ryan mcdermott
Sabi prezentuje 0 To 60: Love Sounds
W ubiegłym tygodniu zachęcałam Was do wysłuchania najnowszego nagrania obiecującej kalifornijskiej wokalistki Sabi. Od wczoraj na jej oficjalnej stronie dostępny jest do pobrania kompletny mixtape 0 To 60 Love Sounds. Całość to 11 kawałków w większości wyprodukowanych przez Ryana McDermotta. Brzmieniowo dostajemy tu przede wszystkim bardzo przyjemny dla ucha zestaw współczesnego R&B. Jest lekko i przestrzennie, ale znajdzie się też coś dla spragnionych bardziej przebojowych klimatów, czyli zaprezentowane pod koniec września „Cali Love” (również w remixie). Na deser zostaje cover — „Dreams” z repertuaru Fleetwood Mac, który dopełnia miłosne opowieści muzyczne Jenice (przy okazji można porównać to nagranie z wersją niedawno zaproponowaną przez Res). To wydawnictwo przyda się nie tylko na długie jesienne wieczory.
Nowy utwór: Sabi „Love Sounds”
Nadszedł już ten czas, kiedy musimy zapalać światło o 16.00 i wszelkimi sposobami ratować się przed nagłymi atakami jesiennej depresji. Na szczęście Sabi przybywa nam na pomoc. Nagranie „Love Sounds” wyprodukowane przez Ryana McDermotta z G.O.O.D Music, przywołuje na myśl legendarne soulowe wokalistki z lat 70-tych, muzycznie pozostając mocno osadzone we współczesności. 13-go listopada ukaże się mixtape 0-60 Love Sounds, na którym znajdzie się jeszcze więcej ciepłych i przyjemnie rozleniwiających dźwiękowych kombinacji. W tak zorganizowanej przestrzeni Sabi opowiada o miłości, starając się jak najskuteczniej odciąć od wszelkich negatywnych myśli. Sprawdźcie sami jak to się jej udaje.
Co nowego u Ryana McDermotta?
Chwileczkę… u kogo? No tak, pewnie niewiele osób słyszało o Ryanie McDermocie. Jest chyba największą niewiadomą obozu G.O.O.D. Music. Od roku sam sygnuje się tą marką, do końca jednak nikt nigdy nie potwierdził jego faktycznej obecności w wytwórni. Po dwóch bardzo dobrych singlach („Paradise” i „Joy”) nowy protegowany Kanyego Westa nieco ucichł. Powrócił niedawno z autorską serią #FeelGoodMusic i co tydzień raczy swoich fanów darmowym utworem, teledyskiem czy też innym rarytasem. Wszystko w ramach wielkiego odliczania do premiery jego pierwszego dużego projektu Ryan vs. The Sandman: The Tale of the Sleepwalkers. Trzy dni temu Ryan podzielił się z nami klipem do pierwszego numeru z serii — „Overflow” z gościnnym udziałem niejakiej Sabi. Kawałek bardzo przyjemny dla ucha, niewątpliwie chłopak ma talent i gdzieś w tle czuć pewien potencjał. W wywiadzie dla Bullett Magazine wyznał, że podczas pierwszego spotkania z Kanyem ten powiedział mu to, co ponad dziesięć lat temu sam usłyszał od Jaya Z — „you’re so soulful, dude!”. Ciekawe jak potoczy się dalsza kariera młodego wokalisty i czy magiczny dotyk Westa otworzy mu drogę do wielkiej sławy. Poniżej możecie obejrzeć wspomniany teledysk, a także posłuchać Ryana w wersji unplugged, gdzie tylko potwierdza swój talent.
