mya
Mya i Macy Tańczą z Gwiazdami

Na niedawno ogłoszonej, pełnej liście uczestników amerykańskiej edycji programu ,,Taniec z Gwiazdami” znalazły się 2 nazwiska, a w zasadzie artystyczne pseudonimy, które mogą zainteresować czytelników ,,soul miski”. Tańcować przed kamerami będą bowiem Mya i Macy Gray (swoją drogą, mamy nadzieję, że w natłoku podskoków i innych tanecznych kroków ta ostatnia zdąży na swój warszawski koncert 6-go września).
Podczas gdy w polskiej edycji tanecznego show na parkiecie można zobaczyć takie gwiazdy pierwszej polskiej wielkości jak np. Katarzyna Figura, co świadczy o tym, jak bardzo jest u nas wszystko wywrócone do góry nogami (albo po prostu o biedzie … ), w amerykańskiej próżno by szukać hollywoodzkich graczy kategorii A, B czy C. Udział w tym telewizyjnym programie byłby ujmą dla ich wizerunku i wstydliwą plamą w CV. (więcej…)
Nowy teledysk: Mya ‘Paradise’
Mya wydaje swój album na początku grudnia. Szczegóły dotyczące przyszłego krążka “Sugar & Spice” możecie przypomnieć sobie tutaj. Ja powiem tylko, że Mya musiała wyemigrować aż Japonii bo w rodzinnym kraju nikt jej nie chciał. Jak było dokładnie wie tylko ona sama. W każdym razie do sedna. Pierwszym singlem jest kawałek ‚Paradise’ i do niego też został nakręcony klip, Video jest bardzo, bardzo, bardzo średnie. Można powiedzieć nawet, że słabe. Przebierająca, wijąca się, różowousta Majka, nie jest żadnym zaskoczeniem chyba dla nikogo. A podobno miał być wielki powrót! Redaktorka Beci przewidywała słonie i bańki mydlane, a dostała w zamian nędzne akwarium z wodą. Bywa.
Nowy album Myi już w grudniu!

Ha! Tego się nie spodziewaliście, co? Mya, nasza poczciwa, niedoceniona Mya, której nie udaje się wydać płyty od 2003 roku, kiedy to pojawił się jej krążek „Moodring”, zbuntowała się, olała swoją dawną wytwórnię Motown Records (która notabene jako pierwsza olała ją) i przeniosła się do niejakiej Manhattan Records. Już zaraz, bo 3 grudnia, nastąpi premiera jej długo oczekiwanego albumu! Ale nie łudźcie się, nie będzie to „Liberation”, które miało być wielkim comebackiem piosenkarki, a w efekcie, po milionie pushbacków, zostało wydane jedynie w wersji do ściągnięcia w Japonii rok temu… Za miesiąc światło dziennie ujrzy płyta pt. „Sugar & Spice” (okładka powyżej). Mya strzeliła focha na Amerykanów i album wyda jedynie w Japonii. Pierwszym singlem z płyty będzie utwór „Paradise” (wyprodukowany przez Ne-Yo). Możecie go posłuchać poniżej w naszym playerze. Dla mnie kawałek jest nieco zbyt hmm… disneyowski? Jeśli ujrzymy klip, to nie zdziwiłabym się, gdyby występowała w nim Mya latająca na bańkach mydlanych z rysunkowymi słoniami (te skojarzenia ze słoniami to pewnie przez tę nową okładkę Pinnaweli).
Mya – Paradise
[audio:Mya – Paradise.mp3]

Mya to jedna z moich ulubionych wokalistek i przykro mi patrzeć, jak jej się nie powodzi. Mam nadzieję, że zdoła powrócić na rynek z jakimś hitem na miarę „Case Of The Ex”. Tylko czy akurat to jest właśnie odpowiedni sposób…? Ja i tak trzymam kciuki za Majkę! Mam nadzieję, że nowy album będzie lepszy niż niektóre kawałki z „Liberation”, na tyle dobry, by został wydany na całym świecie. Po skoku zobaczycie tracklistę „Sugar & Spice”.
Mya na premierze swojego filmu „Love For Sale”
W dniu wczorajszym, t.j. 8 sierpnia, podczas dwunastego dorocznego American Black Film Festival nastąpiła premiera najnowszego filmu z udziałem wokalistki Myi Harrison, noszącego tytuł „Love For Sale”. Ta podobno romantyczna komedia opowiada o dostawcy kurierze Treyu (Jackie Long), który jest spłukany i którego olewa dziewczyna jego marzeń Kiely (Mya). Pewnego dnia uwodzi go starsza Katherine (Melyssa Ford) i robią się wielkie komplikacje… Brzmi bardzo wtórnie, do tego film jest ordynarnie dedykowany czarnoskórej widowni – patrzcie: ziomalski akcent lektora w trailerze… Mnie ta produkcja interesuje tylko ze względu na Myę, dla której jest to pierwsza rola pierwszoplanowa (sic!). Do tej pory mogliśmy ją podziwiać raczej w małych rólkach m.in. w „Chicago”, „Dirty Dancing 2”, „Zatańcz ze mną” czy „Przeklętej”. Czy ten film okaże się przełomem w jej aktorskiej karierze? Szczerze w to wątpię… Obejrzyjcie zwiastun:
Poza tym muszę stwierdzić, że Mya ma ogromnego pecha. Jej ostatni album „Liberation”, po chyba dziesięciu przesunięciach daty premiery, nie został nigdy wydany oficjalnie i nie wiadomo, kiedy cokolwiek w kwestii muzycznej u wokalistki ruszy. Fani bardzo ucieszyli się, kiedy oficjalnie ogłoszono, że Majka pojawi się na deskach Broadwayu w musicalu „Chicago”, i to w głównej roli Velmy Kelly (którą w filmie grała Catherine Zeta-Jones). Jednak nasza ulubienica… połamała sobie stopę, przez co nie mogła pojawić się na scenie w maju. Mam nadzieję, że zła passa panny Harrison się odwróci i wkrótce usłyszymy od niej dużo dobrej muzyki. Na przykład takiej, jak kawałek „No Touchin”, pochodzący z niewydanego „Liberation”. Produkcja Akona, ale nie bójcie się, nie śpiewa tutaj, a podkład zrobił naprawdę genialny!
Mya – No Touchin
[audio:05 No Touchin.mp3]Mya odchodzi z wytwórni
W ostatnim wywiadzie dla StarOnlineNews.com Mya wyjawiła, że opuści w tym roku swoją wytwórnie Motown Records oraz, że nie planuje podpisać kontraktu z żadną inną wytwórnią. Oto co powiedziała:
Naprawdę nie chcę podpisywac kontraktu z inną wytwórnią. Jeśli wszystko kończy się tak, że musisz samemu dokładać pieniądze do większości swoich projektów, to czemu nie miałabym wydać płyty sama i mieć z tego dla siebie 100% zysków.


