remix
Zremixowane PCD

Jak spalony jest Polow Da Don? Otóż bardzo, chyba od czasu „Whatever U Like” Nicole Scherzinger nie usłyszałem żadnego ciekawego bitu stworzonego przez niego, a te orientalne wstawki już dawno przestały być modne. I tym samym uważając drugi singiel dziewczyn z The Pussycat Dolls, czyli „Whatcha Think About That” za całkiem dobry numer, miałem nadzieję, że doczekam się jakiegoś porządnego remixu zrobionego przez Darkchilda, jak to miało miejsce przy „When I Grow Up” (pamiętacie ten bit zainspirowany „Thrillerem”?). I tak właśnie się stało – niedawno otrzymaliśmy oficjalny remix nowego singla. Cóż mogę powiedzieć – jest świetny i na pewno lepszy niż oryginał, a perkusja to już w ogóle mistrzostwo.
Audio: Lupe Fiasco „Paris, Tokio (Remix)”
Wydawać by się mogło, że Lupe Fiasco ostatnio nieco przycichł. Jest w tym nieco prawdy, ponieważ Lupe autentycznie znacząco wyhamował, by móc zacząć przygotowywać się do nagrywania swojego nowego dzieła, L.U.P.N.. Ma to być ponoć ostatnie wydawnictwo Fiasco. Artysta wyznał jakiś czas temu, że nie ma ochoty dłużej rapować. Zamierza za to zabrać się za napisanie książki i wydawanie takich artystów jak Matthew Santos, jego stały kolaborator. Konsekwencja nie jest zbytnio popularną cechą wśród artystów, więc nie zdziwiłabym się, gdyby Lupe jeszcze wycofał się z tej zapowiedzi. Choć to Lupe, a Fiasco różni się znacząco od rzeszy odchodzących ze sceny i następnie powracających jak boomerangi wykonawców. Co ma być, to i będzie. Na szczęście na razie nie trzeba zawracać sobie głowy przyszłością. Raper właśnie wypuścił remiks do utworu Paris, Tokio, pochodzącego z wydanego w zeszłym roku albumu The Cool. Nowa wersja kawałka na pewno nie jest rewolucyjna, ale za to udzielają się w niej Pharrell, Q-Tip i Sarah Green. Robią to na tyle zacnie, że warto ich posłuchać.
Lupe Fiasco – Paris, Tokio (Remix) ft. Pharrell, Q-Tip, Sarah Green
[audio:ptrmx.mp3]
Nowy teledysk: Michelle Williams
…choć nie do końca. To wcale nie jest nic fresh, a tylko nowy obraz do remixu pierwszego singla z płyty „Unexpected„, czyli „We Break The Dawn” – w oficjalnie nazwanej części drugiej kawałka gościnnie udziela się Flo Rida. I tak właśnie, mamy tutaj sporo niewykorzystanych scen z videoshootu, a tego jak pamiętamy z bloga Michelle było sporo, bo około dwudziestu godzin. Co dziwne, nie dokręcono żadnych scen z Flo Ridą, choć może to i dobrze. I mówcie co chcecie, ale ja uważam, że zarówno teledysk, jak i kawałek zostały naprawdę niedocenione.
Moje pytanie: Gdzie klip do „The Greatest„?!
Robin czaruje z Mary J.
Może i się spóźni, ale na pewno nie pozwoli nam czekać na siebie o suchym pysku. Robin Thicke wypuścił właśnie remiks do utworu Magic, który wprawdzie ma niewiele wspólnego z remiksem, ale za to towarzyszy mu w nim Mary J Blige. To nie pierwsze spotkanie Robina z Mary J. Artyści nagrali już wspólny utwór na składankę Mary J. Blige & Friends, wydaną w 2006 roku. Teraz razem planują nakręcić teledysk do poniższej wersji Magic, a we wrześniu wyruszyć we wspólną trasę koncertową. Mary nie ma ostatnio zbyt dobrej passy. Zebrały się nad nią złe chmury, zła karma, ten pozew i Wasze zakrawające o profanacje komentarze dotyczące kawałka, który przypadkowo zdarzyło się również nagrać niejakiej Ciarze. MJB to jednak zawodniczka wagi ciężkiej, więc nie raz upadała i ostro dostawała. Jeszcze się z tego wykaraska, a Robin jej pomoże, o.
RobinThicke – Magic (Remix [?]) ft. Mary J. Blige
[audio:magic-rmx.mp3]
New video: N*E*R*D feat. kanYeWest, Lupe Fiasco & Pusha-T – Everyone Nose (Remix)
Pharrell i spółka nie próżnują. Po klipach do dwóch pierwszych singli z nowego albumu oraz wideo promującego kampanię reklamową Converse „My Drive Thru” przyszedł czas na kolejny teledysk, tym razem do remixu tego pierwszego, czyli „Everyone Nose”. W tym iście kosmicznym przedsięwzięciu gościnnie pojawili się raperzy kanYeWest, Lupe Fiasco oraz Pusha-T z The Clipse. Sam obraz jest cybernetyczny, komputerowy przywodzący na myśl projekty M.I.A., kanYeWest’a czy „Move Your Feet” Junior Senior. Zobaczcie sami!
Nowości od Mariah

Dumnie prezentuję naszym czytelnikom 2 remiksy utwórów z najnowszej płyty Mariah Carey „E=MC²”. Pierwszy z nich to remix obecnego singla „I’ll Be Lovin’ U Long Time” z udziałem zasłużonego LL Cool J‚a, u, ale niestety nie potrafię skojarzyć, jakiego sample’a użyto, a całość brzmi dziwnie znajomo… LL Cool J prężnie nawija o letnich miłostkach w towarzystwie Mimi, a funkujący podkład odświeża całość.
