mura masa

Lianne La Havas z kolejną zapowiedzią nowego albumu

lianne la havas - can't fight

lianne la havas - can't fight

Udomowione R&B w wydaniu Lianne La Havas

Podobnie jak przed pięcioma laty, wakacje będziemy tego roku spędzać w towarzystwie Lianne La Havas. Wokalistka podzieliła się dotąd z nami dwoma zwiastunami swojego trzeciego albumu. Do subtelnej ballady „Bittersweet” dołączyło równie subtelne i nostalgiczne „Paper Thin”, brzmiące jak B-Side „Tokyo”, opatrzone niedawno lofajowym teledyskiem, nakręconym w domowych warunkach. „Can’t Fight” to propozycja bardziej dynamiczna; niezupełnie optymistyczna w treści, ale za to optymistyczna w formie. Lianne La Havas chciała w niej nawiązać do rytmicznego dialogu tekstu i muzyki, który odkrywała jako nastolatka, słuchając „ton R&B”. W pisaniu utworu wziął udział Mura Masa, który wyprodukował „Can’t Fight”. Lianne La Havas poddaje się okolicznościom, a my poddajemy się lekkości i bezpretensjonalności jej nowego singla. Sprawdźcie poniżej, razem z tracklistą albumu. Premiera Lianne La Havas już 17 lipca.



Tracklista:

1. Bittersweet
2. Read My Mind
3. Green Papaya
4. Can’t Fight
5. Paper Thin
6. Weird Fishes
7. Please Don’t Make Me Cry
8. Seven Times
9. Courage
10. Sour Flower

Mura Masa już niebawem wystąpi w Warszawie

mura masa

Alex Crossan, znany jako Mura Masa, to brytyjski producent muzyki elektronicznej i multiinstrumentalista. Na swoim koncie ma szereg wyróżnień. Zdobył nagrodę Grammy za remix utworu „Walking Away” zespołu Haim, pojawił się na liście „30 Under 30” magazynu „Forbes” czy sprzedał ponad 500 tys. egzemplarzy debiutanckiego albumu. 10 marca zagra w warszawskim klubie Stodoła, podczas którego z pewnością usłyszymy materiał z ostatniego wydawnictwa i starsze hity takie jak „Firefly” czy „What If I Go?”.

W sierpniu tego roku ukazał się jego nowy singiel „I Don’t Think I Can Do This Again”, który powstał we współpracy z Clairo. Był on jednocześnie zapowiedzią drugiego albumu zatytułowanego R.Y.C (Raw Youth Collage). Jego premiera odbyła się 17 stycznia tego roku. Na płycie można usłyszeć takich artystów jak Tirzah, Georgia, Ellie Rowsell z Wolf Alice oraz samego Alexa w roli głównego wokalisty.

R.Y.C to niezwykle ambitny i ekscytujący album młodego producenta, którego zdolność do ciągłego zaskakiwania współgra z indywidualną wizją. Wskrzesił takie gatunki jak New Wave, Emo, Folk i Rave lat 90’. „No Hope Generation” na nowo kształtują brzmienie Mura Masy, jednocześnie oddając hołd alternatywnym korzeniom, które insporowały go, kiedy dorastał na odległej wyspie Guernsey. My szczególnie lubimy utwór „Deal Wiv It” z gościnnym udziałem slowthaia i nie możemy się doczekać, aż usłyszymy go na żywo! Bilety znajdziecie na stronie Live Nation.

#FridayRoundup: Mac Miller, Mura Masa, Theophilus London i inni

#FridayRoundup

Po krótkiej noworocznej przerwie wracamy do cyklu #FridayRoundup, w którym dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych, a tych było w miniony piątek całkiem sporo — od oczekiwanego pośmiertnego krążka z nagraniami nieodżałowanego Maca Millera, przez nowe krążki Mury Masy, Theophilusa Londona i Emily King, debiut 070 Shake i kolaborację Madliba z Oh No pod szyldem The Professionals aż po kuriozalny surprise album Eminema, który zelektryzował sieć, choć wcale nie powinien.


