów. Natomiast utwór zdecydowanie nie ma wiele wspólnego z R&B, szczególnie takim, do jakiego przyzwyczaiła nas przez lata Carey. Ale jest nieźle. Inaczej.