mutya keisha siobhan
Nowy utwór: MKS „Back in the Day”
Długo trzeba czekać na nowości od MKS, a może należałoby nazwać grupę ponownie Sugababes? Sam się już gubię powoli. Najważniejszym jest, by dziewczyny, które pojawiają się ponownie w pierwotnym składzie, wydały długo oczekiwaną płytę. Raczą nas kolejnym utworem z nadchodzącego wydawnictwa. „Back in the Day” jest balladą z samplem kawałka z 1994 roku o tym samym tytule, artysty o nazwie Ahmed. Słychać w nim wpływy muzyki pop i R&B lat ’90. Nie jest to singiel na miarę powrotu, ale jest przyjemny jako jeden z utworów z płyty, która powinna ujrzeć światło dzienne w tym roku. Poprzednia kompozycja „Flatline” przeszła niestety bez echa. W oczekiwaniu na krążek wciśnijcie play poniżej.
MKS na żywo w Reload Sessions
Mutya, Keisha i Siobhan, czyli dziewczyny z pierwotnego składu Sugababes kontynuują działanie pod nazwą MKS. Tym razem pojawiły się w cotygodniowym show Reload Sessions, gdzie wykonały na żywo cover popularnej ostatnio piosenki „Royals”, która w oryginale śpiewana jest przez siedemnastoletnią Lorde — wokalistkę z Nowej Zelandii. Ponadto MKS zaprezentowały się w nowym utworze „No Regrets”. Jest to kolejny po „Flatline” kawałek, który znajdzie się na albumie zespołu zapowiadanym na początek nadchodzącego roku. Dziewczyny udowodniły, że nadal świetnie brzmią na żywo, a „No Regrets” to przyjemna ballada, której warto posłuchać w oczekiwaniu na więcej. Oba występy poniżej.
„Flatline” MKS zremiksowane

Nowy teledysk: Mutya Keisha Siobhan „Flatline”

Nowy utwór: Mutya Keisha Siobhan „Flatline”
Mutya Keisha Siobhan brzmi trochę jak Vicky Cristina Barcelona. Użycie akronimu MKS wydaje się więc dobrym pomysłem. MKS to oryginalny skład brytyjskiego zespołu Sugababes. Dziewczyny przeszły swoistą reintegrację i zaprezentowały kilka miesięcy temu cover utworu „Swimming Pools” Kendricka Lamara. Teraz przyszedł czas na przedstawienie swojego autorskiego materiału. „Flatline” to pierwszy singiel MKS, który ma ukazać się 1 września. Producentem utworu jest mój ulubieniec Dev Hynes, odpowiedzialny między innymi za genialne brzmienie epki True Solange. W podkładzie mamy więc trochę funku i przyjemny klimat lat osiemdziesiątych. Dziewczyny śpiewają tak harmonijnie, jakby długa przerwa we współpracy nie stanowiła żadnego problemu. Trzymamy kciuki za pomyślny powrót, oby w jak najlepszym, soulowym, miskowym, naszym stylu. Odsłuch poniżej. Jak wrażenia?