Circles

Mac Miller

Warner

Pierwszy pośmiertny krążek Mac Millera powstawał mniej więcej w tym samym czasie co ostatnia studyjna płyta artysty, czyli rewelacyjne Swimming i z założenia tworzyć miała spójną całość zatytułowaną Swimming in Circles. Tragiczna śmierć przerwała jednak proces tworzenia tego wydawnictwa. Po śmierci Malcolma rozpoczęte już szkice utworów postanowił ukończyć Jon Brion, czyli amerykański multiinstrumentalista oraz producent, znany, chociażby z wielu ścieżek dźwiękowych, ale również udziałów przy produkcji utworów dla takich artystów jak m.in. Beyonce, Frank Ocean, Janelle Monáe czy Kanye West. Muzyk współtworzył już wcześniej kilka utworów ze wspomnianego wcześniej Swimming i brał czynny udział w tworzeniu pomysłów na album Circles. Bazując na tym, co już powstało oraz na rozmowach, podczas których omawiali wspólne wizje tego, jak wyglądać ma końcowy efekt, doprowadził on wszystko do końca. Jeżeli dorzucimy do tego jedne z najbardziej osobistych tekstów rapera, otrzymamy bardzo smutne, ale jednocześnie przepiękne pożegnanie z fanami, które nie jest kolejnym, napchanym przypadkowymi udziałami gości, krążkiem stworzonym po śmierci artysty, ale pełnoprawnym i w dodatku znakomitym krążkiem. — efdote


R.Y.C

Mura Masa

Universal / Polydor / Anchor Point

Drugi album Mura Masy jest zupełnie inny od swojego poprzednika, którego warstwa muzyczna opierała się na marimbie, a całość była znacznie bliższa czarnym brzmieniom. R.Y.C (Raw Youth Collage), zgodnie z zapowiedzią, to mieszanka wszelkiej elektroniki lat 90. i gitar. Również wybór gości jest bardziej eklektyczny. Z jednej strony pojawia się tu Slowthai, z drugiej indie rockowy zespół Wolf Alice albo łagodna Clairo czy Tirzah. Chodzi tu przede wszystkim o powrót do przeszłości, pewną nostalgię i ucieczkę przed teraźniejszością. Decyzja o pójściu w tym kierunku muzycznym była dość ryzykowna. Sprawdźcie, jak Alex sobie z tym poradził. — Klementyna


Bebey

Theophilus London

My Bebey / Independently Popular

Mało kto chyba jeszcze pamiętał, że Bebey, zapowiadany od 2016 roku następca Vibes sprzed aż sześciu lat, wciąż jest na liście potencjalnych premier. Wtedy właśnie ukazał się fantastyczny new-wave’owy singiel „Revenge” z Arielem Pinkiem, który wieńczy tę niecodzienną płytę, na której znalazło się miejsce dla Raekwona, zaskakująco wyciszonego post-rapowego Lil Yachty’ego i dwóch świetnych duetów z Kevinem Parkerem z Tame Impali, spośród których jeden jest reinterpretacją klasycznego nigeryjskiego boogie z lat 80. Na Bebey urodzony na Trynidadzie London kreatywnie żongluje gatunkami we właściwy sobie sposób. To jazda po wertepach ze znakomitymi momentami. — Kurtek


Modus Vivendi

070 Shake

GOOD / Def Jam / UMG

Wyczekiwany debiut 070 Shake Modus Vivendi to muzyczna oprawa postapokalipsy, ale bardziej w wydaniu romantycznym niż futurystycznym. Oto potomkini Teyany Taylor ląduje w kapsule Dragon 3.19 na Marsie. Wciąż jednak odczuwa emocje tak samo jak jej przodkowie. A są to emocje godne GOOD Music: tęgie gitarowe riffy, pompatyczne elektro, odrobinę plemiennej rytmiki, no i Auto-Tune’a, który w 2070 jest zaadoptowany do tego stopnia, że stanowi pełnoprawny substytut naturalnego wokalu. Zamiast gości do swojej kosmicznej kapsuły 070 Shake zabiera cytaty z Debussy’ego czy Bena E. Kinga. Oś centralną Modus Vivendi stanowi połączenie syntetycznego pop rapu i R&B, rozmyte w chmurze dźwięków. Być może zbyt rozmyte (co mnie osobiście przypomina wspomnianą Teyanę Taylor z K.T.S.E., płyty sprawiającej niekiedy wrażenie mniej dopracowanej od strony producenckiej), ale i niepozbawione nadziei na przyszłość. — Maja


