miłość kredytowa

IAMDDB wystąpi w Warszawie!

IAMDDB. bez wątpienia była numerem jeden tegorocznej edycji Soundrive Festival 2017 w Gdańsku, a zahipnotyzowana publiczność domagała się więcej! Artystka nie kazała fanom długo czekać. Niespełna 3 tygodnie temu wydała utwór “More”, a już 5-go listopada ponownie wystąpi w Polsce! Tym razem przyjedzie do Warszawy, gdzie zagra kameralny koncert w klubie Miłość Kredytowa 9. Co warto wiedzieć o artystce? IAMDDB. wychowała się w Manchesterze, hipnotyzowała publikę odkąd wypuściła „JAZB”, we współpracy z Flying Lotusem. Wypracowała swój własny styl muzyczny oparty na Urban Jazzie oraz Neo-soulu. Utwór „Leaned Out” podbił najpopularniejsze stacje radiowe takie jak Capital FM, BBC 1 oraz BBC 1XTRA, a wspomniany wyżej singiel „More” jest kwintesencją autorskiego stylu IAMDDB. i daje przedsmak tego co usłyszymy na nadchodzącym albumie.

Bilety są już dostępne w sprzedaży i można je nabyć w Going. oraz w sieci TicketPro, a także w salonach Empik, Saturn i MediaMarkt na terenie całego kraju. Uwaga! Ilość biletów jest ograniczona, do sprzedaży trafiło tylko 300 sztuk.

ABRA na czwartych urodzinach Flirtini!

abra
Wszyscy na pewno kojarzycie Menta XXLJedynaka, jednych z największych balangowiczów, którzy cały niemal kraj nauczyli tańczenia do dobrej, skrupulatnie wyselekcjonowanej muzyki. Pierwszą imprezę zorganizowali cztery lata temu (kiedy to zleciało?!), a że nigdy nie zawodzą, tylko zawsze pozytywnie zaskakują, to i tym razem panowie się wykazali i dzięki temu FLIRTINI-owe urodziny urozmaicone będą występem młodej, pięknej i przezdolnej wokalistki, Abry.

Abra to dwudziestojednoletnia wokalistka z Atlanty. Pomimo wieku jest artystką wszechstronną, bowiem wszystkie teksty, kompozycje i produkcje wychodzą spod jej rąk. Swoimi zdolnościami twórczymi oraz coverami publikowanymi na YouTube zwróciła uwagę wytwórni Awful Records, która postanowiła zabrać ją pod swoje skrzydła. Dziś porównywana jest do FKA twigs czy Keleli i coś w tych porównaniach jest, bo tak jak wspomniane panie, Abra wyróżnia się na tle innych wokalistek oryginalnością i niecodziennym głosem.

O jej talencie przekonajcie się sami już 8 lipca w klubie Miłość Kredytowa. Po jej koncercie oczywiście Ment i Jedynak rozbujają Was do samego rana!

PS tydzień po koncercie odbędzie się premiera jej EP-ki, więc chyba będziemy mogli liczyć na jakiś materiał przedpremierowy!

IV urodziny FLIRTINI x ABRA, Miłość Kredytowa 9
08.07.2016
start: 21:00
wstęp: 20 pln (kup na Going.)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Everytap Launch Warsaw – aplikacja nagradzająca za dobrą zabawę wchodzi do stolicy

everytap

Pierwsze wrażenie robi się tylko raz i Everytap doskonale o tym wie. To świeża aplikacja mobilna, zachęcająca do odkrywania najciekawszych miejsc i otrzymywania w nich prezentów. Podbiła już Trójmiasto, teraz czas na mocne wejście do stolicy. Seria imprez pod szyldem Everytap Launch Warsaw zakończy się koncertem głównym, na którym pojawi się m.in. fenomen ostatnich miesięcy – Taco Hemingway.

Powitanie projektu na Kredytowej
29 stycznia w klubie Miłość na Kredytowej 9 będzie można poznać twórców projektu i przetestować działanie Everytap w praktyce. Co to oznacza? Na co dzień mniej więcej tyle, że aplikacja odblokowuje użytkownikowi oferty specjalne i umożliwia odbiór prezentów za zamówienia i same już wizyty (!) w ulubionych lokalach. W trakcie imprezy posiadacze aplikacji będą mogli odebrać przygotowane dla nich na barze niespodzianki poprzez interakcję z beaconem. To fajny pretekst, by oswoić się z nowoczesną technologią i przekonać się jak umila zwykłe wyjście na imprezę. Każdy, dla kogo beacon brzmi tajemniczo, może zaznajomić się z jego działaniem w kontekście nagrody za… zabawę. Czy można prościej?

