soulection
Darmowa niedziela vol. 14
Kolejna dawka darmowej muzyki zebranej w jednym miejscu. W ten weekend jak zwykle brzmieniem podróżujemy po najróżniejszych odmianach elektroniki, hip-hopu i nowych brzmień. (więcej…)
Nowa epka: Da-P Soulection White Label: 002
Jest już druga epka w ramach zapoczątkowanego przez Soulection, cyklu wydawniczego White Label Recordings, mającego na celu promocję młodych, zdolnych beatmakerów. Za kolejną odsłonę odpowiedzialny jest Da-P, producent pochodzący z Montrealu. Coś dla miłośników wypasionych bębnów, głębokich basów i przestrzennego, zagospodarowanego wysmakowaną elektroniką tła. Łowcy talentów z Soulection wiedzą, co robią. Dużo dobrego do sprawdzenia poniżej i pobrania za free.
Nowy utwór: ESTA „Undress (YourMind)
Nie wiem czy wiecie, ale ESTA kilka dni temu ogłosił, że rusza kampania wspierająca go w uzbieraniu pieniędzy na nowego laptopa. Jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, jeśli jesteście zainteresowani i macie co dorzucić od siebie na nowego MacBooka dla kalifornijskiego producenta, możecie to zrobić tutaj. Zupełnie nie wiem dlaczego artysta taki jak on, który zyskał już międzynarodowy rozgłos, nie jest w stanie kupić sprzętu za własne pieniądze zarobione chociażby z występów, ale tą tajemnice zostawmy już jemu. Lepszą wiadomością jest fakt, że właśnie pojawiła się kolejna perełka na jego chmurowym profilu. W skrócie ujmując brzmienie utworu, jest to najlepsza mieszanka Kaytranady i tego, z czego dobrze znany jest nam sam ESTA. Wciskajcie play i sprawdźcie czy producent zasłużył na swój nowy sprzęt!
Nowy utwór: ESTA „LUNA”
Nowy utwór od członka ekipy Soulection. Jak pisze sam autor, kawałek był wcześniej oferowany Joey Bada$$owi, lecz ten postanowił nie skorzystać z samplowanego bitu, który brzmieniem mocno nawiązuje do złotej ery lat 90-tych. Przy takim rozwoju wydarzeń producentowi nie pozostało nic innego jak podzielić się swoim ostatnim dokonaniem na wirtualnej chmurze i wzbogacić swój dorobek o kolejny beatowy majstersztyk. Wciskajcie play i dajcie się ponieść chwili relaksu.
Nowy utwór: Drake feat. Jhené Aiko „From Time” (Atu & Sango Edit)
Drake pewnie cieszy się już z sukcesu swojego nowego krążka Nothing Was the Same. Jeśli jednak znudziły Wam się numery brzmiące jak „Drake featuring Drake”, posłuchajcie nowej aranżacji utworu „From Time” z tejże płyty. Za ten siedmiominutowy remiks odpowiadają, możliwe, że znani Wam Atu i Sango z wytwórni Soulection. Chill-outowa, nieco marzycielska produkcja świetnie nadaje się na chwilę odprężenia. Mimo aż siedmiu minut, kawałek nie nudzi ani przez chwilę. I bez obaw — nie usłyszycie tu samego rapera, jedynie troszkę zmysłowej Jhené. Jej jednak nigdy za wiele.
Nowy kawałek: ESTA „Skyscrape”
Krótko i treściwie od producenta ze stajni Soulection. Artysta tym razem serwuje nam samplowany na ciepło kawałek, którego uwodzący bas i pojawiający się na przemian w tle i na przodzie wokal sprawiają, że sobotnie popołudnie staje się o wiele lepsze. Sprawdźcie sami w jakiej formie jest reprezentant jednej z najlepszych wytwórni tak zwanej sceny beatowej. Utwór jest do pobrania za darmo i z tego powodu z pewnością znajdzie się w jutrzejszym wydaniu Darmowej Niedzieli z Soulbowl.
Nowy utwór: ESTA „Solitude”
Krótko, bo nieco ponad dwie minuty, ale konkretnie – tak w skrócie opisać można ostatni luźny numer udostępniony przez kalifornijskiego producenta. Mnóstwo chilloutowych klawiszy, funkowy bas i skrzeczący w tle sampel w całości oddają delikatną atmosferę utworu. ESTA jest ostatnio bardzo chojny, więc zalecamy sprawdzenie jego ostatnich dokonań na chumorwym profilu artysty. Wsłuchując się w „Solitude” poniedziałkowe popołudnie staje się automatycznie o wiele przyjemniejsze.
