talib kweli
Nowy teledysk: Talib Kweli feat. Miguel „Come Here”

Co by nie mówić o krążku Prisoner of Conscious, Talib Kweli zdecydowanie wybiera dobre single. Dowodem na to jest „Come Here” z gościnnym udziałem Miguela, do którego właśnie powstał fantastyczny, animowany teledysk. Wyreżyserowany przez Galena Pehrsona klip składa sie z 6400 ręcznie(!) rysowanych obrazków przedstawiających dwóch podróżujących w czasie egipskich bogów. Z jednej strony mamy starożytne państwo, z drugiej telefony, samochody i przejażdżkę po Brooklynie. Nie ma to do końca sensu, ale co za pomysł, co za realizacja! Obejrzyjcie koniecznie.
Recenzja: Talib Kweli Prisoner of Conscious

Talib Kweli
Prisoner of Conscious (2013)
Javotti Media, EMI, Capitol

Talib Kweli to artysta, którego fanom nigdy chyba nie będzie dane narzekać na zmianę brzmienia i kierunku, w którym podąża. Biorąc za przykład muzykę rap — wiele razy byliśmy świadkami przemian nie do końca udanych, a nawet gdy były one korzystne, to nie zawsze akceptowane przez słuchaczy.
Słuchając Prisoner of Conscious od razu w uszy rzuca się wiarygodność tego tytułu. Talib od zawsze był raperem skupionym na warstwie lirycznej i oprócz kilku bardzo dobrych bitów, na których w życiu zarapował, nigdy nie był mistrzem w doborze podkładów do swoich krążków. W efekcie skończyło się na przyklejeniu mu łatki rapera od dobrych porad, który raczej nie podbije list przebojów — nawet tych hip-hopowych. Większość bitów brzmi nieźle, ale jednak czegoś im brakuje. Brzmią tak, jakbyśmy dziś mieli 2002 rok i na sklepowe pułki trafiał właśnie jego debiutancki solowy album Quality. Odwieczna chęć wdrapania się na radiowe częstotliwości nie udaje się i tym razem. Mimo głośnych nazwisk na liście producentów, ewidentnie słychać, że są to raczej bity drugiej lub trzeciej kategorii, a nie najlepsze produkcje bitmejkerów, którzy udzielili się na tym wydawnictwie: S1, Harry Fraud, RZA czy J. Cole.
To, co najlepsze na płycie wiąże się z głośnymi nazwiskami. Zarówno Kendrick Lamar, Curren$y, Miguel, jak i Melanie Fiona wykonali dobrą pracę dostarczając udane teksty i wokale. I właśnie wykonane wspólnie z nimi utwory „Push Thru”, „Ready Set Go” oraz „Come Here” to najmocniejsze punktu tej produkcji. Poza nimi zbyt wiele tu jednak wtórnych numerów jak np. kolaboracja w „Before He Walked” z Nell’ym, który od jakiegoś czasu jest coraz mniej wiarygodny i atrakcyjny jako raper.
Album jako całość brzmi równo, ale jest to bardziej wada niż zaleta — monotonia i brak innowacji to w dzisiejszych czasach zdecydowanie minus w przypadku muzyki. Tym bardziej, że samplować można na różne sposoby, a tutaj niestety pocięte sample brzmią identycznie jak te przed dziesięcioma laty. Kweli udowodnił, że jest raperem najlepiej czującym się w klimatach okołosoulowych i nie zamierza zbytnio się od nich oddalać. Dla wieloletnich fanów to plus, dla koneserów i poszukujących czegoś świeżego nie jest to pozycja obowiązkowa.
Stream nowego albumu Taliba Kweli!
Nareszcie mamy okazję w pełni posłuchać nowego materiału od mistrza lirycyzmu na rapowych bitach. Na dzień przed oficjalną premierą maestro Kweli oferuje swój nowy krążek Prisoner of Conscious w formie internetowego odsłuchu. Po tym jak duży rozgłos uzyskały zapowiadające płytę single „Rocet Ships” oraz nagrany wspólnie z Miguelem „Come Here”, teraz mamy okazję usłyszeć pozostałe utwory tworzące piątą solówkę artysty. Talib jak zwykle oferuje bardzo dużo ciekawych metafor oraz przemyśleń w formie swoich zawiłych i inteligentnych tekstów, które podparte soulowymi produkcjami składają się w niezłą i spójnie grającą całość. Raper podkreślał, że inspiracjami dla nowego projektu były między innymi klasyczne rapowe albumy – The Love Below oraz The Miseducation of Lauryn Hill — co zdecydowanie jest słyszalne w tym co proponuje nam reprezentant Brooklynu. Warto także zwrócić uwagę na ciekawe kolaboracje. Na CD Talib dzieli mikrofon z Kendrickiem Lamarem, Marshą Ambrosius, Nellym, Curren$ym oraz kilkoma innymi wartościowymi artystami. Całość z pewnością przypadnie do gustu fanom klasycznego brzmienia, które od lat charakteryzuje autora albumu. Wciskajcie play i dajcie znać jak się podoba!
