naked music
Nowy teledysk: Lisa Shaw ‚Tomorrow’
To, że Lisa Shaw wydała niedawno swój drugi krążek ‚Free’ powinniście wiedzieć. Jakiś czas temu w sieci, pojawił się pierwszy promujący teledysk z tego oto albumu, do piosenki ‚Tomorrow’. Jest to bardzo nastrojowa piosenka, słychać w niej ogromnie inspiracje Sade, co do mnie zupełnie nie przemawia. Na płycie jest naprawdę wiele, o niebo lepszych, żywszych, klubowych kawałków. Nie rozumiem wyboru, no ale! nie ma co narzekać. Klip pozostaje w stylistyce piosenki. Może mam już sadefobię, ale nawet Lisa mi ją w nim trochę przypomina. Szczerze mówiąc, gdybym poznała utwór jako pierwszy i nie znałabym wcześniejszych dokonań Pani Shaw, zraziłabym się. Zapraszam do obejrzenia.
Nowy album Lisy Shaw.

Mam nadzieję, że Pani nie trzeba przedstawiać. Lisa Shaw powinna gościć w Waszych umysłach od 2005 roku, wtedy bowiem wydała swoją pierwszą płytę ‚Cherry’ nakładem wytwórni Naked Music (tak, to Ci od wyjątkowej i nietuzinkowej Gaelle). Od tego czasu minęło 4 lata, Lisa zdążyła już zmienić wytwórnię, producentów, ale nie zmieniła jednego – głosu, muzyki i przede wszystkim swojego deep housowego świata. Już 10 marca, ujrzy światło dzienne jej najnowszy album zatytułowany ‚Free’. Będzie to wysublimowany mix takich brzmień jak elektronika, soul oraz r’n’b zawarty na jednym nośniku. Ci, którzy słyszeli debiut artystki wiedzą o czym mowa. Pierwszym singlem jest kawałek ‚Music In You’. Ten, oraz inne utwory z nowej płyty, możecie usłyszeć na jej majspejsowym profilu. Wyczytałam, że jej głos jest nazywany ‘dance/electronic Sade’. Myślę, że gdyby Sade brzmiała jak Lisa Shaw, byłabym ją w stanie nawet polubić, ale że tak nie jest… Skaczcie !
Na naukę nigdy nie jest za późno
Słyszeliście kiedyś o wytwórni Naked Music? Albo o Aquanote? Nie? Ja też nie – do czasu. Do czasu, kiedy któregoś razu siedząc ze znajomymi na piwku (bezalkoholowym, a jakże) usłyszałem płynące z głośników dźwięki, które zaaferowały mnie na tyle, by podejść do obsługi i zapytać, cóż to oni fajnego tu puszczają. Miałem szczęście natknąć się na kawałek, który prezentuję poniżej. Sama Naked Music jest wytwórnią skupiającą raczej artystów zajmujących się zdecydowanie tanecznymi dźwiękami, choć ich podopieczni mogą poszczycić się remixami takich sław jak Kelis czy Sade i zdecydowanie nie skronią od okołosoulowych romansów (kojarzycie Gaelle?). Za przykład niech posłuży właśnie Aquanote, za którym to pseudonimem kryje się producent Gabriel Rene. Niżej próbka jego możliwości, które zaprezentował na albumie „the Pearl” (2002) – utwór pt. „Heartbreaker”. Więcej takiej muzyki w miejscach publicznych! Enjoy.