Sides

Emily King

ATO / PIAS

Najnowsza propozycja nowojorskiej artystki Emily King zawiera zbiór jedenastu wyselekcjonowanych z dotychczasowej twórczości utworów, zaaranżowanych na wersje akustyczne. Za produkcję albumu Sides odpowiada J. Most, a wokalnie artystkę wsparła Amerykanka Sara Bareilles, z którą Emily obecnie koncertuje. Całość krążka jest bardzo płynna, utrzymana w klimacie popu i rocka z lat osiemdziesiątych, z domieszką współczesnego R&B i lekkim tchnieniem jazzu. A wszystko dzięki różnorodności instrumentów wiolonczeli, smyczków, pianina, gitary, czy perkusji, wysuwających się zdecydowanie na pierwszy plan. Jednak elementem spajającym wszystkie szczegóły jest delikatny wokal King, który w instrumentalnych wersjach dotychczas znanych kompozycji, brzmi delikatnie i niezwykle kojąco. — Forrel


The Professionals

Madlib & Oh No

Madlib Invazion

Madlib i Oh No w końcu wydali wspólny album. Na przestrzeni lat współpracowali ze sobą rzadko, np. na The Disrupt — solowym debiucie młodszego z braci Jackson, a nazwa The Professionals, jako ich projektu, pojawiła chociażby dwanaście lat temu na producenckim krążku Madliba WLIB AM: King of the Wigflip. Przy natłoku płyt jakie panowie rocznie wypuszczają nie powinno dziwić, że właściwy krążek duetu ukazał się dopiero teraz. Taki pomysł na projekt sugerowałby, że dostaniemy coś w stylu drugiego Jayliba, przynajmniej jeśli chodzi o strukturę materiału — Madlib rapujący na bitach brata i odwrotnie, albo obydwaj bracia rapujący we wszystkich numerach, ale produkcją dzielący się po połowie. Tak nie jest. Madlib odpowiada tu za bity, Oh No za rap. Całość zawiera trzynaście numerów a gościnnie pojawiają się między innymi Chino XL i Elzhi. Cóż, Oh No nigdy nie był mistrzem mikrofonu, świetnie sprawdzał się za to jako producent, więc szkoda, że i jego bitów tutaj nie usłyszymy, ale i tak jestem bardzo ciekawy jaki wyszedł finalny efekt tej współpracy. — Dill


Music to Be Murdered By

Eminem

Interscope / Shady / Aftermath

Kuriozum. To określenie przyszło mi na myśl w trakcie słuchania najnowszego krążka (ex)legendy rapu z Detroid i nie chciało dać się zastąpić jakimkolwiek innym. Nie pomagała w tym, oczywiście, sama płyta, która kolejnymi abominacjami tylko jeszcze bardziej legitymizowała ten opis, serwując ciężkostrawną mieszankę hipokryzji, taniej kontrowersji i przeforsowanych rozwiązań producenckich. Emenems nagle zapomina o swoich korzennych manifestach i zaprasza do gościnnego udziału Young M.A. (bo przecież jak już zapraszać młodą szkołę to tylko tych obrzydliwie miałkich i niewyrazistych graczy) i próbuje wycisnąć trochę hajsu z żałoby po Juice Wrldzie (bo jak już bezcześcić swoje dziedzictwo, przy okazji można zahaczyć o spuściznę innych artystów). Oprócz tego dostajemy wyjątkowo patetyczną i leniwą interpolację „Sound of Silence”, gościnkę rudego barda (wiadomo którego), obrzydliwe, misoginistyczne podśmiechujki z molestatorskim podtekstem (She’s like „That’s harassment,” I’m like „Yeah, and?” mmm, pycha) i desperackie próby ratowania wizerunku generycznymi tematami przeżutymi i wyplutymi we wcześniejszej twórczości (kliszowy „Stepfather”, patetyczne „Leaving heaven”). Wisienką na torcie jest obleśny punchline o zamachu w Liverpoolu na koncercie Ariany Grande i mamy zarówno najgorszą część boomerskiej trylogii Eminema i poważnego kandydata na najgorszy album tego roku. — Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Mura Masa czuje się zrelaksowany!

