sideone

Winyl Market vol. 5 oraz wywiad z Riskym

winyl

Od zawsze wspieramy takie inicjatywy! Możliwość grzebania w woskach to wspaniała zabawa dla fanów czarnych płyt i o wiele większa przyjemność niż kupowanie ich online. O tym czym jest winyl market, o kondycji rynku winylowego oraz o tym czego można się spodziewać na następnej edycji, która odbędzie się 14 marca porozmawialiśmy z Riskym – organizatorem całego przedsięwzięcia! Zapraszamy do lektury przy okazji zapraszając do Miłość Kredytowa 9.

Na początek opowiedz szerzej o samej inicjatywie, jaką jest Winyl Market. Skąd wziął się pomysł na organizowanie go w Warszawie?

Winyl Market to alternatywa w stosunku do innych tego rodzaju giełd czy targów winylowych. Chciałem stworzyć coś, czego jeszcze na naszym rynku nie było i wypełnić pewną lukę. Zawsze brakowało mi imprezy, na której mógłbym miło spędzić czas grzebiąc w płytach, słuchając w tle muzyki puszczanej z płyt winylowych i samemu ją puszczać. Taką imprezą jest niewątpliwie Record Store Day Warsaw, który zawitał do Warszawy 3 lub 4 lata temu dzięki współpracy sklepu SideOne oraz wytwórni S1 Warsaw, ale odbywa się on raz do roku i ma trochę inną formę. Zainspirowały mnie targi u naszych sąsiadów zza zachodniej granicy i postanowiłem przenieść to na polskie realia. W Warszawie się urodziłem i tu spędziłem całe swoje życie,  jest tu największe zaplecze sprzyjające tego typu działaniom, znajomi, przyjaciele, ciekawe miejsca, w których mogę organizować  Winyl Market.

 

Jak wygląda lista wystawców podczas WM? Udział wziąć może każdy, czy skupiacie się raczej na znanych źródłach sprzedaży wosków, typu SideOne, Hey Joe itd.?

Impreza ma charakter otwarty, tak więc udział w wydarzeniu może wziąć każdy. Traktuję wszystkich równo. Zgłaszają się do mnie prywatni kolekcjonerzy, którzy chcą sprzedać lub wymienić swoje płyty i przychodzą z ilością 20, 30 czy 100 szt., są tacy, co przywożą ze sobą 1000 i więcej tytułów, ale też osoby, które dopiero zaczynają przygodę z winylami.  Aby urozmaicić ofertę zapraszam również zaprzyjaźnione sklepy, które na naszym rynku istnieją od lat i cieszą się dobrą renomą. Zamysł jest taki, by za wstęp i wystawienie się z płytami nie były pobierane żadne opłaty i tego się trzymam. W przypadku nadchodzącej imprezy jest podobnie, płatna będzie jedynie część nocna, czyli after po zakończeniu części handlowej.

Teraz dosyć istotne dla niektórych pytanie – czym można u Was uzupełnić swoje kolekcje? Wystawcy skupiają się na bardziej określonym temacie, czy preferowana jest gatunkowa różnorodność? Wiem, że są ludzie, którzy nawet ze zwykłego lenistwa czy braku czasu wolą mieć pewność, że znajdą coś dla siebie.

Stawiam na różnorodność i daję sprzedawcom wolną rękę, ale nie ukrywam, że jest kilku, którzy są sfokusowani na konkretne style muzyczne. Myślę, że każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Na tej edycji będzie wystawione kilka tysięcy płyt, podobnie jak na czterech poprzednich. Nigdy nie wracałem do domu z pustymi rękoma. Trafiałem na polski i zagraniczny jazz, funk, soul, r&b, hip-hop czy disco i boogie. W kratkach widywałem także płyty z punk-rockiem, metalem, popowymi klasykami, techno i house’em i wieloma innymi gatunkami muzycznymi. Na zeszłej edycji Vinyl Tamka miała ze sobą dwie skrzynki tylko i wyłącznie z hip-hopem, ale jednocześnie informowali klientów, że w sklepie mają wiele innych płyt z różnymi gatunkami. Muzyka Miasta to sprzedawca, u którego w dużej mierze dominuje hip-hop. Płyty Gramofonowe mają w ofercie bardzo szerokie spektrum — od polskich nagrań rozrywkowych po klasyki z U Know Me Records i Nowe Nagrania (wytwórnia prowadzona przez Noona) czy The Very Polish Cut Outs. Znajdziecie też u nich dużo 7” i 12”, EP i LP z soulem, funkiem, jazzem, rockiem czy hip-hopem. Prywatni kolekcjonerzy przywożą dużo rozmaitości z kraju i ze świata.