Nowy utwór: Talib Kweli feat. Miguel „Come Here”
Szykując się do premiery swojego kolejnego krążka Prisoner Of Conscious Talib Kweli udostępnia skierowany w stronę kobiet utwór „Come Here”. Singiel nagrany wspólnie z Miguelem jest sporą niespodzianką i dość niespodziewaną kolaboracją, aczkolwiek jest to zaskoczenie z rodzaju tych miłych. Album na sklepowych półkach pojawi się 23 kwietnia, zatem będzie kolejnym po wydawnictwie Kid Cudi’ego krążkiem, który będzie dostępny w sprzedaży tego dnia. Jak brzmi Poszukujący Prawdy* w połączeniu z Miguelem? Jak dla mnie Panowie współgrają świetnie. Sprawdźcie jednak sami i dajcie znać jak się podoba!
Debiut Sophii Danai
Słychać, że źródłem inspiracji i muzycznym rodowodem piosenkarki Sophii Danai jest soul. Jak sama mówi podsłuchiwała Ninę Simone i Billie Holiday. Właśnie wypuściła singiel pt. „The End” z gościnnym udziałem Taliba Kweli. Nasze uszy owija w tym kawałku wyostrzony przez odpowiedni efekt wokal wykonawczyni i agresywne wersy Taliba. Wszystko toczy się w dość dynamicznym tempie wzmocnione przez gitarowe riffy. 23 kwietnia wychodzi EP wokalistki pt. Wishing Well. Ciekawe jak kształtuje się reszta materiału i czy są jeszcze inni ciekawi goście na tym wydawnictwie.
Spike Lee bohaterem dla Skyzoo
Chodzą słuchy, że Spike Lee jest już nieważny, może i kiedyś był ważną postacią, ale dziś grzeje tylko tyłek na swoim miejscu przy parkiecie w Madison Square Garden oraz żałuje, że to nie on wyreżyserował Django Unchained. Niejaki Skyzoo zamiast hejtingu, uprawia loving, zarówno w utworze , jak i teledysku do „Spike Lee Was My Hero”. Autor tego kawałka, MC z Brooklynu, zdaje się mieć głęboki szacunek dla znanego reżysera. Wyrazem tego uznania, jest m.in. klip, który właśnie pojawił się w sieci. Video wyszło spod ręki Alexa Ghassana, samo nagranie zaś wyprodukował Tall Black Guy. Skyzoo nawija na podkładzie usłanym z dęciaków i zapętleń, otacza się zaś przedmiotami i miejscami silnie związanymi z postacią Spike’a. Wychodzi mu to całkiem nieźle, może dlatego, że zmobilizowała go obecność innego zawodnika – mocnego – rodem z Brooklynu. Talib Kweli również swoją zwrotką składa w pewnym sensie hołd dorobkowi reżysera. Klip zawiera też krótki, gościnny występ samego zainteresowanego. Razem w akcji możecie ich obejrzeć poniżej, zaś jeśli chcecie posłuchać Skyzoo w większej ilości, to wydał album – A Dream Deferred.
Nowy projekt okładki Prisoner of Conscious
To, że projekt okładki pojawił się w sieci, utwierdza nas w przekonaniu, że album Taliba Kweli Prisoner of Conscious jednak wyjdzie 23 kwietnia tego roku, po tym jak jego premierę odłożono o prawie sześć miesięcy. Sama okładka? Intrygująca rzecz można. Znaki przypominają nieco pismo arabskie, zaś zapis EDT. 01, może sugerować, że projektów lub samych okładek będzie więcej. Odwrócony obraz? Może właśnie sam obraz jest reprezentacją świadomości, świata myśli i jeśli chcemy się z niego wyrwać, warto czasem zajrzeć, co jest po jego drugiej stronie (podświadomość, świat czystego istnienia, bycia bez myśli). Więcej domysłów snuć nie będę, spytać mogę jedynie: Co Wy o tym sądzicie. Zostawcie nam swoje opinie.
