mark ronson

Mark Ronson, Miley Cyrus i ich „smutny banger”

Minęło kilka dobrych chwil, odkąd ostatni raz słyszeliśmy dwójkę z powyższego zdjęcia – choć Mark Ronson nieprzerwanie bierze udział w rozmaitych projektach, ostatni album firmowany jego nazwiskiem ukazał się trzy lata temu, natomiast zeszłoroczna płyta Miley Cyrus rozeszła się po kościach. Kilka dni temu ukazał się teledysk do utworu „Nothing Breaks Like a Heart” produkcji Ronsona, na którym Cyrus udziela się wokalnie, hołdując swoim muzycznym korzeniom w klimatach country – wiele komentarzy przywołuje inspirację legendarną Dolly Parton (czyli matką chrzestną Cyrus). Ronson zapowiedział, że jego nadchodzące wydawnictwo będzie pełne „smutnych bangerów”. „Starałem się jak mogłem, żeby nie powtarzać ‚Uptown Funk’, i jedyne, co naprawdę miało sens, to to, co mnie wzruszało i wywoływało melancholię” – powiedział w niedawnym wywiadzie dla BBC. Singiel „Nothing Breaks Like a Heart” został opatrzony klipem, w którym Cyrus i Ronson zabierają widzów na samochodowy pościg ulicami Kijowa. Mieszanka stylów jest tu co najmniej niebanalna, ale działa naprawdę dobrze.

Powiało legendą: Quincy Jones, Mark Ronson i Chaka Khan łączą siły

„Quincy: A Life Beyond Measure” – taki oto świetnie skrojony tytuł nosi film dokumentalny o jednym z niekwestionowanych pionierów muzyki popularnej, Quincym Jonesie, który właśnie miał swoją premierę na Netflixie. Produkcji o fenomenalnym muzyku — notabene współreżyserowanej przez jego córkę Rashidę — nie bez kozery towarzyszy kapitalny soundtrack promowany kolaboracją rodem z najwyższych półek. W utworze „Keep Reachin'” stroną instrumentalną zajął się główny bohater opowieści do spółki z Markiem Ronsonem, natomiast pełen pozytywnej energii tekst wyśpiewała niezapomniana Chaka Khan. Jest jak być powinno — nieodłączna sekcja dęta, chwytliwy refren i genialny klimat lat 80. Można się rozpłynąć!

Kevin Parker potwierdza wspólny projekt z Ronsonem i SZĄ

W rozmowie z Mattem Wilkinsonem w ramach Beats 1 wokalista Tame Impala potwierdził — wspólny projekt z Markiem Ronsonem i SZĄ, o którym przed rokiem wspominała piosenkarka, faktycznie istnieje. Parker dodał jednak, że nie chodzi o pełnowymiarowy album, ale jeden utwór zatytułowany „Back Together”. Utwór najprawdopodobniej zostanie wkrótce wydany, ale Parker nie potrafi powiedzieć kiedy i z jakiej okazji. Jak zaznaczył — „nie może zrobić niczego, a jedynie mieć nadzieję, że rzecz w końcu się ukaże”. Lider Tame Impala oświadczył także, że kolejny krążek jego macierzystej formacji trafi do fanów w ciągu najbliższego roku i dodał, że ostatnio spędził trochę czasu w studiu nagraniowym z Travisem Scottem. Brzmi to wszystko co najmniej ekscytująco!

SZA planuje wspólny album z Tame Impala

Nawet jeśli nie słuchacie australijskiego neopsychodelicznego rocka, musicie kojarzyć Tame Impala z zeszłorocznego dość zachowawczego, ale koniec końców udanego coveru ich numeru Same Ol’ Mistakes w wykonaniu Rihanny. Na pewno słyszeliście też ich wokalistę Kevina Parkera, który w 2014 roku wsparł solo Marka Ronsona w znakomitym „Daffodils”. Teraz cała trójka tzn. SZA, Parker z grupą Tame Impala i Ronson postanowili połączyć siły przy wspólnym projekcie. W czerwcu podczas setu didżejskiego na Governor’s Ball Music Festival w Nowym Jorku Parker zaprezentował niewydany album grupy, w którym gościnnie pojawiła się właśnie SZA. Podczas jednego z ostatnich wywiadów piosenkarka wyjawiła, że obecnie pracuje z Parkerem i Ronsonem nad wspólną płytą.