W ciągu dnia kupujemy płyty, słuchamy muzyki puszczanej przez cenionych DJ-ów, a wieczorem przenosimy się w bardziej imprezowy świat. Od czego zależy lista gości? Planujecie w przyszłości zaprosić jakiegoś zagranicznego DJ-a?

Listę grających staram się dobierać nie przypadkowo. Przede wszystkim są to tradycjonaliści, którzy grają tylko i wyłącznie z płyt winylowych. Są to także kolekcjonerzy, diggerzy, DJ-e, producenci czy właściciele sklepów płytowych. Myślę o ogólnopolskiej, dużej edycji imprezy i wtedy wypadałoby sprowadzić jakąś konkretną personę. Najpierw muszę się jednak postarać o przyzwoitego sponsora. Impreza się dopiero rozkręca, przed nami Vol.5, więc zobaczymy co przyniosą kolejne edycje.

Skoro jesteśmy w temacie płyt winylowych, to musimy zahaczyć też o kilka innych wątków. Czy ktoś prowadzi w Polsce oficjalną ewidencję sprzedaży nowych/używanych winyli? Są jakiekolwiek dane przybliżające konkretne liczby?

Nigdy się w ten temat nie zagłębiałem, ale myślę że każdy zarejestrowany sklep płytowy powinien prowadzić ewidencję sprzedaży, na której podstawie możnaby wyszacować konkretne liczby. Jeśli chodzi o nowe płyty, to takie dane powinni posiadać dystrybutorzy, duże koncerny i wytwórnie, natomiast sprzedaż płyt z „drugiego obiegu” raczej ciężko będzie oszacować. Media trąbią o stanowczym wzroście sprzedażowym i wielkim powrocie płyty winylowej, więc skądś te dane wypływają.

Wszyscy wiemy, że sprzedaż wosków ciągle rośnie, a mimo to DJ-e pozostają przy puszczaniu muzyki w sposób wygodny, czyli serato czy traktorze. Katalogi są przecież obszerne i jest do nich coraz większy dostęp.

Na szczęście ludzie zostają też przy tradycyjnym stylu grania. Mnie osobiście nigdy ta wygoda nie złamała. Jestem przyzwyczajony do diggingu i czuję potrzebę to kultywować. Grzebanie w płytach jest jak narkotyczne uzależnienie, raz spróbujesz i przepadasz. Wolę coś namacalnego, a nie bezduszny plik zapisany gdzieś na komputerze. Z muzyką jest jak z fotografią czy dobrą literaturą. Okładka płyty, albumu czy książki to forma sztuki — po przeniesieniu jej w cyfrowy wymiar staje się płaska, brak jej głębi i wyrazu.

Skoro Winyl Market to „inicjatywa powstała dla diggerów, beat makerów czy po prostu miłośników i pasjonatów winylowego nośnika”, to nie możemy nie zapytać – jakie są najcenniejsze, najważniejsze zdobycze w Waszych kolekcjach?

W mojej kolekcji można znaleźć duży przekrój muzycznych perełek. W diggowaniu kieruję się pewnym kluczem. Dorastałem słuchając hip-hopu, więc sporo takich płyt można znaleźć u mnie na półce. Potem zacząłem poszukiwać oryginałów, z których samplowane były największe klasyki hip-hopowe, więc  funk, soul i jazz także są mi bliskie. Potem zaczęła się moja przygoda z disco i boogie, takie rzeczy najchętniej grywam, ale często w moich setach przewija się też house i electro z lat 80-tych.

Kilka bardzo mi bliskich przykładów, które posiadam w swojej kolekcji :
Coke Escovedo / Eli Goulart E Banda Do Mato – I Wouldn’t Change A Thing / Mestre André

Ciekawostką jest, że nr ten nigdy wcześniej nie wyszedł na singlu. Dopiero za sprawą niemieckiego labetu – Unique w 2006 r. doczekał się tłoczenia na 7”.

Kadenza ‎– Let’s Do It
Ten singiel trafiłem kiedyś na znanym, polskim portalu aukcyjnym za 40 PLN. Znakomite synth-boogie z mojego ulubionego rocznika 83.

Teflon Dons Featuring Gregory Porter – Tomorrow People
12” Teflon Dons dostałem ostatnio od brata, mojego kolegi, któremu ta płyta była zbędna. Podobnie jak kilka innych.

Ptaki  / Maciek Sienkiewicz ‎– The Very Polish Cut-Outs Sampler Vol. 1
1 press Samplera TVPC, który doczekał się już swojego trzeciego czy nawet czwartego dotłoczenia. Dzięki niemu duet Ptaki, za sprawą editu „Krystyna” otworzył sobie drogę do kariery międzynarodowej.

