Wydarzenia

sabrina claudio

Sabrina Claudio prezentuje nowy projekt „About Time”

Jeśli jakimś nieszczęsnym trafem przespaliście działalność tej pani to czym prędzej musicie nadrobić zaległości! Sabrina Claudio jest bowiem wielką nadzieją damskiego r’n’b. I wcale nie przesadzamy wygłaszając tę tezę. Mając błogosławieństwo Soulection, featuring i trasę z 6lackiem, EPkę oraz milionowe wyświetlenia klipów, wokalistka konsekwentnie zaznacza swoje miejsce na scenie.

Dokładnie wczoraj, premierę miał jej najnowszy mini album. Sama artystka tak właśnie tytułuje About Time. My nie czepiamy się tej terminologii. Wydawnictwo zawiera 12 utworów z czego aż 10 jest premierowych. Jak na wersję mini to całkiem sporo. Singlowe „Belong to You” oraz „Unravel Me” ukazały już jakich brzmień możemy się spodziewać od Sabriny. Mamy więc mocno bedroomowy klimat, ale w jak najlepszym i zmysłowym wydaniu oraz genialne wokale. Tak na marginesie, jeśli wątpicie w umiejętności śpiewu Claudio to przeszperajcie YouTube w poszukiwaniu jej coveru „Nakamarra” Hiatus Kaiyote. Ciarki na plecach!

About Time jest czymś bardzo świeżym i dość eklektycznym, za przykład niech posłuży chociażby „Wait”. My już po pierwszym odsłuchu jesteśmy zakochani i żądamy więcej.

Nowy teledysk: Sabrina Claudio „Unravel Me”

Jestem w głębokim szoku, że ta fenomenalna wokalistka jeszcze nie zagościła na łamach Miski! Cóż, przemilczę to niedopatrzenie i pozwólcie, że przedstawię wam Sabrine Claudio. Amerykanka, około 21 lat, na jej koncie znajduje się jedna EP-ka zatytułowana „Confidently Lost”. Sabrine odkryto dzięki coverom, które umieszczała na YouTubie (wykonywała po swojemu m.in. utwór Hiatus Kaiyote za co ogromny szacun). Po wydaniu EP-ki i wypromowaniu jej paroma klipami, których wyświetlenia dawno przekroczyły milion, Claudio zamknęła się w studiu pracując nad długogrającym krążkiem. I tak dziś możemy zobaczyć i usłyszeć przedsmak owego albumu.

„Unravel Me” nie odbiega stylistycznie od poprzednich kawałków artystki. Mamy solidny, zmysłowy soul podany w nowoczesnej oprawie. Do tego wokal Sabriny, który zdecydowanie działa niczym miód na uszy. Kawałek ma coś z klimatów D’Angelo. I ten klip.