SZA definitywnie nie zamyka się na inne gatunki muzyczne niż soul i hip hop. W ostatnim czasie pojawiła się w całkiem udanym popowym numerze „What Lovers Do”, który trafi na nowy album Maroon 5.

Mark Ronson i Bruno Mars oskarżeni o plagiat

©2014/Mary Ellen Matthews/NBC

To już jest faktyczna złota zasada muzycznego szołbiznesu. Jeśli nagrywasz coś w stylu retro, odnosisz niespodziewanie wielki komercyjny sukces, to pozwy sądowe już są w drodze do twojej skrzynki pocztowej. Po głośnej sytuacji wokół „Blurred Lines” Robina Thicke’a szykuje się sprawa porównywalnego kalibru. Dobra, trochę jednak mniejszego kalibru, w końcu stroną poszkodowaną nie jest rodzina legendy pokroju Marvina Gaye’a, a członkowie Collage, nieznanego szerszej publiczności funkowego zespołu z Minneapolis. Ich utwór „Young Girls” rzekomo posłużył jako stanowczo zbyt głębokie źródło inspiracji dla dobrze nam wszystkim znanego „Uptown Funk” Marka Ronsona i Bruna Marsa. Muzycy powołują się w swym pozwie na poszczególne elementy kompozycji takie jak linia basu, główny gitarowy riff, sekcja rytmiczna czy aranżacja instrumentów dętych. Czy słusznie? Prawdę mówiąc to na tej zasadzie hit Ronsona i Marsa można by uznać za plagiat co drugiego electro-funkowego singla z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Tym bardziej że panowie z Collage nie są wcale pierwsi. Jeszcze w tym roku kobieca grupa The Sequence miała podobne zarzuty, ale sprawy nie założyła. Coś również zaistniało między autorami „Uptown Funk” a członkami The Gap Band, ale skończyło na łagodnym porozumieniu stron w postaci wpisania członów bandu jako współautorów przeboju z 2014 roku. Czy tym razem Mark i Bruno podniosą rękawicę i odpowiedzą „kontrpozwem”, a stawki w tej grze sięgną milionów dolarów? Będziemy was informować, jak przystało na prawdziwy soulowy tabloid!

Nowy teledysk: A$AP Rocky feat. Miguel & Rod Stewart „Everyday”

asap-rocky-everyday

To się nazywa porządny teledysk. Obraz do hitu „Everyday” przedstawia z początku tonącego we własnym basenie grubego mężczyznę, który wygląda na szefa. Ratuje go przyjaciel ze łzami w oczach, po czym widzimy styl życia obwieszonego biżuterią mężczyzny — dragi, alkohol i kobiety, a ponadto ogląda na rzutniku koncerty Rocky’ego. Robi się jeszcze bardziej intrygująco, gdy przechodzi nagle serię operacji plastycznych i okazuje się być A$APem. Jak zwykle na koniec okazuje się, że wszystko to halucynacja bądź sen, a do czynienia mamy nawet z dziwną lewitacją. W teledysku gościnnie pojawili się: Miguel, OG Maco, Mark Ronson, a nawet i sam samplowany Rod Stewart! Utwór zostanie wykonany na żywo podczas dzisiejszej gali MTV Video Music Awards.