Nowy utwór: ESTA „AfterParty”
Soulection to kozacy. Mając w swoich szeregach artystów takich jak ESTA, Ta-Ku, Atu, Sango czy IAMNOBODI tworzą jeden z najmocniejszych niszowych labeli na obecnej nubeatowej scenie. Potwierdza się to po raz kolejny dziś, ponieważ pierwszy z wyżej wymienionych producentów udostępnił właśnie bardzo przyjemny i lekki numer o tytule „AfterParty”. Mamy nadzieje, że zapowiedź nadchodzącej housowej EP szybko zamieni się w rzeczywistość i kilka porządnych, świeżych produkcji. Czekamy na rozwój wydarzeń.
Nowy album: Atu Pictures of Silence
Gdyby chciano zapowiedzieć premierę tego materiału na szklanym ekranie, informacji szukalibyśmy na czerwonych paskach zaraz po wyrazach Uwaga Pilne! a wydający go label Soulection byłby na językach wielu. Zanim jednak album trafi pod strzechy i znajdzie się w blasku jupiterów i fleszy, warto by pochylić się nad nim już teraz, ponieważ odpowiedzialny za niego amerykański producent Atu zasługuje na uwagę właśnie w tym momencie. Samo wydawnictwo tworzone było prawdopodobnie w oparach ładnie pachnącego dymu, bowiem przesiąknięte jest narkotycznym (wręcz hipnotyzującym) klimatem, od pierwszej do ostatniej sekundy jego trwania. Wskazywanie faworytów mijałoby się z celem, ponieważ Pictures of Silence jest tak pięknie zharmonizowane, że całość brzmi jak jeden idealnie zmasterowany track. Jeśli z kolei miałbym w jakikolwiek sposób tagować ten materiał, to zdefiniowałbym go jako mistrzowską fuzję soulu, dream popu, chillwave, nowych bitów i tak w zasadzie cholera wie czego jeszcze. Mający ledwie 20 lat producent, zdążył już bowiem wypracować swój własny – bardzo rozpoznawalny – styl. Jego debiut z pewnością w najbliższym czasie będzie u mnie na ostrej rotacji.
Polecam jako substytut diety tym co lubią chmurkę lub dwie:)
Nowy album: ESTA. Gradient
Podziwiam zmysł wydawniczy i czuje ucho ludzi odpowiedzialnych za label Soulection. Kolejny raz udowadniają bowiem, że wyjątkowo pilnie obserwują niezależną scenę beatową, wyławiając raz po raz świetnie rokujących producentów. Warto w tym miejscu nadmienić, że bogaty katalog kalifornijskiej oficyny zawiera wydawnictwa m.in od Ta-Ku, Evil Needle, AbJo, Koloah, Sango czy LAKIMa. Ostatnio do tego zasłużonego grona dołączył amerykański beatmaker ESTA. Jego autorski materiał zawarty na albumie Gradient, oparty został w głównej mierze na bardzo modnym w ostatnim czasie brzmieniu trap/cloud rap, choć kompozycje na nim zawarte nie są kolejnymi kopiami utworów Baauera czy duetu TNGHT. Z wydawnictwa zdecydowanie wybija się trapowa wersja „Rock With U”, który w oryginale pochodzi z repertuaru ponętnej Janet Jackson. To w jaki sposób producent dostosował oryginalne sample do trapowej motoryki budzi niemały podziw. Zaskoczeniem jest również numer „TheGame”, w którym chyba same siły wyższe maczały swoje palce – świetna kosmiczna przestrzeń w beatach. Słabszym momentem jest z kolei „Kollaps”, które skutecznie wybudza z narkotycznego transu, drażniąc ucho jakimś pseudoswagerskim dudnieniem. Ponownie we właściwie duszne obszary wprowadza pogańsko-szamańskie „Drkshdw”, które chyba rzeczywiście powstało w momencie, kiedy do weny producenta dorwała się ta mroczniejsza część duszy. Gorąco polecam, zwłaszcza tym, którzy lubią sobie polatać;)
