mixtape
DJ J-Live przedstawia „Chocolate Covered Samples” (Sampled Love Songs)

J-Live, który jest przede wszystkim rewelacyjnym raperem, stanął tym razem za deck’ami i skompilował całkiem przyjemny mixtape. Składają się na niego soulowe numery o miłości, które były wysamplowane przez innych artystów. Kawałek historii w pigułce. Świetna sprawa, idealny zbiór na niedzielne popołudnie. I to wszystko za darmo.
A Tribute To Yukimi Nagano

Yukimi Nagano, znana głównie z działalności w zespole Little Dragon oraz ze współpracy z duetem Koop, z stricte soulowym brzmieniem ma niedużo wspólnego (co nie znaczy, że nie warto o niej wspomnieć w „czarnej misce”). Muzyka szwedki o korzeniach japońsko-amerykańskich jest bardzo eklektyczna. Odnajdujemy w niej elementy soulu, jazzu, hip-hopu, rocka, trip-hopu, folku, electro i popu. Całość jest wymieszana ze smakiem i umiarem, przez co brzmi bardzo oryginalnie i charakterystycznie. Za najlepsze jej dokonania uważam pracę z Little Dragon przy debiutanckiej płycie. Przepiękny album, bardzo klimatyczny, pełny uroku i magicznie kojący. W tym roku wydali drugi krążek pt. „Machine Dreams”, na którym pokazali swoje inne oblicze, bardziej elektryczne, przestrzenne i minimalistyczne.
Dobre dźwięki, które warto poznać
Ogólnie nie jestem fanem podcastów czy mixtapeów. Z reguły trafiałem na nijakie, miałkie i nudnawe, które po 10 minutach chciałem wyłączyć. No i zdecydowanie wolę pełne albumy konkretnych artystów. Czasami jednak warto zapoznać się taką kompilacją, ponieważ może nas naprowadzić na coś bardzo interesującego. Usłyszymy jakiś track, sprawdzimy artystę, poszukamy płyty i okazuję się, że prawdziwa bomba wybuchła w naszych słuchawkach. Ostatnio trafiłem na parę takich podcastów. Sprawdziłem ponieważ tracklista mnie zachęciła (mieszanka future/neo soulu). Część artystów była mi dobrze znana, o paru słyszałem a reszta imion nic mi nie mówiła. Reasumując nie żałuję, bo poznałem parę naprawdę zacnych utworów. Wam też polecam zapoznanie się z tymi kompilacjami.
Mixtape: Lupe Fiasco „Enemy of the State: A Love Story”

„Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań… ” Święta coraz bliżej. W związku z tym Lupe FIasco postanowił zrobić mały prezent swoim fanom wydając mixtape Enemy of the State: A Love Story. Wykorzystuje utwory m.in.: Lil Wayna, Timbalanda, czy też Radiohead.
Lupe Fiasco: Enemy of the State: A Love Story
- 1. Lupe Fiasco – Enemy of the State: A Love Story (Intro) (0:44)
- 2. Lupe Fiasco – The National Anthem (Radiohead) (3:24)
- 3. Lupe Fiasco – All the Way Turnt Up (Travis Porter) (1:58)
- 4. Lupe Fiasco – Fireman (Lil Wayne) (2:33)
- 5. Lupe Fiasco – L.A.S.E.R.S. Manifesto Interlude (0:19)
- 6. Lupe Fiasco – Angels (Remix) (Dirty Money) (3:10)
- 7. Lupe Fiasco – So Ghetto (Jay-Z) (1:15)
- 8. Lupe Fiasco – Say Something (Timbaland) (2:47)
- 9. Lupe Fiasco – Thank You (Jay-Z) (1:53)
- 10. Lupe Fiasco – The One (Slaughterhouse) (1:30)
- 11. Lupe Fiasco – Popular Demand (Clipse) (2:00)
- 12. Lupe Fiasco – HP Skit (0:36)
„… co za radość gdy saniami tak można jechać w dal”
Erro ma potencjał