Występ live: Mark Ronson „Uptown Funk” (Glastonbury 2015)

mark-ronson-uptown-funk-glastonb-810x456

„Uptown Funk” jest świetną, ale jednocześnie najbardziej obsłuchaną piosenką ostatnich miesięcy. Kiedy słyszę ją na każdym kroku, początkowy zachwyt zmienia się na znużenie. Warto jednak posłuchać jej jeszcze raz, szczególnie w wersji live z piątkowego występu Marka Ronsona na festiwalu Glastonbury. Do jej wykonania artysta zaprosił legendy muzyki, a mianowicie Grandmaster Flash, Mary J. Blige oraz George’a Clintona. Plejada gwiazd nadała utworowi świeży powiew. Zobaczcie sami!

 

Nowy teledysk: Mark Ronson feat. Mystikal „Feel Right”

ronson-mystikal

To dopiero pomysł. Nowy teledysk promujący wydawnictwo Uptown Special przedstawia szkolny przegląd talentów, a wśród nich znajduje się na scenei mały, gruby, czarnoskóry chłopczyk, wcielający się w postać rapera. W zespole składającym się z rówieśników młodego mamy między innymi perkusistę podobnego do Marka Ronsona oraz rudego trębacza. Cały obrazek jest bardzo zabawny, a dodając do tego wszystkiego darmowy mixtape z półnagimi laskami na okładce i wielką ilością kasy, idzie się popłakać ze śmiechu. Nic zatem dziwnego, że na koniec występu sędziowie (nie byle jacy) dają po 10 punktów. Zachęcam do sprawdzenia nowego klipu Ronsona.

Nowy utwór: A$AP Rocky feat. Miguel, Mark Ronson & Rod Stewart „Everyday”

asap-rocky-everyday

Trzeba przyznać, że o nowym albumie A$AP Rocky’ego było zbyt cicho, by mógł on z powodzeniem wyjść 12 maja — zgodnie z oryginalnym planem. Stąd nie dziwi nas przesunięcie premiery na 2 czerwca. Nie dziwi nas rónież, że raper postanowił wydać kolejny singiel, tym razem ze znacznie bardziej radiowym potencjałem. „Everyday” z miejsca bombarduje nas listą featuringów — mamy na niej powracającego do łask producenta Marka Ronsona, wschodzącą gwiazdę r&b Miguela, oraz… Roda Stewarta. Nie wiem po co, dlaczego, ale pokolenie naszych ojców i wujków może będzie zainteresowane. Zresztą to taki sam „gościnny występ” jak Otis ReddingJayaKanyego, czyli po prostu sampel ze znanego utworu Roda. Sam utwór ostatecznie wypadł całkiem przyzwoicie, umiejętnie łącząc styl A$AP Mobu z pop-rockową przebojowością. Czy Rakim faktycznie coś na tej przebojowości ugra? Zobaczymy.

Mark Ronson i Mystikal na żywo u Ellen

ronson-mystikal

Środa pełna funku. Mark RonsonMystikal zagrali na żywo w programie najbardziej szczodrej, hojnej i sympatycznej lesbijki show businessu, Ellen DeGeneres. Ubrany w czarny garnitur, w czerwonym kapeluszu fedora, Mystikal wyrzucił z siebie wszystko co „Brownowe”, a na DJce, która wchodziła w skład czarno-białego, rozłożonego pudełka od CD, stał Ronson. Szkoda tylko, że to prawdopodobnie playback, bo live energia dałaby co najmniej kilka razy lepszy efekt. Przypominamy, że Mark wystąpi w Polsce w czerwcu na Orange Warsaw Festival.

