stooshe
Nowy teledysk: Stooshe „Let It Go”

Trio Stooshe próbuje ponownie powrócić na scenę muzyczną. Po dobrze przyjętym albumie London with the Lights On oraz klipie „Lock Down” zapowiadającym drugą płytę, dziewczyny postanowiły umilić nam lato i wypuściły wakacyjny teledysk do najnowszego singla „Let It Go”. Całość nakręcona została we Włoszech, wśród wąskich uliczek i z zapierającymi dech w piersiach widokami. Grupa wygląda świetnie i widać, że równie dobrze się bawi. Sam utwór wyznacza odmienny od dotychczasowego kierunek muzyczny bandu, ale jest typową drum & bassową produkcją z mocnym bitem. Czekam na drugi album Stooshe, bo chociaż nie stanowią konkurencji dla Fifth Harmony czy Little Mix, to na pewno przedstawią coś bardziej ambitnego.
Nowy teledysk: Stooshe „Lock Down”

Czy znaleźliście się kiedykolwiek za kratkami? Zapewne nie. Ale być w takim miejscu z zadziornymi dziewczynami ze Stooshe, to sama przyjemność. Dziewczyny zaprezentowały właśnie więzienny teledysk do najnowszego singla „Lock Down” i zapewniam was, że dzieje się tam dużo. Przystojni policjanci, mnóstwo dziewczyn, pościgi, alkohol i kasa, kasa, kasa. Buntowniczki are back! Alexandra, Karis i Courtney powracają w starym stylu po krótkiej przerwie i problemach z wytwórnią, zapowiadając swój najnowszy album, który ma się ukazać w 2016 roku. Dynamiczny utwór i nieco arogancki klip mogą namieszać wśród girlsbandów i ponownie otworzyć zespołowi drzwi do powrotu na scenę muzyczną. Chek it out!
Nowy album: Stooshe London With The Lights On
Doczekałam się (wreszcie!) premiery debiutanckiego krążka Stooshe i… żałuję, że nie jest on EPką. Gdyby wyciąć cały powtarzalny i przewidywalny środek, album zamieniłby się w zaskakujący, energetyzujący soundtrack, idealny na nadchodzące wakacje. Początek to piękna petarda złożona z dobrze znanych singli, którymi dziewczęta z Wysp podbiły serca fanów (w tym moje). Aż do piątego tracku, „My Man Music”, który wprowadza przyjemne wibracje w stylu reggae, jest lepiej niż dobrze. Następnie sinusoida leci w dół – oceńcie zresztą sami, ja tę część pominę, jako że nic nowego i godnego uwagi w niej nie odnotowałam. Lecz ponownie, około numeru „Perfectly Wrong”, wraz z przyjemną sekcją smyków, wystrzela do poziomu, do którego zostaliśmy przyzwyczajeni. Nie zabrakło nawet klimatycznej ballady – rzewny klawisz w „Fly Again” w połączeniu z mocnymi wokalami dziewcząt potrafi chwycić za serce. Nadal żałuję, że cover TLC „Waterfalls” nie znalazł się na końcowej wersji albumu. Na szczęście w ubiegłym roku Stooshe wypuściły EPkę Waterfalls (Remixes), na której dostaliśmy utwór w 5 wersjach – może faktycznie powinniśmy dać odpocząć wyeksploatowanemu w celach marketingowych kawałkowi.
Mimo, że jest nierówne, to wydawnictwo zagości na dłużej w moich głośnikach. Technika, której odmówić dziewczętom nie można, powoduje, że nawet te gorsze numery są znośne. Zawsze zresztą istnieje możliwość stworzenia swojej prywatnej, małej EPki – wystarczy pozbyć się kilku utworów. Poniżej przypominamy ostatni singiel, a zarazem pierwszy kawałek z albumu. Ile gwiazdek dajemy Stooshe za debiut?
Tracklista:
1. “Slip”
2. “Love Me” (feat. Travie McCoy)
3. “Black Heart”
4. “Jimmy”
5. “My Man Music”
6. “Kiss Chase”
7. “Round 2?
8. “Hoochi Mumma”
9. “Your Own Kind of Beautiful”
10. “Put the Kettle On”
11. “Perfectly Wrong”
12. “See Me Like This”
13. “Fly Again”
14. “Turning Me On”
Stooshe na żywo w irlandzkiej edycji „The Voice”
Idealnie pasujący do naszego girlsbandowego tygodnia występ to zasługa Stooshe. Zawładnęły one sceną w irlandzkiej edycji programu „The Voice”, a wykonały „Slip” – singiel ze zbliżającego się coraz większymi krokami debiutanckiego albumu. Nie da się ukryć, że uwielbiam to londyńskie trio, a ich występy na żywo tylko i wyłącznie utwierdzają mnie w przekonaniu, że krążek będzie wart zakupienia. Niesamowita energia i harmonie tworzę podstawę mojej fascynacji. Spróbujcie nie ruszyć chociaż nóżką. Obejrzyjcie zresztą sami!
Nowy teledysk: Stooshe „Slip”
Do pisania o teledysku, jak i o samym kawałku „Slip”, powinnam chyba usiąść za kilka godzin, jak już ochłonę. Stooshe znowu zaprezentowały kawał dobrej roboty – energia, mistrzowski retro klimat i świetne wokale. Ich każdy kolejny utwór powoduje, że nie mogę doczekać się 27-go maja i premiery debiutanckiego krążka. Są wszechstronne, ale jednocześnie konsekwentne, dlatego spodziewam się albumu, który idealnie nadawał się będzie na soundtrack do tegorocznego letniego szaleństwa. Tymczasem klikając play poniżej, decydujecie się na podróż w czasie i wyprawę na kręgle – w sumie w doborowym towarzystwie, więc czemu nie?
Stooshe przełożyły premierę albumu i wypuściły EP Waterfalls (remixes)
Na dniach miała odbyć się premiera debiutanckiego krążka Stooshe, która niestety została przełożona na marzec 2013. Trio z Londynu w ostatniej chwili chce wprowadzić kilka zmian, tak by wypuścić możliwie najlepszy album. Przypominamy również, iż na początku listopada pojawiła się EPka Waterfalls (Remixes), zawierająca remixy coveru TLC, w tym także wersję akustyczną. Poniżej przypominamy oryginalną wersję Stooshe.
Nagrody Mobo rozdane