Nowy album Mura Masy ukaże się już niedługo! R.Y.C. usłyszymy już 17 stycznia, a to, co cieszy, to to, że artysta nie zamyka się w jednych ramach gatunkowych. Następca flirtującego z hip-hopem debiutu przystępną elektronikę połączy z około rockowym, brytyjskim brzmieniem. Jakiś czas temu premierę miał pierwszy singiel promujący nadchodzące wydawnictwo, „I Don’t Think I Can Do This Again” z debiutującą w tym roku Clairo. Teraz producent podzielił się kawałkiem „No Hope Generation” wraz z wideo z napisami, które jest nagraniem z ekranu jego instagramowej transmisji na żywo! A tak prezentuje się tracklista:

1. „R.Y.C”
2. „No Hope Generation”
3. „I Don’t Think I Can Do This Again” (Feat. Clairo)
4. „A Meeting at an Oak Tree” (Feat. Ned Green)
5. „Deal Wiv It” (Feat. Slowthai)
6. „vicarious living anthem”
7. „In My Mind”
8. „Today” (Feat. Tirzah)
9. „Live Like We’re Dancing” (Feat. Georgia)
10. „Teenage Headache Dreams” (Feat. Ellie Rowsell)
11. „(Nocturne for Strings And a Conversation)”

Mura Masa zmienia kierunek w rockowym singlu z Clairo!

O Clairo ostatnio mówiło się trochę przy okazji premiery jej debiutanckiego albumu — Immunity, co było sporym wydarzeniem na scenie indie. Tym razem młoda wokalistka podjęła współpracę z Mura Masą, który właśnie pracuje nad drugim albumem. Jak zapowiada 23-letni producent, na nowym materiale ma łączyć swoją miłość do new wave’u, emo, folku czy rave’ów, a brudne i pełne rockowych akcentów „I Don’t Think I Can Do This Again” jest początkiem rozwoju nowego gatunku. Jesteśmy ciekawi, co z tego wyjdzie, bo jak na razie — brzmi intrygująco.

Nieskomplikowany duet Mury Masy i Nao

Nieskomplikowany duet Mura Masa i Nao

Minął ponad rok od wydania debiutanckiego krążka Mury Masy, a dopiero teraz otrzymujemy właściwy singiel promujący płytę. Szczęściarzem okazał się kawałek „Complicated” z gościnnym udziałem długoletniej przyjaciółki Nao. Za produkcję kompozycji odpowiedzialny jest elektroniczny producent Skrillex. Owocem współpracy tej trójki jest wakacyjny utwór, z electro tropikalnym brzmieniem, którego dopełnieniem jest dziewczęcy wokal Brytyjki. Klip, który powstał do „Complicated”, jest zabawny i odzwierciedla wspomnienia najlepszej nocy swojego życia, której wyjątkowej atmosfery nadali towarzyszący ludzie. Mura Masa rusza w trasę koncertową, ale nie zawita do naszego kraju. Z kolei Nao uaktywniła się ostatnimi czasy, co może zwiastować nowy krążek w najbliższym czasie

Mura Masa, Cosha i Vic Mensa gościnnie w nowym kawałku Nile’a Rodgersa & Chic

Premiera krążka Nile’a i Chic zaplanowana jest na czternastego września. Pierwszy kawałek promujący It’s About Time nosi tytuł „Till The World Falls” i jest dawką pozytywnego miksu funku z disco. W kawałku gościnnie swojego wokali użyczyli Vic Mensa oraz Cosha. Numer został wyprodukowany we współpracy z Andersonem .Paakiem i Mura Masą. Gwiazdorskie zestawienie, które trzeba sprawdzić! Na żywo brzmi świetnie.

