Wydarzenia

Pharrell Williams

Azealia Banks przedstawia klip do „ATM JAM”

Nowy teledysk Azeali Banks. Są dziewczyny, jest blichtr, błysk, złoto, srebro i wszystko czego spragnione oczy fanów raperki mogłyby sobie zażyczyć. Nasza bohaterka jak zwykle robi mądry i słuszny użytek z tego co ma najlepsze, łącząc w jedną całość odrobinę rapu, kiczu, kręcenia tyłkiem i kontrowersji w postaci legendarnych już (i przejedzonych) symboli w postaci wielkiego oka i trójkątów równobocznych. Jak się jednak okazuje, teledysk niezbyt pomaga dosyć leniwemu singlowi z jej nadchodzącego albumu. Czasem bowiem mamy do czynienia ze zjawiskiem, w którym to świetny klip sprawia, że muzyka zyskuje na wartości, lecz tym razem ten eksperyment nie przyniósł oczekiwanych efektów. Ot co, kolejna wizualizacja przepełniona scenami przedstawiającymi nudne, skaczące panienki w kolorowym bikini. Been there, done that.

Azealia Banks na żywo na 1Xtra Live

Gdy Azealia występuje na żywo, jest to performance z prawdziwego zdarzenia. Kolejna jej wizyta w Anglii poskutkowała krótkim, 20-minutowym setem na festiwalu organizowanym przez radiostacje BBC1. Było wszystko, czego można by chcieć od wokalistki jej formatu, lecz zabrakło jednego; żywej publiki. To już nie pierwszy raz, kiedy brytyjscy uczestnicy zawodzą podczas występów mainstreamowych amerykańskich muzyków. Nie ma się co jednak temu dziwić — zazwyczaj przeciętny uczestnik festiwalów tego typu ma około 45 lat, żonę i dwójkę dzieci na głowie, a zatem trudno od tak typowego Brytyjczyka wymagać znajomości hitów panny Banks. My natomiast znamy jej twórczość lepiej i z pewnością nieco mocniej byśmy zatupali nogą będąc pod sceną gdy z głośników lecą takie hity jak „212”, „Liquorice” czy „1991”. Sprawdźcie w jakiej formie jest raperka z Harlemu i trzymajcie kciuki za jej „nadchodzący” album!

Kaytranada remiksuje numer Azeali Banks

artworks-000057154483-4k2ig9-t500x500
Azealia Banks baaaaardzo powoli przygotowuje się do wydania debiutanckiej płyty i choć nie usłyszymy jej w tym roku, raperka zaprezentowała ostatnio pełną listę piosenekBroke With Expensive Taste. Oczekiwania na album umila nam sam Kaytranada, który podjął się nie lada wyzwania (ale w sumie co to dla niego?) i zremiksował jeden z ostatnich numerów Azeali, „ATM Jam”. Śmiem twierdzić, że jego barwna przeróbka jest dużo lepsza niż oryginał. A wy?

Nowy teledysk: Daft Punk feat. Pharrell Williams „Lose Yourself To Dance”

Tak jakby nam było ich mało, dziś wracają z nowym teledyskiem. Legendy francuskiej muzyki elektronicznej i człowiek odpowiedzialny za kilka klasycznych utworów poprzedniej dekady znów osiągają mainstreamowe szczyty, tym razem wypuszczając w świat nowy klip do utworu „Lose Yourself To Dance”. Jak wskazuje tytuł, kawałek idealnie nadaje się na parkiet i z pewnością jeszcze nie raz usłyszymy go podczas weekendowych szaleństw. Miłego oglądania.

Nowy utwór: Earl Sweatshirt „Burgundy” (Produced by Pharrell)

I oto pojawia się oficjalna wersja utworu „Burgundy”, który zapowiada nadchodzący wielkimi krokami album Doris. Słysząc track wcześniej w trailerach, moje oczekiwania wobec jakości były dosyć spore, i myślę, że pełna wersja je w zupełności zaspokaja. Jedyny mankament i kwestia pozostająca zagadką to długość utworu. Miejmy nadzieje, że ostatecznie numer będzie zawierał jeszcze jeden bądź dwa wersy Earla. W każdym bądź razie jeśli cały krążek będzie brzmiał podobnie, z pewnością zyska miano jednego z najlepszych wydawnictw tego roku. 20 sierpnia rozwiąże wszelkie wątpliwości. Stay tuned.

Nowy utwór: Pharrell Williams „Happy”

Pharrell Williams mimo braku jakichkolwiek nadchodzących oficjalnych wydawnictw wcale nie próżnuje. Artysta na przestrzeni ostatniego roku udzielał się m. in. u boku takich artystów jak Frank Ocean, Rick Ross, Kendrick Lamar czy Wiz Khalifa, a następne miesiące mają przynieść kolejne produkcje na albumach Fabolousa, Earla Sweatshirta czy Azeali Banks, na co z niecierpliwością czekamy. Jak więc pokazują statystyki, Skateboard P dba ostatnio bardzo o swoich kolegów z branży, a dziś natomiast ku naszej uciesze postanowił zadbać także o swoich fanów, wypuszczając track na którym postanowił zaśpiewać sam. Jego najnowszy solowy wyczyn to utwór zatytułowany po prostu „Happy”, gdzie wokalista dzieli się ze światem wszystkim co w jego życiu pozytywne i radosne. Numer w bardzo dużym stopniu przypomina stare dobre brzmienie z pierwszych albumów grupy N.E.R.D, której Williams jest członkiem. Wszystkim fanom Pharrella przedstawiamy zatem kawałek i zachęcamy do słuchania, a także dzielenia się z nami wrażeniami. Aha, no i track oczywiście jest częścią soundtracku do filmu Despicable Me 2 – miłego odsłuchu!

