Ms. Obsession
Tricky w Warszawie wraz z Ms. Obsession! + konkurs
Niespełna pół roku temu zadebiutowała ze swoją płytą Lovely Fear, a za trzy dni wystapi na dużej scenie – i to nie przed byle kim. (więcej…)
Ms. Obsession w australijskim radio
Nasza rodzima, bardzo uzdolniona wokalistka i producentka dopiero co wydała swój debiutancki album Lovely Fear, a zaczyna być o niej coraz głośniej nie tylko w kraju, ale i poza nim.
Jesteśmy dumni informując Was, że Ms. Obsession będzie jutro gościem w audycji radia PhoenixFM. Na całe szczęście, pomimo, że Australia kontynentem daleko leżącym jest, będziemy mieli możliwość odsłuchu tego, o czym opowiadać będzie Ola – a mówić zamierza przede wszystkim o swojej płycie oraz muzycznych inspiracjach.
Rozmowy słuchać będzie można od godziny 9:15 na stronie radia, a także na oficjalnym fanpage’u PhoenixFM. A dla chcących mieć płytę Ms. Obsession na swojej półce mamy dobrą wiadomość – lada dzień ogłosimy konkurs, w którym do wygrania będzie kilka naprawdę ładnie wydanych cedeków.
12. rocznica śmierci Aaliyah: artyści wybierają ulubione piosenki

Recenzja: Ms. Obsession Lovely Fear
Ms. Obsession
Lovely Fear (2013)
MsObsession

Wraz z najnowszym pokoleniem młodych, ambitnych i świadomych artystów, szturmujących rodzimą scenę muzyczną, na horyzoncie pojawia się coraz wyraźniejszy kontur pani, której na imię „zmiana”. Kolejne, wypuszczane w Polsce dźwięki sprawiają, że przestaje się odruchowo stosować podwójny standard, który do tej pory dość grubą linią oddzielał zagraniczne wydawnictwa od naszych. Uprzedzając lincz, sprecyzuję, owszem, dorobiliśmy się wielu instrumentalistów, producentów i kompozytorów, którzy światowy poziom osiągnęli, jednak przegródka: wokaliści/stki, póki co nie jest zapełniona nawet w połowie. Całkiem niedawno pokusić się można było o wrzucenie do niej Izy Lach, na razie na okres próbny. Na takich samych zasadach dołącza do niej i Ms. Obsession. Odsłuch Lovely Fear wywołuje swoisty strumień świadomości, lawinę argumentów malujących optymistyczny obraz przyszłości.
Ten album to przejaw spójności i muzycznej świadomości, ale jednocześnie różnorodności artystki. Kawałki zdają się płynnie przepływać z jednego w drugi, w zaskakujący sposób zmieniając w tym samym czasie bieg. Nurt momentami rwie, zahaczając o krainy elektro-popowe, tylko po to, by za chwilę zwolnić i delikatnie prowadzić słuchacza przez mgliste rozlewiska trip-hopowego klimatu. Syntezatory nie pozwalają zapomnieć w którym kierunku zmierzamy, ale kontrabasy takie jak w „Faceless in the Crowd” wywołują potrzebę odegrania roli Ofelii i zatopienia się w otchłani. Już po chwili, przy dźwiękach pianina i łamanych uderzeń w perkusję w „If You”, można wynurzyć się z tej topieli, narodzić się, niczym Wenus spod pędzla Botticellego. Po dotknięciu jądra ciemności Ms. Obsession wyrywa nas z półsnu przy pomocy takich kawałków jak „Take It” czy „Principle”. Rytmicznie, syntezatorowo, pulsująco, energetycznie, porwani jesteśmy w świat elektronicznych produkcji. Jeśli ktoś jeszcze odczuje niedobór wrażeń, zamykający płytę „Allow Yourself To Love” dokona dzieła niespodziewaną gitarową solówką.