#FridayRoundup: Shabazz Palaces, Mr Jukes, Daley, Mura Masa i inni

Jak co tydzień w piątek dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych tygodnia.


Quazarz — Born on a Gangster Star / Quazarz vs. The Jealous Machines

Shabazz Palaces

Sub Pop

Na przekór wakacyjnej leniwej atmosferze Shabazz Palaces powracają po trzech latach nieobecności nie z jednym, ale z dwoma albumami. Ishmael Butler i Tendai Maraire postanowili kontynuować wątki science fiction z poprzedniego krążka Lese Majesty. Tym razem jednak historia kosmicznego przybysza Quazarza, towarzysząca obu wydawnictwom, sprawia wrażenie spójnego projektu z uniwersalnym, ale i aktualnym przesłaniem. Trzy lata to chyba wystarczająco długa rozłąka, żeby ponownie chcieć sprawdzić, jaki pomysł na hip-hop ma obecnie do zaoferowania ekstrawagancki duet z Seattle. — MajaDan


God First

Mr Jukes

Island Records

Mr Jukes to Jack Steadman z rockowego zespołu Bombay Bicycle Club. Jednak na swojej pierwszej solowej płycie postanowił pójść w stronę soulu i hip-hopu. Wszystkie single, które do tej pory słyszeliśmy („Angels / Your Love”, „Grant Green”, „Leap of Faith” i „Tears”) pokazują, że możemy mieć do czynienia z naprawdę świetnym wydawnictwem. Zresztą BJ the Chicago Kid, Charles Bradley, De La Soul czy Horace Andy na pewno nie udzielali by się gościnnie na czymś słabym, prawda? Brzmieniowo tamte kawałki pięknie łączyły retro soul z boom-bapem, a to przecież nie jest nawet połowa płyty. Zdecydowanie warto będzie sprawdzić resztę utworów. — Dill


The Spectrum

Daley

BMG/The End Records

Drugi album Brytyjczyka, to jak wskazuje tytuł, szerokie spektrum emocjonalne. The Spectrum to intymna podróż inspirowana ostatnimi przeżyciami artysty, przede wszystkim stratą bliskiego przyjaciela. To również muzyczny rozwój Daleya i jego soulowo-futurystycznego brzmienia. Pierwszy promocyjny singiel „Until the Pain Is Gone„ z gościnnym udziałem Jill Scott zyskał dużą popularność i znalazł się na liście Top 10 Adult R&B. Przygotujcie się na liryczną przejażdżkę pełną wrażliwości. — Forrel


Mura Masa

Mura Masa

Interscope

Mura Masa kupił sobie moją sympatię remiksem utworu „Love$ick” z gościnnym udziałem A$AP Rocky’ego. Później było już tylko lepiej. Z każdym kolejnym singlem, a także po zapoznaniu się ze starszym materiałem, jeszcze bardziej doceniam umiejętności Brytyjczyka. W tym tygodniu premierę miała debiutancka płyta o samozwańczym tytule. Co ciekawe, na każdym kawałku na instrumentach gra gospodarz i to on też jest w pełni odpowiedzialny za wyprodukowanie materiału. A Desiigner i jego charyzma chyba bardzo pomogły w promocji krążka. — Kuba Żądło


The Sounds of Crenshaw Vol. 1

The Pollyseeds

Ropeadope

Terrace Martin wyrobił sobie pozycję jako jeden z najciekawszych producentów hip-hopowych w Kalifornii. Jednak od jakiegoś czasu idealnie wpisuje się w to co się dzieje na tamtejszej scenie jazzowej, w zasadzie będąc jednym z jej głównych animatorów. W zeszłym roku wypuścił rewelacyjną solówkę Velvet Portraits, a w tym przyszykował dla nas projekt Pollyseeds czyli supergrupę, w skład której wchodzą między innymi Kamasi Washington, Robert Glasper, Lalah Hathaway i Problem. To może być jedna z najciekawszych premier w tym roku. — Dill


Jungle Rules

French Montana

?