BRIT Awards 2015 – nagrody i występy

Brit-Awards-2015-500x500Po raz kolejny nagrody BRIT Awards zostały rozdane w środku tygodnia (25 lutego) i zapewne niewiele osób o nich pamiętało. W tym roku nie zabrakło kontrowersji. Oprócz głośnie opisywanego upadku Madonny (dobrze, że się dziewczyna nie połamała), niektóre nagrody zdobyły gwiazdki z pop masy, jak Taylor Swift czy One Direction. Wśród zwycięzców nie zabrakło również największego debiutanta, czyli Sama Smitha. Na uwagę zasługują jednak Mark RonsonBruno Mars, którzy otrzymali statuetkę za Najlepszy Brytyjski Singiel, Pharrell Williams, który zgarnął nagrodę za Najlepszego Międzynarodowego Artystę. Docenieni zostali również Paloma Faith oraz Ed Sheeran i zdobyli tytuł Brytyjskiej Artystki i Brytyjskiego Artysty. Z nowym utworem pokazał się Kanye West. Dziwię się, że w konserwatywnej Wielkiej Brytanii puszczono utwór z treścią niedozwoloną dla osób niepełnoletnich. Spośród najciekawszych występów wyróżnić można te, które odbyły się podczas nominacji, czyli uwielbiana przez Polskę Jessie Ware z singlem „You & I (Forever)” oraz niedawna gwiazda koncertu w warszawskim BasenieFKA Twigs. Pełną listę zwycięzców znajdziecie tutaj, a wybrane występy poniżej.

FKA Twigs „Hide” / „Pendulum”

Jessie Ware „You & I (Forever)”

Paloma Faith „Only Love Can Hurt Like This”

Sam Smith „Lay Me Down”

Ed Sheeran „Bloodstream”

Kanye Westa „All Day” (feat. Allan Kingdom)

Recenzja: Mark Ronson Uptown Special

Mark-Ronson-Uptown-Special

Mark Ronson

Uptown Special (2015)

Columbia/RCA

Mark Ronson w świecie muzyki zasłużył się i to bardzo. To on jest odpowiedzialny w dużej mierze za sukces Amy Winehouse. To On również wyprodukował hit „Ooh Wee” z filmu Honey. Wielki muzyk nagrywa z wielkimi muzykami. Tak, krótko mówiąc, można opisać ostatnie dzieło Brytyjczyka. Pytanie brzmi jedynie: co z tego wyszło? Duża porcja hitów, czy klapa? A może pół na pół? Przewidywania były różnorakie, ale po singlu z Bruno Marsem wyobrażenie tego, co usłyszeć możnaby na Uptown Special, napęczniało.

Na krążku z głośnikiem na okładce znalazły się wśród gości solidne nazwiska. Jeff Bhasker, Bruno Mars, Andrew Wyatt to tylko wierzchołek góry lodowej. Na pierwszy rzut oka, wrażenie robi Stevie Wonder w utworze rozpoczynającym oraz w outro. Kolaboracja z legendą R&B polegała co prawda jedynie na tym, że Wonder zagrał na harmonijce muzykę, którą napisał Ronson, lecz to i tak, jak sam artysta stwierdził, „spełnienie jego marzeń”. Szkoda tylko, że zarówno w pierwszym, jak i ostatnim kawałku usłyszeć można tę samą melodię (ze zmienionym tempem). Pozostałe dziewięć numerów to przekrój spokojnego soulu, R&B, przez pop, aż po szaleńczy funk. Najlepszym tego przykładem jest singiel „Uptown Funk” z Marsem, który okazał się być strzałem w dziesiątkę, gdyż najwidoczniej takiego kopniaka potrzebował dzisiejszy mainstream. Gorący, brzmiący niczym w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych czysty funk roztańczył cały świat, ale to nie wszystko. Kolejną bombą na liście utworów, która zaraża pozytywną energią jest „Feel Right” z Mystikalem, z którego wyszedł prawdziwy James Brown. I tutaj chciałoby się wymieniać dalej, lecz niestety na tychże dwóch utworach zachwyt się kończy. Przyjemnym dla ucha jest również „I Can’t Lose”, które podchodzi klasyczną Chaką Khan, dzięki czemu nie jest to tylko „zjadliwe”, a dobre. Uważam, że błędem była współpraca z Kevinem Parkerem, wokalistą Tame Impala. Na płycie są aż trzy utwory, na których wokal należy do Cracka Ronsona. I faktycznie, psychodeliczny śpiew Australijczyka, przeplatany syntezatorami, może sprawiać wrażenie odpłynięcia w inny świat, ale niekoniecznie w pozytywnym znaczeniu. Nie leży mi łączenie dwóch aż tak odległych gatunków i niechętnie słucham tego typu muzyki. Warto wspomnieć o Bhaskerze, współautorze wielu wszystkim znanych albumów (między innymi The Documentary, 808 & Heartbreak czy My Beautiful Dark Twisted Fantasy). Współpraca z tym nazwiskiem zawsze będzie oznaczać sukces. Gdyby tylko Jeff bardziej się postarał…