Niestety nie można bazować wyłącznie na stronie muzycznej produkcji. Przy każdym kolejnym odsłuchu, odkrywając dźwiękowe smaczki, analizuje się podświadomie też wszystkie inne czynniki. O wokalnych umiejętnościach Oli dyskutować specjalnie nie trzeba. Śpiewać dziewczyna umie – wykorzystuje swój potencjał i z powodzeniem rzuciłaby na deski chociażby pierwszą z brzegu Rhiannę. Napisanie znaczącej większości tekstów w języku angielskim jest nie tylko dość odważnym krokiem, ale i przejawem bardziej kosmopolitycznego, globalnego podejścia do muzyki. Jedne z niewielu polskich wersów, oprócz utworu „Harmonia Plus Chaos”, padają z ust Fokusa. Tutaj pauza, chwila na przemyślenie. Zdyskredytowany w oczach wielu, po lirycznym pokazaniu środkowego palca słuchaczom we wspólnym kawałku z panią, której imienia wymawiać na łamach Miski nie wypada, okazać mógł się zupełnie nietrafionym gościem na tym krążku. Jednak powiedzmy, że podołał, no, przynajmniej nie zaszkodził. Nie jest to jeszcze co prawda featuring pokroju Alicia i Jay Z, ale do tego potrzebny jest nie tylko porządny damski wokal, ale i godny swojej partnerki raper.
Ms. Obsession jest jeszcze momentami surowa, jak nieoszlifowany diament, który za mocno stara się zostać brylancikiem. Słuchając tekstów, chciałoby się w kilku miejscach powiedzieć „nie tak infantylnie i na skróty proszę”. A może to tylko przemawia przeze mnie tak polska potrzeba narzekania. A tymczasem w kraju, w którym raczej nie ułatwia się kariery utalentowanym wokalistkom, narodził się bez cienia wątpliwości promyk nadziei.
Odsłuch nowej płyty Ms. Obsession + konkurs!
Ms. Obsession to 24-letnia wokalistka i producentka, której debiutancka płyta Lovely Fear ukaże się 8 czerwca nakładem MsObsession w dystrybucji Fonografiki. Muzyka, która pojawi się na krążku jest wycieczką po różnych stylach muzycznych i skrajnych emocjach. Jest to fuzja electro popu, soulu i trip hopu. “Muzykę odczuwam kolorami – płyta przechodzi od jaskrawych po zimne, niebiesko-fioletowe barwy. Najważniejszy jest klimat, który staram się malować za pomocą głosu czy efektów. Chcę zacierać granice międzygatunkowe, by nie skuwać muzyki w kajdany określonego stylu, a bardziej pozwolić jej swobodnie wypływać z serca. Muzyka ma być dla mnie nośnikiem i wyzwalaczem emocji, ma budować klimat, opowiadać pewną historię” – mówi wokalistka.
Słuchajcie i radujcie się, bo poziom zawartości debiutanckiej płyty Ms. Obsession jest na tyle wysoki, że mamy pewność, iż z tym albumem podbije nie tylko polski rynek. Zapraszamy także do klubu 55 w Warszawie, gdzie odbędzie się oficjalna premiera tego wydawnictwa – na koncercie będziecie mogli nie tylko na własne uszy przekonać się, jaki talent posiada ta młodziutka wokalistka, ale też otrzymać i nabyć drogą kupna płyty Lovely Fear, a przy okazji, kto wie, może porozmawiać z Olą osobiście.
PeeS.: Pierwsze 10 osób, które odpowiedzą na pytanie jaki kolor ma trawa w teledysku Ms. Obsession do singla „Take it”, zdobędzie wejściówki na koncert, a także będzie miało gwarant otrzymania singlowego krążka. Odpowiedzi wysyłajcie nam w wiadomości na facebooku, do jutra (08.06.2013) do godziny 12:30!
8.06.2013, Klub 55
Ms. Obsession – premiera płyty Lovely Fear
start: 21:00
wstęp: 10 pln
Nowy utwór: Ms. Obsession „Dreamland”

Czy są na sali obecne osoby, które po klipie „Take It”, są zainteresowani dalszymi poczynaniami Ms. Obsession? Jeśli tak, to dobrze się składa, bo wokalistka z Polski poczęstowała nowym utworem. Jak zwykle w przypadku tej zdolnej artystki mamy do czynienia z fantazyjnym elektro popem. Jak mówi sama Ms. Obsession ten utwór to ‚rozmarzona wersja płyty’. Krążek Lovely Fear trafi do sprzedaży 8 czerwca.
