Wydarzenia

rick ross

Nowy utwór: Avery Storm „Disinformation”

artworks-000104114145-twxdnr-t500x500 Zdaje się, że o tym wokaliście jeszcze nie mieliśmy przyjemności pisać. Nie dajcie się zmylić i nie myślcie, że Avery Storm stawia pierwsze kroki w szoł biznesie, co to to nie. Ten pochodzący z New Jersey chłopak o włoskich korzeniach ma za sobą współpracę m.in. z takimi gwiazdami jak Nelly, Diddy czy Rick Ross. A ostatnimi czasy udostępnia swojego autorstwa świeże numery w sieci. Jednym z nim jest funkowe, syntetyczne „Disinformation”, w którym Storm uczula na fałszywe informacje pojawiające się w mediach. Plotka głosi, że na swoim soundcloudzie wokalista co 2 tygodnie będzie udostępniał nowy track, więc jeśli przypadł Wam do gustu poniższy singiel to radzę być czujnym.

Nowy teledysk: Rick Ross feat. K. Michelle „If They Knew”

ross-k-michelle-itkRick Ross wypuszcza kolejny album, a przy okazji – kolejny teledysk. Video przedstawia gorący romans między raperem a wokalistką K. Michelle. Za obrazek odpowiada studio Dre Films, które na pewno nie może spodziewać się statuetki Video Music Awards, przynajmniej jeżeli chodzi o video dla Bawse’a. Poza złotym strojem kąpielowym piosenkarki R&B i gościnnym udziałem Frencha Montany A$AP Ferga, szału nie ma. Podkładem zajął się niezawodny Timbaland, a sam utwór jest… mocno przeciętny. Tak to już bywa, jeżeli w przeciągu ośmiu miesięcy wydaje się dwa albumy.

Nowy utwór: Tink feat. Rick Ross, Jay Z „Moving Bass”

tink

Od pewnego czasu w sieci grzmi od propsowania nowej artystki, zwanej Tink. Cały hajp zaczął Timbaland, twierdząc, że nigdy nie słyszał czegoś podobnego oraz że Tink dosłownie zwaliła go z nóg, kiedy usłyszał ją po raz pierwszy, a dodatkowo, gdy świat się o niej dowie, zostanie wstrząśnięty niczym rap gra po zwrotce Kendricka w „Control”. Game po spotkaniu w studiu z Timbo przy okazji nagrywek na The Documentary 2, również zaczął spamować serwis Instagram zdjęciami dziewczyny i wysławiać jej imię. 19-latka z Chicago znalazła się na wersji OG kawałka „Moving Bass”, gdzie zarapowała zaraz obok Hovy. Cytując Mosleya: „Nie idzie uwierzyć, że dziewiętnastoletni człowiek ma to w sobie. Takie przypadki zdarzają się niezwykle rzadko. Ostatnim takim artystą był Drake„. Debiutancki krążek szykuje się w wytwórni przyjaciela Missy ElliottAaliyah. Poniżej wersja utworu Ricka Rossa z udziałem Tink.

Nowy utwór: The Weeknd feat. Schoolboy Q, Rick Ross „Often (Remix)”

weeknd-often-remixMistrzowskie „Often” zostało zremixowane przez absolutną ekstraklasę amerykańskiego, mainstreamowego rapu. Rick Ross Schoolboy Q położyli sobie zwrotki na jeden z najnowszych numerów od The Weekenda. Zapowiedź dalszej współpracy? (The Weeknd wystąpił między innymi na „In Vein” na ostatniej płycie The Boss’a). Która wersja bardziej wam się podoba? Remix czy oryginał?

The Weeknd – Often (Remix)

Nowy utwór: Stalley feat. Rick Ross & August Alsina „One More Shot”

stalley8Wieloletni reprezentant Maybach Music Group – Stalley z kolejnym singlem! Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się jak wyglądają imprezy członków MMG, Stalley, z bardzo charakterystycznym uchem do podkładów, szczegółowo opisuje jak dobrze jest być raperem, który odniósł sukces. Wsparcie zapewnia mu szef wytwórni, Rick Ross, a refreny świetnie uzupełnia wokalem August Alsina. Utwór promuje debiutancki album Ohio, który ukaże się 27 października, tuż zaraz po kolejnej płycie The Boss’a.

Odsłuch: Luke James Luke James

Przechwytywanie

Po wydaniu kilku składanek i epek Luke James w końcu może podzielić się z fanami długogrającym albumem. Nie ukrywam, że czekałam na krążek z niecierpliwością, ponieważ mocno podoba mi się to, co ten pan tworzy. Zatem, standardowa wersja albumu to dwanaście utworów, w tym trzy wcześniej udostępnione single: „Options” z gościnnym udziałem Rick Rossa, „Dancing In The Dark” i ostatni „Exit Wounds”. Wersja deluxe zawiera dodatkowe trzy piosenki, m.in. cover Sama Smitha „Stay With Me”. Pozostaje nam spokojnie przesłuchać materiał, a na oceny z naszej strony na pewno przyjdzie czas.