Gra miejska
Maciej Piwko, jeden z twórców Everytap, podkreśla: “Od początku odcinamy się od formatu nudnych lojalnościówek. Oprócz prezentów typu kawa, lunch, bilet do kina, jakie na co dzień odebrać można w lokalach, organizujemy też koncerty i akcje, w ramach których zdobyć można kurs kitesurfingu czy wyjazd na narty. Pomysłem, który zebrał świetny feedback od użytkowników i lokali były też gry miejskie. W Trójmieście przeprowadziliśmy ich już kilkanaście. Mamy też za sobą festiwal murali, alternatywnych animacji czy designu – w takie inicjatywy idziemy jak w dym”.

Kolejna gra miejska rozpocznie się w Warszawie równolegle z imprezą na Kredytowej. Na mapie znajdą się miejsca alternatywnej rozrywki, w których czekać będą na uczestników dość nieoczywiste nagrody i propozycje. Trzymane są one w tajemnicy, ale wiemy już, że w jednym z punktów będzie można spróbować swoich sił np. na saksofonie lub… ukelele, a kto nie był w Muzeum Neonów, może liczyć na darmowy wstęp. Pełna lista miejsc wkrótce pojawi się w aplikacji.

Finisz w Palladium
W ramach gry, na przestrzeni czterech tygodni, będzie można zdobyć bilet na koncert główny. 20 lutego w klubie Palladium wystąpią: Taco Hemingway, Rasmentalism, Sokół i Marysia Starosta. Wydarzenie to kończy cykl Everytap Launch Warsaw. Aplikacja mimo swoich początków w stolicy, jest już obecna w ponad 40 tutejszych lokalach, więc niezależnie od oficjalnej inauguracji, można już w pełni korzystać z niej na mieście.

Partnerem Everytap Launch Warsaw jest Player.pl

Wydarzenia na facebooku:
Everytap Launch Warsaw // Chloe Martini, Klaves, Jutrø, Ptaki
Everytap x World Wide Warsaw: Sokół i Marysia Starosta, Taco Hemingway & Rasmentalism | Palladium

 

Winyl Market vol. 5 oraz wywiad z Riskym

winyl

Od zawsze wspieramy takie inicjatywy! Możliwość grzebania w woskach to wspaniała zabawa dla fanów czarnych płyt i o wiele większa przyjemność niż kupowanie ich online. O tym czym jest winyl market, o kondycji rynku winylowego oraz o tym czego można się spodziewać na następnej edycji, która odbędzie się 14 marca porozmawialiśmy z Riskym – organizatorem całego przedsięwzięcia! Zapraszamy do lektury przy okazji zapraszając do Miłość Kredytowa 9.

Na początek opowiedz szerzej o samej inicjatywie, jaką jest Winyl Market. Skąd wziął się pomysł na organizowanie go w Warszawie?

Winyl Market to alternatywa w stosunku do innych tego rodzaju giełd czy targów winylowych. Chciałem stworzyć coś, czego jeszcze na naszym rynku nie było i wypełnić pewną lukę. Zawsze brakowało mi imprezy, na której mógłbym miło spędzić czas grzebiąc w płytach, słuchając w tle muzyki puszczanej z płyt winylowych i samemu ją puszczać. Taką imprezą jest niewątpliwie Record Store Day Warsaw, który zawitał do Warszawy 3 lub 4 lata temu dzięki współpracy sklepu SideOne oraz wytwórni S1 Warsaw, ale odbywa się on raz do roku i ma trochę inną formę. Zainspirowały mnie targi u naszych sąsiadów zza zachodniej granicy i postanowiłem przenieść to na polskie realia. W Warszawie się urodziłem i tu spędziłem całe swoje życie,  jest tu największe zaplecze sprzyjające tego typu działaniom, znajomi, przyjaciele, ciekawe miejsca, w których mogę organizować  Winyl Market.

 

Jak wygląda lista wystawców podczas WM? Udział wziąć może każdy, czy skupiacie się raczej na znanych źródłach sprzedaży wosków, typu SideOne, Hey Joe itd.?

Impreza ma charakter otwarty, tak więc udział w wydarzeniu może wziąć każdy. Traktuję wszystkich równo. Zgłaszają się do mnie prywatni kolekcjonerzy, którzy chcą sprzedać lub wymienić swoje płyty i przychodzą z ilością 20, 30 czy 100 szt., są tacy, co przywożą ze sobą 1000 i więcej tytułów, ale też osoby, które dopiero zaczynają przygodę z winylami.  Aby urozmaicić ofertę zapraszam również zaprzyjaźnione sklepy, które na naszym rynku istnieją od lat i cieszą się dobrą renomą. Zamysł jest taki, by za wstęp i wystawienie się z płytami nie były pobierane żadne opłaty i tego się trzymam. W przypadku nadchodzącej imprezy jest podobnie, płatna będzie jedynie część nocna, czyli after po zakończeniu części handlowej.