Nagrody Mobo, rozdawane w Wielkiej Brytanii od 1996 roku, to jedne z bardziej prestiżowych wyróżnień jakie można zgarnąć na wyspach. Tegoroczna gala, prowadzona przez Miquitę Oliver oraz Adama Deacona, odbyła się wczoraj w Liverporze i bezsprzecznie była jedną z bardziej emocjonujących nocy w przeciągu szesnastu lat. Najszczęśliwsza z gali wyszła zapewne Emelie Sandé, która zgarnęła najwięcej statuetek. Niemniej imponujące było wystąpienie TLC, które pojawiły się na scenie odbierając nagrodę ‚Outstanding Contribution to Music’. Był ich to pierwszy występ w Anglii od 1995 roku. T-Boz oraz Chilli potwierdziły informacje o tym, że wrócą w 2013 roku – z filmem biograficznym, nową płytą i trasą. Mam nadzieję, że w związku z tymi planami, zawitają jeszcze do Europy (o Polsce nie marzę). Ciekawostką jest też fakt, że Lisa Lopes miała okazję poprowadzić galę Mobo Awards w 2001 roku. Imprezę uświetniły występy takich gwiazd jak: Stooshe, Misha B, Trey Songz oraz JSL. Gdy tylko pojawią się pierwsze relacje video, od razu zostaniecie o tym poinformowani na Misce, a póki co zobaczcie jak prezentuje się lista zwycięzców w poszczególnych kategoriach:
Best Gospel: Rachel Kerr
Best Jazz: Zoe Rahman
Best Reggae: Sean Paul
Best African Act: D’Banj
Best Song: Labrinth
Best R&B/Soul: Emeli Sandé
Best Album: Emeli Sandé
Best Hip Hop/Grime: Plan B
Best Video: JLS
Best Female Act: Emeli Sandé
Best Male Act: Plan B
Best Newcomer: Rita Ora
Best International: Nicki Minaj
Outstanding Contribution to Music: TLC
Lifetime Achievement Award: Dionne Warwick
Nowy utwór: Stooshe „See Me Like This”
O dziewczętach pisaliśmy już kilkakrotnie. Ostatni raz przy okazji wypuszczenia teledysku do coveru TLC „Waterfalls”. Nie ukrywam, że z ciekawością śledzę kolejne utwory dające przedsmak mającej się pojawić już w listopadzie debiutanckiej płyty. Zaledwie kilka dni temu Stooshe zaprezentowały kolejny singiel „See Me Like This”. Są konsekwentne, czarujące, urocze i pozytywne. Słucha się ich i ogląda je z uśmiechem i przyjemnością. Sprawdźcie sami.
Nowy teledysk: Stooshe „Waterfalls”
Zapowiedziany teledysk do „Waterfalls” ujrzał dzisiaj światło dzienne. Stooshe spisały się na piątkę tworząc bardzo klimatyczny obraz. Mocno odczuwalny jest charakterystyczny styl naszych Brytyjek, a i z łatwością doszukać się można odniesień do oryginału, również dzięki mocno oldschoolowej oprawie. Pojawienie się T-Boz i Chilli, uśmiechających się z aprobatą, potraktować należy jako swoiste błogosławieństwo, co z pewnością jest dodatkowym argumentem przemawiającym „za”. Nadchodzący debiutancki album nie mógł doczekać się lepszego singla, a teledysk do niego jest strzałem w dziesiątkę!
Nowy utwór: Stooshe „Waterfalls”
Fanom R&B przedstawiać tego kawałka nie trzeba. Na wstępie również zaznaczyć należy, iż T-Boz oraz Chilli klepnęły nagranie tego coveru. Zapowiedziany jest dodatkowo ich udział w teledysku. Słów kilka za to warto powiedzieć o Stooshe – brytyjskiej grupie, która już w listopadzie wypuścić ma swój debiutancki album. Przed „Waterfalls”, który jest trzecim singlem z nadchodzącej płyty, dziewczyny zaprezentowały już „Love Me” i „Black Heart”. Członkiniom tego trio talentu odebrać nie można – śpiewać potrafią (godne polecenia są ich wykonania acapella), dobrze się prezentują, nie tylko w żartobliwych teledyskach, a do tego emanują pozytywną energią. Z ciekawością czekam na przyszły miesiąc, by przekonać się, czy na Wyspach urodziło się znowu coś godnego dalszego śledzenia. W tak zwanym „międzyczasie” posłuchajcie ich wersji klasyka TLC w postaci „Waterfalls”. Ocenę, która z pewnością w przypadku takich utworów jest bardzo subiektywna w zależności od stopnia umiłowania oryginału, pozostawię Wam.