Nowy utwór: Chris Brown feat. Usher & Rick Ross „New Flame”

artworks-000083612118-3idyh8-t500x500

Chris Brown opuścił areszt i od razu wrócił z impetem do świata żywych. Efektem jest wydanie nowego singla, „New Flame”, gdzie usłyszeć można Ushera oraz Rick Rossa. Wokale obu panów harmonizują się ze sobą perfekcyjnie, a krótka rapowa wstawka szefa wytwórni Maybach Music to tylko wisieńka na torcie. Sam utwór powiedziałbym jest w stylu Raymonda (podobieństwo do „Love in This Club”). W mostku zwrotka Ricky Rozay’a i mamy gotowy hit. Teraz tylko czekać na premierę X, która choć wielokrotnie przekładana, to musi nastąpić jeszcze w tym roku. Poniżej omawiany piąty singiel, wciąga?

Nowy teledysk: Luke James feat. Rick Ross „Options” (Lyric Video)

457339_459426140764535_600607258_o

Jeśli nazwisko Luke James nie jest Wam jeszcze znane, to czas nadrobić zaległości. Bo nie bez powodu ten pan przez rok był w trasie koncertowej z Beyoncé. Luke wciąż szykuje się do wydania swojego debiutanckiego albumu, który ma ujrzeć światło dzienne 23 września. Tymczasem otrzymujemy od niego lyric video do bardzo emocjonalnej piosenki „Options”, w której gościnnie pojawia się Rick Ross. Muszę przyznać, że mnie akurat ten utwór bardzo poruszył. I ma na to wpływ zarówno warstwa liryczna, jak i wokalna. Niedługo udostępniony zostanie oficjalny teledysk, na który czekam z niecierpliwością.

Nowy teledysk: Rick Ross feat. Lil’ Wayne „Thug Cry”

Lil-Wayne-Rick-Ross

Rick Ross ostatnio chętnie daje światu do zrozumienia, że nie wstydzi się swojej przeszłości. W jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że gdyby sytuacje tego wymagała, mógłby wrócić do pracy jako klawisz. Tym razem wypuścił teledysk, w którym nie bał się nawiązać do więziennej tematyki. Oparte na samplu z Souls of Mischief „Thug Cry” to jeden z (niewielu) najciekawszych momentów na ostatnim krążku rapera, natomiast klip próbuje dotrzymać kroku tej udanej kolaboracji RossaLil’ Wayne’a. W rolę głównego bohatera wcielił się Wood Harris, aktor znany przede wszystkim jako Avon Barksdale, narkotykowy boss z serialu The Wire. Może tutaj również gra Avona? Niewykluczone.

Recenzja: Rick Ross Mastermind

Rick-Ross-Mastermind-608x608

Rick Ross

Mastermind (2014)

Maybach Music Group/ Def Jam

Nowy album Ricka Rossa to kolejny pokaz tego jak bogaty, majestatyczny i kompletnie bezrefleksyjny może być hip hop. Popisy lirycznej próżności i monotematyczności ze strony gospodarza zapełniają imponujące przepychem podkłady topowych producentów, a kupieni zaproszeni goście rzucają kompromitujące gospodarza wersy. Jak bardzo luksusowo wszystko wokół by nie brzmiało, mamy do czynienia z czysto rzemieślniczym rapowym albumem. OK, właśnie zrecenzowałem Mastermind. Przy okazji zrecenzowałem również poprzedni album Rossa, jeszcze wcześniejszy, oraz prawdopodobnie każdy jego następny.

Zaraz, zaraz, czymś na pewno nowy krążek Rozaya się wyróżnia, nie licząc braku kolejnej części „Maybach Music”. Choćby kontrowersyjnym od chwili zapowiedzi „Nobody”. Parafraza klasycznego utworu Notoriousa B.I.G. poza żenującym refrenem Frencha Montany nie wypada tak źle jakby mogło się wydawać — aczkolwiek trochę to smutne, że udawanie Biggiego to szczyt lirycznych umiejętności Rossa. Raper puszcza oczko do oldschoolowców jeszcze kilka innych razy. Jeśli raper chciał w ten sposób zaskarbić sobie ich zaufanie to obawiam się, ze efekt może być odwrotny.

„Sanctified”? Minimalistyczny westcoastowy banger od DJ’a Mustarda połączony z wokalami Betty Wright (prawdziwej Betty Wright, nie sampli wokalnych!) to chyba najbardziej kreatywna produkcja w całej dyskografii klawisza — szkoda tylko, że najmniej istotnym elementem tego utworu jest jego własna zwrotka. Blado wypadła też głośna kolaboracja z dawnym arcywrogiem, Young Jeezym. „War Ready” nie sprawia wrażenia wiekopomnego momentu dla historii południowego rapu, ale najzwyczajniej nudzi. Dodajmy jeszcze wyjątkowo dobre gościnne występy Jaya ZLil’ Wayne’a — i to już chyba wszystko, co zapamiętałem z sesji z Mastermind.

Nowy album Ricka Rossa to kolejny pokaz tego jak bogaty, majestatyczny i kompletnie bezrefleksyjny… oh wait. Odsyłam do pierwszego akapitu.