Trudno uwierzyć jak szybko po klapie wydawniczej, jaką okazało się MC4, French Montana wrócił na szczyt. Nie ma przecież lepszego momentu na premierę albumu — „Unforgettable” okupuje pierwszą 10tkę Billboard Hot 100, a lider Coke Boys jest w najlepszej formie od lat. Excuse My French jest jednym z moich ulubionych debiutów ostatniej dekady, dlatego od Jungle Rules oczekuję tylko podniesienia poprzeczki. Wszystkie single brzmią świetnie, a tracklista obfituje w plejadę gwiazd. Na nowej płycie rapera o marokańskich korzeniach usłyszymy m.in. Future’a, The Weeknd’a, Quavo, czy Young Thuga. Natomiast obecność Alkaline’a i Harry’ego Frauda można odebrać jako obietnicę dancehallowych akcentów i, tak typowego dla Frencha, stylu wavy. Chociaż liczba gości i długość albumu mogą budzić obawy, ja mam pewność, że French Montana jest w stanie poskładać to wszystko w spójną, dobrze brzmiąca całość. Za oknem upały, a to idealny czas na wycieczkę do dżungli. Zabieram się za odsłuch! — Adrian


Sudan Archives EP

Sudan Archives

Stones Throw

Klasyczna wiolonczela połączona z elektroniką, wpływami muzyki afrykańskiej, elementami R&B oraz hip-hopowymi bitami, taki miks dźwięków postanowiła przedstawić nam na swojej debiutanckiej epce Sudan Archives. Jest ona jednym z najnowszych nabytków wytwórni Stones Throw, która to, dosyć często przyciąga w swoje szeregi oryginalne postacie. Na wydawnictwie znajdziemy sześć utworów, które napisała, wyprodukowała, zagrała oraz wzbogaciła wokalnie artystka i z pewnością warto sprawdzić ten nieco egzotyczny i niecodzienny muzyczny kolaż. — efdote


Can We Talk

Tone Stith

self-released

Jeśli cenicie sobie współczesne R&B w stylu Jeremih’a, to odsłuch debiutanckiego longplaya Tone’a Stitha — piosenkarza, songwritera i producenta powinien was usatysfakcjonować. Gdzieś pomiędzy ambicją a radiowością, tradycją gatunku z lat 90. a nowoczesnością, rytmiką a melodyjnością, schematem a kreatywnością plasuje się właśnie Tone Stith i jego Can We Talk. — Kurtek


Nowy utwór: Mura Masa feat. Desiigner „All Around the World”

Premiera debiutanckiego albumu Mura Masa, która przewidziana jest na 14 lipca, zbliża się coraz większymi krokami. Po wydanym w marcu „1 Night” otrzymaliśmy dziś najnowszy singiel zatytułowany „All Around the World”, w którym gościnnie udziela się Desiigner. Podobno, w początkowej fazie powstawania utworu, wizje obu panów znacząco się różniły. Jak mówi sam producent, mający dograć się do wysłanej wcześniej muzyki raper, odesłał wersję bez żadnego tekstu. Zawierała ona tylko i wyłącznie jakże charakterystyczne dla niego ad-liby. Na szczęście dla nas autor „Pandy” dał się przekonać i ostatecznie włożył w utwór trochę więcej pracy, czego efekt usłyszeć możecie poniżej.

Mura Masa ogłosił listę gości ze swojego debiutanckiego albumu

Fani, a przede wszystkim fanki Mura Masa kciuki w górę! Brytyjski wokalista i producent ogłosił dzisiaj datę wydania swojego debiutanckiego albumu, a ponadto za pomocą ciekawego zabiegu marketingowego zdradził listę gości, którzy się na nim znajdą. Tym bardzo kreatywnym sposobem promocji zostały bilbordy reklamowe, które pojawiły się w rodzinnych miastach oraz dzielnicach artystów, jacy pojawią się na pierwszym długograju Brytyjczyka. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że na wydawnictwie będzie można usłyszeć takie persony jak Jamie Lidell, A$AP Rocky, NAO, Damon Albarn, A.K. Paul, Charli XCX, Desiigner, Tom Tripp, Christine and the Queens oraz bonzai. Piękny zestaw, prawda? My już nadstawiamy uszu i czekamy na pierwsze single zapowiadające wspomniany materiał!