Po „Uptown Funk” spodziewałem się czegoś więcej, niż nijakiego przytupywania do jęczenia Kevina Parkera. Rozczarowaniem był brak głosu Steviego Wondera, ale to akurat jest do wybaczenia, gdyż jego harmonijka za każdym razem brzmi doskonale. Jestem wdzięczny Markowi za „Feel Right”, idealny kawałek na gorsze dni, który podnosi na duchu, a nawet i bawi przekleństwami Mystikala. Z drugiej strony, nie jestem w stanie zanucić połowy utworów — to źle. Ronson, stać Cię na więcej. Dajesz materiał, choć przyzwoity, to mimo wszystko z brakami. A szkoda, bo był potencjał.

Mark Ronson i Mystikal u Jimmy’ego Fallona na żywo

463143624-608x405

Uptown Special chyba całkiem nieźle radzi sobie po premierze na listach sprzedaży, a przynajmniej promocja albumu idzie pełną parą. Mark Ronson wystąpił w kolejnym programie telewizyjnym, wykonując singiel „Feel Right” z MystikalemThe Roots na żywo u Jimmy’ego Fallona. Pełno funku, a do tego energiczna imitacja Jamesa Browna w wykonaniu „księcia południa” sprawia, że bardzo przyjemnie się ogląda kolejny już występ tej dwójki. Nasza recenzja nowego krążka producenta już niebawem, a tymczasem, zachęcam do sprawdzenia materiału wideo, który znajduje się poniżej.

Nowy utwór: Mark Ronson feat. Bruno Mark „Uptown Funk” (Benji B Disco Dub Mix)

bb

Zeszłoroczny szlagier Marka Ronsona z gościnnym udziałem Bruno Marsa został klubowo dopieszczony przez Benjiego B, kojarzonego głównie z cenioną audycją w BBC Radio 1. Ponad sześciominutowa wersja z pewnością zagości w wielu dj setach w 2015 roku. Remiks wraz z oryginalną wersją znajdą się na 12″ vinylu, którego premiera nastąpi za około dwa tygodnie.

Nowy utwór: Mark Ronson & Mystikal „Feel Right”

uptownspecial-750x750

Po bardzo ciepło przyjętej funkowej petardzie w postaci „Uptown Funku” z Brunem Marsem, producent Mark Ronson prezentuje kolejny singiel z płyty zapowiadającej się na bycie jednym wielkim funkowym Achtungiem. Do nagrania „Feel Right” Brytyjczyk zaprosił rapera Mystikala i trzeba przyznać, że mamy do czynienia z właściwą osobą na właściwym miejscu. No bo kto inny bardziej pasowałby do soczystego, protofunkowego, nowoorleańskiego podkładu niż emcee okrzyknięty Jamesem Brownem hip hopu? Poniżej spardzić możecie utwór wraz z lyric video i samemu przekonać się jak wiele można tu usłyszeć inspiracji Mr. Dynamite’em.

