rob milton

Sons of the James wskrzeszają ducha Soulquarians

Sons of the James

Sons of the James

Sons of the James z debiutanckim krążkiem Everlasting

Jeśli nazwa Sons of the James nic wam nie mówi, nic nie szkodzi. Panowie — singer/songwriter Rob Milton i producent/muzyk DJ Harrison — dopiero od kilku miesięcy wydają muzykę pod tym szyldem. Zainspirowani klasycznym gospel i brzmieniem klasycznych soulowych produkcji kolektywu Soulquarians z przełomu milenialnego, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć wspólny krążek jako Sons of the James. Album zatytułowany Everlasting zawiera w sumie 12 utworów, w tym niesamowity duet z Georgią Anne Muldrow w „Things I Should Have Said” oraz dwa sugestywne covery — „Thank You Master (For My Soul)” Donny’ego Hathawaya oraz „There’s a Riot Goin’ On” Sly & The Family Stone. Całość jest oczywiście mocno osadzona we współczesnym kontekście społeczno-politycznym. Właśnie taki soul mieliśmy z tyłu głowy, gdy przed czternastoma laty zakładaliśmy Soulbowl.pl!

We Show Soul 2 prezentuje: Rob Milton

rob milton

Czas zasuwa i minął już przeszło miesiąc, odkąd udostępniliśmy naszą urodzinową kompilację, którą – jak dobrze pamiętacie – przygotowaliśmy z okazji 10 urodzin Soulbowl. W tym czasie otrzymaliśmy wiele pozytywnych głosów, zarówno od Was – naszych sympatyków i słuchaczy, jak i środowiska muzycznego, gratulującego nie tylko stażu działalności, ale i samej inicjatywy, jaką stała się składanka. Dziś przedstawimy gabarytowo największego artystę, jaki pojawił się na We Show Soul 2. Poznajcie Roba Miltona.

Rob Milton, to piąty i ostatni Amerykanin na naszej składance, z tą jednak różnicą, że jako jedyny reprezentuje Wschodnie Wybrzeże USA. Pochodzący z New Jersey Rob, kilka lat temu przeniósł się bardziej na południe i zarzucił cumy w mieście Richmond w stanie Virginia. To właśnie tam zaczął tworzyć, czego pierwsze efekty można było usłyszeć wraz z początkiem 2012-go, za sprawą debiutanckiej epki Love Today. Materiał, z którym – sądząc po ilości odsłuchów – zapoznało się bardzo wąskie grono słuchaczy, posiadał tlący się potencjał na szersze zaistnienie w przyszłości. W ciągu trzech lat, publikując po drodze luźne numery i aż 6 epek, artysta dojrzał do wydania pierwszego długogrającego wydawnictwa – albumu Rebirth. Krążek został dostrzeżony m.in. przez opiniotwórcze serwisy muzyczne z zagranicy takie jak Okayplayer i Soul Bounce. Na wydanym w połowie czerwca 2015 roku Rebirth usłyszymy przede wszystkim sporo soulowego eksperymentu, wchodzącego w reakcję z jazzem, elektroniką, bluesem, hip hopem czy nawet synth-funkiem. Warto ze wspominanego LP sprawdzić chociażby kompozycje takie jak „Balance”, „Bad Habit”, „Tragic” czy „Your Love”. Trzymamy kciuki za dalsze poczynania i zachęcamy do śmielszego anonsowania się światu.

. . .

ROB MILTON

Soundcloud / Facebook