m.i.a
M.I.A odwołała trasę europejską.
Zdecydowanie zła wiadomość dla fanów wokalistki. M.I.A odwołała wczoraj całą trasę europejską, z czym oczywiście wiąże się to, że zabraknie jej na Openerze w Gdyni. Dla większości chyba jest to wielka strata, bo to właśnie ona , była jedną z głównych gwiazd lipcowego Festiwalu.
W rozmowie z NY Mag M.I.A poinformowała fanów :
„Odwołuję najbliższe koncerty, ponieważ czuję, że fizycznie muszę zrobić sobie przerwę na jakiś czas. To się staje zbyt niedorzeczne. Traciłam poczucie rzeczywistości, wiecie co mam na myśli? Myślę, że dla takiej artystki jak ja, jest bardzo ważne, żeby przebywać na ulicach, chodzić codziennie do tego samego sklepu, widywać te same osoby i się z nimi porozumiewać (…). Robię muzykę do klubów, co oznacza, że codziennie chodzę do klubu przez mniej więcej 6 miesięcy. Więc teraz, jedyne na co mam ochotę, to praca w ogrodzie lub manicure – tego typu rzeczy.”
Wiadomość potwierdza także strona http://www.miauk.com/ i wytwórnia Interscope. Wciąż nie zostało jednak wydane oficjalne potwierdzenie, ale plotki głoszą że odwołane mają być to koncerty odbywające się do 20 lipca.
Wielka szkoda prawda?
Na pociesznie powiem, że słyszałam z nieoficjalnych źródeł, iż M.I.A ma pojawić się w Polsce podobno 5 sierpnia, ale nie wiadomo jeszcze gdzie i na jakim festiwalu, nie jest to jeszcze nic pewnego. Trzymamy kciuki.
M.I.A. twarzą nowej kampanii Marca Jacobsa
Jeśli jeszcze nie wiecie, to moja ulubiona Maya Arulpragasam, czyli M.I.A., została twarzą najnowszej wiosennej kolekcji projektanta Marca Jacobsa, która zwie się nieskomplikowanie Marc. Poza Mayą na reklamach znajduje się jeszcze jakiś blond chłopaczek oraz nogi Victorii Beckham. Jednak prym wiedzie zdecydowanie brytyjsko-srilankowska (na pewno źle odmieniłam) wokalistka. Zdjęcia, które pstryknął naczelny fotograf Jacobsa, Juergen Teller, możemy znaleźć (a raczej: ludzie zza granicy mogą znaleźć) w największych magazynach mody, co jest dodatkową świetną promocją M.I.A. Ktoś mógłby rzec, że z Majeczki zrobiła się straszna burżujka i tylko występuje wciąż jako fotomodelka (notabene z boskimi rezultatami!), ale oczywiście nasza bohaterka nie ogranicza się jedynie do tego. Niedawno Arulpragasam odwiedziła afrykańskie państwo, Liberię, gdzie wraz z ekipą MTV Canada kręciła program o dzieciach z tego biednego i niestabilnego państwa. Odwiedzała szkoły, place zabaw (pierwszy osobiście pomalowała w swoje szalone wzorki), organizowała imprezy dla dzieci; spotkała się nawet z panią prezydent Liberii. Jednak o tym będzie innym razem, teraz poczujmy się trochę jak czytelnicy drogich zachodnich pism o modzie i pooglądajmy owe zdjęcia (moim zdaniem nie powalają, jak niektóre sesje M.I.A., ale niektóre piksy są warte rzucenia okiem ;)):