Asha Puthli ‎– Right Down Here / Space Talk

Uwielbiam kawałek „Space Talk” i 7”-ki z Jazzman Rec.
Dla zainteresowanych podsyłam linka do mojej kolekcji.  Jest to niestety dopiero 1/8 kolekcji, którą udało mi się skatalogować na discogs.

Co sądzicie o sprzedaży Polskich Nagrań dla Warner Music Poland?

Ciężko mi się wypowiadać na ten temat, bo wszystko zależy od warunków jakie sobie wynegocjują Polskie Nagrania. Szkoda tylko, że to, co nam się jeszcze ostało, trafi pod rękę obcego kapitału. Niestety taka tendencja panuje od lat nie tylko w przemyśle muzycznym i my, małe myszki nie jesteśmy w stanie temu zaradzić.

Dlaczego w większości przypadków premiery winyli są kilka miesięcy później niż cd (bez przesady, że tłocznie się czasowo nie wyrabiają, szczególnie, że nakłady są niewielkie bądź kolekcjonerskie)?

Przypuszczam, że jest to spowodowane brakiem krajowych tłoczni. Wszystkie maszyny zdaje się zostały już rozprzedane na rynek zachodni. Z tego co się orientuję, to krajowe winyle tłoczymy w Czechach, Francji czy Niemczech. Poza tym wiele dużych wytwórni tłoczy ogromne nakłady płyt i oni są traktowani priorytetowo. Małe nakłady i labele są odkładane w takim przypadku na później, co może mieć duży wpływ na opóźnione premiery polskich wydawnictw.

Czy wiecie dlaczego „Byłaś serca biciem” Zauchy było wydane tylko na kasecie i czy rzeczywiście tak było (ja winyla nigdy nie spotkałem)? Widzieliście kiedyś winylowe wydanie?

Nie, niestety nigdy się nie spotkałem z wersją winylową tego kawałka. Wielka szkoda, bo jest to znakomity album. Faktycznie wyszło to tylko na kasecie. 89 rok to okres, w którym powoli zaprzestawano tłoczenia płyt. Być może miało to duży wpływ na formę, w jakim został wydany ten album. Jest to pytanie na które powinien nam odpowiedzieć wydawca?

Dziękujemy za rozmowę!

 

14.03.2015r. Miłość Kredytowa 9 (Warszawa)
Winyl Market Vol. 5 @ Miłość
Start: 14:00 (część dzienna) / 21:00 (część nocna)
Bilety: 10zł (od 21:00 / część nocna)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Święto wydawców i miłośników tradycyjnego nośnika coraz bliżej!

record store day warsawCoby tradycji stało się zadość, to i w tym roku nie ominie nas jedno z najlepszych muzycznych wydarzeń, na które przez 365 dni niecierpliwie czekają wszyscy miłośnicy tradycyjnych nośników – mowa oczywiście o Record Store Day, czyli międzynarodowym dniu sklepów płytowych.

Choć cała idea na świecie obchodzona jest od roku 2007, to w Polsce oficjalnie celebrować będziemy dopiero po raz trzeci – jak zwykle na dziedzińcu kamienicy Jabłkowskich (tam gdzie znajduje się ulubiony-sklep-muzyczny-wszystkich-ludzi, czyli SideOne), gdzie kupić będzie można płyty wydane zarówno na wosku, jak też w formie cedeków. Nie zabraknie koncertów, wystawców i paru innych niespodzianek przygotowanych przez S1 Warsaw, natomiast wieczorem bawić się będziemy w Powiększeniu, gdzie zagra plejada DJ-ów, kolekcjonerów, dziennikarzy i muzyków, ALE! zagrać będą mogli tylko i wyłącznie jedną wybraną przez siebie płytę. A to niełatwe!

O szczegółach będziemy Was jeszcze informować, natomiast już teraz zachęcamy do zapisania się do wydarzenia na facebooku, tak żeby Wasze kalendarze nie rozważały nawet innych planów na 26, kwietniowy dzień roku bieżącego.

Record Store Day Warsaw 2013 – kolejne wieści

rsdw

 

Record Store Day Warsaw 2013 już w tę sobotę. Przedstawiamy video zapowiedź, w której udział wzięli Pezet, Sokół, Novika, Stasiak, Groh z U Know Me Records oraz inne postaci związane ze sceną niezależną.

Odkrywamy także program części dziennej Record Store Day Warsaw 2013 – prezentacji rodzimych, niezależnych wytwórni płytowych przy muzyce granej na żywo przez zaproszonych gości i gospodarzy – S1 Warsaw. Ogłoszona już przez Asfalt Records okolicznościowa reedycja „Albumu Producenckiego” Emade to nie ostatni specjalny element, jaki organizatorzy przygotowali wspólnie z uczestniczącymi w Record Store Day wytwórniami i artystami.

Pierwszą niespodzianką będzie występ très.b, międzynarodowego zespołu, działającego na rodzimej scenie, z wieloma sukcesami na koncie – oprócz kilku wydawnictw i wielu występów w Polsce i za granicą, zespół zdobył w roku 2012 Paszport Polityki. 20 kwietnia na dziedzińcu Kamienicy Jabłkowskich zagrają dla Was mini-koncert unplugged.

Ze stajni Lado ABC zaprezentują się aż trzy projekty muzyczne. Pierwszy z nich – Coldair, czyli multiinstrumentalista Tobiasz Biliński to obecnie jedna z największych nadziei polskiej sceny niezależnej. Współzałożyciel znanej, nie tylko w Polsce, eksperymentalnej grupy Kyst. Projekt Coldair założył sam, sam pisze, sam wymyśla, w większości aranżuje. Kolejny występ będzie należał do Baaby. Na scenie niezależnej to już instytucja. Przed ponad 10 lat swojej działalności zespół zwiedził prawie całą Europę, zagrał na najważniejszych festiwalach w Polsce, w roku 2012 zaliczył swoją pierwszą trasę po Stanach Zjednoczonych, otrzymał też  nominację do nagrody Fryderyki. Baaba to Tomasz Duda (saksofony, flet, sampler), Bartosz Weber (gitara, sampler), Piotr Zabrodzki (bas) i Macio Moretti (perkusja). Na Record Store Day zespół Baaba wystąpi wraz z Gabrielą – Gabą Kulką. Grono koncertujących na dziedzińcu uświetni też Marcin Masecki, pianista, kompozytor, członek różnorodnej maści projektów o szerokim zasięgu stylistycznym. Kreatywnie przekracza granice między poszczególnymi gatunkami oraz między tak zwaną sztuką wysoką i niską. Członek międzynarodowego zespołu rockowego PARISTETRIS, prowadzi sekstet jazzowy PROFESJONALIZM oraz 10-osobową orkiestrę dętą POLONEZY –  grającą polonezy własnego autorstwa. Jest też dyrektorem artystycznym pierwszej edycji WORu – Warszawska Orkiestra Rozrywkowa, 18-osobowy big band złożony z warszawskich muzyków pochodzących z różnych środowisk muzycznych.

Ze świata rodzimej niezależnej elektroniki wystąpi trójmiejski Hatti Vatti, którego najnowszy album Algebra ukazujący się 22.04 nakładem Nowe Nagrania, będzie można kupić już podczas Record Store Day. Artysta związany do tej pory był z takimi wytwórniami jak Mindset, On The Edge, New Moon i Absys.

Record Store Day Warsaw 2013

rsdw20 kwietnia zapraszamy na Record Store Day – święto wydawców i entuzjastów muzyki tradycyjnego nośnika obchodzony na całym świecie od 5 lat w każdą trzecią sobotę kwietnia. Zeszłoroczna edycja spotkała się z tak entuzjastycznym przyjęciem, że, głosami publiczności, zdobyła tytuł ‘Wydarzenie Roku’ w plebiscycie Wdechy Gazety Co Jest Grane. Tym samym organizatorzy za cel główny edycji 2013 przyjęli sobie dostarczyć równie dużo energii i atrakcji wszystkim, którzy stawiają muzykę w centralnym miejscu. Tegoroczna edycja przyniesie więc sporo niespodzianek, które będą systematycznie ujawniane. Pierwszą z nich jest, ogłoszona już przez Asfalt Records, okolicznościowa reedycja Albumu Producenckiego Emade. Premier i miłych zaskoczeń będzie jednak jeszcze kilka.

Record Store Day Warsaw 2013 odbędzie się w podziale na dwie części:
DZIEŃ – RECORD SALE & LABEL SHOWCASE
Miejsce: dziedziniec Kamienicy Jabłkowskich, Chmielna 21
Start: 12:00
Przy muzyce granej na żywo przez zaproszonych gości oraz gospodarzy – S1 Warsaw, swoją ofertę zaprezentują rodzime niezależne wytwórnie i marki związane z muzyką.

NOC: 1 DJ = 1 RECORD
Miejsce: klub Powiększenie
Start: 22:00
Wstęp: 10zł
Przez całą noc w klubie wystąpi kilkudziesięciu muzyków, DJ-ów, kolekcjonerów, dziennikarzy muzycznych i innych osób związanych ze sceną. Tak jak w zeszłym roku, zostali oni poproszeni o zabranie i puszczenie tylko jednej ulubionej płyty.

O tym, kto przyjął to wyzwanie, jak też które wytwórnie/marki zaprezentują swoje oferty, przeczytać możecie na facebookowym wydarzeniu.