sevnthwonder
Nowe EP: SevnthWonder 93 to Infiniti
Bardzo solidny kandydat do grona najlepszych EPek 2015-go. Spójny, nie pozostawiający niedosytu materiał, jest w pełni przemyślanym i zharmonizowanym wydawnictwem, w którym jak w zwierciadle odbijają się imponujące skille SevnthWondera. Spójność w tym przypadku nie oznacza, że usłyszymy 4 lekko zmodyfikowane klony tego samego numeru, a zróżnicowany materiał, w skład którego wchodzą właśnie cztery świetnie ogarnięte kompozycje, świadczące o słyszalnej kompleksowości wywoływanej EPki 93 to Infiniti. Umiejętne dobranie tytułu do zawartości muzycznej, słusznie gdzieś podświadomie budzi skojarzenia z futurystyką i nieuchwytnym bezkresem kosmosu… a może tylko wyolbrzymiam. Wracając do osoby Amerykanina, to muszę przyznać, że zacząłem w niego powątpiewać, kiedy ten z kolei zaczął mieć ciągoty w stronę topornego, przewałkowanego trapu. Dobrze, że omawianą EPką udowadnia, że w dalszym ciągu poszukuje nowych inspiracji i próbuje odnajdywać się wciąż to w nowych stylistykach (co nie zawsze się udaje), awansując systematycznie w producenckiej hierarchii. Łapcie więc się za odsłuch, a „Silk Road” niech posłuży za spoiler.
Beat Brothers: #1 Spisek Jednego
Przedstawiam ‚Beat Brothers‚ – nowy tematyczny mini cykl na SoulBowl. Główną ideą niniejszych wpisów jest chęć zarekomendowania przez nas – mnie i mojego gościa, producentów którym w naszej opinii warto poświęcić swój czas oraz uwagę. (więcej…)

