plotki
Kelly Rowland mdleje na scenie
Kelly Rowland zemdlała podczas występu w upalnym Lagos w Nigerii. Jej rzecznika prasowa przekazała fanom, że upadek był wynikiem odwodnienia. Kelly została zabrana do lokalnego szpitala gdzie zbadano ją a następnie wypuszczono do domu. Podobno jest w dobrej kondycji i powróci do Stanów promować swoją nową płytę.
Tutaj możecie zobaczyć jej wybadek na taśmie. Kelly opadła z sił podczas wykonywania numeru „Say My Name„. (WTF?)
Odowdnienie? Nazwijcie to jak chcecie – ja wiem swoje. Dziewczyna od ponad miesiąca wychodzi z siebie żeby wypromować ten swój nieszczęsny album. Dajcie panience 5 minut przerwy miedzy jednym występem a drugim bo pewnie już leci na jakichś proszkach, żeby za tym wszystkim nadążyć.
Tak czy inaczej gorączka dopada także Polskę i u nas też już prawie Afryka więc pamiętajcie: pijcie dużo napojów, żeby się nie odwodnić jak Kelly.
Jill Scott – Rozwód w stylu Neo-Soul
To już oficjalne. Po miesiącach plotek i spekulacji potwierdzono, że Jill Scott znowu zostanie singlem.
Scott, zdobywczyni dwóch nagród grammy i siła napędowa ruchu neo-soul, jest w trakcie procedury rozwodowej – rozchodzi się z długoletnim partnerem, mężem Lyzelem Williamsem.
Para pobrała się w 2001 roku na Hawajach podczas wakacji. Williams był wówczas cenionym grafikiem i DJ’em. Scott i Williams spotykali się przez 7 lat zanim zdecydowali się na ślub.
Chodziliśmy do klubów, tańczyliśmy, piliśmy, bawiliśmy się (…) tak artystka mówiła o Williamsie w 2001 roku w wywiadzie dla magazynu „Launch”. Ale również chodziliśmy do wesołych miasteczek i na długie spacery. Tak bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie. Cieszę się, mogę powiedzieć, że jestem niezmiernie szczęśliwa, mając go w swoim życiu.
Williams był źródłem inspiracji dla wielu kompozycji Jill, m.in. dla jednego z bardziej lubianych przez fanów utworów Scott „He Loves Me (Lyzel In E Flat)” wykonywanego później także przez Karen Clark-Sheard i Beyonce Knowles.
Ostatnio JIll Scott wystąpiła jako clue dwudniowego festiwalu „Verizon Presents Two Nights Of Soul” w Nowym Jorku podczas którego wystapili także Robin Thicke i Chacka Khan.
Podczas 90-minutowego setu nowo ochrzczona „żywa legenda” (jak nazwała ją gospodarz wieczoru Mo’Nique) zdawała się zmagać ze swoim materiałem, przeskakując piosenki ze swojego repertuaru i zapominając słowa do swojego hitu „Getting in the Way”. Zmieniła także słowa do „He Loves Me” na „You Love Me”, które wykonała we wspaniałym vibratto i sprawiła, że tłum oszalał.
Uważany za najlepszego przyjaciela, Williams przejął stery nad karierą Scott i wraz z jej ochroniarzem zajął się jej menadżmentem. W chwili obecnej koncerty organizuje jej William Morris Agency i rzekomo Scott sama zajmuje się swoją karierą.
35-letnia gwiazda wydała właśnie nowy kawałek – groove’ujący manifest „Hate On Me”. Sama Scott ma się pojawić na nadchodzącej okładce magazynu „Essence” w którym opowie historię swojego rozwodu. Ostatnio Jill zakończyła pracę nad filmem „Why Did I Get Married” (Czemu Wzięłam Ślub) w reżyserii Tylera Perry, w którym zobaczymy także Janet Jackson.
Obecny rzecznik prasowy Jill Scott – Chris Chambers (pracuje również dla Ushera) twierdzi, że jej nowy album ukaże się na jesieni.
Scott, zdobywczyni dwóch nagród grammy i siła napędowa ruchu neo-soul, jest w trakcie procedury rozwodowej – rozchodzi się z długoletnim partnerem, mężem Lyzelem Williamsem.
Para pobrała się w 2001 roku na Hawajach podczas wakacji. Williams był wówczas cenionym grafikiem i DJ’em. Scott i Williams spotykali się przez 7 lat zanim zdecydowali się na ślub.
Chodziliśmy do klubów, tańczyliśmy, piliśmy, bawiliśmy się (…) tak artystka mówiła o Williamsie w 2001 roku w wywiadzie dla magazynu „Launch”. Ale również chodziliśmy do wesołych miasteczek i na długie spacery. Tak bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie. Cieszę się, mogę powiedzieć, że jestem niezmiernie szczęśliwa, mając go w swoim życiu.
Williams był źródłem inspiracji dla wielu kompozycji Jill, m.in. dla jednego z bardziej lubianych przez fanów utworów Scott „He Loves Me (Lyzel In E Flat)” wykonywanego później także przez Karen Clark-Sheard i Beyonce Knowles.
Ostatnio JIll Scott wystąpiła jako clue dwudniowego festiwalu „Verizon Presents Two Nights Of Soul” w Nowym Jorku podczas którego wystapili także Robin Thicke i Chacka Khan.
Podczas 90-minutowego setu nowo ochrzczona „żywa legenda” (jak nazwała ją gospodarz wieczoru Mo’Nique) zdawała się zmagać ze swoim materiałem, przeskakując piosenki ze swojego repertuaru i zapominając słowa do swojego hitu „Getting in the Way”. Zmieniła także słowa do „He Loves Me” na „You Love Me”, które wykonała we wspaniałym vibratto i sprawiła, że tłum oszalał.
Uważany za najlepszego przyjaciela, Williams przejął stery nad karierą Scott i wraz z jej ochroniarzem zajął się jej menadżmentem. W chwili obecnej koncerty organizuje jej William Morris Agency i rzekomo Scott sama zajmuje się swoją karierą.
35-letnia gwiazda wydała właśnie nowy kawałek – groove’ujący manifest „Hate On Me”. Sama Scott ma się pojawić na nadchodzącej okładce magazynu „Essence” w którym opowie historię swojego rozwodu. Ostatnio Jill zakończyła pracę nad filmem „Why Did I Get Married” (Czemu Wzięłam Ślub) w reżyserii Tylera Perry, w którym zobaczymy także Janet Jackson.
Obecny rzecznik prasowy Jill Scott – Chris Chambers (pracuje również dla Ushera) twierdzi, że jej nowy album ukaże się na jesieni.
Jill Scott i Lyzel Williams