Nowy teledysk: Ms. Obsession „Take It”

Kilka dni temu informowaliśmy o nowej wokalistce, która podbija właśnie polską scenę. Dziś macie okazję podejrzeć klip Ms. Obsession. Utwór można zakwalifikować do szeroko pojętego electro popu. Treść teledysku można rozumieć dwojako – dosłownie i beztrosko albo krytycznie. Klip jest pokręcony i wręcz napakowany różnymi scenami – dzieje się dużo, a każda scena zabiera MsO do innego świata, gdzie nieustannie towarzyszy jej demon przywołujący na myśl Mistrza i Małgorzatę. I tak, od początku do końca klipu, reżyser (Krzysztof Fajks) zabiera nas w wycieczkę po różnych fazach odurzenia czy jak kto woli – snu. Tak więc od młodej zbuntowanej i nieco zblazowanej naśladowczyni Madonny przez Alicję w Krainie Czarów aż po mroczną postać rodem z Adamsów… takie przemiany tylko w „Take It”!
To obsesja na punkcie muzyki, skrajna emocjonalność charakteryzująca moją osobę – poznajcie Ms. Obsession
Ms. Obsession to 24-letnia wokalistka i producentka, której debiutancka płyta Lovely Fear ukaże się 8 czerwca nakładem MsObsession w dystrybucji Fonografiki. Muzyka, która pojawi się na krążku jest wycieczką po różnych stylach muzycznych i skrajnych emocjach. Jest to fuzja electro popu, soulu i trip hopu. „Muzykę odczuwam kolorami – płyta przechodzi od jaskrawych po zimne, niebiesko-fioletowe barwy. Najważniejszy jest klimat, który staram się malować za pomocą głosu czy efektów. Chcę zacierać granice międzygatunkowe, by nie skuwać muzyki w kajdany określonego stylu, a bardziej pozwolić jej swobodnie wypływać z serca. Muzyka ma być dla mnie nośnikiem i wyzwalaczem emocji, ma budować klimat, opowiadać pewną historię” – mówi wokalistka.
„W swojej muzyce lubię oscylować między skrajnymi emocjami, od beztroskiej radości po refleksyjne, głębokie tematy o kondycji ludzkiej, zahaczając po drodze o miłosne zawody, złość, bezsilność czy dyskryminację. Ale moją ulubioną częścią jest ta fantazyjna – o tym, co kryje się w zakamarkach mojej i ogólnie ludzkiej wyobraźni. Stąd tytuł płyty Lovely Fear. Myślę, że strach kręci wiele osób, oczywiście ten kontrolowany. Chodzi o tę adrenalinę, tak jak przy skokach na bungee czy oglądaniu thrillerów; chodzi o zamiłowanie do bycia na krawędzi i o uzależnienie od silnych emocji. W końcu też o te ciemne strony, które każdy z nas nosi, a do których często nie przyznajemy się sami przed sobą”.
Na płycie znajdziemy 11 piosenek – w tym jedną w języku polskim. Usłyszymy także gościa specjalnego: Fokusa, który rapuje do kawałka „Yes or no”. Utwór wzbudził dość skrajne emocje, dzieląc tym samym słuchaczy na jego miłośników i przeciwników. Zachęcamy do sprawdzenia tego tracku na oficjalnym profilu artystki na soundcloudzie.
Namawiamy Was do śledzenia Ms. Obsession, bo to, co ma dla słuchaczy w zanadrzu z pewnością jest czymś świeżym na polskim rynku, wyprodukowanym do tego na naprawdę wysokim poziomie, dlatego też mamy pewność, że jeszcze nie jednym nas zaskoczy. A już w środę premiera klipu do singla „Take It”, so stay tuned!