Mark Ronson i Bruno Mars w Saturday Night Live

mark-ronson-bruno-mars

Nowy singiel Marka RonsonaBruno Marsa, „Uptown Funk”, przy premierze zaczął od 65. miejsca na liście Billboard Hot 100 i nadal w sumie pnie się w górę, bo ten kawałek to prawdziwy ogień. Kawał solidnego funku w wykonaniu uznanego producenta i utalentowanego wokalisty został zagrany na żywo podczas ostatniego odcinka Saturday Night Live. Bruno wraz z kolegami ubrany tak samo jak w teledysku oraz Mark grający na gitarze (podobnie w klipie) zarazili publiczność i widzów pozytywną energią, do czego przy drugiej piosence dołączył się Mystikal. Mark jest odpowiedzialny za produkcję albumów między innymi Back To Black Amy czy też Unorthodox Jukebox Bruno, a jego nowy album, Uptown Special, z którego pochodzą oba utwory, w sprzedaży pojawi się 27 stycznia 2015 roku. Sprawdźcie zatem wykonane na żywo „Uptown Funk” i „Feel Right” poniżej.

Nowy teledysk: Mark Ronson feat. Bruno Mars „Uptown Funk”

brunoronson

Jeśli wersja audio jeszcze Was nie przekonała, to roztańczonemu teledyskowi w starym, dobrym stylu naprawdę trudno będzie się oprzeć. Mark Ronson wraz z Bruno Marsem i jego zespołem tworzą niesamowitą, wybuchową mieszankę, która bez problemu rozrusza nawet najbardziej rozleniwionych. Panowie przenoszą nas do czasów, kiedy w klubach najważniejsza była muzyka i tańce, a nie robienie sobie kolejnych selfies. Podobną podróż w czasie ma też zagwarantować pozostała cześć premierowego materiału, jaki znajdzie się na najnowszym krążku Rosnona Uptown Special. Zdaje się, że jest na co czekać.

Nowy utwór: Mark Ronson feat. Bruno Mars „Uptown Funk”

10688090_10152825789311873_7443165170751920176_o
Przyjaciel Amy Winehouse i tegoroczna super gwiazda Super Bowl ponownie połączyli siły. Po udanych kolaboracjach „Gorilla” oraz „Locked Out of Heaven”, Mark Ronson zaprosił do współpracy Bruna Marsa i tak powstał nowy kawałek, „Uptown Funk”. Patrząc na tytuł, nie trudno się domyślić w jakiej stylistyce został nagrany ten żywiołowy utwór. Prawdziwa dawka energii z samego rana do wstrzyknięcia — wystarczy kliknąć play poniżej. Dodam jeszcze, że nowy album Marka, Uptown Special, pojawi się w sklepach 27 stycznia.

Powrót do przeszłości z Beyoncé i Andre 3000

Beyonce-Andre-Back-to-BlackCoverem „Back to Black” BeyoncéAndré 3000 przywołali pamięć o Amy Winehouse. Mark Ronson, który współtworzył ten utwór zdecydował się go puścić w trakcie swojego radiowego programu. Wychwalał go, ale nie jesteśmy pewni czy sama Amy byłaby zadowolona, choć Mark był z nią swego czasu bardzo blisko, jeśli chodzi o proces twórczy. Może i piosenka prasuje do ścieżki dźwiękowej do filmu Wielki Gatsby, lecz duch w jakim zrobione zostało to nagranie kompletnie wyparował. Zarówno Andre jak i Bee popełnili jeden z gorszych numerów w ostatnim okresie swoich karier. Soundtrack będzie dostępny już 7 maja i będzie wręcz napakowany gwiazdami dużego kalibru. Czyli sukces?

Badu i Ronson u Letterman’a

Promocja krążka RE:GENERATION nabiera tempa. Tym razem odbywa się ona w studiu Davida Letterman’a. Marek Ronson, Badu, muzycy z The Dap Kings pokazują jak trzeba bawić się dźwiękami i instrumentami. Rewelacyjny widok. To jeden z takich numerów, który nigdy się nie nudzi, serio.