Daft Punk zdradzają tracklistę Random Access Memories

Daft-Punk-Random-Access-Memories-612x612 (1)

Daft Punk wracają! Tak, jak już donosiliśmy nowy album Random Access Memories zaplanowany jest na 20 maja. W powstawaniu krążka brali udział liczni goście zaproszeni przez francuski duet m.in. Nile Rodgers, Paul Williams, Giorgio Moroder, Pharrell Williams, Todd Edwards, DJ Falcon, Chilly Gonzales, Panda Bear czy Julian Casablancas z The Strokes. Pierwszym singlem ma zostać utwór „Get Lucky” — klimatyczne nu-disco z Pharrellem na wokalu i Nile’m Rogersem na gitarze. Poniżej obszerny fragment teledysku, który fani mogli zobaczyć już w weekend w ostatnim Saturday Night Live oraz podczas festiwalu Coachella, na którym Daft Punk dość intensywnie promowali swój nadchodzący projekt. Zapowiada się wybornie!

Tracklista:
1. “Give Life Back to Music” (feat. Nile Rodgers)
2. “The Game of Love”
3. “Giorgio by Moroder” (feat. Giorgio Moroder)
4. “Within” (feat. Chilly Gonzales)
5. “Instant Crush” (feat. Julian Casablancas)
6. “Lose Yourself to Dance” (feat. Pharrell)
7. “Touch” (feat. Paul Williams)
8. “Get Lucky” (feat. Pharrell)
9. “Beyond”
10. “Motherhood”
11. “Fragments of Time” (feat. Todd Edwards)
12. “Doin’ It Right” (feat. Panda Bear)
13. “Contact” (feat. DJ Falcon)

Nowy utwór: Leah Labelle „Lolita” (prod. Pharrell Williams)

Okres sesji powoduje, że repertuar goszczący w studenckich głośnikach, to spokojne brzmienia nieprzeszkadzające w pochłanianiu wiedzy. W trakcie przerwy jednak, oprócz kawy, przydają się żywe, nakręcające dźwięki. Po blisko roku od momentu ogłoszenia współpracy z Pharrellem WilliamsemJermainem Dupri oraz wypuszczeniu pierwszego jej owocu w postaci „Sexify”, pojawia się drugi oficjalny singiel Leah Labelle. „Lolita” – skojarzenie z Vladimirem Nabokovem niemal natychmiastowe – to utwór ponownie wyprodukowany przez Pharrella, który zdecydowanie różni się od tego co usłyszeliśmy poprzednio. Wokal Leah jest dojrzalszy, a sam kawałek przywołuje na myśl latynoskie klimaty – przyjemna wizja w mroźne wieczory. Podobno debiutanckiego albumu artystki spodziewać możemy się na jesieni. Myślę, że jeszcze za wcześnie na wydanie wyroku w sprawie Labelle, więc pozostawmy ją w zakładce „obserwowane” i poczekajmy na dalszy rozwój współpracy. A na rozgrzanie w dniu dzisiejszym posłuchajcie poniżej!

Robin Thicke odkrywa w sobie disco

Po wydaniu w grudniu zeszłego roku swojego piątego albumu Love After War, Thicke skupił się na pracy jurora w popularnym, amerykańskim programie telewizyjnym zatytułowanym Duets. Najwyraźniej wokalista zapałał chęcią do pracy nad nowym solowym wydawnictwem, tym razem osadzonym w stylistyce . . . black disco!

Wywiadu, z którego dowiadujemy się o zamiarach Robina, udzielił Niles „Cyrano” Hollowell-Dhar, połowa produceckiego duetu The Cataracs. Cyrano współpracował już z Thicke przy poprzednich produkcjach i teraz znów zasiada z Robinem w studiu.

Artysta chce tym razem odejść od współczesnego brzmienia i pójść w stronę energetycznych, tanecznych dźwięków, zachowując jednocześnie swój zmysłowy wokal i soulowe korzenie. W dopieszczeniu tego materiału pomagają mu również Pharell Williams i will. i. am. co może zaowocować udaną współpracą. Każdy z nich ma własną interpretację tego, co nazywa się disco.

Jedno jest pewne. Robin wchodzi na nieznane muzycznie dla siebie terytorium. Z pewnością będzie chciał pozostać oryginalny i nadać temu projektowi osobisty charakter. Być może niedługo przekonamy się o efektach tych ciekawie zapowiadających się eksperymentów.

Nowy utwór: Mac Miller & Pharrell Williams „Onaroll”

Mac Miller już dłuższą chwilę gada o swym nowym projekcie Pink Slime, którego podjął się wraz z Pharrellem. Na szczęście, nie tylko gada: właśnie wypuścił do internetu jego pierwszą próbkę. Beat jest potwornie uzależniający, jest świetnym miejscem dla Pharrella do złożenia swoich wokali. Lirycznie jest bardzo wulgarnie zabawnie. Aż miło wrócić do początku utworu. Świetna kolaboracja, panowie! „What more could you ask for?” Czekam na więcej.