Wydarzenia

nat king cole

Jazzowe Walentynki od Mateusza Krautwursta

Data 14 lutego jednoznacznie kojarzy się z dniem zakochanych. To coroczne święto jest świetną okazją nie tylko do tego, by w oryginalny lub bardziej tradycyjny sposób wyrazić swoją miłość do drugiej połówki, ale również czas, w którym warto zanurzyć się w dźwiękach przesiąkniętych wzniosłymi uczuciami. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi wokalista i kompozytor Mateusz Krautwurst, który przygotował dwa nastrojowe utwory, będące opracowaniami jazzowych klasyków, które zdecydowanie kojarzą się z Walentynkami. Pierwszym z nich jest energetyczne „Nature Boy” z repertuaru Nat King Cole’a, z kolei drugi, to szeroko znana kompozycja „My Funny Valentine”, której oryginał kojarzy się przede wszystkim z Frankiem Sinatrą. Wspomniane piosenki zostały dziś udostępnione na wszystkich istotnych serwisach streamingowych, takich jak Spotify, Tidal czy Apple Music, więc macie jeszcze sporo czasu do wieczora, by dodać je do Waszej romantycznej playlisty!

Tyler, The Creator prezentuje kawałek z filmowego soundtracku

Już 30 listopada w polskich kinach pojawi się najnowsza wersja filmu o Grinchu – zielonym stworku, który nienawidzi Świąt Bożego Narodzenia. A kto bardziej nadaje się do pracy nad soundtrackiem do tej opowieści niż sam Goblin? Twórcy postanowili namówić Tylera do stworzenia singla promującego obraz. Jak raper poradził sobie z tym zadaniem? O tym możemy przekonać się już dziś. „You’re A Mean One, Mr. Grinch” to kawałek otwierający ścieżkę dźwiękową, która będzie mieć premierę 9 listopada. Pod spodem znajdziecie kompletny spis utworów.

Spis utworów:

1. Tyler, the Creator “You’re a Mean One, Mr. Grinch”
2. Tyler, the Creator “I Am the Grinch”
3. Run-D.M.C. “Christmas Is”
4. Jackie Wilson “Deck the Halls”
5. The Brian Setzer Orchestra “Run Rudolph Run”
6. The Supremes “Favorite Things”
7. Buster Poindexter and His Banshees of Blue “Zat You Santa Claus?”
8. Run-D.M.C. “Christmas in Hollis”
9. The Brian Setzer Orchestra “Jingle Bells”
10. Nat King Cole “The Christmas Song (Merry Christmas to You)”
11. Pentatonix “God Rest Ye Merry Gentlemen”
12. Danny Elfman “A Wonderful Awful Idea”
13. Danny Elfman “Stealing Christmas”

Świąteczna odliczanka: The Nat King Cole Trio „The Christmas Song (Merry Christmas to You)”

natkingcole

Trudno uwierzyć w to, że od ostatnich świąt minął już prawie rok i niebezpiecznie zbliżamy się do kolejnych. A jeszcze trudniej w to, że świąteczny klasyk Nat „King” Cole’a „The Christmas Song” kończy w tym roku 63 lata, jako że po raz pierwszy wydano go w grudniu 1946 roku! I tym właśnie niewiarygodnie leciwym, ale jakże wspaniałym utworem w mikołajkowy wieczór inauguruję tegoroczną Świąteczną odliczankę!

Recenzja: Boyz II Men – Love

boys2menlove

„Bo z chłopakami nigdy nie wie, oj nie wie się, czy dobrze jest czy może jest, może jest już źle…„ śpiewałby sobie zapewne Jerzy Połomski, gdyby był dziewczyną… Dziś śpiewam ja, po przesłuchaniu nowej 8 płyty zespołu Boyz II Men (nie wliczam tu albumów z piosenkami świątecznymi itd.). Cóż trzeba przyznać zawsze miałam do nich słabość. Bo jak można nie mieć do pięknie, harmonijnie śpiewających facetów, ładne piosenki o miłości? Niestety od czasu odejścia w 2003 roku (z powodów zdrowotnych) Michaela McCaryego, forma grupy coraz bardziej schodzi w dół. W ciągu tych ostatnich sześciu lat grupa wydała 4 krążki (Throwback, Vol. 1 (2004) The Remedy (2006), Motown: A Journey Through Hitsville USA (2007) , Love (2009) i tylko jeden (ten z 2006 roku) z własnym, nowym materiałem. Pozostałe płyty zapełnione zostały coverami. I tak jak narzekać nie można na pełen motownowskich hitów album Motown: A Journey Through Hitsville USA, tak ich ostatnie dzieło Love to już porażka grupy.

(więcej…)

Bonusy z reedycji EP-ki Janelle Monáe

janelle.jpg

Premiera reedycji EP-ki Janelle Monáe „Metropolis: The Chase (Special Edition)” nastąpi za niecały tydzień, my tymczasem znamy już wszystkie utwory z tego wydawnictwa. Do pięciu piosenek, które znaliśmy od ubiegłego roku, doszły dwa bonusy. „Smile” to cover pieśni Nat King Cole’a, gdzie przy subtelnym akompaniamencie gitary akustycznej Janelle daje wielki wokalny popis. Jednocześnie (przynajmniej dla mnie) utwór jest… nieco nudny. Za to następny kawałek „Mr. President”, już autorska kompozycja Monáe, przypomina klimatem piosenki Amy Winehouse – pierwsze takty szalenie przypominają mi jej „He Can Only Hold Her”. Piosenka ma dość wyraźne polityczne przesłanie, zapakowane w urocze trąbki z lat 60.-tych. Na pewno te bonusy to mały odskok Janelle od jej fantastyczno-naukowych zapędów, coś ciekawego dla ucha, niemniej jednak ja osobiście czekam na więcej nieszablonowych, kosmicznych songów w stylu „Many Moons” czy „Violet Stars Happy Hunting”. Ciekawe, kiedy dane nam będzie usłyszeć drugą z trzech zapowiadanych EP-ek, albo jeszcze lepiej – cały album długogrający?

Janelle Monáe – Smile

[audio:janelle_smile.mp3]

Janelle Monáe – Mr. President

[audio:janelle_mr_president.mp3]