Teraz dosyć istotne dla niektórych pytanie – czym można u Was uzupełnić swoje kolekcje? Wystawcy skupiają się na bardziej określonym temacie, czy preferowana jest gatunkowa różnorodność? Wiem, że są ludzie, którzy nawet ze zwykłego lenistwa czy braku czasu wolą mieć pewność, że znajdą coś dla siebie.

Stawiam na różnorodność i daję sprzedawcom wolną rękę, ale nie ukrywam, że jest kilku, którzy są sfokusowani na konkretne style muzyczne. Myślę, że każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Na tej edycji będzie wystawione kilka tysięcy płyt, podobnie jak na czterech poprzednich. Nigdy nie wracałem do domu z pustymi rękoma. Trafiałem na polski i zagraniczny jazz, funk, soul, r&b, hip-hop czy disco i boogie. W kratkach widywałem także płyty z punk-rockiem, metalem, popowymi klasykami, techno i house’em i wieloma innymi gatunkami muzycznymi. Na zeszłej edycji Vinyl Tamka miała ze sobą dwie skrzynki tylko i wyłącznie z hip-hopem, ale jednocześnie informowali klientów, że w sklepie mają wiele innych płyt z różnymi gatunkami. Muzyka Miasta to sprzedawca, u którego w dużej mierze dominuje hip-hop. Płyty Gramofonowe mają w ofercie bardzo szerokie spektrum — od polskich nagrań rozrywkowych po klasyki z U Know Me Records i Nowe Nagrania (wytwórnia prowadzona przez Noona) czy The Very Polish Cut Outs. Znajdziecie też u nich dużo 7” i 12”, EP i LP z soulem, funkiem, jazzem, rockiem czy hip-hopem. Prywatni kolekcjonerzy przywożą dużo rozmaitości z kraju i ze świata.

W ciągu dnia kupujemy płyty, słuchamy muzyki puszczanej przez cenionych DJ-ów, a wieczorem przenosimy się w bardziej imprezowy świat. Od czego zależy lista gości? Planujecie w przyszłości zaprosić jakiegoś zagranicznego DJ-a?

Listę grających staram się dobierać nie przypadkowo. Przede wszystkim są to tradycjonaliści, którzy grają tylko i wyłącznie z płyt winylowych. Są to także kolekcjonerzy, diggerzy, DJ-e, producenci czy właściciele sklepów płytowych. Myślę o ogólnopolskiej, dużej edycji imprezy i wtedy wypadałoby sprowadzić jakąś konkretną personę. Najpierw muszę się jednak postarać o przyzwoitego sponsora. Impreza się dopiero rozkręca, przed nami Vol.5, więc zobaczymy co przyniosą kolejne edycje.

Skoro jesteśmy w temacie płyt winylowych, to musimy zahaczyć też o kilka innych wątków. Czy ktoś prowadzi w Polsce oficjalną ewidencję sprzedaży nowych/używanych winyli? Są jakiekolwiek dane przybliżające konkretne liczby?

Nigdy się w ten temat nie zagłębiałem, ale myślę że każdy zarejestrowany sklep płytowy powinien prowadzić ewidencję sprzedaży, na której podstawie możnaby wyszacować konkretne liczby. Jeśli chodzi o nowe płyty, to takie dane powinni posiadać dystrybutorzy, duże koncerny i wytwórnie, natomiast sprzedaż płyt z „drugiego obiegu” raczej ciężko będzie oszacować. Media trąbią o stanowczym wzroście sprzedażowym i wielkim powrocie płyty winylowej, więc skądś te dane wypływają.

Wszyscy wiemy, że sprzedaż wosków ciągle rośnie, a mimo to DJ-e pozostają przy puszczaniu muzyki w sposób wygodny, czyli serato czy traktorze. Katalogi są przecież obszerne i jest do nich coraz większy dostęp.

Na szczęście ludzie zostają też przy tradycyjnym stylu grania. Mnie osobiście nigdy ta wygoda nie złamała. Jestem przyzwyczajony do diggingu i czuję potrzebę to kultywować. Grzebanie w płytach jest jak narkotyczne uzależnienie, raz spróbujesz i przepadasz. Wolę coś namacalnego, a nie bezduszny plik zapisany gdzieś na komputerze. Z muzyką jest jak z fotografią czy dobrą literaturą. Okładka płyty, albumu czy książki to forma sztuki — po przeniesieniu jej w cyfrowy wymiar staje się płaska, brak jej głębi i wyrazu.