Już kiedyś na soulbowl’u Siostra wspominała o Eric’u Robersonie aka Erro w poście na temat najbardziej niedocenionych artystów. Niestety po roku dalej niewiele się zmieniło. Erro wydał w wakacje 6-ty (7-my, jeżeli liczyć dwie wersje tego samego albumu) krążek pt. „Music Fan First”, który tak jak zwykle stał na dobrym poziomie i tak jak zwykle przeszedł bez większego echa. A wielka szkoda, bo Pan Roberson jest obdarzony ciekawym głosem a jego muzyka zdecydowanie zasługuję na uwagę. Tym razem udało mu się zaprosić do współpracy m.in. rapera T3 z Slum Village, Wayna’e i Sy Smith. O wydawnictwie pisał już Andrzej Cała tu. Natomiast parę dni temu pojawił się utwór wyprodukowany przez JSOUL’a pt. „Potential” zapowiadający jego nadchodzący krążek producencki. Gościnnie udzielił się w nim właśnie Erro i raper Substantial. Dobry numer na leniwie płynącym beat’cie – po raz kolejny Eric pokazuję klasę. Odsłuch po skoku.
Nowy teledysk: T.I. „Slide Show” ft. John Legend
Nikt mi nigdy nie wmówi, że gwiazdy mają ciężkie życie, bo prasa, bo presja, paparazzi i inne nieszczęścia na ,,p” i inne litery alfabetu. W porównaniu do całych rzesz takich niepozornych szaraków jak Ty (tak, TY!) i ja, mają oni bardzo, ale BARDZO uprzywilejowany żywot. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile takie skromne z pozoru literki ,,v”, ,,i”, ,,p” są w stanie zmienić. Weźmy na przykład takiego rapera o pseudonimie T.I.. Jak zapewne wiecie, obecnie Clifford Joseph Harris, Jr , co tu dużo mówić, ogląda świat z nieco innej perspektywy, bo zza krat (został skazany za nielegalne posiadanie broni, całego arsenału wręcz). Ale to nic, bowiem nawet z tego ustronnego miejsca może wydawać kolejne single i wypuszczać nowe teledyski. Wspaniale. Jego najświeższy obrazek to ilustracja do utworu „Slide Show”, nagranego wspólnie z Johnem Legendem, którego wszystkie ostatnie kolaboracje osładzają nieco fakt, iż jego ostatni album „Evolver” nie był w pełni satysfakcjonujący. Tak więc, gdy T.I. przebywa po tamtej stronie, możemy zawsze puścić sobie pokaz slajdów z nim w roli głównej. Nie smućmy się jednak, on i tak na tym zarobi. Wspaniale.
PS Tak, ten post sponsorowało wiele liter, ale żadnych cyferek.
PS 2 Mea culpa, zapomniałam dodać, że oprócz promowania kolejnych singli i klipów, siedząc w pasiaku, można także nagrać mixtape’a. Oto link do świeżego, i zapewne pachnącego jeszcze zakładem, mikstejpu T.I. ‚a (?) „Live From Forrest City Correctional Facility”, który swój tytuł wziął od nazwy ,,ośrodka” w Forrest City, w stanie Arkansas, gdzie teraz rezyduje raper. Znaleźć tam można niewydane wcześniej nagrania oraz duety z Robinem Thicke’em i Mary J.
Nowy teledysk: dead prez „Summer Time”
Jak pewnie zauważyliście, ostatnio na Soulbowlu raczej pusto. Wszystko dlatego, że skoro tylko nadeszła fala upałów redakcja odeszła sprzed komputerów i zafundowała sobie małe wakacje. Dodatkowo prawda jest taka, że w czarnej muzyce ostatnio niewiele się dzieje. O tym, że mamy lato wiedzą także panowie z politycznie zaangażowanego duetu dead prez, którzy jeszcze w tym roku wracają z nową płytą Information Age. Tymczasem światło dzienne ujrzał klip do singla „Summer Time” promującego ich ostatni mixtape – Turn off the Radio: The Mixtape Vol. 3: Pulse Of The People.
WQST Presents: Melanie Fiona Meets The Illadelphonics (A Live Remix Jam Session of “The Bridge”)
Już jakiś czas temu, koleżanka emm! wspominała Wam o tej współpracy. Dzisiaj mamy wszystko podane na tacy. Melanie Fiona, przez jednych uwielbiana i wynoszona pod niebiosa, przez innych traktowana obojętnie i bez zachwytów (w tej grupie jestem ja) wraz z mistrzem Questlovem i innymi ( Adam Blackstone – bass, Randy Bowland – gitara, Eric Wortham – klawisze) postanowiła nagrać mixtape, który zawiera kawałki z debiutanckiego krążka “The Bridge” oraz… bonusy w formie rozmów, dowcipów, pogadanek. Co więcej, efekt tej współpracy jest legalnie dostępny. Po skoku możecie go sobie najzwyczajniej na świecie ściągnąć i delektować się, bo jest naprawdę czym. Fiona urosła trochę w moich oczach, ale wiem, że w tym wypadku to w większości zasługa kompanów .
Melanie Fiona najpierw z Questlove’em, potem na swoim
Hasło Melanie Fiona padło w ,,soul misce” zapewne nie raz, ale jakimś dziwnym sposobem wpis o niej wyparował z naszego archiwum. Dla przypomnienia Melanie Hall, bo tak naprawdę nazywa się Fiona, wywodzi się z Toronto w Kanadzie i … nigdy nie zgadniecie … jest wokalistką (!), dysponującą zresztą całkiem zacnymi warunkami głosowymi. Jeszcze nawet nie wydała swojego debiutanckiego albumu, a już otwierała występy KanYe Westa, Mr. Hudsona czy ostatnio – Daniela Merriweathera. Ostatnio do grona jej bliskich znajomych dołączył nie byle kto, bo sam Questlove, reprezentujący oczywiście formację The Roots. Młoda nimfa mikrofonu i stary wyjadacz perkusji mają wspólnie nagrać i wypuścić mixtape, choć jak sami mówią, trudno efekt ich współpracy nazwać typowym mikstejpem. Bowiem nikt tu nie będzie produkował się do cudzych podkładów, za to otrzymamy solidną porcję żywego grania. Przynajmniej sami tak mówią w wydanym video-oświadczeniu. Ok, to Ahmir głównie tutaj mówi:
Hmm … pachnie zachęcająco. (więcej…)
Raheem DeVaughn daje darmo