Tracklist:
1. Human Mic
2. Prisoner Of Conscious
3. Ready Set Go, featuring Melanie Fiona
4. Upper Echelon
5. Letter From The Government
6. High Life, featuring Rubix; Bajah
7. Kilo’s of Love
8. Before He Walked, featuring Nelly
9. Come, featuring Miguel
10. Push Thru, featuring Curren$y; Kendrick Lamar; Glen Reynolds
11. Hold It Now
12. Delicate Flowers
13. Hamster Wheel
14. Rocket Ships, featuring Busta Rhymes
15. Favela Love, featuring Seu Jorge
16. Can’t Barely Breathe, featuring Amber Strother
Dwa nowe utwory od Taliba Kweli
W ciągu ostatnich kilku lat Talib Kweli wypadł trochę z obiegu w rapgrze. Jego pierwsze trzy solówki zapisały się w historii jako całkiem udany pomost łączący podziemny i mainstreamowy hip hop (kto inny na miał na jednym albumie bity od Madliba, Pete Rocka, Kanyego i will.i.ama?), wydane 2 lata temu Gutter Rainbows było natomiast aktem ponownego zejścia do stricte undergroundu. Zapowiedziany na 23 kwietnia album Prisoner of Conscious prawdopodobnie nie przywróci dawnego blasku jego karierze, ale zgodnie z obietnicą rapera ma ustabilizować jego pozycję jako czołowego reprezentanta conscious rapu. Ostatnio w sieci pojawiły się dwa nowe tracki, które najprawdopodobniej trafią na Więźnia Świadomości. Pierwszy to “Art Imitates Life” z featuringami Black Thoughta i Rah Diggi, drugi to “One Two” z gościnnym udziałem Jae Millza i Oh No (prawdopodobnie autora podkładów do obu numerów). Czekamy zatem na album, no i może na jakieś aktualne stanowisko odnośnie rzekomej reaktywacji Black Star.
Nowy teledysk: Talib Kweli & Ryan Leslie „Outstanding”
Nowy obraz dla wszystkich fanów Taliba. Reprezentujący nowojorską scenę raper powraca z nowym klipem do utwory z mixtejpu Attack the Block pt. „Outstanding”. Gościnnie mamy okazję usłyszeć także człowieka orkiestrę Ryana Leslie, który w tym utworze śpiewa, rapuje, oraz jest odpowiedzialny za reżyserie teledysku. Właściwie jedyne czego Ryan się nie podjął to produkcja bitu, który tym razem dostarczył Boi-1da. Zarówno utwór jak i klip niosą ze sobą pozytywne i lekkie przesłanie – jak najbardziej polecamy!
Nowy utwór: Talib Kweli „Fly Away” ft. Jessica Care Moore
Premiera nowego mixtape’a Attack The Block na początku września, a Talib Kweli częstuje nas kolejnym kawałkiem z tego wydawnictwa. „Fly Away” to chyba jeden z lepszych dotychczas udostępnionych uwtorów. Sampel z “She’s Got Her Ticket” Tracy Champan na pewno robi swoje, do tego świetna końcówka w wykonaniu poetki Jessici Care Moore. Aby takich więcej. Odsłuch poniżej, do tego słowa rapera na temat Attack The Block:
„Zaczynam ekscytować się mixtape’em zrobionym z ziomkiem Z-Tripem, „Attack The Block”. Wydamy go za tydzień od dziś, ale chcę, żebyście wszyscy byli tak podekcytowani jak ja, więc wypuszczam kolejną zapowiedź. „To The Music” spotkało się ze wspaniałym przyjęciem w zeszłym tygodniu, więc mam nadzieję, że ten polubicie równie mocno. Wielkie podziękowania dla Jessci Moore Care za niesamowity wiersz na samym końcu. Nazywanie „Attack The Block” zwykłym mixtape’em byłoby niesprawiedliwe. Raperzy w obecnych czasach wydają cokolwiek i nazywają to mixtape’em. Nie ja. Z-Trip jest prawdziwym mistrzem. To jest album, który możesz włączyć w każdej sytuacji i pozwolić mu cię kołysać. Przygotujcie sie na mixtape pelen dobrego scratchingu, cuttingu i zamyślenia. „Attack The Block”, 12 września”