Premiera całości 14 lipca.

Nao szykuje epkę z remiksami For All We Know

16426216_1147317915396894_4661820882790639204_n

Szykuje się prawdziwa gratka dla fanów Nao, ale nie tylko dla nich, ponieważ wokalistka przygotowuje epkę z remiksami, na której udało się jej zebrać pięciu świetnych producentów. Wśród wybrańców są KAYTRANADA, SBTRKT, Mura Masa, ale również Sam Gallaitry i LOXE. Jakby tego było mało — w jednym numerze gościnnie pojawia się Stormzy. Zapowiada się ciekawy projekt. Tracklista do sprawdzenia poniżej.

1. „In the Morning” (Mura Masa Edit)
2. „Feels Like” (LOXE Remix feat. Stormzy)
3. „Get To Know Ya” (KAYTRANADA FLIP)
4. „DYWM” (Sam Gellaitry Remix)
5. „Bad Blood” (SBTRKT Remix)

Nowy utwór: Mura Masa & A$AP Rocky „Love$ick”

lovesickcover

A$AP Rocky nagrał swoją zwrotkę do nowej wersji utworu „Lovesick Fuck” Mura Masy. Nowa kolaboracja została nazwana zatem „Love$ick”. Brytyjczyk przygotował z tej okazji nawet specjalną okładkę singla, szykując się do wydania debiutanckiej płyty w przyszłym roku. Jak doszło do tej współpracy? Rocky był akurat na kilka dni w Londynie. Wtedy gospodarz utworu postanowił wykorzystać ten fakt i jak sam przyznał, od razu zarezerwował studio Abbey Road, w którym spotkał się z Nowojorczykiem na kilka godzin. Według Alexa, „przebywanie z Rockym w tak legendarnym miejscu było surrealistyczne, acz był to doskonale spędzony czas”. Jako że numer „Lovesick Fuck” od początku był o seksie, opowiedziany w sposób zakręcony, Rocky doskonale odnalazł się w temacie i dosłownie wstrzyknął w niego swoją energię. Posłuchajcie efektu poniżej.

Nowy teledysk: Mura Masa feat. Shura „Love For That”

muramasashuravid

„Love For That” to ostatni singiel młodego, brytyjskiego producenta. Mura Masa połączył w nim siły z Shurą, która swoim łagodnym wokalem oprawiła elektroniczne dźwięki przygotowane przez artystę. Dawkę emocji zawartą w utworze doskonale odzwierciedla opublikowany niedawno teledysk. Klip skupia się na dwójce tancerzy. Wykonując choreografię opowiadają oni krótką historię bogatą w różne uczucia i stany — od miłości po złość i samotność. Obrazek stanowi świetne dopełnienie kawałka, który zapowiada najnowsze wydawnictwo Brytyjczyka.

Nowy utwór: Mura Masa feat. Shura „Love For That”

muramasa-shura

Młody brytyjski producent Mura Masa wciąż sprawia mi ogromną radość, bo do współpracy wybiera właściwie same wyjątkowo lubiane przeze mnie wokalistki. Zaczęło się od Billie Black, następnie artysta umieścił na swojej ostatniej epce utwór nagrany z Nao, a tym razem połączył siły z Shurą. „Love For That” dream popową aurę charakterystyczną dla Shury zestawia z produkcją Mura Masy, która stopniowo rozwija się i przechodzi od delikatnej po iście klubową. Kawałek jest pierwszym singlem z jeszcze niezatytułowanego, nowego albumu Brytyjczyka i po raz kolejny pokazuje, jak duży talent i wyczucie posiada artysta.