Skoro Winyl Market to „inicjatywa powstała dla diggerów, beat makerów czy po prostu miłośników i pasjonatów winylowego nośnika”, to nie możemy nie zapytać – jakie są najcenniejsze, najważniejsze zdobycze w Waszych kolekcjach?

W mojej kolekcji można znaleźć duży przekrój muzycznych perełek. W diggowaniu kieruję się pewnym kluczem. Dorastałem słuchając hip-hopu, więc sporo takich płyt można znaleźć u mnie na półce. Potem zacząłem poszukiwać oryginałów, z których samplowane były największe klasyki hip-hopowe, więc  funk, soul i jazz także są mi bliskie. Potem zaczęła się moja przygoda z disco i boogie, takie rzeczy najchętniej grywam, ale często w moich setach przewija się też house i electro z lat 80-tych.

Kilka bardzo mi bliskich przykładów, które posiadam w swojej kolekcji :
Coke Escovedo / Eli Goulart E Banda Do Mato – I Wouldn’t Change A Thing / Mestre André

Ciekawostką jest, że nr ten nigdy wcześniej nie wyszedł na singlu. Dopiero za sprawą niemieckiego labetu – Unique w 2006 r. doczekał się tłoczenia na 7”.

Kadenza ‎– Let’s Do It
Ten singiel trafiłem kiedyś na znanym, polskim portalu aukcyjnym za 40 PLN. Znakomite synth-boogie z mojego ulubionego rocznika 83.

Teflon Dons Featuring Gregory Porter – Tomorrow People
12” Teflon Dons dostałem ostatnio od brata, mojego kolegi, któremu ta płyta była zbędna. Podobnie jak kilka innych.

Ptaki  / Maciek Sienkiewicz ‎– The Very Polish Cut-Outs Sampler Vol. 1
1 press Samplera TVPC, który doczekał się już swojego trzeciego czy nawet czwartego dotłoczenia. Dzięki niemu duet Ptaki, za sprawą editu „Krystyna” otworzył sobie drogę do kariery międzynarodowej.

Asha Puthli ‎– Right Down Here / Space Talk

Uwielbiam kawałek „Space Talk” i 7”-ki z Jazzman Rec.
Dla zainteresowanych podsyłam linka do mojej kolekcji.  Jest to niestety dopiero 1/8 kolekcji, którą udało mi się skatalogować na discogs.

Co sądzicie o sprzedaży Polskich Nagrań dla Warner Music Poland?

Ciężko mi się wypowiadać na ten temat, bo wszystko zależy od warunków jakie sobie wynegocjują Polskie Nagrania. Szkoda tylko, że to, co nam się jeszcze ostało, trafi pod rękę obcego kapitału. Niestety taka tendencja panuje od lat nie tylko w przemyśle muzycznym i my, małe myszki nie jesteśmy w stanie temu zaradzić.

Dlaczego w większości przypadków premiery winyli są kilka miesięcy później niż cd (bez przesady, że tłocznie się czasowo nie wyrabiają, szczególnie, że nakłady są niewielkie bądź kolekcjonerskie)?

Przypuszczam, że jest to spowodowane brakiem krajowych tłoczni. Wszystkie maszyny zdaje się zostały już rozprzedane na rynek zachodni. Z tego co się orientuję, to krajowe winyle tłoczymy w Czechach, Francji czy Niemczech. Poza tym wiele dużych wytwórni tłoczy ogromne nakłady płyt i oni są traktowani priorytetowo. Małe nakłady i labele są odkładane w takim przypadku na później, co może mieć duży wpływ na opóźnione premiery polskich wydawnictw.

Czy wiecie dlaczego „Byłaś serca biciem” Zauchy było wydane tylko na kasecie i czy rzeczywiście tak było (ja winyla nigdy nie spotkałem)? Widzieliście kiedyś winylowe wydanie?

Nie, niestety nigdy się nie spotkałem z wersją winylową tego kawałka. Wielka szkoda, bo jest to znakomity album. Faktycznie wyszło to tylko na kasecie. 89 rok to okres, w którym powoli zaprzestawano tłoczenia płyt. Być może miało to duży wpływ na formę, w jakim został wydany ten album. Jest to pytanie na które powinien nam odpowiedzieć wydawca?

Dziękujemy za rozmowę!

 

14.03.2015r. Miłość Kredytowa 9 (Warszawa)
Winyl Market Vol. 5 @ Miłość
Start: 14:00 (część dzienna) / 21:00 (część nocna)
Bilety: 10zł (od 21:00 / część nocna)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU