slaughterhouse

Cyphery z BET Hip Hop Awards 2013

hha13-Cypher-fb-Kendrick-Lamar

Obskurna sala, kilku raperów i DJ grający oldschoolowy break — prezentowane podczas corocznych gali BET Hip Hop Awards i sponsorowane przez Sprite’a cyphery stały się już kultowym eventem, interesującym słuchaczy bardziej niż samo rozdanie nagród. W tym roku było o nich chyba jeszcze głośniej — to za sprawą małego wielkiego człowieka, Kendricka Lamara, który miał tutaj rzekomo zdissować Drake’a. Strzałów w kierunku Kanadyjczyka nie dostrzegłem, jedynie odpowiedzi na zaczepki raperów oburzonych zwrotką z „Control”, przede wszystkim te Papoose’a. Kolejna znakomita zwrotka rapera, trochę gorzej niestety zaprezentowała się reszta ekipy TDE. Cenię bardzo chłopaków (i dziewczynę — cicho stojącą w tle SZA), ale bitewnego potencjału im brakuje. Nie można tego powiedzieć o grupie Slaughterhouse, która w takiej konwencji sprawdza się jak nikt inny — jako całokształt to właśnie Royce, Crooked, JoellBudden nagrali najbardziej soczysty cypher. W pozostałych możemy zobaczyć trochę nudnawy posse cut A$AP Rocky’ego i jego kolegów, selekcję Jona Connora (nowy nabytek wytwórni Aftermath) oraz Cypher zorganizowany przez Lil Kim, który szczerze polecam wyłączyć zaraz po wersach Action Bronsona. Na koniec chciałem polecić ten zatytułowany „The Real Husbands of Hollywood” — obsadzony przez rapujących aktorów (plus Nelly’ego) występ miał być zabawny i faktycznie taki jest. Wszystkie cyphery obejrzeć możecie na oficjalnej stronie BET.

Recenzja: Slaughterhouse Welcome to: Our House

Slaughterhouse

Welcome to: Our House (2012)

Shady / Interscope

Pomysł na stworzenie grupy z czwórki przeciętnych raperów po trzydziestce, którym solowe kariery po prostu się nie udały, był, delikatnie mówiąc, dziwny. Ryzyko jednak się opłaciło – debiut Slaughterhouse zyskał przychylne opinie słuchaczy rapu, a nad drugim albumem grupy postanowił czuwać sam Eminem.

Zmiana wytwórni przyniosła Rzeźnikom więcej pożytku niż szkody. Co prawda ich brzmienie nieco złagodniało, ale tym samym otworzyły się dla nich drzwi do komercyjnego sukcesu, a singlowe „My Life” z refrenem Cee-Lo jest jednym z najjaśniejszych punktów na płycie.

Mistrz tworzenia klaustrofobicznego klimatu, Marshall Mathers III, nie pozwolił odejść grupie od pierwotnego tonu na dobre. Tytuł albumu brzmi Witajcie w naszym domu i choć członkowie grupy bezsprzecznie tworzą muzyczną familię, nie jest to dom pełen rodzinnego ciepła. Teksty oparte na osobistych przeżyciach raperów są często odzwierciedleniem najgorszych lęków, jakie kryje dusza ludzka. Znajdziemy tu więc rozpaczliwe „Rescue Me”, alarmujące „Flip a Bird” i przygnębiające „Goodbye”. Surowe i zimne podkłady nie są jednak pozbawione odpowiedniego rytmu, na co najlepszym przykładem jest agresywne „Hammer Dance”. Nie da się jednak ukryć, że choć cała czwórka jest niezwykle zgrana, raperom zdarzają się słabsze zwrotki. Słuchacza może również przytłoczyć duża liczba utworów na płycie.

Projektu Slaughterhouse absolutnie nie należy zaliczać do tych oczywistych. Zaangażowanie Rzeźników może nieco zdumiewać, ale solidny materiał jest najlepszym dowodem na to, że ich pasja ma sens. Ich poczynania są w pewnym sensie wyzwaniem, któremu – o dziwo – udało im się sprostać.

Nowy teledysk: Slaughterhouse feat. Cee Lo Green „My Life”


Projekt Slaughterhouse to niepodważalny dowód na to, że zakładanie przez artystów supergrup nie zawsze musi kończyć się kompletną klapą. Co prawda ich debiutancki album z 2009 sprzedał się w śmiesznych ilościach, ale za to każdy z raperów (Crooked I, Joe Budden, Joell OrtizRoyce da 5’9″) zyskał wreszcie zasłużony szacunek w środowisku. Owocem tego jest podpisana z Shady Records umowa na drugi album. Eminem w roli producenta wykonawczego Welcome to: Our House nie jest w 100% pewną gwarancją najwyższej jakości, ale zamiast narzekać poczekajmy cierpliwie do 10 lipca. Tymczasem możecie sprawdzić teledysk do bardzo przebojowego „My Life”, gdzie przerwy między soczystymi zwrotkami Rzeźników umila nam Cee Lo Green.
Przy okazji mamy nadzieję, że po nieporozumieniu z organizatorami pewnej polskiej imprezy chłopaki nie zrazili się do koncertowania w naszym kraju…