spike lee

Spike Lee reżyserem nowego dokumentu o Michaelu Jacksonie

spike-lee-michael-jackson

Legenda Michaela Jacksona wiecznie żywa. Wyrazem tego faktu jest nowy dokument o wokaliście, który ukaże się na antenie telewizji Showtime, znanej chociażby z rewelacyjnych seriali, takich jak Homeland, czy Dexter. Reżyserem i producentem Michael Jackson’s Journey from Motown to Off the Wall jest nie byle kto bo Spike Lee. Film skupia się nie tyle na samej biografii legendy popu, co bardziej na nie za często dokumentowanym okresie jego życia, czyli czasie między końcem występów z Jackson 5, a rozpoczęciem solowej kariery i nagraniem pierwszego albumu — Off the Wall w 1979 roku. To właśnie z tego krążka pochodzi kultowy numer w dyskografii Jacksona i nie skłamię jeśli powiem, że jeden z moich ulubionych w jego dorobku, czyli „Don’t Stop Till You Get Enough”. Dokument pokazuje też, jak Michael Jackson dorobił się przydomku „Król muzyki pop”. Właśnie ukazał się trailer zapowiadający tą produkcję. Widać w nim wypowiedzi między innymi  Questlove’a, czy Weeknda, ale udział w kręceniu brali też Pharrell Williams, John Legend, Mark Ronson, a nawet Kobe Bryant, żeby wymienić tylko kilku. Premiera już 5 lutego.

Okładka i tracklista ścieżki dźwiękowej do CHI-RAQ

chiraq
Spike Lee zdążył zebrać sporą falę krytyki jeszcze na długo przed premierą jego najnowszego „jointa”. Wchodzące jutro do amerykańskich kin CHI-RAQ porusza problematykę eskalacji przestępczości na ulicach Wietrznego Miasta, ale — patrząc na trailer — ujmują w klamry pastiszu i groteski w stylu Quentina Tarantino. Sam reżyser apeluje, by jednak najpierw sprawdzić film i samemu się przekonać o jego intencjach dotyczących przekazu — no dobra, nie sposób się z tym nie zgodzić. My się kinem nie zajmujemy, ale z chęcią przysłuchamy się krytycznie jego ścieżce dźwiękowej. Składająca się z trzynastu utworów kompilacja obiecuje nam solidną mieszankę współczesnego r&b i hip hopu, a wśród wykonawców znajdziecie takie postaci jak R. Kelly, Jhene Aiko, Kid Ink, Mali Music, Eryn Allen Kane, czy Jennifer Hudson. Nie mogło także zabraknąć głosu odtwórcy głównej roli w filmie, czyli rapera Nicka Cannona. Na trackliście dominują jednak mniej znane nazwiska, stanowiące jak sądzę przegląd młodych talentów pochodzących z tytułowego Chicago. Pozostaje tylko zastanawiać się, czy polscy dystrybutorzy W OGÓLE zainteresują się dystrybucją. Zarówno filmu jak i jego soundtracku.

1. Nick Cannon „Pray 4 My City”
2. R. Kelly & Tink „Put The Guns Down”
3. Mali Music &. Jhené Aiko „Contradiction”
4. Bruce Hornsby and the Noisemakers, Eryn Allen Kane & Sasha Go Hard „Born In Chicago”
5. Mali Music „Sit Down For This”
6. Sam Dew „Desperately”
7. Treasure Davis & Kid Ink „Simple”
8. Kymm Lewis „I Want To Live”
9. Nick Cannon „My City”
10. Kevon Carter „WGDB”
11. Sophia Byrd „I See The Light”
12. Cinque Cullar „All Power”
13. Jennifer Hudson „I Run”

Spike Lee powraca z nowym filmem

11215719_739178829519507_227446969523447095_n

Nie za często piszemy tutaj o filmach, ale nowe dzieło Spike’a Lee to zawsze dobry powód, żeby wspomnieć o dziesiątej muzie. CHI-RAQ, bo tak zatytułowana jest ta produkcja (czym wzbudza spore kontrowersje i protesty wielu polityków), swój scenariusz oparty ma na greckiej sztuce Lysistrata. Akcja dzieje się w Chicago, gdzie poziom przemocy i rozlewu krwi między Afroamerykanami, nabiera niebotycznych wręcz rozmiarów. Zdesperowane, ale i bardzo przedsiębiorcze kobiety organizują się i postanawiają odmówić swoim mężom i chłopakom wszelkiego rodzaju uciech cielesnych, dopóki w mieście nie zapanuje pokój. Równie ciekawie, jak scenariusz, prezentuje się też obsada. W filmie zobaczymy takie postacie jak Dave Chappelle, Jennifer Hudson, Samuel L. Jackson czy Wesley Snipes (początkowo wspominano też że jedną z ról zagrać ma Kanye West, jednak finalnie nie doszło to do skutku). I chociaż po trailerze, który prezentujemy poniżej widać, że niektóre rzeczy przedstawione są w mocno komediowy sposób, to ogólne przesłanie filmu jest bardzo poważne i pomóc ma w faktycznym odłożeniu broni i zaprzestaniu bezsensownej fali agresji, która ma miejsce w całych Stanach. Kinowa premiera w USA zaplanowana jest na 4 grudnia. O tym, czy film dostępny będzie też w naszym kraju jak na razie nic nie wiadomo.