Dzień jest dobry ? To dzień dobry ! Tutaj „Soul Express” (ktoś chciał być złośliwy, proszę … ale próbować zawsze można!), a to jest cykl o roboczym tytule ,,dobra muzyka za darmo”, w którym prezentowane są dobre muzyczne wydawnictwa, dostępne w internecie za 0 w jakiejkolwiek możliwej walucie. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest Raheem DeVaughn oraz jego świeżuchny i zupełnie darmowy mixtape zatytułowany „The Art Of Noise”. Wykonawcy soulu i R&B wydają swoje mikstejpy z o wiele mniejszą częstotliwością niż ci hip-hopowi, a ten może być wasz już w tej chwili. Wystarczy wejść na założoną przez wokalistę stronę www.368musicgroup.com, wpisać swój adres e-mail, sprawdzić swoją skrzynkę e-mail, potwierdzić swój adres e-mail, jeszcze raz sprawdzić skrzynkę e-mail, w której to już powinien czekać bezpośredni link do albumu. Tak, to takie proste, nic nie kosztuje oraz nie popełnia się przy tym przestępstwa. Co do zawartości samego krążka, to jest on tak świeży i gorący, że trudno ją na razie ocenić. Należy skosztować samemu. 19 zawartych na płycie kawałków ma być zwiastunem pełnometrażowego albumu DeVaughna „The Love & War Masterpeace”, który jeszcze nie doczekał się daty wydania. Może za to w oczekiwaniu na nią drogi Raheem wpadnie na jakiś bardziej twórczy tytuł. Co im się stało z tą ,,Miłością i wojną” ? Nie wiem, który to już nazwa z tej serii, ale Danielowi O-Trudnym-Nazwisku to na pewno się nie spodoba, słowo.