Drugi utwór typowany jest na 4 singla z płyty, jest to „remiks” znakomitego „Side Effects„. Mariah pocieszana jest przez Busta Rhymesa, który radzi jej, by zrobiła „Brush it off„, gdyż „Shake it off” jest w tym roku passe… Remiks niestety nie wnosi rewolucji w tym utworze i nie wróżę sukcesu na listach. Mariah wprawdzie zaczęła promocję „Side Effects” występem u Jimmy’ego Kimmela, ale niestety wspomagała się playbackiem…
Po cichu mówi się o re-edycji albumu, na której ma pojawić się sam Stevie Wonder, oraz utwór wyprodukowany przez Darkchilda. Zapewne, nie zabraknie też kolejnego kawałka JD. Jednakże, żadna z tych informacji nie została oficjalnie potwierdzona i nawet nie wiemy, co będzie 4tym singlem.
Póki co nachodzi mnie refleksja, co się stało z legendarnymi remiksami utworów Mariah z lat 1996-2001, kiedy była ona praktycznie pionierką kolaboracji z hip-hopowcami, nagrywała zupełnie nowe wokale do utworów, zmieniała podkłady, kręciła osobne teledyski do zremiksowanych singli. Chyba nie muszę przypominać, o jakie utwory mi chodzi…
Mariah Carey ft. LL Cool J – I’ll Be Lovin’ U Long Time (Remix)
[audio:illbelovinulongtimermx.mp3]
Mariah Carey ft. Busta Rhymes – Side Effects (Remix)
[audio:sideeffectsrmx.mp3]
Audio: Katy Perry – „I Kissed A Girl (Remix)” ft. MIMS
Jeśli w ostatnim czasie nie zaszyliście się w jaskini, musieliście słyszeć o
Katy Perry. Wprawdzie ja jestem obecnie bardzo zaszyta (choć to nie esperal), ale zanim udałam się na to wygnanie, zdążyłam wywąchać o co tyle krzyku z tą panną. Widząc oszałamiające kariery, które w ostatnich latach zrobiły niezbyt grzeczne i strasznie pyskate dziewczyny z Wysp zwanych Brytyjskimi (Lily Allen, Kate Nash, etc), państwo zza Oceanem pomyśleli sobie, że fajnie i opłacalnie byłoby przekopiować to na ichniejszy grunt. Bo tak naprawdę Ameryka to kraj w pewien sposób bardzo odtwórczy, ale przez to, że dysponują dużym budżetem oraz ego, wydaje się nam wszystkim naiwnym i zapatrzonym w tę wielkość, że robią coś rewolucyjnego. To lekkie uproszczenie, ale nie możesz się nie zgodzić, drogi czytelniku, że nie ma w nim choć ziarnka prawdy. W każdym razie tak mniej więcej powstała Katy Perry. Niestety jej album nie dorasta do pięt jej brytyjskim koleżankom, choć z drugiej strony nie można spisać go ostatecznie na straty. Płyta One Of The Boys zawiera bowiem przynajmniej dwa całkiem inteligentne, uszczypliwe i dowcipne single: wydany w zeszłym roku Ur So Gay (w którym Katy m.in. śpiewa, że:mam nadzieję, że powiesisz się na swoim szaliku z H&M Smark!) oraz I Kissed A Girl, który skutecznie zdominował listę Billboardu. Katy właśnie wypuściła remiks tego ostatniego utworu, którego ,,przesłanie” może stać się nie tylko ilustracją, ale także punktem kulminacyjnym niejednej imprezy. Niekoniecznie letniej i niespecjalnie dekadenckiej, ale to już zależy od tego jak chcielibyście (chciałybyście?) się tłumaczyć. Ta wersja odpowiada mi zdecydowanie o wiele bardziej niż jej pop-rockowy pierwowzór. W remiksie owej pannicy towarzyszy MIMS. Tak, wszystkie lepsze paszczaki były niedostępne.
Katy Perry I Kissed A Girl (Remix) ft. MIMS
[audio:kag-rmx.mp3]
New video: Santogold „L.E.S. Artistes”
Jak ostatnio Wam wspominałam, Santogold kręciła w Los Angeles klip do utworu „Creator”, który miał być pierwszym singlem z jej nadchodzącego debiutanckiego krążka. Widać jednak, że panna Santi White nie próżnuje i nie robiąc chwili przerwy wybrała się do Londynu, by nakręcić kolejne video, tym razem do „L.E.S. Artistes”. I to właśnie ten ostatni kawałek jest nam dane zobaczyć w wersji wizualnej jako pierwszy. Reżyserką jest Nima Nourizadeh, która wyreżyserowała m.in. klip Sophie Ellis Bextor do „Me And My Imagination” i „Oh My God” Marka Ronsona i Lily Allen. Bez wahania stwierdzam, że jest to jak do tej pory najlepszy i najbardziej niezwykły teledysk w roku 2008 (może się z nim mierzyć tylko „Flashing Lights” Kanye’go). Powalające, dwuznaczne obrazy, niesamowity „układ taneczny”, koń i owoce, mnóstwo emocji oraz nienarzucająca się Santogold. Teledysk idealnie pasuje do samego utworu, który jest artystyczny i introwertyczny. Polecam z pełną odpowiedzialnością i od dziś głoszę hasło „I believe in Santogold!”. A jak ktoś twierdzi, że Santi jest kopią M.I.A., to zmieni zdanie po tym cudownym muzyko-obrazie.
PS: Magazyn Fader (na okładce którego pojawiła się Santogold) na swojej stronie zaoferował remix „L.E.S. Artistes (XXXchange Remix)” do ściągnięcia za darmo. Zapraszam TUTAJ po legalny download!
(Nareszcie mogę wklejać filmiki, dzięki Sis!)