Spike Lee bohaterem dla Skyzoo

Chodzą słuchy, że Spike Lee jest już nieważny, może i kiedyś był ważną postacią, ale dziś grzeje tylko tyłek na swoim miejscu przy parkiecie w Madison Square Garden oraz żałuje, że to nie on wyreżyserował Django Unchained. Niejaki Skyzoo zamiast hejtingu, uprawia loving, zarówno w utworze , jak i teledysku do „Spike Lee Was My Hero”. Autor tego kawałka, MC z Brooklynu, zdaje się mieć  głęboki szacunek dla znanego reżysera. Wyrazem tego uznania, jest m.in. klip, który właśnie pojawił się w sieci. Video wyszło spod ręki Alexa Ghassana, samo nagranie zaś wyprodukował Tall Black Guy. Skyzoo nawija na podkładzie usłanym z dęciaków i zapętleń, otacza się zaś przedmiotami i miejscami silnie związanymi z postacią Spike’a. Wychodzi mu to całkiem nieźle, może dlatego, że zmobilizowała go obecność innego zawodnika – mocnego – rodem z Brooklynu. Talib Kweli również swoją zwrotką składa w pewnym sensie hołd dorobkowi reżysera. Klip zawiera też krótki, gościnny występ samego zainteresowanego. Razem w akcji możecie ich obejrzeć poniżej, zaś jeśli chcecie posłuchać Skyzoo w większej ilości, to wydał album – A Dream Deferred.

Video: Dokument Spike’a Lee na 25-tą rocznicę wydania Bad

Thriller czy Bad? Większość słuchaczy bez cienia wątpliwości wybiera ten pierwszy, kiedy trzeba wskazać magnum opus Michaela Jacksona. Osobiście zawsze mam wątpliwość przy stwierdzeniu, który z tych dwóch kultowych krążków jest dla mnie ważniejszy. Co by nie było, rok 2012 jest rokiem obchodów dwudziestej piątej rocznicy wydania Bad – objawionych najpierw za pomocą reedycji płyty, a teraz również za pomocą filmu dokumentalnego. Wczorajszego wieczoru amerykańska stacja ABC wyemitowała dokument zatytułowany Bad 25, reżyserii samego Spike’a Lee. W filmie możemy usłyszeć, co do powiedzenia na temat kulisów powstania albumu mają osoby bezpośrednio związane z procesem twórczym dzieła, a także posłuchać opinii takich zadeklarowanych fanów MJ’a jak Kanye West, ?uestlove, Mariah Carey, czy Chris Brown. Dzień po emisji programu całość trafiła do sieci w postaci streamu, niestety wyłącznie dla obywateli Stanów Zjednoczonych. Jako mieszkańcy wszystkich innych państw skazani jesteśmy na nieoficjalne, telewizyjne ripy, takie jak ten poniżej. Radzę szybko sprawdzać, nie wiadomo jak długo link będzie czynny.

Nowy numer: Michael Jackson „Wanna Be Where You Are” J. Period Remix

By uczcić 54 urodziny Króla Popu, J. Period wypuścił remix singla z 1972 roku „Wanna Be Where You Are”. Można powiedzieć, że tchnął w ten klasyk trochę nowego życia, a to dzięki wkomponowaniu w niego niewykorzystanej dotąd partii wokalnej 14-sto letniego Michaela oraz dodaniu nowej aranżacji smyczków. Utwór jest częścią Man or The Music Collection, serii uhonorowującej dokonania Michaela Jacksona, która to z kolei jest częścią dorocznych imprez Spike’a Lee BK Loves MJ.

YahZarah z własnym wykonaniem „I Can’t Help It”

DJ Spinna skrzyknął kilku kolegów do pomocy, m.in Spikea’ Lee, 40Acres oraz J. Period’oda aby nagrać płytę poświęconą Michael’owi Jackson’owi. Co lepsze, ukończony projekt pojawi się na stronie didżeja do ściągnięcia – prawdopodobnie za darmo. Już teraz możecie posłuchać coveru YahZarah „I Can’t Help It”, który również znajdzie się na krążku. Szaleństw się nie spodziewajcie – jest soulowo, spokojnie i z umiarem. Oryginalna wersja w wykonaniu Króla Popu dla przypomnienia tutaj.

Jessie Ware - What's Your Pleasure