mike dean

Travis Scott gościem Saturday Night Live

Nowy sezon popularnego show Saturday Night Live wystartował dopiero tydzień temu, a twórcy zaprosili już do programu drugiego rapowego gościa. W ubiegłym tygodniu po scenie szalał Kanye, a w ten weekend swój ostatni album miał okazję promować Travis Scott. Podczas wieczoru La Flame zaprezentował kilka numerów z Astroworld – „Sicko Mode”, „Skeletons” oraz „Astrothunder”. Raperowi na scenie towarzyszyli inni artyści – bliski współpracownik Scotta i legendarny producent Mike Dean, do tego Kevin Parker z Tame Impala oraz John Mayer. Oprawę wizualną występu pochwalił na Twitterze sam Questlove.

Poza tym Travis wystąpił również w jednym ze skeczów, gdzie miał okazję pochwalić się przed światem swoimi komediowymi zdolnościami. Jak mu to wyszło? Przekonajcie się sami.

Mike Dean z „koncertową” wersją „Goosebumps”

Do koncertu Travisa Scotta na krakowskim Live Festival dzielą nas jeszcze niecałe dwa tygodnie. Jedni zapewne nie mogą już się doczekać, aby zająć miejsce przy samej scenie, inny żałują, że nie będą mogli wziąć udziału w tym wydarzeniu. Zarówno dla jednych jak i drugich niespodziankę przygotował legendarny producent i stały współpracownik La Flame’a — Mike Dean. Na jego soundcloudowym profilu pojawiła się „koncertowa” wersja utworu „Goosebumps”. Nie chodzi jednak o nagranie z samego koncertu, a o podkład, który można usłyszeć podczas wykonań na żywo. Oryginalna produkcja od Cardo została wzbogacona syntezatorowymi partiami granymi przez samego Deana. Pozycja obowiązkowa przed 18 sierpnia.

Nowy utwór: A$AP Rocky „M’$”

ASAP-Rocky-785x523

Niedawno A$AP Rocky zdradził tytuł nadchodzącego albumu będącego hołdem dla RakimaAt.Long.Last.A$AP wg sklepu amazon.com ma ukazać się 26 maja. Wczoraj podczas wywiadu z cyklu Red Bull Music Academy w Londynie raper odtworzył utwór „M’$”, za którego produkcją stoją Honorable C.N.O.T.E oraz Mike Dean. Po sieci krążyło wiele leaków wątpliwej jakości, dzisiaj jednak można posłuchać pełnej wersji na soundcloudzie Rocky’ego. Kolejny mocny singiel, który jeszcze bardziej zaostrza apetyt na zbliżający się krążek!

Mike Dean remiksuje Depeche Mode

depeche-mode-soothe-mike-dean-remix-0Nowy Depeche Mode pokrył się w Polsce podwójną platyną. Pytam: jakim cudem? Album co najwyżej przeciętny. Jednak renoma zespołu robi swoje, a tu jest na tyle duża, że gdyby Dave Gahan z kolegami nagrali możliwie najgorszy album to platynę i tak mieliby w kieszeni. Ale do rzeczy, chcemy dziś zwrócić uwagę na kogoś innego. Mike Dean — człowiek nazywany pionierem południowego hip-hopu, ostatnio znany przede wszystkim ze współpracy z Kanye Westem, dziś prezentuje nam swoje umiejętności we własnej interpretacji hitu z Delta Machine „Soothe My Soul”. I tak jak oryginalna wersja była bardzo energiczna i skoczna, tak remiks Deana jest hipnotyzujący i mroczny. Powolny bit z wydłużonym wokalem Dave’a i solówką Mike’a świetnie współgrałby z pełnym erotyzmu klipem. Czy lepsze to od oryginału? Rzecz gustu. Posłuchajcie i oceńcie sami!

Hudson Mohawke krytycznie o MCHG + zapowiedź Watch The Throne 2!

Sporo wydarzyło się zeszłej nocy na łamach Twittera. Po tym jak nowy krążek Jaya trafił do sieci, wiele osób z dość mieszanymi uczuciami komentowało wydawnictwo rapera. Większość zarzutów opierała się o brak innowacji i o delikatnie mówiąc „wtórność” albumu, który równie dobrze mógł zostać wydany 10 lat temu i nikt nie zauważył by różnicy w dźwięku. Spośród osób nieusatysfakcjonowanych z wysiłku króla Brooklynu znalazł się o dziwo także Hudson Mohawke, czyl producent bardzo blisko związany z obozem Kanye Westa, i w tym również oczywiście Jiggi.

Szkot w dość szczery sposób za pośrednictwem kilku tweetów stwierdził, że płyta jest zwyczajnie nudna i jest zawiedziony tym, że Jay zrezygnował z podjęcia ryzyka i popchnięcia bariery dźwięków i brzmień nieco dalej. Po tym komentarzu oczywiście lawinowo posypały się kolejne opinie, w tym Mike’a Deana – wieloletniego współpracownika Westa. Producent szybko pouczył młodszego kolegę, aby ten nie podkopywał sobie dołu i nie podpalał mostów przed rozpoczęciem prac nad.. tak jest, Watch The Throne 2! W odpowiedzi HudMo napisał, że jest to tylko i wyłącznie jego osobista opinia a nie negatywna krytyka skierowana w Jaya. Tweetując dalej, sfrustrowany muzyk podkreślił także różnicę między twórczością Westa i reszty raperów, którzy nie podejmują żadnego ryzyka i wybierają bezpieczne wyjścia wydając kolejne płyty.

Czy sądzicie, że HudMo ucierpi na tak szczerej opinii wyrażonej w internecie? Czy zgadzacie się z jego zdaniem? Ponadto, czy wydanie WTT2 rzeczywiście jest bliżej niż nam się wydaje? Obyśmy przekonali się jak najszybciej. Poniżej możecie prześledzić co dokładnie wydarzyło się na Twitterze.