Mura Masa i Nao coverują „Thinkin Bout You” Franka Oceana

nao-muramasa

Jest kilka takich moich prywatnych odkryć muzycznych, z których jestem niesamowicie dumny. Bez wahania zaliczam do nich młodą, niezwykle utalentowaną wokalistkę Nao. Brytyjka już w zeszłym roku przykuła moją uwagę debiutancką epką So Good, a swój nieprzeciętny zmysł do poruszania się w świecie współczesnego R&B potwierdziła rewelacyjnym minialbumem February 15 na początku maja. Być może już wkrótce Nao zagości w głośnikach większej ilości osób, bo — co mnie ogromnie cieszy — artystka pojawi się na drugim albumie Disclosure. Ostatnio przyszło jej współpracować także z innym producentem z Wysp — Nao nie tylko zaśpiewała na epce nagranej w tym roku przez Mura Masę (i wykonała najbardziej przebojowy numer z tego wydawnictwa), ale wspólnie z Brytyjczykiem wystąpiła w serii Piano Sessions BBC Radio 1. Artyści zaprezentowali cover utworu Franka Oceana „Thinkin Bout You”. Z tym niełatwym zadaniem poradzili sobie wyjątkowo dobrze, a ja mam kolejny dowód talentu Nao, której mocno kibicuję.

A Disclosure w towarzystwie Nao brzmią właśnie tak:

Nowe EP: Mura Masa Someday Somewhere

muramasa-ep

Gdyby nie ci, którzy odpowiadają za produkcję muzyki, to jej rozwój byłby właściwie niemożliwy. Stale piszemy o nowych, zdolnych wokalistach, ale równie istotne jest zwrócenie uwagi na świeże postaci na scenie beatmakerskiej. Mura Masa już dwa lata temu, jako szesnastolatek, wydał swoją debiutancką epkę, a w listopadzie ubiegłego roku pojawił się jego pierwszy długogrający krążek Soundtrack to a Death, który zebrał same przychylne opinie na wielu internetowych blogach. Brytyjczyk zawitał na naszym portalu już wcześniej, za sprawą swojej rewelacyjnej kolaboracji z Billie Black (utwór „This Simple Pleasure„), ale dziś należy poświęcić mu zdecydowanie więcej czasu. Okazję do tego stanowi opublikowana właśnie epka Somebody Somewhere. Wydawnictwo jest nie tylko niezwykłym dowodem talentu producenta, ale też świadectwem jego rozwoju i zmysłu polegającego na łączeniu wielu inspiracji w spójną całość. Całość nie byle jaką, bo w pewien sposób futurystyczną i dającą nadzieję na innowacyjne podejście do okołosoulowych dźwięków. Mura Masa dekonstruuje dorobek brytyjskiej sceny klubowej i korzysta z licznego arsenału elektronicznych rozwiązań, od ciepłych syntezatorów po chłodne, intensywne bity. Znakomicie wplata sample wokalne, bawi się tempem i nastrojem, a dodatkowo spośród nowych artystów do współpracy zaprasza prawdziwe perełki. „Firefly” ze świetnym wokalem mojej osobistej ulubienicy Nao porwie każdego, a „Terrible Love” z Denai Moore zadba o interesującą atmosferę. Z kolei „Low” z Jay’em Princem to zdecydowany ukłon w stronę hip hopowych klimatów, co nie znaczy, że pozostałe utwory odbiegają poziomem od tych z gościnnymi występami. Stanowią one równie mocne ogniwo. Somebody Somewhere to rewelacyjna pozycja na tle pozostałych, tegorocznych minialbumów.

 

Nowy utwór: Billie Black & Mura Masa „This Simple Pleasure”

Billie_Black

Dziewiętnastolatka jest na dobrej drodze, by rozkochać w sobie tysiące głów spragnionych świeżych brzmień spod szyldu future soulu/popu/r&b. Jej pierwszy singiel zrobił na nas piorunujące wrażenie. Nie inaczej jest w przypadku Prostej Przyjemności, za którą muzycznie odpowiada Mura Masa – siedemnastoletni Brytyjczyk. Producent wspomina okoliczności powstania tego utworu (więcej…)